Acustik Feeder - kołowrotek z sygnalizatorem brań

/ 22 komentarzy / 4 zdjęć


Przeglądając nowości sprzętowe Robinson na 2017 rok natrafiłem na kołowrotek Acustik z wbudowanym sygnalizatorem brań. Przyznam szczerze, że dotychczas nie spotkałem się z takim rozwiązaniem. Często łowię w nocy kiedy widoczność brań jest bardzo ograniczona dlatego z chęcią i nadzieją na idealne rozwiązanie sprawdzam każde takie nowinki. Postanowiłem sprawdzić też jak Acustik radzi sobie nad wodą.


Pierwszy kontakt z kołowrotkiem miałem na Rybomanii w Poznaniu. Tam mogłem dokładnie obejrzeć młynek i zdecydować czy przyda się w moim arsenale.

Jak to zwykle bywa na pierwsze wrażenie składa się głównie wygląd. Korpus kołowrotka pokryty jest materiałem, który miał za zadanie być miękki w dotyku. Ja osobiście nie jestem z tych, dla których istotny jest efekt miękkości korpusu a matowa czerń tego materiału sprawiała jakby kołowrotek był zrobiony z plastiku. Po bliższych oględzinach okazało się, że to tylko pozory bo korpus kołowrotka zrobiony jest z grafitu. Szpula jest z duraluminium a przy dłuższym użytkowaniu matowość korpusu z błyszczącymi elementami komponuje się całkiem elegancko. Krótkie oględziny i rozmowa ze sprzedawcami, którzy kołowrotek już sprawdzali na własnej skórze przekonała mnie do niego.

Pierwsze wiosenne dni to pierwsze testy kołowrotka nad wodą. Zanim użyjemy kołowrotka trzeba nawinąć linkę. Sposób nawoju żyłki czy plecionki już może wiele powiedzieć o kołowrotku. W tym przypadku nawój jest równomierny i ładny, co można zobaczyć na zdjęciach, a to duży plus dla młynka. Acustik Feeder jest wyprodukowany głównie z myślą o wędkarzach gruntowych. Głęboka szpula mieści około 150 m żyłki 0,30 mm. Grafitowa szpula zapasowa jest głębsza i mieści aż 220m żyłki w rozmiarze 0,30mm. Kołowrotek nie jest ciężki, waży tylko około 330g i bardzo dobrze pracuje przy przełożeniu 5,0:1  podczas ściągania zestawów czy holu ryb. Jednak to nie praca kołowrota czy precyzyjny multitarczowy hamulec był głównym powodem tego, że trafił w moje ręce.

 Głównym powodem był wbudowany akustyczno-wizualny sygnalizator brań.
Alarm w kołowrotku włącza się w chwili brania kiedy napina się szczytówka, a żyłka uruchamia sygnalizację poprzez delikatne cofnięcie kabłąka kołowrotka. Oczywiście alarm można w każdej chwili włączyć i wyłączyć, służy do tego przycisk w obudowie. Jak alarm działa w praktyce? Już sprzedawcy powiedzieli mi, że kołowrotek nie piszczy podczas byle wiatru czy po uderzeniu fali w linkę. Rzeczywiście kołowrotek nie reaguje na delikatne ruchy. Drobne ryby takie jak ukleje, krąpie czy płocie nie były w stanie uruchomić alarmu. Alarm uruchamiał się dopiero pod braniami sztuk w granicy około 0,5kg. Osobiście uważam to za plus dla kołowrotka. Nie nastawiam się na łowienie krąpi nocą, w nocy liczę na większe sztuki i chyba nie zniósłbym ciągłego piszczenia w nocy. Myślę, że kołowrotek idealnie sprawdzi się w metodzie żywcowej. Żywiec nie uruchomi alarmu a branie drapieżnika będzie zasygnalizowane.  Minusem jaki zauważyłem jest brak sygnalizacji brań w sytuacji kiedy ryba ciągnie zestaw w kierunku wędkarza. Takie sytuacje zdarzają się jednak rzadko. Sygnalizator bardziej czuły jest pod plecionką niż rozciągliwą żyłką.

Po dwóch miesiącach użytkowania stwierdzam, że taki kołowrotek bardzo przyda się w moim arsenale. Za niewielką cenę około 110zł mam solidny młynek gruntowo żywcowy z pięcioletnią gwarancją, który w dodatku zasygnalizuje branie. Już nie mogę doczekać się kilkudniowych zasiadek kiedy jego dźwięk będzie rozbrzmiewał pod braniami.

