Zaloguj się do konta

Jezioro Drzewiany I (J-44)

Zapominane jezioro w miejscowości Drzewiany, przez miejscowych nazywane „Dolnym”, „Szkolnym” lub „U Włodka”, znajdujące się 8 km od Bobolic.

Płytki i bardzo mulisty zbiornik wielkości 4,33ha i zaledwie 2m. Głębokości.W sezonie całkowicie zarośnięty glonami, najbardziej dostępny dla wędkarzy jesienią lub wczesną wiosną. Niestety bardzo mało stanowisk, zaledwiecztery pomosty i ciężko dostępna, bagnista, wręcz niebezpieczna linia brzegowa, która jest znana tylko "tubylcom".

Nie polecam próby samotnych podróży z powodu podwójnego dna, w które można naprawdę głęboko wpaść.Spacer przypomina dzień na poligonie, zatopione w bagnie opony, kłody, specjalne przesmyki po drzewach mają ułatwić przejście dookoła jeziora.

Co do rybostanu, możemy liczyć na duże liny, płocie, karasie, krasnopióry, króluje szczupak i śladowe ilości okoni.Jezioro potrafi być chimeryczne i zniechęcać gości brakiem brań lub widokiem ryby, ale naprawdę one gdzieś tam są i czekają na swojego wędkarza.Z powodu głębokiego mułu odradzam łowienie na tradycyjna metodę gruntową, zestaw ginie w mule i zaroślach, dobrą alternatywą jest zestaw spławikowy, bat lub odległościówka.

Ryby możemy szukać wszędzie pod trzciną, jak i na środku jeziora, dno jest równe, nie licząc zarośli, które miejscami tworzą podwodne glonowewyspy. Nie ma co kombinować z przynętami ryby tutaj, lubią wszystko.Kilka ciekawostek na temat tego jezioro. 

Z opowieści, mieszkańców jezioro było kiedyś, czyste i głębokie, ma bogatą historię,za czasów wojny "Drawehn" bo tak nazywała się miejscowość, doszło do rozbrojenia wsi. Podobno cała broń, amunicja, sprzęt wojskowy, który został znalezizonyzostał zatopiony w jeziorze.Były przeprowadzane badania dna jeziora poprzez nurków oraz archeologów, którzy szukali pozostałości po wojnie, opowiadano również o zorganizowanych grupowych odłowachsieciami, prawdopodobnie kłusowników z innych wsi.

Mieszkańcy wiele lat, dbali i bronili jeziora ciesząc się nim, jako kąpieliskiem i łowiskiem, miło spędzając czas łowiąc naprawdę dużo, dużych ryb.Z biegiem czasu jezioro zaczęło zarastać i powoli schnąć, miejscowi wpuścili Amury, bo jak twierdzili, amur miał wyjeść glony. Amury zostały szybko wykłusowane,a jezioro zmieniło się w sezonowe, zarośnięte bardzo muliste, bo prawie (do 6m głębokości mułu) łowisko.

Opis łowiska

Mapa

Opinie (0)

Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.