Wiadomości: Koło PZW nr 85 Smolec

powrót na stronę koła

Sandacz - grudniowa lokomotywa

Sandacz - grudniowa lokomotywa

Dzisiejszy wypad do ostatniej chwili był niepewny. Prognozy podawane w necie i tv różniły się co prawda nieznacznie, jednak oscylowały wokół magicznego zera stopni. Zaraz po przebudzeniu wychodzę na spacer z psem i pierwsze co czuję, to przenikliwie zimny wiatr. Idąc alejką widzę jednak zmarszczoną…

czytaj więcej »

Polesia czar VII

Polesia czar VII

Lipcowa niedziela od rana była mokra. Zaczęło padać późnym wieczorem, w nocy lało już porządnie, nad ranem trochę zelżało, ale wciąż padało. Psuło to trochę nasze plany. Dzień wcześniej znów razem z kumplem znaleźliśmy nasze klenie, które tym razem ulokowały się pod konarami kilku gęsto rosnących wi…

czytaj więcej »

Nocka nad Odrą

Nocka nad Odrą

Mieliśmy ambitny pomysł, by z okazji trzecich urodzin syna całą rodzinką wyskoczyć na kilka dni pod namiot nad Turawę, jednak ostatnie prognozy zapowiadające czwartkowy front z deszczem i burzami pokrzyżowały nasze plany. Samochód był już zapakowany, śpiwory, namioty sprawdzone, pies oddany pod dobr…

czytaj więcej »

Dzień niespodzianek

Dzień niespodzianek

Kolejny wypad za kleniem.Pogoda zmieniła się diametralnie. Temperatura spadła pewnie z 10C, ciśnienie też zaczęło spadać, słońce się schowało i zaczęło wiać. Nie wróżyło to niczego dobrego, niemniej pogoda sama w sobie była bardzo wędkarska, więc postanowiłem jej nie zmarnować. Przez godzinę nie dzi…

czytaj więcej »

Kwietniowe płotki

Kwietniowe płotki

Wczorajsze wieści znad wody nie były zachęcające. Poziom bardzo wysoki, woda brudna...Niemniej miałem już robactwo, miałem zanętę, pszenica i pęczak też zaparzone - postanowiłem pojechać i nawet nad bezrybną wodą posiedzieć i odpocząć. Na miejscu jestem po dziesiątej. To co zobaczyłem docierając do …

czytaj więcej »

Wyprawa nad Odrę

Wyprawa nad Odrę

Pogoda bliżej nieokreślona - pochmurno z przejaśnieniami i duszno, mimo że na mijanym autostradowym termometrze jedynie 18 C. Czasami jakiś podmuch wiatru i wtedy robiło się przyjemnie.Po dotarciu na miejsce, przedzieram się w stronę Odry przez pokrzywy, które już niemal dorównują mi wysokością. Wod…

czytaj więcej »

Życiówka

Życiówka

Wczoraj zamiast standardowego podania godziny, o której będzie nad wodą, Tomek przysłał mi link do prognozy pogody, według której dziś miało potwornie wiać i padać. Temperatura miała oscylować w granicach +1C, jednak odczuwalną określono na -15C.Nie było to zbyt optymistyczne, więc jakoś tak ostrożn…

czytaj więcej »

Trafiłem sandacza

Trafiłem sandacza

Zacząłem tam, gdzie wczoraj skończyłem. Oczywiście na wolframie wisiał kogut. Godzina macania miejscówki nie przyniosła nawet pstryknięcia. Ruszyłem dalej i w końcu pierwsze puknięcie. Oczywiście zbyt delikatne, by je zaciąć. Poprawiam raz, drugi, trzeci... trochę w lewo, trochę w prawo, wolniej, sz…

czytaj więcej »

Życiówka z małej rzeczki

Życiówka z małej rzeczki

W piątek umawiamy się z Danielem na nockę. Jego Wujek namierzył jakieś oczko wodne, w którym po zmierzchu zaczynają brać piękne japońce i koluchy - zwane tu byczkami. Umawiamy się trochę wcześniej, by przed zasiadką zdążyć trochę pospinningować na jednej z opolskich rzeczułek. W umówionym miejscu me…

czytaj więcej »

Gorączkowy start

Gorączkowy start

W środę mnie złamało. Rano dziwny ból głowy, który zbagatelizowałem, gdy popołudniu doszło drapanie w gardle, a wieczorem ból stawów - już wiedziałem co się dzieje. Czwartek był od początku fatalny, bo wszystkie te dolegliwości trzymały się mnie jednocześnie. O zwolnieniu nie mogło być mowy, trzeba …

czytaj więcej »

Odrzańskie okoniowanie

Odrzańskie okoniowanie

Mimo, że pogoda nie pachniała spinningiem, od rana mnie nosiło. Przeglądałem swoje wędkarskie zapiski sprzed roku i zastanawiałem się, czy w wodzie czuć już jesień. Zeszłoroczny wrzesień nie wyglądał ciekawie. Czasami coś skubnęło na kanałach – przeważnie pojedyncze okonie, na Odrze trafił się…

czytaj więcej »

Rozgryźć klatkę

Rozgryźć klatkę

Klatka, przy której zaparkowałem niemal w samo południe wyglądała bardzo obiecująco. Piękny 'gruby' warkocz przechodzący nagle w niemal stojącą wodę. Stojącą tylko z wyglądu, ale o tym przekonać się miałem później. Zajmuję więc miejsce u zaprądowej nasady główki. Spokojny, wsteczny prąd ciągnie pod …

czytaj więcej »

Medalowe płocie na otwarcie sezonu

Medalowe płocie na otwarcie sezonu

Chciałbym pochwalić się Wam swoim otwarciem sezonu spławikowego, który rozpocząłem w niedzielę na jednym ze starorzeczy Odry. Dzień wcześniej, chodząc tam za okoniem zaryzykowałem trochę, podsypując miejsce pęczakiem przygotowanym na sposób 'podlaski', bo nie wiedziałem jak tutejsze ryby na niego z…

czytaj więcej »

Polesia czar VI

Polesia czar VI

Od samego rana słonko miło przygrzewało. Nad głową złowieszczo bzyczało kilka komarów, na szczęście nie były głodne i tylko leniwie unosiły się na lekkim wietrzyku. Trudno było uwierzyć, że to już grudzień. Woda lekko trącona, jednak słońce mocno ją prześwietlało. Zaczynam od oliwkowego kopyta. Po o…

czytaj więcej »