Witam całą społeczność wędkarską... Jeszcze się uczę w średniej szkole. Łowię od dłuższego czasu a osobą która mnie zaraziła tym hobby jest mój tato i w części dziadek. Jak na razie pozostaję wierny mojej jedynej rzece - Narew. Łowię na odcinku Janczewo-Kalinowo i czasami wypadam w okolicę Nowogrodu... Drugą rzeką która mnie zauroczyła to Pisa (zbyt małe mam doświadczenie w tej rzece więc nie będę się o niej wypowiadał)... Choć ryb w Narwi nie ma zbyt wiele, to uczy ona pokory... Potrafię przez 2 miesiące nic nie złowić i nadal mam w głowie tą jedną rybę, która gdzieś na mnie czeka... Tak, 2 miesiące... Ale potem natura mi to wynagradza w różny sposób. Zachęcam wszystkich do wypuszczania ryb i nie zostawiania śmieci nad wodą bo to nie na miejscu...
Pozdrawiam wszystkich i życzę udanych połowów. ;)