Zalew Zegrzyński na wysokości Izbicy.

/ 2 komentarzy / 3 zdjęć


Sprawy techniczne.

Jezioro Zegrzyńskie jest to oficjalna nazwa łowiska, dość często mówi się Zalew Zegrzyński. Powierzchnia tego zbiornika to około 3300 ha. Powstał on w 1963 roku. W tym celu przegrodzono koryto Narwi zaporą w Dębem która dziś jest elektrownią wodną. Zalew połączony jest z Wisłą po przez Kanał Żerański oraz Narew. W najgłębszym miejscu sięga 15 metrów.

Przy Izbicy.

Zalew Zegrzyński w tym rejonie jest wybornym łowiskiem. Zaledwie 10 metrów od brzegu ciągnie się stare koryto rzeki a brzeg jest obficie porośnięty trzcinami. Znaczy to że rybostan w tym miejscu jest bardzo zróżnicowany i bogaty. Przeglądając na portalu www.wedkuje.pl łowiska są dwa artykuły na temat Zalewu Zegrzyńskiego napisane przez Pana Andrzeja Zielińskiego. Jeden z nich poświęcony jest sandaczom, drugi zaś królowi Polskich rzek - sumowi. Cytując Pana Andrzeja „Kapitalne łowiska znajdują się również pod drugim brzegiem, blisko Izbicy. Dno sięga w korycie do 8-10 m, a przy gwałtownie opadających stokach łowi się potężne sandacze.” moge potwierdzić iż jest to prawda. Łowiąc w tym miejscu od lat nie jeden sandacz padł moją ofiarą. Miejsce te łatwo można zlokalizować z łódki. Punktem charakterystycznym jest wielka skarpa przy samym brzegu porośnięta tylko trawą. Innym punktem są pomosty które się tam znajdują. Patrz mapka w galerii. Pierwszy pomost jest dość nietypowy bo połączony jest ze zjazdem do wodowania łódek. I tak jeszcze 7 pomostów. Sam fakt tylu pomostów w tym miejscu mówi o sobie. Oczywiście pomosty te są prywatne a właściciele czasem się denerwują gdy im się zajmuje miejscówkę ale drodzy wędkarze nie ma problemu iż doskonale ich znam a jeden z pomostów przypisany jest mnie. Oprócz sandacza którego jest tam dużo jak i bolenia w wodach tych w nocy żeruje sum a za dnia całe chmury leszczy i krąpi. Na wiosnę i jesieni jest dużo płoci. Sporadycznie zdarza się dziki karp bądź węgorz. Przy trzcinach trochę głębiej lin a w płytszych partiach ławice krasnopiórek. Mówiąc szczerze to prawdziwe eldorado. Każdy wędkarz znajdzie cos dla siebie. W ramach zachęty powiem może o wynikach w tym sezonie. Trofeum należy się Panu za karpia 17 kg, inne ryby to leszcze po 4kg, dorodne płocie. Natomiast drapieżniki w tym roku trochę gorzej od lat poprzednich. Parę sumów po 5-6 kg, parę węgorzy(!!!) no i sandacze. Dużo małych ale trafił się podobno jeden prawie 4kg. Napisałem że ten rok był gorszy od 2007 gdyż w zeszłym roku np. był sum 17 i 22 kg. Dodatkowo słyszałem opowieści o inny potworach których nie wyłowiono ale jak świat stary wiadomo że opowieści dziwnej treści nie zawsze są prawdziwe.

Woda.

Drodzy wędkarze niestety jako stały bywalec zalewu musze stwierdzić że jest coraz gorzej. Z jednej strony wiadome jest że zbiornik ten jest coraz starszy przez co coraz to większa liczba ryb odpływa. W wodzie jest już tyle fosforu i azotu że w gorące letni dni brakuje powietrza w wodzie. Woda zielona co prezentuje jedno ze zdjęć. W tym roku zauważyłem też dużo martwych leszczy oraz krąpi. Specjaliści powiadają że jest już lepiej i będzie jeszcze lepiej, oby! Z drugiej strony PZW wpuściło w tym roku ogromną ilość sandacza bo aż 5 mln sztuk. Mam nadzieje że przyczyni się to do spadku fitoplanktonu przez który mamy zakwity wody. Dla nie wiedzących wytłumaczę. Ścieki komunalne produkują w wodzie fitoplankton który jest zabójstwem dla ryb i dla nas wędkarzy wygląda obrzydliwie co psuje satysfakcje z łapania. Zarybiając zbiorniki drapieżnikami spada populacja ryb takich jak płoć, okoń, krąp, ukleja, leszcz. Ryby te odżywiają się zooplanktonem. Mniej białej ryby - więcej zooplanktonu. Zooplankton odżywia się fitoplanktonem. A więcej zooplanktonu to mniej fitoplanktonu czyli brak zakwitu wód. Niestety drapieżnika w naszym kraju nie ochroni żadne prawo. Nie ma komu pilnować by nie wyłapywano drapieżników. W tej sprawie PZW postąpiło prawie dobrze, powinno jeszcze znieść limity na ryby zooplanktonożerne ale po głębszym zastanowieniu stwierdzam że już w ogóle nie było by ryb. Panowie zasada „no kill” i nie ma problemu.







Zalew Zegrzyński na wysokości Izbicy. opis łowiska:

Akwen: Zbiornik Zalew Zegrzyński »
GPS: N 52o 29' 22" E 20o 56' 53"
Położenie: Województwo: Mazowieckie » Powiat: Legionowo »
Właściciel: Okręgi / Woda PZW: Okręg PZW Mazowiecki » (zobacz porozumienia Okręg PZW Mazowiecki 2019r »)
Regulamin połowu:Wody PZW.
Noclegi w pobliżu: Nieporęt - meteor
Tagi łowiska: MAZOWIECKIE ZALEWY, ZALEWY Okręg PZW Mazowiecki

 

4.5
Oceń
(22 głosów)

Zalew Zegrzyński na wysokości Izbicy. mapa:

Jak było dziś na rybach?

Dodaj swoją relację



- opinie i komentarze

FanAtykFanAtyk
0
Przeważnie z kolegą łowimy w Jachrance na tzw "basenach", ale w Izbicy też byliśmy. Udało się wyciągnąć po kilkanaście podleszczaków i jednego sumika. W miejscu w którym byliśmy żyłka wchodziła do wody pod bardzo dużym kątem - widać było że dosłownie kilka metrów od brzegu jest już głęboko. Niestety potwierdzam to co autor napisał a propo koloru wody - obok naszej miejscówki była przy brzegu tak obrzydliwa woda że mimo lepszego dostępu poszliśmy obok. Mam zamiar odwiedzić to miejsce jeszcze nie raz. (2009-03-31 11:45)
ari321ari321
0
ale  to zawiłe
(2013-04-26 11:19)

skomentuj ten artykuł