Rzeka Ner - Okolice Łodzi

/ 7 komentarzy / 3 zdjęć


Ner jest największą rzeką w Łodzi.
Przepływa przez tereny gm. Brójce i Rzgów, wpływa do mista w parku im. 1 Maja a dalej płynie Rudę Pabianicką, Chocianowice, Charzew, Łaskowice, Lublinek i potem opuszcza Łódź przez Konstantynów i płynie w kierunku Poddębic, Dąbia i wpada do Warty niedaleko miejcowosci Majdany.
Dopływy Nery to Dobrzynka, Gadka, Jasień, Łódka,Karolewka, Jasieniec, Pisia, i to co najgorsze czyli wszystkie ścieki Łódzkie.

Wszyscy wiemy, że kiedyś wędkowanie na Nerze to był pewny sukces i przyjemność, ale ja niestety takich czasów nie pamiętam.
Teraz Ner to paskudna rzeka.
Kiedyś była oczyszczana za pomocą systemu krat. W roku 2000 Grupowa Oczyszczalnia Ścieków w Łodzi osiągnęła zdolność biologicznego oczyszczania wszystkich ścieków, co radykalnie poprawiło stan czystości wód rzeki. Ten stan ma ulec dalszej poprawie, po uruchomieniu wszystkich urządzeń technologicznych. Dzięki temu Nerem będzie płynęła woda co najmniej III klasy czystości, i możliwe będzie życie biologiczne.
Od czasu kiedy powstała w Poddębicach oczyszczalnia ścieków, to za nią w kierunku północnym można spotkać wędkujących, podobno da się coś złowić i niekoniecznie coś paskudnego ;) . Ale ja osobiście nie próbowałem.
Słyszałem, że już na całej długości Neru są ryby zaczynając od płycizn w Łodzi. Niestety przykre jest że rzeka jeszcze się do końca nie odrodziła a już są kłusownicy.
Jednak co dziwne w rzece Ner jest bardzo dużo raków, a jak wiadomo raki występują tylko w czystych wodach. Nie wiem jakie to są raki, bo tylko raki szlachetne sa biowskaźnikami, raki błotne, amerykańskie i pręgowane nie są wskaźnikami czystości wód.

Wiem też, że by przekonać ludzi do wędkowania na tej rzece, musi minąć sporo czasu A raczej musi dużo wody w Nerze upłynąć, gdyż koryto jest bardzo zanieczyszczone a jego przetarcie potrwa jeszcze długo.

Każdy jest nastawiony anty do tej wody ze względów oczywistych. A tak naprawdę Ner mógłby być świetny łowiskiem i spokojnie pod względem miejsc, nurtu wyglądu i dostępu do wody dał by radę konkurować z innymi rzekami.
Ale... zasyfiliśmy tą wodę i teraz możemy, przynajmniej na razie, tylko o tym marzyć.





Rzeka Ner - Okolice Łodzi opis łowiska:

Akwen: Rzeka Ner: od Lutomierska - do Warty (obw. 2) »
GPS: N 51o 53' 59" E 18o 57' 0"
Położenie: Województwo: Wielkopolskie » Powiat: Koło » Gmina: Dąbie
Właściciel: Okręgi / Woda PZW: Okręg PZW Sieradz » (zobacz porozumienia Okręg PZW Sieradz 2022r »)
Regulamin połowu:Obowiązuje regulamin PZW
Noclegi w pobliżu: Poddębice - meteor
Tagi łowiska: WIELKOPOLSKIE RZEKI, RZEKI Okręg PZW Sieradz

 

4
Oceń
(14 głosów)

Rzeka Ner - Okolice Łodzi mapa:

Jak było dziś na rybach?

