Zaloguj się do konta

Marcowy spławik, czyli komedia pomyłek

"Chcesz to cię zawiozę..."

Na ryby miałem jechać dopiero w połowie miesiąca i juz byłem pogodzony z tą myślą. Praca rodzina, codzienne sprawy i wędkarstwo. Wszystko trzeba pogodzić, a rzeczą, której zawsze brakuje jest czas. Tak się fajnie złożyło, że w piątek udało mi się urwać kilka godzin. Problem był jeden, jak dojechać na łowisko. Tu z pomocą przyszła moja kochana małżonka, pewnie widziała, że już w czwartek grzebałem przy sprzęcie. "Chcesz to cię zawiozę..." - padło zdanie, na które tak czekałem i liczyłem. Nie muszę chyba mówić jaki miałem wyraz twarzy. 

Szybka kalkulacja czasu, a może by tak na spławik? Jezioro mam bliżej niż parsętę, a dawno nie łowiłem białej ryby. Woda jeszcze zimna, pogoda także nie rozpieszcza, ale co tam. Można czasem dla odmiany posiedzieć na krzesełku, zamiast robić kilometry wzdłuż brzegów parsęty. Teraz przydała by się jakaś zanęta. Jeżeli byłby to czerwiec to nie było by problemu, ale w marcu? Przydała by się zanęta lekka, mało sycąca. Powszechnie wiadomo, że rybki żerują ospale i łatwo je przekarmić. Może by tak, zrobić inaczej? Nigdy nie próbowałem zrobić grubszej zanęty zimą. Stałem tak chwilę w kuchni i myślałem co by tu przygotować, aż powiedziałem sobie. Cztery godziny to nie łowienie, spróbuję inaczej. Zaparzyłem trochę kaszy jęczmiennej, pęczaku, bułki tartej i płatków owsianych. Do tego dodałem wyprażone i zmielone ziarna słonecznika i łupiny od tych ziaren, oraz kolendrę. Całkiem sporo kolendry, to ziółko oprócz zapachu ma też jeszcze jeden plus. Pomaga na trawienie, co w zestawieniu z grubą frakcją mogło by zadziałać, przynajmniej w moim przekonaniu. Wszystko zostawiłem na noc żeby się przegryzło, niczym sałatka na święta. Rano dodałem trochę bułki tartej świeżej, aby cała zanęta lepiej smużyła. To tyle.

Jadę!

Jadę! Jadę! Nie tak szybko, jak to zwykle bywa, nie można wyjechać o czasie bo...Bo jest zawsze sto różnych rzeczy do zrobienia, sytuacja kolejny raz się powtarza. Nie pierwszy raz i na pewno nie ostatni. W końcu obładowany różnymi rzeczami schodzę do auta i pakuję sprzęt. Pomimo sporego bagażnika ciężko było wszystko zmieścić, bo dodatkowo na dnie leżał wózek dziecięcy. "Kurtka". Ta myśl niczym najszybsze ferrari przemknęła mi przez głowę. "Na pewno jest pod wózkiem", czasami tak bywa, że człowiek jest tak bardzo czegoś pewien, że nawet nie raczy sprawdzić tego przeczucia. Teraz zostało już tylko podjechać po pinkę i czerwonego i już startujemy. Szybki bezproblemowy dojazd i już jestem nad wodą. 

"Nic cię tu nie zeżre?", moja troskliwa żonka oceniła okolicę i powiedziała, że sama by tu nie została, ale co to dla wędkarza, który już jest nad wodą. Las, jezioro, pomost, to jest to!

W końcu przyszedł moment rozpakowania sprzętu. Możecie sobie tylko wyobrazić minę kogoś, kto ubrany w bluzę dresową i cienkie dresowe spodnie, patrzy w pusty bagażnik zastanawiając się - "Gdzie jest ta kurtka!?!?

"Kurtka? Kurtkę wyniosłeś do piwnicy, jak cię prosiłam..." - słowa mojej kochanej żonki rozłożyły mnie na łopatki. Co teraz? Wracać po kurtkę i stracić kolejną godzinę, czy zostać i jakoś dać radę. Zostaję, rozpalę sobie ognisko i jakoś dam radę. Plan był dobry. Żona pojechała, a ja wziąłem się za zanęcanie. Zanęciłem w dwóch miejscach, bo miałem plan łowić na spławik i na grunt. Spławik z pinką i grunt z czerwonym robakiem nr. 3. Zaraz, zaraz a robaki? Muszą gdzieś tu być, przecież wyciągałem z auta. Na pewno? Nie! W tym momencie padło kilka niecenzuralnych słów bo cały ten wyjazd zaczął już przypominać kabaret. No nic, łowię na pęczak. Próbowałem sobie wmówić, że ludzie łowią na pęczak, że będzie dobrze, ale z doświadczenia wiem, jak to się zazwyczaj kończy na tym łowisku. Dodatkowym prztyczkiem w nos było mokre drewno, godzinę zajęło mi rozpalenie ognia. Bearem Grylsem to ja raczej nie będę, ale w końcu się udało. Teraz można otworzyć piwko i zacząć łowienie. Wreszcie!

Wiatr wiejący w twarz i przelotne opady sprawiały, że śmiałem się sam z siebie. Dobra kara. Kto nie ma w głowie ten niech marznie. Sytuację "poprawił" jeszcze kumpel, który zadzwonił z pytaniem - "jak tam?". Komentarz wycedzony przez zęby był równie krótki co pytanie - "dobrze". Zabił by mnie śmiechem gdyby wiedział.

Ognisko płonie, spławiki podskakują na fali, a wiatr co raz bardziej zaczął spychać je w stronę trzcin. Postanowiłem zwinąć i przerzucić zestawy. Panie i panowie, o to na mojej żyłce uwiesił sie RAK. Wszystkiego się spodziewałem, ale nie raka. Jakąś godzinkę później identyczna sytuacja na drugiej wędce. Co jest?! Czyżby Discovery kręciło z ukrycia polską wersję "Poławiaczy krabów"? Ci poławiacze przynajmniej mieli kurtki...

Każdy wędkarz, ma lepsze i gorsze wyjazdy. Każdy ma też takie, których nie zapomni do końca życia. Takim właśnie wyjazdem był ten piątkowy, prawdziwa komedia pomyłek. Już na początku wyjazdu wiedziałem, że będzie ciekawie. Ryb nie trafiłem, ale zawsze lepiej posiedzieć nad wodą niż przed telewizorem. 

Do relacji wideo zapraszam wyżej.

6m    6972x

Opinie (43)

LeoAmator

Tylko czy te piwkowanie to rzecz nieodzowna na rybach,bez tego gorzej się myśli,mniej spostrzega czy jak,nie pojmuję ? [2015-03-10 23:53]

użytkownik

Masz gadane hehe ale dobrze się tego słucha :) ps.LeoAmator daj na luz [2015-03-11 06:45]

Artur z Ketrzyna

Komedia, faktycznie.... Ps. Jakie raczki wypuszczałeś z powrotem do wody? No i gdzie rybki szukać wczesną wioną jak szykuje się do tarła? Pytania wskazówki... by za lekko nie było. Ale fakt faktem, pióro masz lekkie. [2015-03-11 09:34]

Spear

Kolego Arturze, poradników już wiele napisano i nie będę ukrywał, że nie znam się na rakach. Ten filmik ma oddać klimat relaksu nad wodą ;) Cieszę się, że odniosłeś wrażenie lekkości w mojej relacji. Właśnie to chciałem oddać. Kolego wasiu13, cieszę się, że się podobało :) Kolego LeoAmator, każdy ma swój sposób na relaks nad wodą ;) bo chyba o to w tym wszystkim chodzi. [2015-03-11 09:40]

halski021

Raki pręgowane z powrotem do wody, ognisko w lesie , drewno nielegalnie pozyskane z lasu - niezły mandat gdyby napatoczyła się Straż Leśna lub PSR .Pokazanie tego wszystkiego na forum wędkarskim to szczyt wszystkiego . Fajne szkolenie młodzieży . [2015-03-11 09:52]