Na koniec kilka informacji od producenta:
•    Wbudowany, akustyczno-wizualny sygnalizator brań
•    Lekka, grafitowa konstrukcja
•    6 łożysk
•    Igiełkowe łożysko oporowe
•    Wzmocniona przekładnia
•    Duraluminiowa, dwukolorowa, anodyzowana szpula z bezpiecznym klipsem
•    Grafitowa szpula zapasowa
•    Wzmocniony, rurkowy kabłąk
•    Rolka typu „kropla wody”
•    Ergonomiczny, antypoślizgowy uchwyt korbki typu „soft rubber
•    Komputerowo wyważony rotor
•    Precyzyjny, multitarczowy hamulec
•    Trwała sprężyna kabłąka
•    Możliwość przełożenia rączki lewo/prawo

 


3.4
Oceń
(28 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 2)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(3)
Cena:
(3.7)
Użytkowanie:
(3)

Średnia ocena:

3.3



Acustik Feeder - kołowrotek z sygnalizatorem brań - opinie i komentarze

SlawekNiktSlawekNikt
0
Cena bardzo zachęcająca to przynać muszę, gdyby nie jakieś tam zapasy to może bym się i zdecydował bo ciekaw jestem jak się będzie sprawował na takich właśnie wielogodzinnych posiedzeniach. Głównie chodzi mi o czas pracy bateryjki. (2017-04-30 10:51)
piotr48piotr48
+5
25 lat temu używałem takich kołowrotków z sygnalizacją akustyczno- optyczną produkowała je firma CORMORAN modele ELBAS 30 i ELBAS 40 , jeśli idzie o pracę bateryjki to nie narzekałem (2017-04-30 11:05)
MACKO76MACKO76
0
Ocena sprzętu:
Cena:
Witam !!!! Jakub sprawdzi się na Odrze łowię leszcze federem i mam dośc wszelakich dzwoneczków świetlików !!! Pozdrawiam !!! (2017-05-01 19:48)
jacfarjacfar
0
goli, strzyże.... krawaty wiąże, usuwa ciąże czyli kolejny pean tostera :D w tytule pisz, że artykuł jest sponsorowany przez lokalnego przedstawiciela żółtych ludzików :D (2017-05-01 21:28)
baloonstylebaloonstyle
0
@jacfar, w końcu ktoś z jajem :D (2017-05-04 07:27)
JKarpJKarp
+1
Pomijająvc opinię @jacfar, który znany jest z tego że lubi krytykanctwo ja mam uwagę techniczną. A co jak branie do brzegu? W jaki sposób kołowrotek a w zasadzie ten sygnalizator brań nam to zasygnalizuje? (2017-05-04 08:46)
Jakub WośJakub Woś
-8
jacfar pozwolisz, że będę tytułował swoje wpisy tak jak mi się podoba a nie tobie. Ty sobie tytułuj jak chcesz... a no tak zapomniałem, że ty wpisów nie dodajesz, zdjęć też nie. Podejrzewam, że ryb wogóle nie łowisz a włazisz tu tylko żeby odbić sobie niepowodzenia życia prywatnego. (2017-05-04 10:13)
Jakub WośJakub Woś
-8
JKarp wszystko zawarłem we wpisie. (2017-05-04 10:13)
pakul1206pakul1206
0
Brania w kierunku wędkarza zdarzają się tak samo często jak w każdym innym możliwym kierunku- takie małe sprostowanie bo we wpisie jest błąd :)))  Jednym słowem bajer, ale nie dla mnie, znajdzie zapewne swoich zwolenników i niech im służy długie lata. (2017-05-04 12:30)
Jakub WośJakub Woś
-8
widze pakul1206, że Twoje doświadczenie wedkarskie nie jest zbyt bogate. Nawet jakby pójść Twoim tokiem rozumowania że rybie wszystko jedno w którą stronę bierze to tylko w jednym na 4 przypadkach weźmie w kierunku wędkującego. To jest tylko 25% wiec można stwierdzic ze rzadko Ale to nie jest takie proste jak Ci sie wydaje. Na brania ryb ma wpływ ukształtowanie dna, bliskość kryjówki, bliskość wędkarza a największe nurt wody. Spróbuj czasem podkarmić kleniki nad rzeką. Zobaczysz, w którą stronę udadzą się po złapaniu kąska w pysk. A podpowiem ci że wiekszość wędkarzy łowi jednak z nurtem. (2017-05-04 13:06)
JKarpJKarp
+4
