Zaloguj się do konta

Jezioro Pomocnia

Jako mieszkaniec Warszawskiego Imielina przed wyjazdem na ryby zawsze pojawia się problem w postaci gigantycznych korków, długiej drogi dojazdu i perspektywy spędzenia kilku godzin w samochodzie przed dojazdem na łowisko.
Prawda jest taka, że co weekend pokonywanie 400 km w obydwie strony jest dość słabe. Od dłuższego czasu szukałem jeziora w bliskim pobliżu Warszawy. Udało mi się takie namierzyć. Nazywa się Pomocnia i jest idealne na weekendowe wypady, jeśli ktoś nie chce jechać 200 km w jedną stronę.
Miejscówka ta ma kilka mocnych plusów:
Z Ursynowa dojazd do tego miejsca zajmuje jakieś 1.5-2 godziny.70% tego czasu to przedostawanie się przez Warszawę. Gdy już wyjedziemy z miasta do ośrodka mamy jakieś 40 minut.
Jezioro znajduje się na terenie schroniska wędkarskiego PZW. Żeby tam się dostać trzeba mieć kartę wędkarską wraz z opłaconymi składkami i należeć do Mazowieckiego PZW. To oznacza, że na terenie ośrodka nie spotkamy,żadnych dzieci, kajakarzy, skuterów wodnych i czegokolwiek co by mogło zakłócić nasz połów.
Ceny wynajmu domku są śmiesznie niskie. Bo 15 zł za noc w dość komfortowych warunkach to żaden wielki pieniądz. W domku znajduje się wszystko co wędkarz potrzebuje.
Cały ośrodek ma dobrą infrastrukturę, czyli są pomosty łódki, stanowisko do obrabiania ryb, parking dla samochodów. Nad wszystkim czuwa administrator ośrodka, którego nie sposób spotkać trzeźwego, ale to nie stanowi problemu. Pomimo upojenia, kontroluje sytuacje. Nie warto się go pytać o jakieś rady bo na jedno te same zadane pytanie potrafi odpowiedź na dziesięć różnych sposobów i za każdym razem zmieniając odpowiedź.
Obok ośrodka w promieniu 5 minut piechotą jest sklep spożywczy z cenami bardzo konkurencyjnymi w porównaniu do tego co jest w Warszawie.
Ostatnim plusem jest tego miejsca jest fakt, że jak nie idzie nam ryba zawsze możemy pójść do lasu na grzyby, albo nad rzekę i tam łowić.
Co do ryb. To są. Przeważnie Okonie i Płocie oraz Szczupaki. Mówię o tym co udało mi się wyłowić. Z relacji innych wędkarzy słyszałem, że jest wiele innych ciekawych ryb, ale jakoś nikt nie mógł mi pokazać albo w jakiś inny sposób to udokumentować. Ciężko jest nad tym jeziorem czegoś nie złowić, ale żeby jakieś ciekawe duże okazy były to nie zauważyłem, ale to nie znaczy że ich nie ma. Biorąc pod uwagę ilość wędkarzy, którzy przyjeżdżają tam, to ryba musi być.
Moim zdaniem jest to idealne miejsce na weekendowe albo jedno dniowe wypady na ryby po za Warszawę. Blisko, bardzo fajne warunki no i jest co łowić. Byłem tam już dwa razy i w tym roku na pewno przejadę się jeszcze kilka razy.

Opis łowiska

Mapa

Opinie (8)

użytkownik

No zachęcający artykuł, być może też się tam wybiorę. [2011-03-20 18:36]

neuroup

Jeśli nie masz czasu zbyt daleko jechać, to jest to bardzo fajne miejsce. Ten ośrodek otwarty będzie z ostatnim dniem Kwietnia, ale warto zadzwonić i się upewnić. [2011-03-21 00:33]

Dap

szkoda że kolega zapomniał o takich rybach jak karp i amur które tam są i to cąłkiem ładne i wbrew pozorom nie trudne do złowienia. [2011-03-22 17:03]

neuroup

Nie zaprzeczam, ale wyznaje zasadę, że jeśli nie zobaczę albo nie złapię to nie uwierzę. Jak tylko to nastąpi uzupełnię wpis. Byłem tam dwa razy i o tych rybach słyszałem tylko z opowieści. [2011-03-22 20:21]

robmar2007

Witam,

Komentuję, bo właśnie spędziłem dwa dni w tej stanicy.

Pisze o kolega o komfortowych warunkach... Ja uważam, że warunki są dramatyczne. Domki stare, brudne i nieremontowane od lat. Wyposażenie fatalne a kołdrę lub poduszkę lepiej zabrać z domu, bo jakość i czystość tego, co na miejscu, jest fatalna.

Pisze kolega o infrastrukturze... To że jest wspólna umywalnia, toalety i prysznic z ciepłą wodą, to chyba minimum? W domkach tylko wiadra, miednice i wyposażenie kuchenne tak brudne, że ja nie odważyłbym się przygotować posiłku. Miejsce do czyszczenia ryb sąsiaduje ze śmietnikiem (w ciepłe dni roje much i smród), a na terenie ośrodka mozna natknąć się na odchody (być może psie?).

Jeśli wędkarz nie musi jeść, spać i myć się samo jezioro może się podobać. Cztery pomosty i miejsca do zarzucenia wędki zaspokoją nasze potrzyby kontaktu z wodą, a gdy zechcemy skorzystać na wyposażeniu są solidne łódki (w standardzie tylko jeden ciężarek).

Zachowania kierownika ośrodka nie będę komentował. Musi być zestresowany warunkami w jakich pracuje. Ma wyraźną słabość do niewiast, co pokazuje starając się być za wszelką cenę jowialnym. Czy mu to wychodzi? Rzecz ocenna. Ale z grzecznością ma to niewiele wspólnego:(

Znam kilka stanic PZW. Wszystkie prezentują zbliżony poziom, choć stanica nad jez. Pomocnia to raczej relikt przeszłości. Opłaty są faktycznie niskie, ale gdyby były kilka złotych wyższe ośrodek natychmiast by opustoszał.

O braku ryb napiszę komentując opis łowiska.

Pozdrawiam

[2011-07-18 08:50]

kaktus4

był ktoś może tam w tym roku ? [2012-05-19 17:50]

michal0087

Witam kolegów ja byłem na Pomocni dzisiaj z racji tego, że niedaleko mam działkę, w związku z tym nie korzystałem z noclegu, domki z zewnątrz nie wyglądają powalająco co potwierdzały by wcześniejsze komentarze natomiast sądząc po zdjęciach zamieszczonych na stronie ośrodka są całkiem przyjazne. Trochę się obawiałem, że na jeziorze będzie tłok ale ku mojemu zaskoczeniu z pomostów korzystało ok 8 wędkarzy plus jeden na łódce więc było ok. O rybach się nie będę wypowiadał ponieważ nic nie złowiłem ale pojechałem tam dzisiaj bardziej na zwiad niż łowienie, moim zdaniem łowisko jest przyjemne a samo jeziorko bardzo ładne. Polecam wypożyczenie łódki cena śmieszna bo 15 zł za dobę. Za tydzień wybiorę się z większą ilością przynęt i wtedy mam nadzieję napiszę co tam można złapać. [2012-06-03 22:06]

arci1970

Super miejsce. Byłem nie raz i wybieram się na weekend [2017-05-26 10:08]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej