Rzeka Czarna Woda odcinek na wysokości Górzyc

/ 1 komentarzy

głębokość to jakiś 1 m wystepuje tam dużo płoci i ukleji czasem są tam jeszcze okonie to bardzo dobre miejsce na lowienie batem.Mój wujek chyba 3 lub 4 lata temu złowił 3 płocie które miały po 30cm-35cm.Dobra zanęta i morze wam też się to uda.Dołącze jeszcze link ze zdjęciem z gogle maps gdzie odrazu morzecie zobaczyć dojazd bo na prawde polecam to miejsce co prawda rekordu tam nie złapiecie ale można spokojnie wypocząć na łonie natury.


LINK ZE ZDJĘCIEM


http://maps.google.pl/maps?hl=pl&ll=50.968691,16.825932&spn=0.001029,0.002411&sll=32.957851,-80.170134&sspn=0.010965,0.01929&vpsrc=6&t=h&z=19


Rzeka Czarna Woda odcinek na wysokości Górzyc opis łowiska:

Akwen: Rzeka Czarna Woda »
GPS: N 50o 58' 8" E 16o 49' 34"
Położenie: Województwo: Dolnośląskie »
Właściciel: Łowiska komercyjne
Noclegi w pobliżu: Kobierzyce - meteor
Tagi łowiska: DOLNOŚLĄSKIE RZEKI

 

4.4
Oceń
(5 głosów)

Rzeka Czarna Woda odcinek na wysokości Górzyc mapa:

Jak było dziś na rybach?

Dodaj swoją relację



- opinie i komentarze

Tomek_KkTomek_Kk
0
Interesuje mnie trochę ta smutna rzeczka ponieważ zamieszkałem w jej pobliżu. Na pierwszy i drugi rzut oka - nędza, żałość i tzw. ryżowisko (pałka i rzęsa). Rzeczka kompletnie zdewastowana melioracjami i dobita suszami (widzę pozostałości leśnych meandrów i sądzę, że mogła to być piękna woda 50 lat temu). Mimo wszystko miejscowi próbują ją trochę podratować czyniąc w jej biegu małe spiętrzenia które są jedynym łatwodostępnym sposobem na jako-takie poprawienie warunków bytowania dla ryb. a renaturyzację cieku zaczęły też brać się osobiście bobry (i całe szczęście). Miejsce opisane przez kolegę powyżej jest obecnie nawet ładne z tym, że elementy piętrzące miejscowi odtworzyli z pomocą żerdzi i starych wykładzin dywanowych :) do niewielkiej wysokości, więc nie powstała głęboka, obiecująca cofka tylko taka sobie młaka. Poniżej spiętrzenia woda nawet ładna i biorą kleniki na woblerka. Jest to chyba jedno z 3 poznanych przeze mnie miejsc "w miarę ładnych" na tej wodzie, wyróżniających się na tle ogólnej nędzy. Odkryłem też zadrzewiony odcinek wody dosyć szerokiej, głębszej, prawie stojącej - mogę sobie nawet wyobrazić, że siedzi tam kilogramowy jaź lub szczupak, kilka dużych płoci, okoń 30 cm. Niestety tamten urokliwy fragment był dla mnie na razie pusty. Spinningując i obserwując wodę odnotowałem na razie obecność kiełbia (niekiedy bardzo dorodne okazy ;) klenia (największy miał może 37 cm) i drobnego szczupaczka, złowiłem też drobne płotki i zdręgi na bata na jednej z cofek. Nie trafiłem na razie okonia, jelca ani jazia co trochę mnie dziwi. Bardzo mnie ciekawi, czy w rzeczce przetrwały miętusy - byłąby to elektryzująca wiadomość i uważam, że nie jest to całkowicie nieprawdopodobne - kilkadziesiąt kilometrów dalej płynie rzeczka, w której populacja miętusa przetrwała pomimo, że także jest to woda silnie zmieniona przez człowieka (uregulowana, przekopane koryto itp.). Jeśli macie jakieś doświadczenia z tą wodą - zapodawajcie tutaj lub na priv. Uznałem, że ciekawym pomysłem na jej wędkarskie użytkowanie może być wczesnowiosenne przejście starannie wybranych odcinków (tych w miarę niezłych) z lekkim spinningiem i/lub muchówką (mokra mucha, nimfka - będą brały drobne klenie a jak trafi się cudem czterdziestak to będzie przygoda). Mógłbym nawet wziąć syna lat 8 żeby połowił w jakimś dołeczku czy podmyciu na glizdę. Co jak co ale w marcu i kwietniu nawet w tak bylejakiej wodzie może przebywać naprawdę konkretna ryba, na pewno atrakcyjna dla wędkarskiej młodzieży. Sam byłbym podjarany mogąc złowić z 5 dorodnych jelcy na muchę czy choćby glizdę :D (2019-10-08 09:56)

skomentuj ten artykuł