Zaloguj się do konta

12 czerwca, data, która zostanie w pamięci

12 czerwca to data ,która na jakiś czas zostanie mi w pamięci. Ze względu na mecz Polska-Rosja. Dzień jak każdy od dłuższego czasu, mija na pracy. Prace kończę o 17-stej , szybki powrót do domku, prysznic , objad i szybkie wyjście na rybki. Jak to nie trzeba, dużo człowiekowi do szczęścia, wystarczą jakieś dwie godzinki spędzone nad woda. I człowiek jest wypoczęty. Więc wyruszyłem powędkować , z brzegu , tym razem bez łódki ze względu na zaoszczędzenie czasu. Udaję się na moja ulubioną miejscówkę , która znajduje się na skale. W parze ze mną , oczywiście moja ulubiona wędkę. Jak zawsze wybrałem się bez podbieraka i chwytaka. Jakieś głupie przyzwyczajenie, a na łodzi zawsze ma ze sobą , ale jakoś nie korzystam.Rybki maja równe szanse w tedy. Więc zaczynam wędkowanie, kilka kontrolnych rzutów i siedzi pierwszy sandaczyk , nie duży pistolecik. Jakaś dłuższa chwila upływa bez brań , postanawiam się przenieść równolegle na drugi koniec skały. Rzut za rzutem i nic, spoglądam na zegarek, a to już 20-sta. Czas powoli się pakować i wracać na mecz. Ale nie był bym sobą gdybym nie spróbował ostatni raz. Mógłbym przecież żałować , pózniej. Co się okazało , żałowałem ale może nie aż tak. Wyciągam z torby białe kopyto Relaxa z pomarańczowym ogonkiem z dodatkiem brokatu. Pierwszy rzut kilka podbić i sieeedzzziiii. Po zachowaniu ryby, przypuszczam mocno ze jest to duży szczupak, przez duże SZ. Kołowrotek pięknie gra swoją melodię, a rybka nie chce jakoś skapitulować. Ja pompuje ,a szczupak robi swoje w odwrotnym kierunku. Po kilku minutach udaje mi się dostrzec drania. METRÓWKA. Rybka nad woda robi kilka salt i powoli słabnie. W końcu mam ja przy samej skale, głowa rybska leży na zewnątrz. Pozostaje zjechać na tyłeczku i podebrać rybę. Wędka w pionie, zjazd na czterech i jestem przy rybce. Kiedy już miałem palce pod pokrywa skrzelową ,ryba robi zwrot i ja z nią razem do wody na naukę pływania. Po chwili obróciłem się na brzuch i próbuje się wydostać, śliska skała, ciuchy, buty mokre. Wędka na dwóch rękach pod brodą, a SZCZUPŁY w najlepsze sobie pływa, wybierając plećkę. Po jakiś ,tak mi się wydaje 10 minutach udaje mi się wydostać. Od razu telefon z kieszeni na brzeg, i dalej walka z rybka. Udaje mi się ja podciągnąć z drugiej strony i podebrać. Trzęsące się nogi , porysowana wędka, kołowrotek i zdjęcie zrobione na koniec. Jedno zdjęcie na pamiątkę , po takim przeżyciu. Opisałem to tylko i wyłącznie dla tego że pomiędzy ludzmi panuje znieczulica. W momencie kiedy, byłem w wodzie i nie mogłem się wydostać ,na brzegu przebywało ze dwadzieścia osób, które mogły by pomoc. Wszyscy stali i się przyglądali. Wyjdzie czy nie wyjdzie!!?? W ostateczności poświęciłbym wędkę z kołowrotkiem i rybą.I,tak można liczyć na ludzką pomoc. A , ja na przyszły raz wybiorę się chyba z podbierakiem ?? A , co by było w momencie kiedy ,by się to stało pózną jesienią !? Pozdrawiam Wszystkich i materiał poświęcam ku przestrodze. NA MECZ ZDĄŻYŁEM. Ale co z tego !!!! :))))))

Opinie (15)

Iras1975

Gratuluję ryby Robercie! Wpis daje do myślenia. Następnym razem bądź ostrożniejszy, bo jak sam widzisz ratownika między nimi nie było.;) Pozdrawiam. [2012-06-24 17:41]

GkoPL

Gratuluję i pozdrawiam. [2012-06-25 12:10]

Zander51

No brawo Robert ! Pełna emocji przygoda i pięknie opisana. Co do ludzi...daruję sobie... [2012-06-25 15:39]

agremo998

Gratulacje;) [2012-06-25 18:47]

bednar14

Miła kąpiel :-) Gratulacje [2012-06-25 19:19]

ZanderHunter

I tak to już jest Robercie...jak masz liczyć na kogoś to lepiej licz na siebie... ale najważniejsze z całej przygody jest to że wszystko się dobrze skończyło... oczywiście gratki za exosa i walkę z taką determinacją...:) P:) [2012-06-25 19:21]

użytkownik

Kurde ale znieczulica! Żeby nikt nie pomógł. To ja z kumplem zapierdzielaliśmy Bóg wie gdzie bo jakaś łódka się wywróciła choć nawet nie wiedzieliśmy czy w dobrym kierunku płyniemy. A facet rzeczywiście potrzebował pomocy, był już na skraju hipotermii. Nawet miał problem wleźć na pomost jak go doholowaliśmy do brzegu. Za to gratuluję szczupłego. Kurde ile ja bym dał za metrówę;) Pozdro Robercie! [2012-06-26 22:30]

Tomekoo

Szczęście że wyszedłeś na brzeg !:)ludzie niestety nie poczuwają się do pomocy wiem coś o tym... Piękna rybka zazdroszczę ryby,ale nie sytuacji ;) [2012-06-26 22:52]

camelot

Fajnie się czytało ! Dziękuję ! .... A skomentowałbym tak : - Nie każdy ma to szczęście, by złowić taką rybę, która by go wciągnęła do wody ! Popatrz na to zdarzenie z tej strony i uśmiechnij się ! Teraz należysz do tych nielicznych ! A tym kibicom na brzegu , - podaruj ! Pozdrawiam serdecznie ! [2012-06-27 00:53]

ryukon1975

Ku przestrodze? Przynajmniej miałeś świadków ,ja nie zapomnę jak o czwartej rano wpadłem do wody goniąc żabę na klenia(w starych dobrych regulaminowo czasach) wokół nikogo.:)5 ****** [2012-06-27 04:52]

robban

Dziekuje za mile komentarze. Postaram sie wrzucic jeszcze zdjecie ,miejsca gdzie plywalem :))) [2012-06-27 16:18]

użytkownik

E am dramatyzujesz:) ale bynajmniej sie poczułeś jak ryba w wodzie:):) hehehe:) Pozdro [2012-06-27 20:23]

edyta35

Witaj Robercie:) Gratuluję rybki i przygody bo teraz można to tak nazwać, ale po tym co się stało to będziesz długo pamiętał i będziesz miał przestrogę na przyszłość, a to ,że znieczulica jest to dawno się o tym przekonałam, oczywiście*****i pozdrawiam:) [2012-07-13 21:54]

pinex77

no...na ludzi można liczyć. fajna wyprawa z rybą w tle, przeżycie bezcenne.[5] [2012-09-04 22:35]

PanciOxD

Fajna przygoda nie ma co :) PS. Też już pływałem z wędka i rybą na haku ale małą :) [2012-09-17 18:42]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Liwiec po raz drugi

Pewnej wrześniowej, wietrznej niedzieli wracałem z wesela, które odbyło…

Późne początki

No i w końcu rozpocząłem sezon. 16.05 - dlaczego tak późno? Poprostu &…

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia