Zaloguj się do konta

Lubkowice - Ząbrowo - Bogucino

Kiedyś łowienie na tym odcinku można było rozpocząć dojeżdżając prawie do samej rzeki, na wysokości najlepszej miejscówki „Pod linią” (pod linią wysokiego napięcia). Niestety, obecnie ze względu na zniszczenie drogi przez ciężkie pojazdy jest ona praktycznie nieprzejezdna.
Stąd najlepszy dojazd mamy dojeżdżając do mostu Ząbrowie z Kołobrzegu drogą wojewódzką 162 lub z Karlina do Gościna drogą powiatową 150, a następnie drogą wojewódzką 162.
Samochód pozostawiamy na parkingu za mostem, gdzie od wielu lat spotykają się wędkarze z całej Polski na różnej rangi zawodach wędkarskich, począwszy od zawodów okręgowych Polskiego Związku Wędkarskiego w Koszalinie, a na kończących sezon trociowo-łososiowy na Parsęcie zawodach ogólnopolskich „Salmo Parsęty”, organizowanych przez Klub „Salmo” z Kołobrzegu.
Tak jak „Łąka daszewska” kojarzona jest z Towarzystwem Miłośników Parsęty z Białogardu, tak właśnie most w Ząbrowie z Klubem „ Salmo” z Kołobrzegu.
Aby dotrzeć „Pod linię”, musimy przed mostem skręcić w prawo w polną drogę i przejechać nią dwa kilometry w górę rzeki, albo pozostawić przy drodze samochód i dalej pójść pieszo. Takie rozwiązanie jest bardzo korzystne, ponieważ wracamy do samochodu łowiąc i nie tracimy czasu na powrót.
Bardzo długi zakręt przed miejscówką „Pod linią” obławiamy bardzo systematycznie, praktycznie
każdym miejscu spodziewać się możemy gwałtownego brania. Na omawianym fragmencie rzeki na dnie zalegają pojedyncze duże głazy i różnej wielkości kamienie (tarlisko) .„Pod linią” rzeka zwęża się i skręca lekko w prawo, by następnie odbić (szybki nurt) w lewo. Na odcinku kilkuset metrów w dół rzeki na dnie zalegają różnej wielkości kamienie.
Schodząc w dół rzeki obławiamy „klatki w krzakach i tu, szczególnie w okresie letnim, możemy być bardzo mocno zaskoczeni, kiedy naszą trociową wahadłówkę zaatakuje piękny, ponad półkilogramowy okoń. Szczupaki takiego zdziwienia na pewno nie wywołają.
Kiedy dotrzemy do wysokiego, łąkowego brzegu, obławiamy rzekę na całej szerokości, ze szczególnym uwzględnieniem linii brzegowej. Na końcu łukowatej prostej ponownie mamy utrudnienia w postaci faszyny, proponujemy ten odcinek ominąć i wejść w krzaki. Co prawda tu również są pale po faszynie, ale znajdują się blisko brzegu i nie stanowią specjalnego utrudnienia, o ile będziemy kontrolowali prowadzenie naszej przynęty.
Po długiej prostej rzeka skręca wprawo i mamy ponownie bardzo ciekawy odcinek rzeki, aż do kolejnej kamiennej starej rafy, w której na przewężeniu silny nurt wyżłobił głęboką rynnę.
Za rafą znajduje się bardzo głęboki dół, w którym miejscowi wędkarze po uprzednim nęceniu łowią na groch, pszenicę i kukurydzę leszcze, płocie i Henie.
Ostatni bardzo szeroki (ok. 50 m) fragment rzeki przed mostem stanowi tzw. „Pigalak”. Jest to prosta o średniej głębokości 1,5 m, na której łowione są duże ilości keltów troci i łososi, niejednokrotnie jeden wędkarz stoi obok drugiego po obu stronach rzeki. Podobnie jest za mostem, z tą różnicą, że prawy brzeg do zakrętu jest praktycznie zarośnięty.
Za zakrętem położony jest najciekawszy fragment rzeki, ze zwaliskami, głazami, zakrętami, czyli bardzo urozmaicony i naprawdę malowniczy. Dalej, aż pod Bogucino rzeka szeroko płynie wśród łąk Oprócz łososiowatych, ten odcinek rzeki zamieszkują inne gatunki ryb z Heniem, jaziem i płocią na czele.
Wczesną wiosną częstą zdobyczą trociarzy są wielkie, metrowe, pełne ikry (okres ochronny) samice szczupaka. Pod żadnym pozorem nie wolno ich zabierać! Niebawem będą odbywały tarło na licznych starorzeczach od Bard po Ząbrowo.

Opis łowiska

Mapa

Opinie (0)

Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

Czytaj więcej