Akcesoria wojskowe w wędkarstwie

/ 3 komentarzy / 9 zdjęć


[p]Zima chyba odchodzi ... liczę na to, człowiek czeka, stoję w blokach startowych na spotkanie z wiosną.
Sprzęt przygotowany. Z uwagi na senny dzień postanowiłem podzielić się kilkoma przetestowanymi akcesoriami; mało odkrywcze - ale przetestowane i rozwiązały moje bolączki.

Jak wiadomo każdy wędkarz kombinuje, robi różne wynalazki, tworzy własne patenty i myśli jak coś udoskonalić lub ułatwić sobie te rzeczy, które w zeszłym sezonie były problemem mniejszym lub większym.

I ja mam kilka takich propozycji. Nie są one nowatorskie ale pomocne i sprawdzone.

# Raz

Akcesoria z demobili wojskowych są bardzo przydatne.

* Ładownice wojskowe i plastikowe butelki
Denerwowało mnie już chodzenie z torbą lub plecakiem w spiningowych eskapadach. Ciężkie to, kładę na ziemi później często torby przemoczone.
Bardzo przydatne okazały się ładownice wojskowe, mniejsze lub większe. Można przymocować je do paska i pięknie sie mieszczą wszystkie podstawowe rzeczy pod tytułem blaszki, scyzoryki, główki jigowe itp.
Kieszonek bez liku. Jeśli ścianka ładownicy była z cieńkiego materiału obcinałem plastikowe butelki i dopasowywałem je i wkładałem do środka, dzięki czemu ścianki ładownic były sztywne a wrzucona na luźno kotwiczka jest łatwiejsza w wyjęciu nawet po 2-3 w jednym schowanku i nic mi się nie wbija ani zaczepia. Koszt od 1zł ...

* szelki taktyczne

Może i wygląda się bardziej jak żołnierz :) ale przecież wygoda i poręczność jest bardzo ważna.
Przymocować można do nich wiele rzeczy na sposobów 100 i można łatwo dopasować do tego co się chce i jest lekkie. Bardzo dobre i poręczne smycze do kluczy z małym karabińczykiem.

* Kuchenka wojskowa np. z żelem

Małe, jak puszka sardynek i lekkie, kotła zupy na nim nie ugotuje ale wykopując mały dołek żeby mniej wiało bez problemu zrobię sobie zupkę chińską, kawę czy podgrzeję coś co mi zrobiła żona - o ile mi zrobiła :) Z niedużym wiatrem radzi sobie dość dobrze.Tanie jak barszcz od kilku zł można kupić, żel pali się mniej więcej tyle co podaje producent, nowe puszki z paliwem za kilka złotych. Łatwo się gasi, a po kilku minutach jak się ostudzi można włożyć do plecaka. Ciepła fasolka po bretońsku o 2 rano z pyszną bułeczką - M N I A M... :D, :)

# Dwa

w 2010 - bardzo frustrowało mnie kotwiczenie łodzi. Jeśli upatrzę sobie jedno miejsce chciałbym dokładnie w nim zakotwiczyć w związku z tym co chwilę wybieranie liny od kotwicy i knagowanie mnie denerwowało. Raz łowię na 1,5m głębokości raz na 5m co chwilę wyciągać z burty mojej małej łódki ciężką kotwicę - męka.
Rozwiązanie jest proste, przypomniałem sobie jak pływałem na łódce i tam były piękne knagi szczękowe, nic nie trzeba wiązać, samo się zaciska super, podnosi do góry kotwica opuszcza się bomba.

# Trzy

Plastikowa tuba do noszenia rysunków ze sklepu papierniczego.

REWELACJA!

Koszt około 30zł ale jestem pewien - kiedy jadę w kilka osób samochodem a wędek w aucie tak dużo, że trudno sobie to wyobrazić, że nic nie połamię i nie uszkodzę. Wcześniej nie jednokrotnie w ferworze walki złamała mi się szczytówka. Moment przybycia na łowisko i czar podniecenia opadał gdy widziałem połamany kij przez coś lub przez kogoś.

Tuby regulowane i lekkie, lepsze niż rury pcv czy szmaciane pokrowce.
ja kupiłem długość max 135cm i wkładam 2 feedery 3,6m z kompletem szczytówek + mam jeszcze miejsce na 2-3 inne wędki.

Pierścień z tuby można wyciągać i regulować jej wysokość. A wszystko za 30zł.

# Cztery

Okulary przeciwsłoneczne ze szkłami korygującymi wadę wzroku są bardzo drogie Te nakładki polaryzacyjne na okulary są naprawdę wystarczające i niedrogie. Sprawdziłem i polecam bardzo.

# Pięć

Pływająca "linka" do trzymania okularów się naprawdę przydaje na łodzi. Niejednokrotnie uratowała moje okulary.

# Sześć

Cążki i kombinerki pod ręką na zwijanym klipsiku lub smyczy, super: Tylko moje cążki nie miały oczka-zaczepienia. Podgrzałem więc gwóźdź-przypaliłem dookoła rączkę, owinąłem w rowku drucik, zrobiłem pętelkę-oczko, owinąłem taśmą żeby było ładnie i pod karabińczyk do kluczy jak znalazł.

To tyle w tomie pierwszym, moich niesamowicie odkrywczych akcesoriów. ;)

Jeśli cokolwiek z moich obserwacji się przyda choć jednej osobie to się cieszę.

Połamania!
[/p]

 


5
Oceń
(16 głosów)

 

Akcesoria wojskowe w wędkarstwie - opinie i komentarze

Lin1992Lin1992
0
No super wpis i ja zostawiam super pione. :) (2013-02-25 09:24)
szutomaszszutomasz
0
patęciki - moje ulubione :D 5***** (2013-02-25 15:17)
kamil11269kamil11269
0
Piąteczka również ode mnie :) (2013-03-03 19:36)

skomentuj ten artykuł