Zbiornik retencyjny Wióry - gmina Kunów

/ 11 komentarzy / 16 zdjęć


CHARAKTERYSTYKA AKWENU

Jest to zbiornik o charakterze retencyjnym, zlokalizowany na pograniczu dwóch powiatów: starachowickiego i ostrowieckiego; na terenie gmin Pawłów, Waśniów i Kunów. Jego minimalna powierzchnia to 248 ha, średnia 257 ha, maksymalna 408 ha; głębokość w okolicach zapory- minimalna 13,5 m, maksymalna 19,8; średnia zalewu około 6 metrów; w rynnach od 6 do 8 m.
Zalew powstał w naturalnej dolinie, w miejscu zbiegu dwurzecza – to tu rzeka Pokrzywianka kończyła swój bieg, wzmacniając swą mocą Świślinę. Dlatego też dość szybko zaczął cieszyć niezłym rybostanem. Dominuje lin, spora płoć, szczupak, okoń; można złowić spore okazy karpia. Ostatnio koledzy często odwiedzający Wióry sygnalizują przyrost ilościowy leszcza. W spokojnych, końcowych enklawach obu rzek, można zapolować na niezłego jazia i klenia. W określonych rejonach dość rozległego zbiornika występuje karaś srebrzysty. Przy odrobinie szczęścia można będzie zrobić zdjęcie zupełnie okazałemu karasiowi polskiemu(pięknie wybarwionemu). W 2011 roku wzbogacono ichtiofaunę akwenu o ponad 500 kg jazia, 150 kg karasia pospolitego, 500 kg lina, 150 suma, ponad tonę szczupaka, 120 000 sztuk sandacza, 1500 sztuk miętusa. Spora grupa wędkarzy narzekała na brak sandacza. Myślę, że ostatnie zarybienia w pełni ich usatysfakcjonują.


CIEKAWE MIEJSCA („łowiska”)

1) OKOLICE MIEJSCOWOŚCI BUKÓWKA

W ten rejon zalewu najprościej jest dojechać z siedziby Gminy Pawłów, skręcając w pobliżu cmentarzy i kościoła w kierunku wschodnim. Po przejechaniu kilku kilometrów, na „teowej” krzyżówce skręcamy w lewo i jedną z dwóch asfaltowych „ścieżek” pomykamy w dół. Prawa ścieżka doprowadzi nas do samego zalewu. Zerkając, podczas jazdy, także w prawo, oko nasze ucieszy zawieszony w dolinie widok zalewu. Znam sporą grupę wędkarzy, którzy pokonując około sto metrów dość ostrego zejścia, lubią wędkować w tym miejscu. Dominującą rybą w tej strefie jest okoń, acz i ryby spokojnego żeru, szczególnie późną wiosną, na pewno zagoszczą w naszym łowisku. Jesienią Koledzy ze spinningiem „dobłyszczają” ten fragment wody. I słusznie. Zróżnicowanie głębokości akwenu (zalane koryto dopływu Świśliny) sprzyja uzyskaniu dobrych efektów.
Szczególnie ciekawym odcinkiem zalewu jest rozlewisko po lewej stronie, na końcu tej drogi dojazdowej. Po przejściu kilkudziesięciu metrów naszym oczom ukaże się widok zasadniczej części zalewu- w całej okazałości. Jest to zlewnia obu rzek, przykryta lustrem wody, zakończonym tamą na kierunku północno-wschodnim. Idąc w kierunku zachodnim zbliżamy się z każdym krokiem do zasadniczego koryta rzeki Świśliny, tu zasilającej zbiornik Wióry swą wodą i rybostanem. Jest to miejsce bogate w każdą rybę. Sposoby połowu dowolne. Każdy znajdzie fragment brzegu i odpowiednią toń, umożliwiające realizację swoich ulubionych technik i ich odmian- od spławika, poprzez spinning, po grunt. Intensywność brań bywa- oczywiście- różna, ale dla nas to przecież nic nowego. W tym tkwi urok i czar naszego hobby.

