Jestem osobą wolnego zawodu, więc nie zawsze mam czas na wyprawy wędkarskie. Wyprawy wędkarskie planuję raczej z dużym wyprzedzenie i nie koniecznie nastawiam się na złowienie ryby, ponieważ jak już jestem nad tą wodą rozstawiony z zarzuconymi kijami, to wówczas się wyłączam, o niczym nie myślę, połączenia telefoniczne tylko z rodziną i wówczas zaczynam ładować akumulatory.
Złowienie ryby traktuję jako mały, bardzo przyjemny zastrzyk adrenaliny.
Jestem zwolennikiem połowów gruntowych, i nie koniecznie zabieram ryby do domu.
Moją inną drugą pasją jest strzelectwo sportowe (na poziomie amatorskim, bez szaleństw) www.bkgb.pl oraz samoloty i drony RC (bardziej samoloty)