Angielskie ryby.


Około 25 czerwca przyjechałem do Angli. Za jakieś dwa dni poszedłem na ryby. Łowiłem w hrabstwie Kent. Z początku nic nie brało ale kiedy zmieniłem grunt n jakieś pół mera i na haczyk 20-stke założyłem kukurydze i podnęciłem ciastem zrobionego z chleba zaczęły brać. Brały piękne karpie koi tak około 10 cm i liny około 7 cm. Na to jeziorko chodziłem jeszcze przez jakieś dwa dni a później pojechałem na sąsiednie jeziorko. Występowały tam w ogóle inne ryby bo były to płocie, krasnopiórki i okonie. Tam poszedłem w te same ślady co na poprzednim jeziorku bo dałem grunt 50 cm i zamiast kukurydzy założyłem na haczyk kulkę ciasta tym co nęce ryby. Brały piękne płocie wielkości około 15 cm i takie same krasnopiórki. Ku mojemu zdziwieniu na ciasto brały też okonie 5-6 cm. Później łowiłem też na kukurydze i brania były podobne. Trzeba też wspomnieć że za każdym razem kiedy zarzuciłem wędkę były brania. Ale tu nawet kiedy weźmie większa ryba nie nożna zaciąć jej od razu po wciągnięciu spławika pod wodę tylko trzeba poczekać ok.3 sekundy i dopiero zacinamy. Polecam łowiska w tym hrabstwie bo z tego co czytałem na innych łowiskach jest podobna sytułacja co na tych dwóch.

 


5
Oceń
(1 głosów)

 

Angielskie ryby. - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł