Agonia

/ 3 komentarzy

AGONIA !!!
Agonia bo jak to inaczej nazwać jak człowiek złakniony wędkarskiego wypadu,choćby półgodzinnego ,przyzwyczajony że nawet tydzień przerwy to koszmar zostaje uziemiony na prawie dwa miesiące.
Wpierw przymarzło troszkę czyli mój tradycyjny przedwigilijny wypad po szczupłego szlag trafił tak jak opisałem w moim poprzednim wpisie i Morawa nie była łaskawa to na dodatek kończą się uprawnienia i jedynym wyjściem są zabioki (dzikole)które owszem przymarzły ale nie na tyle by bezpiecznie po nich łazić no ale jest iskra nadzieji bo podobno na Haldeksie ok 10 cm lodu co prawda jak styropian bo to bardziej mieszanka lodu ze śniegiem ale jak mój kompan (100kg)sprawdził organoleptycznie bez kąpieli to moje 60-siąt wydaje sie byc nie zagrożone>
Jest sobotnie popołudnie i całkiem niezła pogoda-lekki minus,czasem nawet słońce przypomina ze jeszcze istnieje czyli krótka decyzja by w niedzielny poranek zaliczyc mój kochany dzikolek .
Telefon do Hajnela i decyzja - rano "jadymy",no i się zaczęło , do pierwszej w nocy szykowałem wszystko włącznie z produkcją kilku blaszek co zajęło mi troszkę czasu no ale czego nie robi sie dla tych paru chwil na rybach .
Rano pobudka (w granicach rozsądku) śniadanko i kawka słuchając radyjka (TV unikam) i rzut oka za okno - myśle neżle -do wyjscia godzinka...
Piję kawkę patrząc w okno i nagle zdaję sobie sprawę że wierzowiec naprzeciw mojego okna znikł a na parapecie mam 10CM ŚNIEGU.
Dzwoni telefon,nawet nie patrząc wiem że to Hajnel odbieram i słyszę - czy ty ku...a widzisz co momy za łoknym ? Po chwili odpowiedziałem JA (tak)
-odpowiedż ..to nie ma sensu,widzę powiedziałem, pożegnałem się i rozłączyłem wiedząc już jak spędzę ten dzień na "rybach"
...Zabrałem się za rozbiórkę ,czyszczenie i smarowanie kołowrotków co skończyłem chwilkę temu a agonia nadal mi dokucza choć mniej :-)

P.S. na pocieszenie jedna z naszych ostatnich fotek z jesieni wywołała banana na mojej gębie

 


4.9
Oceń
(20 głosów)

 

Agonia - opinie i komentarze

krisbeerkrisbeer
0
Witam, u mnie nie było aż tak drastycznie. Zaplanowaliśmy wypad pierwszy tegoroczny wypad na Wisłę na weekend, pod warunkiem że w dalszym ciągu będzie wiosennie i ............................ dupa. Zima sobie o nas przypomniała i start sezonu musimy odłożyć. Za tydzień będzie lepiej. Jeszcze kilka dni postu bardziej wyostrzy Twój zmysł wędkarski. Ja już oczami wyobraźni widzę swoją pierwszą tegoroczną rybę. nawet jeżeli będzie to malutka uklejka to i tak odtańczę taniec zwycięzcy. Połamania Pozdrawiam (2015-02-09 09:37)
kabankaban
0
Nasze społeczeństwo odzwyczaja się już od normalnych zim a szkoda. Anomalia klimatyczne swoje robią bo w Hiszpanii, Maroku, itd staje się to czymś dziwnym. (2015-02-09 13:07)
rysiek38rysiek38
0
Dziś sobotni wieczór i odebrałem dwa pełne nadziei telefony czyli jutro jest szansa na reanimację -jak wypali to na pewno coś skrobnę,w planie Żabie doły,podobno lodzik w miare (2015-02-14 22:42)

skomentuj ten artykuł