Dodaj swoją relację



- opinie i komentarze

hubihubi
0
Nieznam rzeki ner,ale dobrze ze się odradza,natomiast pamiętam jako mały chłopakrzekę bzurę pamiętam jaki to był szeroki ściek a dzisiaj jest rzeką rybną.Boli mnie natomiast ze jeszcze rzeka dobrze sie nie odrodziła a już te łobuzy kłusole niszczą to co się odradza. (2008-12-16 14:06)
darko85darko85
0
Życie w Nerze odrodzi się bardzo szybko. Jako przykład mogę podać Bzurę, która w okolicach Zgierza, aż za Karolew, jeszcze 3 lata temu była ściekiem. W tej chwili ta rzeczka, mająca na tej właśnie wysokości niespełna 4 m szerokości tętni życiem. W 2006 roku, brzegi Bzury były popalone, zero roślinności, zapach nie do zniesienia, a o kolorach tęczy płynącej wody to nie wspomnę. Przez dwa lata stan tego miejsca radykalnie się poprawił. Ogromne było moje zdziwienie gdy w tym roku nad brzegiem spotkałem bobra. Zaciekawiony tym zjawiskiem zbadałem to łowisko. Okazało się miejscem występowania grubej płoci i bąka i kiełbia. Udało mi się złowić płoć długości 30 cm. Jesienią, gdy zarośnięty brzeg stał się dostępny, a woda się podniosła, spróbowałem sił jako spinningista. Ze względu na bardzo wąskie koryto ciężko było mi dokładnie obłowić wszystkie zakamarki nie płosząc ryb. Ofiarą jednak stał się 43 cm szpaczek i dwa piękne okonie ponad 25 cm! (Oczywiście trafiły do wody!) Wracając Marcinie do Neru... Warto już w tej chwili bliżej przyjrzeć się temu łowisku, gdyż jet to kawał wody. Skoro nad zanieczyszczoną Bzurą pojawiły się ryby, to w Nerze może być już Wędkarskie Eldorado ! (2008-12-16 21:54)
jazdaczjazdacz
0
Moja rzeka Ner to ten odcinek , ktory glownie przeplywa w okolicy Lutomierska. Woda juz nie smierdzi tak jak kiedys ze w mrozy lub przed burza bylo ja czuc nawet i w odleglosci 1.5 km od niej ale to stare czasy bo lata 70-80.Teraz juz sam widzialem ze w okolicy lutomierska pojawily sie ryby.Te co widzialem to byly okonie wielkosci okolo 20 cm i probowaly wplynac do rzeczki zaraz przy moscie w Lutomiersku.Niestety ja jeszcze w tej okolicy nie lowilem i nie mialem okazji kogokolwiek widziec z wedka w dloni. (2009-01-05 12:07)
rysiek38rysiek38
0
u nas jest podobnie z brynica-pare lat temu bez zycia i co ciekawe juz po paru kilometrow od wyplywu ze zb.swierklaniec,teraz jest trche lepiej ale nadal smierdzi (2009-01-16 12:02)
salmiaksalmiak
0
Fajnie by było jakby w rzece odrodziłaby się ryba,Łodzi należy się łowisko z prawdziwego zdarzenia.A kłusole się śmieją w oczy, nie oszukujmy się jest ciche przyzwolenie władz na ich działalność,niby mała szkodliwość społeczna.Prawdziwa "stonka" (2009-04-05 21:22)
mkusmkus
0
Witajcie.
Do tej pory trzykrotnie odwiedziłem Ner w okolicach miejscowości Majdany (jadąc od Koła za byłym obozem zagłady w Chełmnie skręcamy w prawo). Ta rzeczka, która do tej pory miała opinie ścieku zupełnie mnie zaskoczyła. Dzika, nieregulowana i głęboka na ok 2,5 - 3 m. Wolny uciąg (na tyczkę poradzimy sobie 1g zestawem, do bata proponuje gram wyżej). Łowiąc 8m batem wczesnym rankiem tego roku w czerwcu złowiłem kilkanaście krąpi i krąpików, sporadycznie płoć i kilka okoni, czyli jak na ściek dość rybnie. Miesiąc później nocka z wątróbką na suma. Ilościowo udana, gorzej z rozmiarami. Spośród 7 sumików największy miał 50 cm ale jestem przekonany, że w tej wodzie uda się wyholować znacznie większego wąsacza. Co do jakości wody, która jest częstym przedmiotem dyskusji uważam, że nie jest najgorzej skoro są ryby i wędkarze, ptactwo wodne i inne znamiona życia można mieć nadzieję, że ta wspaniała woda zaskoczy mnie jeszcze nie raz.
(2011-07-19 14:32)
exciterexciter
0
Wiem że temat stary, ale... W 2012 roku bywałem w Konstantynowie bardzo często z powodów matrymonialnych. Czasami ze swoją ówczesną wybranką serca spacerowałem nad brzegiem Neru w okolicy ul. Górnej. Powiem Wam, koledzy po kiju, że w tej rzece nie widziałem oznak życia jakiegokolwiek. Kilka razy nawet ze spinem poszedłem, ale nie rzuciłem ani razu widząc, że to nie ma sensu. Szkoda, bo to woda z potencjałem. (2013-03-05 01:00)

skomentuj ten artykuł

Zobacz podobne wpisy