Jakub nie interesuje mnie ile razy na ile branie jest do brzegu bo kiedyś hanger opadł może 2-3 cm i okazało się, że amur ugryzł jak nożem uciął pół kulki. Ten kołowortek nie poinformuje mnie o czymś takim.I nie odbieraj mojego pytania jak krytykanctwo. Problemem tego wbudowanego sytemu jest to, że dopiero wysnucie żyłki lub jej napięcie uruchomi sygnał. Rozumiem, że działa to tak, że napięcie żyłki powoduje że jakiś mechanizm cofa kabłąk a to uruchamia dźwięk. Dobry i nie drogi sygnałek pokaże branie od i do brzegu bez konieczności napinania żyłki. W moich 7 lub 9 mm przesunięcia żyłki po rolce uruchamia pojedynczy pik ( nie pamiętam czy 7 czy 9 ). Mało tego - tą czułość mogę regulaować. Zamysł tego sytemu jest nimy dobry ale czas pokaże jak z odpornością na wilgoć i mróz oraz zmiany temperatury. Jednak brak mechanizmu pokazującego brania do brzegu moim zdaniem wyklucza ten sprzęt z polecania go jako taniego kołowrotka z sygnalizacją. Kiedyś miałem Cormorany z podobnym mechanizmem i też miały taką mankament. (2017-05-04 13:46)
pakul1206pakul1206
0
25% to jest rzadko??? Jakubie w metodzie gruntowej najzwyklejsza bombka pokaże Ci każde branie bez względu na jego kierunek,w zestawie przelotowym jeżeli jest dobrze napięty teoretycznie zawsze do góry, w zestawach samozacinających albo w górę albo opadnie. A z tym rozwiązaniem jeżeli rybka popłynie w naszą stronę to godzinami tak się może kręcić a kołowrotek i tak nam tego nie zasygnalizuje. (2017-05-04 14:43)
Jakub WośJakub Woś
-9
Ale chyba ze zrozumieniem nie czytacie. Wyraźnie napisałem we wpisie, że minusem kolowrotka jest to że nie zasygnalizuje brania w kierunku wedkarza. A wy teraz odkrywczo w komentarzu że brania do wędkarza nie wyłapie. Nie porównywałem go do sygnalizatorów , bombek czy nnego ustrojstwa. Mam kołowrotek i go opisałem. Chyba oczywistym jest dla każdego, że jak weźmie walizkę z centralkami i innym ustrojstwem wartym 1000zł to będzie miał branie lepiej zasygnalizowane nawet z domu. Ale jak weźmie kołowrotek bez sygnalizatora a przyśnie na fotelu to czy ryba będzie pływać do niego czy od niego to brania nie zobaczy a z tym kołowrotkiem zobaczy a jak nie to usłyszy. Nie jest to idealne rozwiązanie bo technicznie nie może ale nawet takim teoretykom którzy brania ryb we wzory matematyczne układają w 3/4 przypadków pomogą brania nie przegapić. (2017-05-04 14:54)
pakul1206pakul1206
0
Czytamy ze zrozumieniem i wiemy że to nie pokaże teoretycznie co czwartego brania :) więc nie spełnia za bardzo swojego przeznaczenia. Bardzo dobrze że opisałeś ten kołowrotek i pokazałeś nam żeby wystrzegać się tego typu ustroistwa jak ognia, mam nadzieję żę szczególnie młodzi wędkarze wyciągną z niego wnioski i nie wyrzucą swoich pieniędzy w błoto kupując ten kołowrotek.Za rzetelny wpis i przestrogę ode mnie *****. (2017-05-04 15:41)
Jakub WośJakub Woś
-9
pakul1206 idź złów wkońcu jakąś rybę. Choć jedną żebyś śmiało mógł nazwać się wędkarzem. Kołowrotek jest warty swojej ceny. Oprócz tego, że jest solidnym kołowrotkiem to jeszcze zasygnalizuje ponad 75% brań. W porównaniu do młynków bez sygnalizatora to chyba przyzwoity wynik. A to że nie wyłapie szarżującej na wędkarza ryby no cóż... nic nie jest idealne. (2017-05-04 16:01)
JKarpJKarp
+6
Jakub nie 1000 zł ;-) Jak chcesz za 320 zł zestaw 3+1 to daj znać na PW. Naprwdę wart ceny i działa. A po drugie o tej wadzie jedno zdanie ;-) Po trzecie kołowrotek za 110 zł z wbudowanym sygnałkem ... A ty mi tu o jakości. Brania do brzegu są bardzo dyskretne, powiedziałbym nawet prawie nie zauważalne. Pomijam wszystko - ciekawe jak warunki atmosferyczne zadziałają na elektronikę. (2017-05-04 17:07)