Spear

halski021 Mandat musi mieć swoją podstawę prawną, a nie, widzi mi się osoby kontrolującej. \"Drewno nielegalnie pozyskane\" - doprawdy? Kolego jesteś lepszy niż Detektyw Colombo, może powiesz mi gdzie pozyskałem owo nie legalne drewno. Ognisko w lesie? Teren jest przeznaczony do biwakowania z miejscami wyznaczonymi pod ogniska. Co do raków. Ty widzisz pręgowanego, ja widzę szlachetnego, kto to rozsądzi? Ty? Zwracanie wolności zwierzętom żyjącym na danym łowisku jest lepszą szkoła dla młodzieży, niż twoja wypowiedź. Proszę o kolejne tego typu docinki i złośliwości, może jak ktoś wyrzuci całą złość na forum to mu ulży. [2015-03-11 10:08]

SVT

Tak trzymaj Spear, relaks musi być. Szkoda że rybek nie połowiłeś, ale odpocząłeś od codzienności. Pozdro. [2015-03-11 11:45]

Spear

Dzięki Irek, czasami trzeba odpocząć :) [2015-03-11 11:52]

zbynio5o

Dzięki za te 6 minut natury na którą czekam z utęsknieniem. Taki klimacik może uleczyć dusze po tych kilku szarych miesiącach. Pozdrówka dla małżonki :))) [2015-03-11 12:36]

krisbeer

Jak mawiają, na bezrybiu i rak ryba :) mam nadzieje że ze zdrowiem wszystko ok\' bo kto na ryby będzie jeździł :) fajny wpis ***** pozdrawiam [2015-03-11 13:17]

Sebastian Kowalczyk

Przyjemnie się oglądało, pozdrawiam :) ***** [2015-03-11 13:18]

Spear

Dzięki za wszystkie wpisy ;) Już niedługo wiosna, będzie tylko lepiej :) [2015-03-11 13:50]

Artur z Ketrzyna

Ty widzisz pręgowanego, ja widzę szlachetnego, kto to rozsądzi? Nie bym się czepiał, masz kartę wędkarską. To znaczy znasz przepisy dotyczące wędkarstwa. A na filmie widać i każdy to stwierdzi, kto się zna. Nie chodzi o czepialstwo, chodzi o to że musisz też wziąć pod uwagę że ktoś weźmie z ciebie przykład... I nie zawsze to może być fajne. Widzisz nie bez powodu zakazuje się ich wypuszczanie, bo właśnie on zagraża naszemu szlachetnemu i błotnemu. Patogen który wprowadzają niszczy nasze. A tobie jako wędkarzowi powinno zależeć na dobru łowiska.... [2015-03-11 14:18]

Spear

Artur ty pewnie byś rozdeptał te dwa raki, ja je wypuściłem i zrobił bym to jeszcze raz. Nie wiem czy na podstawie tej relacji, jakiś ichtiolog byłby w stanie stwierdzić dokładnie co to były za raki, a co dopiero wędkarz. Najlepiej prawić mądrości z za monitora i na silę próbować udowodnić swoje racje. [2015-03-11 14:40]

sulaco

To jest to. Pełen relaks. Piękne łowisko, otoczone lasem, wędki zarzucone, browar w ręku, tyłek na wygodnym fotelu a obok płonie ognisko i nie ważne że nie brały. Najważniejsze te kilka godzin odpoczynku na rybach. Super relacja, na luzie a nie jakieś tam spinanie się w pogoni za rybą. [2015-03-11 15:18]

użytkownik

@halski021 zapomniałeś jeszcze o spożywaniu alkoholu i pewnie oddawaniu moczu, piwko wiadomo swoje robi, w miejscu publicznym...Żenada tak się czepiać. A Tobie Robercie leci wielkie 5*na konto. Choć z tymi rakami to bym się poduczył ;-) Pozdro! [2015-03-11 16:32]

Artur z Ketrzyna

Robert, nie staram ci na siłę udowodnić racji. Ale pomyśl o tym że powinieneś jako etyczny wędkarz przestrzegać regulaminu łowiska. Tak wiec czytając regulamin, powinieneś znać (poznać) gatunki ryb/raków, jakich nie możesz powrotem wypuszczać do łowiska, bo tym sposobem szkodzisz mu. Kto jak kto ale ichtiolog na podstawie tego filmiku, nie będzie miał najmniejszego problemu stwierdzić jaki ty był rak. Poza tym uważam filmik za bardzo fajny. [2015-03-11 16:38]

Spear

Sądzę, że gatunek raka nie powinien zdominować całej dyskusji ;) Być może się mylę [2015-03-11 18:07]

Zielan

Mylisz się :) To unikalny urok portalu:) Brakuje mi takich spontanów :) Leci piątka :) [2015-03-11 18:34]

Artur z Ketrzyna

Nie nie powinien, ja mogę Ci jedynie podpowiedzieć że nasz szlachetny, jest jaśniejszy i ma sporo większe szczypce niż ten. Dylemat jest taki, że jak sam wspomniałeś. Nie wolno wypuścić, ale nad wodą, nie ma punktu (np.: kontenerek z wodą) gdzie takie niechciane zwierzątka wrzucać. Tak więc fajny problem poruszyłeś :-) [2015-03-11 18:46]

Zionbel

Polecialeś. Bardzo dobry materiał. Krytykę olej. Pozdro [2015-03-11 20:43]

darek300

Film fajny ale jak już czytam te komentarze pod filmem o spór z rakami to mi się rzygać chce...ludzie to naprawdę nie mają co robić na ryby jedźta to się może zrelaksujecie chociaż wątpie [2015-03-11 20:50]

stan-ż

Artykuł w sumie do łyknięcia i co najważniejsze, to ten wszechobecny relaks i luz. Zanęta leciutka, a ja walę kaszę własnoręcznie zaparzoną? W sumie ciekawa filozofia wędkowania. Trochę z lewej, trochę z prawej i Panie i Panowie piękny rak bo mam kamerę. Czytam dalej na stronie http://forum.wedkuje.pl/f,zawisc-ocencie-sami,815363,0.html W nawiązaniu to tego wpisu i tematu balowania, piwkowania, dzikiego ogniska, wykorzystania kamery, to mimo wszystko stwierdzenie komedia pomyłek, to trochę za mało, gdyż pomyłem jest w tym wszystkim znacznie więcej. Stwierdzasz kolego co następuje „robić to co się lubi, według własnych zasad i w zgodzie z własnym sumieniem. Zapraszam na moje przyszłe wpisy ;)”. Oj, joj, joj, przecież tylko przyklasnąć i Polska szlachecka tuż, tuż. Moim zdaniem nie tędy droga do wędkowania i wolności słowa MŁODY kolego. W demokratycznym państwie, czy się komuś podoba, czy też nie, obowiązują określone zasady i przepisy. Oficjalne reklamowanie alkoholu też nie jest w porządku. W taki sposób i takimi wpisami nie przygotujemy naszych latorośli do nowoczesnego, europejskiego wędkowania. Być trendy, nie znaczy robić tego, co mi się jawnie podoba! [2015-03-11 21:14]

Spear

stan-ż, jak każdy masz prawo wyrażać swoją opinię, STARY kolego. Cieszę się, że doceniłeś wszechobecny relaks i luz, bo ten filmiki miał to przekazać. Jednak pewnych rzeczy nie rozumiesz, a z części drwisz. Tekstu o \"oficjalnym reklamowaniu alkoholu\" nawet nie wiem jak skomentować. Idąc twoim tokiem rozumowania, nie oglądajmy TV, ani nie zaglądajmy do internetu, bo tam na każdym kroku czyhają inne nieprawości. Nie będę tracił czasu na głupie dyskusje, bo część \"wędkarzy\" forumowych chyba zapomniała, o co w tym wszystkim chodzi. [2015-03-11 21:44]

marek-debicki

Nowa forma przekazu, ciekawe spojrzenie na wędkarstwo, a przede wszystkim wiele niepoprawnego optymizmu i co najważniejsze , ta pomocna siła -żona. To tego wszystkiego trzeba się przyzwyczaić. Zgadzam się z teorią, że blogowanie, to przekazywanie swoich sprawozdań z bezpośrednich wypraw, poglądów i wrażeń, które nie muszą być receptą i wykładnią wędkowania. Jednak można się wybierać bez kurtki i robaków na ryby? Całe szczęście, że można było rozpalić ognisko. [2015-03-11 23:43]

