Wędkarstwem zaraził mnie mój tata gdy miałem 6 lat. Całymi dniami pływaliśmy po Kalwie w okolicach Pasymia łowiąc piękne garbusy, węgorze i szczupaki. Od kilkunastu lat praktycznie tylko spininguję. Początkowo Narew ,ostatnio tylko przepiękne małe rzeczki i Wisła.
Brak dodanych komentarzy