Savage Gear SG4 - nowe spinningi na sezon 2021

/ 6 komentarzy

Na sezon 2021 w ofercie Savage Gear pojawił się nowy spinning oznaczony symbolem SG4. To swego rodzaju kontynuacja wędzisk SG ale z uwzględnieniem obecnych trendów w konstruowaniu wędek przeznaczonych do spinningu. W ofercie znajdziemy aż pięćdziesiąt modeli wędek począwszy od bardzo lekkich przeznaczonych do ultra lightowego łowienia, poprzez typowo szczupakowe i sandaczowe spinningi lub wędki castingowe aż po mocne jerkówki lub kije do swimbaita o c.w. dochodzącym do 220g.

Po pierwsze na uwagę zasługuje nowoczesny design - blank jest pokryty jednolitym zielonym, matowym, kolorem w stylu "stealh" znanym chociażby z wędek Black Savage. Również rękojeść wykonana z trwałej, prasowanej, odpornej pianki EVA oraz uchwyt kołowrotka mają ten sam jednolity kolor. Taka kolorystyka jednym przypadnie do gustu, innym nie ale z pewnością można powiedzieć jedno - ten kij zdecydowanie wyróżnia się spośród innych wędek spinningowych.

Z informacji jakie podaje producent wiemy, że blanki serii SG4 wykonane zostały z mat grafitowych renomowanej marki Toray o wysokiej gęstości splotu 30T. Uzbrojone zostały w świetne przelotki Seaguide CCS wykonanymi ze stali nierdzewnej z wewnętrznymi pierścieniami ze spieku azotku krzemu SiN, który charakteryzuje się wysoką odpornością termiczną (nie nagrzewa się) oraz wysoką twardością. Dzięki czemu mamy szansę przedłużyć żywotność naszej plecionki lub żyłki. Markowe mocowanie kołowrotka (reelseat) - Seaguide Alien Lock Down R/S zapewnia pewne i stabilne mocowanie.

Mieliśmy okazję przez moment przyjrzeć się nieco bliżej tym wędkom w dwóch gramaturach - 5-18 g oraz 12-35g oba o długości 221 cm i szybkiej akcji. Bardzo podobały nam się te wędki. Czuć sprężystość oraz zapas mocy dobrego blanku. Węki dobrze transmitują każde najdrobniejsze dotknięcie przynęty, dzięki czemu mamy możliwość wygodnego operowania przynętą. Akcja fast nie powoduje zbytniego przesztywnienia. Dzięki progresywnemu ugięciu można powiedzieć, że wędka dopasowuje się do warunków - z jednej strony umożliwia szybką reakcję na branie ale przechodząc progresywnie w głębsze ugięcie zapobiega wypinaniu się ryb i ułatwia hol. Efekty naszego minitestu możecie zobaczyć na materiale jaki dla Was przygotowaliśmy. Z pewnością w nadchodzącym sezonie wrócimy jeszcze do wędkowania kijami Savage Gear SG4.

 

6min     8017x    Udostępnij film


Zaznacz i skopiuj poniższy kod:

 


4.7
Oceń
(6 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 1)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(5)
Cena:
(5)
Użytkowanie:
(5)

Średnia ocena:

5



Savage Gear SG4 - nowe spinningi na sezon 2021 - opinie i komentarze

voodoomanvoodooman
+2
Tylko nie wiem od kiedy Black Savage jest zielony (2021-01-06 20:09)
erykomerykom
+1
Sprzet, sprzet, sprzet a ryb jak nie było tak nie ma. I nie bedzie (2021-01-06 21:21)
barrakuda81barrakuda81
+2
A my jesteśmy tymi Don Kichotami żyjącymi w świecie marzeń i wciąż myslimy że kolejna wędka z najnowszej serii otworzy przed nami bramy Eldorado...Dlatego producenci sprzętu mają się świetnie,prosperują bo z każdym zaskórniakiem biegamy do wędkarskiego.Taka nasza piękna ,infantylna natura - ciągle wierzymy nawet wbrew logice...Są tacy którzy mówią ,że wiara czyni cuda czyli może jest w tym jakiś sens:-) (2021-01-06 22:32)
kaziqkaziq
+1
przemysł i wciskanie kitu... ale kupujcie koledzy, kupujcie! Ładne taka wędka do powieszenia na ścianie bo nic innego sensownego z nią za niedługo sięzrobić nie da. Zakazy, obostrzenia, kary, zmiany w przepisach, ustalenia, mapy porozumień... tylko samołówki jak były tak będą i głośne "qrwy" wędkarzy-śmieciarzy opróżniających kolejnego "dzika" w namiociku... (2021-01-07 00:31)
WedkarzIncognitoWedkarzIncognito
+1
Będąc obiektywnym, uważam markę Savage Gear za solidną i używając ich produktów od przeszło 3 sezonów (wędzisko MPP2, Cannibale, Heringi itp), to chociażbym chciał się do czegoś przyczepić, to nie mogę. Zawsze chwaliłem sobie i innym markę SG, ale niestety z tym wędziskiem to trochę przesadzili. Domyślam się, że w kwestii wykonania i wykończenia wędziska nie będzie powodów do krytykowania, ale jednak cena ok.500zł za tak "wyposażone" wędziska wydaje się trochę za wysoka. Tak Ja wiem, że to nowość itp itd. Ale jednak w cenie do 500zł śmiało można znaleźć wędzisko lepiej wyposażone np. Dragon, Konger, Mikado. Jeśli jednak ktoś chce pozostać przy Savage Gear, to właśnie teraz jest dobry moment żeby nabyć coś po obniżce lub promocji z serii MPP2, Black Savage lub XLNT3. PS.Na koniec jeszcze chcę dodać że matowe wykończenie może "cieszy" oko, ale jestem posiadaczem matowego blanku i strasznie widoczne są na nim ryski, otarcia itp. (2021-01-07 10:01)
kaziqkaziq
+2
też mam jedynie pozytywne doświadczenia z Savage Gear, odnoszę się do całości przemysłu wędkarskiego-. Po prostu można się w tym wyścigu zbrojeń zatracić. O przyrodę jużdawno przestało chodzić. (2021-01-07 21:05)

skomentuj ten artykuł