LeoAmator

Chodzi o to aby było miło i aby innym przekazać dobre nawyki .Co do raków to nie trzeba chyba być wielkim znawca,wystarczy odrobina ciekawości. Za WTV \"Łatwy do rozpoznania po wielkości i charakterystycznych brazowo-czerwonych pasach na każdej z części odwłoka. Głowotułów w przedniej części posiada liczne kolce.\" i \"Za ponowne wpuszczenie wyżej wymienionych gatunków grozi nam mandat w wysokości min 200 zł .\" Nie wiem tylko czy cennik nadal obowiązuje. [2015-03-12 00:25]

Spear

Dobrze, dobrze, kolego LeoAmator. Jak już pisałem, nikt mnie nie zmusi do zabijania. Nie wiem czy wiesz, ale zabranie szyszki z lasu grozi mandat w wysokości 250 zł. Panom, którzy chcą pełnić rolę zbawcy lasów i łowisk, proponuję częstsze kontrole w lasach. Kto wie, może traficie na wycieczkę szkolną, która w sposób nielegalny pozyskała kasztany z lasu. Darujmy sobie te głupie przepychanki bo to już zakrawa o kpiny. [2015-03-12 07:41]

mibaloo

Witam często zdarzają się takie wypady na których nic wędkarzowi nie sprzyja. Ja byłem kilka dni temu z kolegą na jeziorku i sporo płoci złapaliśmy razem ponad 100 sztuk ale wszystko bardzo małe, pogoda była idealna. Co do raków nam również zdarza się je łowić. Ja na płoć w tym roku używałem zwykłej najtańszej zanęty ze sklepu do tego prażyłem konopie i bułkę tartą brań było bardzo dużo ale tak jak mówiłem ryby były małe. Pozdrawiam i połamania:) [2015-03-12 09:15]

halski021

Spear - nie zaatakowałem Ciebie złośliwie , tylko napisałem swoją refleksję po przeczytaniu i oglądnięciu Twojego artykułu i filmu . Jeżeli nadal nie zgadzasz się z moimi wywodami , to po prostu usuń moje wpisy . Redakcja dała VIPOM taką możliwość , a Ty jesteś jednym z nich . [2015-03-12 15:42]

Spear

Kolego halski021, skoro mówisz, że nie było to złośliwe to, cieszy mnie to. Wędkarstwo powinno łączyć ludzi, a nie ich dzielić. Co do przepisów. Kto nigdy nie wziął uschniętych gałęzi z lasu, kto nigdy nie zrobił dziecku wędki z patyka, niech pierwszy rzuci szyszką. Nie ma podstaw do usunięcia twojego komentarza, nikogo nie obraziłeś. Powiedziałeś swoje zdanie. To, że mam inne nie znaczy, że będę wprowadzał cenzurę. Pozdrawiam [2015-03-12 16:40]

stan-ż

Powoli jak widzę, morał z tej dysputy zaczyna mi przypominać stary i niesmaczny żart \"Synku nie bij Babci, bo cię rączka zaboli\". Nie może być tak, że są ważne są jedynie moje zasady wędkowania, a inni niech się bujają, gdyż doprowadzi to wcześniej, czy później do niebezpiecznej patologii. Tylko tak myślę. [2015-03-12 17:25]

zurawinowy

Kiedy ktoś pierwszy raz wpuszczał raki pręgowane do polskich wód też ktoś przymknął oko. Przez to teraz praktycznie nie ma naszych raków :( [2015-03-12 18:30]