Jakub WośJakub Woś
-8
Dzięki :) jeśli będę potrzebował to wyślę wiadomość. Wada to nie jest odpowiednie słowo. Kojarzy się z jakimiś usterkami. I nie uważam żebym o tym minusie miał pisać całe elaboraty no bo co tu wiecej dodać. Nie sygnalizuje brania w jednym kierunku i koniec nic tu więcej nie wymyślisz. Jeśli chodzi o warunki atmosferyczne pożyjemy zobaczymy. Jak na razie kwiecień ani maj pogodowo nie rozpieszcza, wiatr deszcz a czasem śnieg a kołowrotek jeszcze daje po uszach. (2017-05-04 17:14)
jacfarjacfar
0
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
@Woś, skoro już dochrapałeś się zaszczytu "twarzy" :D światowej marki robinson, nie rób z tego wielkiego halo i odbij ode mnie, bo za cienki jesteś żeby tu rozdawać karty :D nie tłumacz się mętnie i zawile zarzucony konkretnymi argumentami przeciwko szmelcowi. Skoro sponsor każe-Ty musisz :D a żeby być "bezstronnym" przemycasz gdzieś mimochodem, że tak naprawdę to, co reklamujesz to w większości zwykły chiński chłam i tyle :D @Jkarp - nie krytykanctwo tylko krytycyzm i zdroworozsądkowe podejście, a nie "tworzę" bo nie mam parcia jak Ty @Woś na darmowe obrywy :D, powiem więcej - mam wywalone skoro jest tutaj tylu mistrzów świata i okolic, prawych i "lewych" nokillów, C&R-owców itp zjawisk przyrodniczych :D nie chce mi już się czytać idiotyzmów o trzymaniu okoni za pysk i gardzeniu konsumentami własnoręcznie złowionych sandaczy :D ale skoro @Woś wywołujesz mnie do tablicy to z wątpliwą przyjemnością wrzucę niebawem kilka fotek ryb, które łowię.... i wypuszczam, bo szczupak powyżej metra to podeszwa a nie posiłek :D zresztą tutaj sezon ochronny na zębate trwa od marca do końca maja.... (2017-05-04 22:38)
umichaumicha
0
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Fajny gadżet , nie był by moim pierwszym kołowrotkiem ale   na niektóre wypady by mi się przydał . Dzięki Kubo za info . (2017-05-04 22:46)
JKarpJKarp
+9
Mateusz nie jestem ani fanem ani przeciwnikiem. Do opisów podchodzę racjonalnie. Troszkę nie halo jest pisać, że "  Tylko wirtualny swiat ich akceptuje więc siedzą i szczekają." Po prostu jkby tu napisać - zęby zjadłem na sprzęcie, na akcesoriach, zanętach i przynętach. Kiedyś taki kołowrotek wywołał wielkie WOW a teraz no cóż... Za 90 zł można kupić duży, mocny kołowrotek, za 34 zł sygnałek z wieloma ustawieniami i łowić. Przy okazji można być pewnym, że sygnałek wytrzyma praktycznie wszystko. Zdaję sobie sprawę, że pisanie w kółko o tym kołowrotku nakręca marketing tego kołowrotka. Ale powiem tak - niech jedna osoba na pięć zrozumie, że kołowrotek nie pokaże brania do brzegu i i już będzie dobrze. Nie powiem bo np zanęty Robinsona bardzo sobie chwalę żeby nie było że neguję wszystko :-) (2017-05-05 11:42)
mateuszwosmateuszwos
-9
Pisząc powyższe nie myślałem o Tobie. Wiem, że znasz się na sprzecie i masz na jego temat swoje zdanie. Nie przeszkadza mi to nawet jeśli to zdanie jest odmienne niż moje. Lubię też dyskutować. Ale zauważ, że wyłoniła się grupa użytkowników żyjących tylko po to by krytykować. Zero innej inicjatywy na portalu.   (2017-05-05 11:49)
pakul1206pakul1206
+4
Jakub Woś jakbyś nie dowidział jest tam jaszcze stara Daiwa, ten dziadek w dobrym stanie jest sporo droższy od prezentowanego Robinsona :) Czemu takie zestawienie, jeden fajans za grosze, drugi zaś marka zacna? Pomyśl, może coś wymyślisz :) Na 95% drugi Woś ma lewe konta, odkąd się pojawił w 40 sekund po wpisie mam cztery minusy, dziecinada i gówniarzeria  :) (2017-05-06 18:13)

skomentuj ten artykuł