2) TUŻ ZA POKRZYWNICĄ

Jadąc w kierunku Starachowic, w miejscowości Chybice, na górce, tuż za kościołem, przy kapliczce, skręcasz w prawo (na wschód). Śmigasz w dół asfaltem, aż do drogowskazu na Pokrzywnicę. Skręcasz w lewo i śmiało do przodu. Pamiętaj tylko, że to teren zabudowany. Unikniesz niemiłej niespodzianki. W docelowej miejscowości, po prawej ręce, wśród starego drzewostanu, dostrzeżesz (trochę zaniedbaną) remizę OSP. To sygnał, że za chwilę, w rozdole, skręcasz w prawo. Wolniutko przed siebie, kilkadziesiąt metrów i już jesteś na miejscu. Rozpoznanie terenu i możesz zaczynać.
Tuż przed Tobą (kierunek wschodni) nitkowate rozlewisko zbiornika Wióry, powstałe w wyniku zalania koryta rzeki Pokrzywianki. Trochę rynnowate, przy brzegu wypłacone, ku środkowi nabierające nieco głębokości. W okresie letnim przy brzegu porośnięte moczarką. Wędkarsko niezbyt atrakcyjne, acz zdarza się, że lubią tu grasować ładne płocie, a i karp się zapędzi; także linek i leszczyk może zrobić miłą niespodziankę. Wystarczy jednak uczynić kilkaset kroków
w lewo i już jesteś na główce cypla, gdzie zalew dość znacznie się rozszerza i jeśli dopisało Ci szczęście - są wolne stanowiska, możesz śmiało rozpocząć „zabawę”, do której zawsze nam tak śpieszno. Znakomicie zdaje egzamin metoda odległościowa. Możesz liczyć na ładne okazy lina, karpia, ostatnio także leszcza. Szczęśliwcy mogą „zaliczyć” ładnego karasia. Zwolennicy walki z okoniem też nie będą narzekać, choć drobnicy tej ryby ( jak wszędzie w tym zalewie) tu też nie brakuje.
Poruszając się po tym symbolicznym cyplu w lewą stronę, napotykasz dość wąski, prosty ciek, połączony z resztą zalewu. To pozostałość dawnego wiejskiego zbiornika- małego stawu, w kształcie prostokąta. Jest nieokazały, ale dość głęboki. Drzewiej „roiło” się w nim od drobnych japończyków. Teraz super sprawdzi się tu dość lekki spławik i kij ten, który lubisz. W miesiącu maju i czerwcu, bez względu na porę dnia, możesz w ciągu godziny powitać kilka sztuk dorodnych linów. Trochę grymaszą. Raz wolą czerwonego robaka. Innym razem kukurydzę. To znów wiązkę białych robaków. Zawsze dostarczą zdrowych emocji. Szczególnie, gdy łowisz na delikatny sprzęt, którą to metodę szczególnie polecam.
Jeśli masz ochotę spotkać się z godnym Ciebie szczupakiem, też dobrze trafiłeś (pod warunkiem, że jest wiosna lub lato). Zabierz z samochodu etui z blaszkami i woblerkami i przejdź na zachodni brzeg. Nie zakładaj ulubionych „imitatorów”. Jest duże prawdopodobieństwo, że je stracisz- dużo zaczepów.
Czesz płytkie podwodne stoki tuż za cyplem w kierunku północnym. Efekt prawie „murowany”. Z „wymiarami” różnie; od „młokosów” po „żubry”. Powodzenia.

3) UJŚCIE POKRZYWIANKI – WIELOBOROWICE

To tu, gdzie wody z podnóża Gór Świętokrzyskich łączą się z zasobami zbiornika Wióry.
Jadąc od strony Chybic, miast skręcać na Pokrzywnicę, zmierzamy prościutko do najbliższego mostu. To prościutko ma znaczenie odrobinę umowne, bo jak prawie wszędzie w pobliżu pasma najstarszych gór Europy, kierownicą trzeba trochę pokręcić. Tuż przed mostem spróbujmy zaparkować, po lewej stronie, na przyrzeczu. Jesteśmy na miejscu. To małe wędkarskie Eldorado. Niestety, tylko kilka razy w ciągu roku. Przed Nami ostatnie kilkaset metrów biegu rzeki Pokrzywianki. Rzeki, której zasoby rybne to przede wszystkim klenie (w ponad siedemdziesięciu procentach) i mądre pstrągi w asyście płotki. Teren atrakcyjny wędkarsko biegnie wzdłuż brzegu od mostu w kierunku północnym. Tu woda rzeki prawie staje w miejscu i zmienia swój poziom z kilkudziesięciu centymetrów na dwa metry. „Wpadając do zalewu” niesie z sobą przeróżne rodzaje „żyjątek” – idealny, świeży pokarm dla oczekujących w pogotowiu ryb ze zbiornika. Proces nasila się szczególnie wiosną i po dużych opadach deszczu.
Pięknie żerują okazałe płocie, śliczne liny, dorosłe jazie i oczywiście silne (chyba jeszcze rzeczne) klenie. Nie brakuje też okoni; tak tych drobnych, jak i okazałych „garbusów”. Najlepsza metoda- spławik, lekko „po gruncie”, kij „w zgodzie z własnym przyzwyczajeniem”. Przynętę (wiosną - ochotka, mały czerwony robak; później – białe robaki /również z modyfikacjami/, czerwony robak, kukurydza…) lokujemy dość blisko brzegu. Im dalej oddalimy się od mostu, tym większą mamy szansę na sporego karpia. Tu lepiej stosować metody odległościowe. Im bliżej brzegu, tym więcej stad małych okonków.
Życzę udanego „polowania”…. na dobre stanowisko.