LeoAmator

Kolego Spear napisałeś \"Powiedziałeś swoje zdanie. To, że mam inne nie znaczy, że będę wprowadzał cenzurę.\" i chwała Ci za trzeźwe podejście do tematu i Siebie. [2015-03-12 20:52]

Diablo

Czytając komentarze wnoszę o zmianę tytułu na \"Tragedia pomyłek\" [2015-03-12 23:25]

metelik

Ojejeje :) Wspanialy wypad. Tylko naprawdę szkoda z ta kurtką - musiało nieźle wypizgać - od browarka też się cieplej nie robi ;) Już prędzej miód pitny badź okowita mają bardziej zbawienne wpływy na gospodarkę cieplną organizmu (choć złudnie i na krótko ;) Poproszę o relację z kolejnej wyprawy. Bardzo mi ten wpis humor poprawił, tym bardziej, że długi weekend sobie urządziłem i od jutra planuję uskuteczniać wędkarstwo: Lough Naminna, Gortnaganiv oraz Bourke [2015-03-13 00:38]

tropheus

Chętnie obejrzę odcinek drugi - klimat jest i TO jest najważniejsze :), a raki cóż upiecz może nad ogniskiem wtedy bedzie legal dla krytyki :) [2015-03-14 16:59]

Spear

W następną sobotę jadę na rybki, z kumplem. Zrobimy mini zawody. Grunt vs Spławik ;) On będzie łowił feederem, a ja matchówką. Ale już bez eksperymentów hehe. Oczywiście klimat musi być ;) [2015-03-14 18:48]

FELIPE

Opowiadanie bardzo przyjemnie się czytało, a do tego ten film - fajne widoczki, fajny klimat i to najważniejsze w wędkarstwie. A piwo jak jestem na dłuższej zasiadce jest obowiązkowe :) [2015-03-14 20:27]

Spear

Z jutrzejszych rybek nici. Gorączka pokrzyżowała plany. Wypad przeniesiony na przyszłą sobotę. [2015-03-20 15:00]

miniek6

Fajna pisanka i odważna. Bo mało kto ma odwagę przyznać się do błędu publicznie. A kto zawsze wszystko zabiera i jest na 100% przygotowany - niech pierwszy rzuci kamień! I doleciał - z Kętrzyna : ) A na Budkach grill i ogniska są dozwolone He He Dla mnie 5. Zazdroszczę bo jeszcze nie wystartowałem w tym sezonie. Pozdrawiam. [2015-03-26 10:17]

Artur z Ketrzyna

Miniek6 \"/ A kto zawsze wszystko zabiera i jest na 100% przygotowany - niech pierwszy rzuci kamień! I doleciał - z Kętrzyna : )?\" Chciałeś mnie obrazić? Ja nie zabieram wszystkiego. A tylko zwróciłem uwagę na taki szczegół nie ze złośliwości a w trosce o dobro naszych łowisk. Ktoś nabałaganił/popełnił błąd, inni to zauważyli, a my teraz musimy to uporządkować/posprzątać. [2015-03-27 07:02]

Spear

Arturze, nie za bardzo wiem co takiego chcesz sprzątać/porządkować, byłem nad wodą i panował tam porządek. Wskaż też owego \"bałaganiarza\", próbuję, ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć, kto to mógł być. Całe szczęście, że czuwasz bo strach pomyśleć co by się stało gdyby nie twoja czujność. Takie robienie z siebie ostatniego obrońcy naszych łowisk, wzbudza we mnie śmiech i politowanie. [2015-03-27 07:50]

LeoAmator

Tak\"pacze\",obserwuje i czytam sobie różne wpisy i zaobserwowałem,że ktoś ma tu problem z dystansem do siebie i nie odpuszcza żadnego żartu na swój temat.Ludzie(człowieku) wrzućcie (wrzuć) na luz a będzie się przyjemniej żyło. [2015-03-29 21:41]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Wiślana refleksja.

Wisła to moja ulubiona rzeka. Pierwszy raz stanąłem nad brzegiem Wisły…

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia