Od kwietnia do września uganiam się za białymi drapieżnikami po wszelkich płynących wodach mazowsza. Główną bronią są wszelkie rękodzieła, na punkcie których mam po prostu hopla...no i oczywiście hornet dace:) we wrześniu zaczynam szukać sandacza w wiśle...Sporadycznie w ciągu roku można mnie spotkać podczas spływu narwią od Pułtuska do Zegrza. Szczupaki? co roku tydzień ostrej szwedzkiej orki...w Polsce szkoda mi czasu na szukanie zębatych pistoletów...
Brak dodanych komentarzy
Brak dodanych postów