4) LEWOBRZEŻNA ŚWIŚLINA W OKOLICY DĄBROWY

Nasze zainteresowanie budzi odcinek rzeki od mostu poniżej miejscowości Pawłów po rozlewisko na styku z zalewem. Świślina jest zlewnią podgórskich cieków Pokrzywianki, Psarki, Węgierki, Czarnej Wody, Dobrochny, Słupianki, Jeleniówki i Młyńskiej. Ich źródła położone są na wysokości od 450 d0 300 m. n.p.m. Fakt ten ma istotny wpływ na temperaturę jej wody, zawartość składników glebowych dna rzeki (glinki, żwiry i lessy), zasoby pokarmowe (kiełże, ślimaki, chruściki domkowe i bezdomkowe, bardzo skromne ilości jętki) – tym samym na jej ichtiofaunę. W skład której wchodzą: kiełb, kleń, jelec, płoć, lin, karaś srebrzysty, świnka, okoń, pstrąg potokowy i tęczowy, szczupak; objęty częściową ochroną śliz; całkowicie chronione- głowacz białopłetwy i strzelba potokowa; szczególnie zagrożone (wpisane do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt) - piekielnica i różanka.
W górnym biegu rzeka ma niewielką szerokość od jednego do czterech metrów i stosunkowo niewielką głębokość- od kilkunastu do siedemdziesięciu centymetrów. Na tym odcinku w lekkich bystrzynach i niewielkich głęboczkach grasują sprytne pstrągi. Ostatni kilometr przed akwenem to już rzeka o szerokości od ośmiu do dwunastu metrów i głębokości od jednego do półtora metra, z dołkami nawet do dwóch metrów- przy średnim stanie wody. To tu – szczególnie wiosną- szukajmy naszego atrakcyjnego wędkarsko stanowiska. Dobra przynęta – wszelkiego typu „robaczki”; w okresie wczesnego lata- również kukurydza o „słodkich smakach”. Najlepsze wyniki osiągniemy w godzinach wczesnoporannych. Większość Kolegów stosuje metody spławikowe; na szczupaka – mały żywiec. Rekordowych okazów….

5) PONIŻEJ MIEJSCOWOŚCI SZELIGI

Jadąc „od Kałkowa” lub przez Doły Biskupie, dojeżdżamy do samej tamy. Przejeżdżamy przez zaporę, kierując się do miejscowości Kotarszyn. Pod koniec osady dostrzeżemy nieco węższą „asfaltówkę” odchodzącą od naszej drogi pod kątem prostym w prawo. To nasza „dojazdówka”. Po kilkunastu sekundach mijamy po prawej ręce odnowioną kapliczkę- to na pewno „nasza” droga. Po bu stronach tylko pola. Dość nagle przed nami domy- to Szeligi. Skręcamy w dół, w prawo. Dwieście kilkadziesiąt metrów i jesteśmy na miejscu. Niestety właściciele gospodarstw nauczyli się inkasować pieniądze za parkowanie. Lepiej dać im tę satysfakcję. Schodzimy nad wodę. Przed nami dość rozległa część akwenu. Na prawo długi lekko pofalowany brzeg; cały atrakcyjny wędkarsko. Na lewo - niewielka, płytka zatoczka, ale zaraz za nią główny ciek zalewu z rynną byłego koryta rzeki. Aby tam dotrzeć trzeba się trochę potrudzić, ale efekty „wyprawy” zapewne wynagrodzą nam poniesiony wysiłek.
Podczas wędkowania musimy się liczyć z przykrymi „zaczepami”. To stare krzaki, gałęzie i inne paskudztwo; pozostałości niezbyt dobrze przygotowanego terenu przed zalaniem. Niestety, duże okazy linów, okoni, a i płoci z reguły tam przebywają. Coś za coś. Za zatoczką mamy dużą szansę na ładne okazy karasia.
Dość regularnie przez nasze łowisko będą przepływać stada małych okoni, płosząc gromady narybku. Najczęściej nie ma to wpływu na efekty wędkowania.
Amatorzy szczupaków też nie będą mieć powodów do narzekania, choć o szczególnie duże okazy w tym rejonie trochę trudniej, ale może właśnie jutro to będzie Twój dobry dzień….


