Na co dzień ojciec trójki dzieciaczków, facet z krwi i kości a od niedawna wędkarz...
Swoją przygodę w wędkarstwem zacząłem w szkole podstawowej kiedy to mój sąsiad wraz z Ojcem zabrali mnie po raz pierwszy nad wodę. Wtedy łapałem pod okiem w/w nie mając karty wędkarskiej. Później jakoś tak wyszło że nie miałem czasu na wędkę i poświęciłem się edukacji.
Obecnie już na poważnie zaczynam zajmować się wędkarstwem , zdobyłem KW i już pełnoprawnie łapię bakcylem wędkarskim swe dzieci zarażając :)
Moja maksyma : nie po ryby a na ryby !!!! ...RYBA TEŻ CZŁOWIEK :)