Witam
Wędkuje od kiedy pamiętam zawsze przykładnie do tego podchodzę,nigdy nie zostawiam po sobie śmieci na łowisku,boli mnie to że wszyscy tak nie robią,uważam ich za kompletnych kretynów,bo przecież kiedyś ich potomkowie będą wędkować a śmieci deprymują każdego kto przy nich łowi.
Złapane ryby najczęściej wypuszczam,ponieważ zbytnio nie smakują mi,oraz że nie chce mi się ich skrobać zawsze, mam nadzieje że ponownie się z nimi spotkam gdy będą większe.
Nie toleruje nowinek technicznych a przede wszystkim echosond, elektronicznych sygnalizatorów oraz rodem z bajki samo zacinających ciężarków czy spławików dla mnie to bezsensowne ponieważ traci się całą przyjemność z wytropienia ryby oraz z jej zacięcia. POZDRAWIAM