RODZINNY WEEKEND

Wyprawę na ryby nad zalew Wióry warto potraktować jako okazję do spędzenia kilku wolnych dni razem z Rodziną. Myślę, że nie muszę nikogo przekonywać o urodzie Gór Świętokrzyskich, a przecież zbiornik ten leży dokładnie u ich podnóża. W okolicznych miejscowościach łatwo o nocleg w gospodarstwach agroturystycznych, gdzie gospodarze sympatyczni i jedzenie znakomite. W kole o promieniu około trzydziestu kilometrów znajdziemy Święty Krzyż z zabytkowym klasztorem o bardzo bogatej historii i zmiennych losach, Świętą Katarzynę stanowiącą wraz z wyżej wymienionym klasztorem serce tych gór wielce starych, Bodzentyn z ruinami zamku pamiętającymi czasy średniowiecza, leśne obozowisko partyzanckich oddziałów majora „Ponurego” na Wykusie, tamże ślady po oddziałach generała Mariana Langiewicza z Powstania Styczniowego, Wąchock z klasztorem Ojców Cystersów – zabytkiem klasy „O”, Starachowice z Wielkim Piecem (Muzeum Przyrody i Techniki), Iłżę z basztą zamkową pamiętającą czasy Królowej Jadwigi, Krzemionki Opatowskie z muzeum – kopalnią epoki krzemienia łupanego, Bałtów z jego atrakcjami i wiele innych zabytków architektury, techniki i przyrody. Przecież to tereny, na których wcielano w życie tezy Stanisława Staszica i założenia COP-u.
W odległości około dwóch kilometrów od zbiornika, poniżej jego tamy, w miejscowości Doły Biskupie, na prawym brzegu Świśliny, możemy obejrzeć pozostałości majątku Gombrowiczów (rodziców Witolda – autora „Ferdydurke”), jednej z pierwszych wytwórni tektury. To tu produkowano m.in. materiał na pamiętne, brązowe bilety kolejowe. Manufaktura nosiła miano „Witulin” (od imienia pisarza).
Na zachód od zapory (około jeden kilometr), tuż przy drodze, w miejscowości Kałków-Godów, czeka nas chwila zadumy w Sanktuarium Bolesnej Królowej Polski. „Wspiąć się” tu również możemy na symboliczną Golgotę Narodu Polskiego i przejść oryginalną Drogę Krzyżową.
Kilka kilometrów na południe od Wieloborowic leży wieś Grzegorzowice. Warto ją odwiedzić. Na zboczu wzgórza napotkamy kościół p.w. św. Jana Chrzciciela, którego integralną część- prezbiterium- stanowi romańska rotunda zbudowana z rodzimego, ciosanego piaskowca na przełomie XIII i XIV wieku (niektóre źródła datują jej powstanie na wiek XII, a nawet sugerują równoległość czasową z rotundą na Wawelu). W parku podworskim rosną czterystuletnie dęby. Lessowe, kręte, dość głębokie wąwozy nadają okolicy szczególny charakter.

Miłych chwil i sympatycznych wspomnień.





Zbiornik retencyjny Wióry - gmina Kunów opis łowiska:

Akwen: Zbiornik Wióry »
GPS: N 50o 57' 2" E 21o 10' 36"
Położenie: Województwo: Świętokrzyskie » Powiat: Ostrowiecki » Gmina: Kunów
Właściciel: Okręgi / Woda PZW: Okręg PZW Kielce » (zobacz porozumienia Okręg PZW Kielce 2020r »)
Regulamin połowu:PZW
Noclegi w pobliżu: Nowa Słupia - meteor
Tagi łowiska: ŚWIĘTOKRZYSKIE ZALEWY, ZALEWY Okręg PZW Kielce

 

4.7
Oceń
(13 głosów)

Zbiornik retencyjny Wióry - gmina Kunów mapa:



- opinie i komentarze

pionier87pionier87
0
po części się zgodzę, dobrze opisany dojazd do poszczególnych miejsc ale za mało o rybach takich jak szczupak , okoń, kleń i przede wszystkim o metodzie ich połowu (spinning) bo o tak dobre łowisko spiningowe dziś raczej trudno.Co prawda nie jest tak jak 3/4 lata temu gdzie szczupaka była masa podobnie zresztą jak Okonia ale niestety brać wędkarska po części zróżnicowała rybostan tego zbiornika sam byłem świadkiem jak od strony lasu ludzie brali 30/40cm szczupaki nie wspominając o Okoniach 40/50cm ja rozumiem ze to dobra smaczna ryba ale biorąc pod uwagę przyrost okonia gdzie przy dobrym pokarmie okaz 45cm musi pracować na tą miarę od 11 do 15 lat żal mi ich zabijać czasami właśnie na wiórach serce pęka jak się widzi w siatkach 40sti 50siątki (w przypadku zimy spod lodu ) niby wolny kraj i według co po niektórych po to się składki płaci żeby ryby zabierać a tym bardziej jest to bolesne o tej porze roku jaka mamy teraz.Byłem świadkiem w niedziele w miejscowości Wieloborowice na pokrzywiance bliżej zalewu jak pewien straszy Pan na boleneczke doił właśnie takie oknie 45cm samice pełne ikry mało tego przy delikatnym zestawie spławikowym przypon z plecionki 0.30mm (dziwnym zbiegiem okoliczności szczupak sie wycierał robiąc przy tym niesamowite show ) no bo szczupak plecionki nie przegryzie tak szybko jak delikatnej przyponóweczki.Kolunio wyciągną oo 20 szt Okoni nie okonków (12 przy mnie ) i zawinął 2 szczupaki jeden ok 50cm drugi grubo ponad 90cm wszystko na czerwonego robala, podejrzewam ze samica.Ale nie było gadki z gościem.i właśnie po przez takie podejście wędkarzy na wiórach ryb jest coraz mniej jeszcze parę lat i będzie można tam tylko jechać i powspominać ryby których już tam nie będzie, oczywiście takich miejsc jest masa.były dni gdzie od strony lasu z kolega z łódki padło 33 szczupaki wymiarowe było to ok 2lata temu i wszystkie wróciły do wody teraz już tak dobrze nie ma...kłusownictwo na tym zbiorniku przy ujściach Pokrzywniaki i Świśliny to dość normalne zjawisko... Tak więc Panowie dbajmy o ten zbiornik i nie przesadzajmy z zabieraniem ryb do domu... Pozdrawiam (2012-03-28 17:12)
pionier87pionier87
0
Oczywiście nie wsadzam wszystkiego do tego samego worka nie mowę ze wszyscy tak robią ale jeśli będzie ktoś świadkami takich sytuacji to zwracajcie na to uwagę i reagujcie ... (2012-03-28 17:17)
pionier87pionier87
0
Oczywiście nie wsadzam wszystkiego do tego samego worka nie mowę ze wszyscy tak robią ale jeśli będzie ktoś świadkami takich sytuacji to zwracajcie na to uwagę i reagujcie ... (2012-03-28 17:17)
ferozaferoza
0
Pełny szacunek kolego Pionierze87, ale (sorry) materiał jest publikowany w kategorii „łowiska” (zapory), a nie METODY, SPRZĘT i nie RYBY, acz z przyjemnością przeczytałem Twój komentarz i w pełni potwierdzam, że jest to doskonałe łowisko szczupaka i okonia (co nie omieszkałem również zaznaczyć w tekście, choć starałem się nie preferować żadnej metody). „Młody” zbiornik bardzo często sprzyja szybkiemu rozwojowi ryb „ostrego żeru”. Podkreślają ten fakt badania ichtiologów i wędkarska „praktyka”. Tak było (w naszym regionie) z Lubianką, Wiórami i tak jest obecnie z odbudowanym zalewem w Wąchocku (tam też już chowają do toreb i bagażników szczupaczki ok. 30 cm). Dostrzegam, że preferujesz określone metody połowu…i super; życzę Ci dalszych sukcesów. Temat paskudnego zachowania „mięsiarzy”, KŁUSOLI wciąż aktualny i słusznie znów go piętnujesz. Nigdy dość krytyki takich zachowań, choć skutek ciągle mizerny. Podzielam Twoje oburzenie. Muszę dorzucić jeszcze drugi stary problem - śmieci. Znów „koledzy- zimowi wędkarze” pięknie, solidnie „ozdobili” brzegi zalewu świadectwami „ciepłych” napojów i zakąsek. Tyle już zdań i krytycznych opinii padło na oba tematy i co? I nic. Wciąż to samo. (2012-03-29 00:29)
pionier87pionier87
0
Kwestie śmieci pozostawiam bez komentarza bo szkoda sobie język strzępić...przesiedzi taki całą noc gówno złapie bo pojęcia o rybach nie ma a wypad na ,,ryby" jest pretekstem do napicia się z koleżkami bo w domu boi się napić bo się starej boi... nie wiem czy słysząłeś co Panowie białym busem na nr. TOS w pitrowicach nad wisłą zrobili z gościem który zwrócił im uwage ze śmieci zostawili...na początek dostał pare strzałów później go skopali ale w Maruszowie już ich policja zatrzymała...i fama idzie na okolice o wędkarzach a miejscowi patrzą na Ciebie jak na bandyte...chore... (2012-03-29 12:39)
pionier87pionier87
0
Ooo jeszcze przypomniało mi się jakby ktoś posiadał zdjęcia zalewu Wióry przed zalaniem zdjęcia mapy itp było by miło. (2012-03-29 15:03)
mariusz-lisekmariusz-lisek
0
Witam. Hm jestem niedzielnym wędkarzem jak mam czas to jadę i ostatnio byłem na tym zbiorniku za zaporą ,na małym wędkowaniu ,brały płocie i leszczyki, ale nie do tego zmierzam dla mnie mogą być tylko brania żeby była zabawa. ALE WĘDKARZE ŚMIECĄ ŻE WSTYD ...PO PROSTU NIE WIEM JAK MOŻNA ZAŚMIECAĆ SOBIE MIEJSCE SWOJEGO RELAKSU I WYPOCZYNKU. WSTYD WSTYD ,A POZA TYM SZANOWAĆ PRZYRODĘ BO JAK TAK DALEJ PÓJDZIE TO NA ŁONIE NATURY CZŁOWIEK BĘDZIE SIĘ CZÓŁ JAK NA WYSYPISKU.ECH SZKODA GADAĆ ŁATWO SAMOCHODEM PRZYWIEŚĆ TO WSZYSTKO TYLKO CIĘŻEJ ZABRAĆ PÓŻNIEJ BO PO CO ,MOŻE KTOŚ POSPRZĄTA . ALE OCZYWIŚCIE TE UWAGI NIE DO WSZYSTKICH ,BO NIE MOŻNA WSZYSTKICH DO JEDNEGO WORKA WRZUCAĆ ... (2012-09-19 04:17)
pajk99pajk99
0
Wiory to moje ulubione lowisko :D. Najczesciej nastawiam sie na szczupaka ,sa tez ladne okonie i leszcze .Rekord z tego zbiornika 81cm szczupak. (2013-11-14 16:27)
florek13florek13
0
Witam. Koledzy w której części najlepiej porzucać spinningiem (okoń , sandacz)? (2014-04-13 10:44)
zszywkazszywka
0
witam czy mógłby ktoś pozaznaczać miejsca na mapie gdzie i co można łapać bo nie bardzo sie orientuje z tym wszystkim gdzie co i jak. kilka razy byłem i płoci jak to płoci natłukliśmy na drygającą i raz usiadł szczupak 85 (27.12) a 3 dni wczesniej koledze 73 i sandacz 75 tam koło suchego drzewa. szczególniew chodzi mi o miejscówki na fajne płocie i liny. ja czesto jezdze na Domaniów który jest bardzo prz\\eleszczony, polecam tam jechac od kwietnia do lipca jezeli chodzi o leszcza. od 45 - 50 cm to jak sie trafi w brania to raz nam sie udalo napalpac ponad 30 kg. ogolnie i szczupak sie trafi sandacz japoniec w sumie to kazda ryba sum rzadko a w maju boleń to szaleje jak zły. gdyby ktos chcial wiecej ionformacji o tym zbiorniku to chetnie podpowiem gdzie co i jak (2015-02-27 13:18)
ewenementatrniexewenementatrniex
0
jak widzisz ze ktos bierze niewymiarowe ryby albo klusuje to dzwon do PSR jak sam nie dasz rady nie ma litosci (2015-05-16 22:12)

skomentuj ten artykuł