Zaloguj się do konta

Ani szczupły, ani garbus, a w dodatku tłok

Witam.
Miałem dzisiaj urlop, a więc wyskoczyłem na mały rekonesans na spinning, do Roszkowa nad Zalew. Okazało się na miejscu, że nie był to najlepszy pomysł.Chyba nie tylko ja miałem urlop.?
Amatorów wędki, było co najmniej tylu ,co w weekendy. Na początku nawet pomyślałem, że może są jakieś zawody. Co najgorsze to 99%,ludzi polowało na białą rybę….krótko mówiąc byli porozstawiani na całej długości zalewu, od m.Siedlemin, aż po Roszków. Znalazłem zaledwie, krótki pas „niczyjej ziemi”, gdzie byłem zmuszony się skupić. I tam zapolować na szczupłego i garbuska.

Oczywiście w pierwszej chwili jak, zobaczyłem ten tłok, to pożałowałem że nie mam żadnej przynęty ( bolonka i zanęta były w samochodzie od jakiegoś czasu), to zrezygnowałbym ze spina na rzecz spławika. Ale trudno zakładam kopytko i do wody. Po jakimś czasie zmieniam na inne w innym kolorze, i znowu zmiana, tym razem na twistera, i zmiana na inny kolor itd.

Po upływie może trzech godzin ,i po przemieszaniu wody w tą i z powrotem wzdłuż brzegu, widząc że na szczupłego nie mam co liczyć, zakładam małą obrotówkę nr2 w czerwone kropki. Dwa rzuty i hura , jest mały okonek. Za chwile znów jest, ale też mały. I zaczynam całą historie ze zmienianiem przynęt tylko, że tym razem okoniowych. Zakładam w końcu boczny trok, i zacząłem wyciągać. W sumie wyciągnąłem jedenaście,okoni, ale tylko trzy z nich były wymiarowe. Największy miał 19 cm. Jak zawsze wszystkie wróciły do wody.

Po pięciu godzinach, wróciłem do domu, raczej z niezbyt zadowoloną miną. Mogłem wybrać inny akwen, na spinning, no cóż zrobię tak następnym razem.
A jak u Was wygląda połów szczupłych na spina ?
Pozdrawiam Robert

Opinie (26)

karp30

I tak nieżle. [2009-05-26 16:01]

Kochaś

U mnie też lipa ze szczupłym byłem kilka razy i tylko jakieś "pistolety" nie wymiarowe. nawet dziś byłem i kicha. nawet pobicia ani na blaszki ani gumy. wichura mnie wygoniła z nad wody. Jak nie idzie to nie idzie! Pozdrawiam Kolego i nie rezygnuj. Ja nie od puszcze! [2009-05-27 10:20]

adler

Tak widać prawie wszędzie cienko.U nas na opolszczyżnie do czerwca wolno tylko na żywca.Z opwiadań wędkarzy wiem że ze dwa okazy ponad 70-80cm. wyciągneli,ale ja jeszcze nie zaliczyłem ani jednego.nie poddaję się i od czerwca zacznę czesać wodę spinem.Tobie też życzę powodzenia i wytrwałości. [2009-05-27 10:39]

poter

Jak biorą,to nawet na kukurydzę,a jak jest posucha,to mozna nawet złoto wrzucic do wody i nic.A tak na powaznie to myslę,ze populacja sandacza,w duzej mierze wypiera szczupaka.!! Co o tym sądzicie ?Darek [2009-05-27 11:10]

pikemeister

jeśli chodzi o sandacza, to u mnie zdecydowanie mniej go na jeziorach(woj.Pomorskie) a szczupaków przez 3 wyjazdy mam ok 18 , wymiarowych 8 , reszta to pistoleciki. Wszystkie wróciły do wody. Brań jeszcze kilku nie przyciąłem. dużej ryby nie mialem na kiju. [2009-05-27 12:09]

robson1

U nas ( woj.wielkopolskie) od jakiegoś czasu modne jest zarybianie sandaczem. [2009-05-27 13:11]

pawel8listopad

nie poddawaj się ja jeszcze nie złowiłem szczupaka, ani sandacza same płocie, liny, okonie, wzdręgi, karpie. pozdro. [2009-05-27 15:32]

ayem

a ja ostatnio złapałem dwa okonie jeden 22 cm drugi 28cm , na haczyku miałem kukurydzę . [2009-05-27 16:07]

użytkownik

hehe, dobry okon zlym nie jest, to samo mialem w czwartek i poniedzialek, ale okon trafil sie duzy, zawsze jakas ryba :) [2009-05-27 16:17]

janunio1

Nie łam się będzie lepiej,masz pięć,pozdro. [2009-05-27 17:37]

użytkownik

powiem Ci, że u mnie ostatnimi czasy też lipa. po udanym początku sezonu (szczupaki 69;60;55 jaź 1250g;okoń, prawie kilo i boleń 3,5 kg),posucha, same drobne okonki. [2009-05-27 17:53]

robson1

Witam .Słuchaj "maniek-pc "twoja lista jest i tak imponująca......................Gratuluje.Chciałbym miec takie rozpoczęcie sezonu.Pozdrawiam [2009-05-27 18:42]

KaKa13

Całkiem nieźle, najważniejsze że miało się kontakt nie tylko z naturą ale i rybą. Popieram takie wypady tylko jak wiadomo z czasem jest kiepsko. Pozostaje tylko weekend lub urlop. Pozdro dla niedzielnych wędkarzy. Pozwodzenie nad wodą ;) [2009-05-27 18:50]

FanAtyk

Najważniejsze że się nie wróciło o kiju i zażyło kontaktu z naturą. Następnym razem będzie lepiej - a jak nie będzie to trzeba mieć wiarę że w końcu będzie bo o to w tym chodzi :). Pozdrawiam [2009-05-27 22:13]

Sumiarz

na zalewie gdzie lowie , wyplywam lodeczka i wzdluz czesalem trzciny , w sumie udalo sie oszukac tylko 7 sztuk szczerbatych przez 2 wyjazdy , ale wszystko krotkie 47- 63 cm.W tym roku jeszcze nie mialem okonia,ale w zeszlym sezonie mialem pare sztuk 33 najmniejszy , 42 najwiekszy mial(niestety nie ważone),na całkiem sporą blache (alga 2), slyszalem od wedkarzy ze lowia okonie calkiem spore na woblery-małe bonito.Kiedyś moze tez spróbuje heh. [2009-05-28 07:00]

greenn

I tak sporo tych okonków nałapałeś. Szacunek dla Ciebie za wytrwałość...................... [2009-05-28 07:01]

jacunio

Okonki co prawda miałeś małe ale zabawy trochę z nimi miałeś a po za tym na zdjęciach ładnie wyglądają. Ja też wybieram się w tym tygodniu pospiningować i mam nadzieję, że będę miał się czym pochwalić [2009-05-28 07:40]

kopciu

ja po dobrym początku gdzie złapałem dwa ,to pozatym w reku nie miałem ani szczupłego ani garbusa .słabe powodem słabych wyników jest brak czasu wybieram się w czerwcu nad odre na dwie nocki ,fakt że z odry zawsze wracałem bez specjalnych efektów [2009-05-28 12:06]

mkoza

Fajnie!Nie zawsze ma się szczęście. : ) [2009-05-28 15:22]

użytkownik

generalnie bilans i tak nie zły, na trzy moje wypady nad Gwde w Pile powyżej elektrowni trzy zębate kredki i jeden pasiak, ogólnie kiepsko, tym bardziej że zapłaciłem frycowe, znaczy się zachęcony wycholowaniem niewymiarka śmielej pozwalałem sobie rzucac i głebiej puszczac przynęte w zatopione gałezie co kończyło się rwaniem wabika, nie ma co jednak narzekac,pozdrawiam. [2009-05-28 20:31]

janush1987

Witam Ja kilka dni już z czesze Noteć wzdłuż i wszerz niestety ani okonia ani szczupłego ani sandałka :( Pozdrawiam i 5 za artykuł [2009-05-28 21:21]

Slayver

generalnie bilans i tak nie zły, na trzy moje wypady nad Gwde w Pile powyżej elektrowni trzy zębate kredki i jeden pasiak, ogólnie kiepsko, tym bardziej że zapłaciłem frycowe, znaczy się zachęcony wycholowaniem niewymiarka śmielej pozwalałem sobie rzucac i głebiej puszczac przynęte w zatopione gałezie co kończyło się rwaniem wabika, nie ma co jednak narzekac,pozdrawiam. [2009-05-28 21:27]

trymer

spoko ja bylem juz 18 razy i mam 2 japonce no kazdy ponad 1.3 kg ale to wszystko pzdr glowa do gory co nasze to plywa [2009-05-29 05:48]

wawak175

Witam U mnie bardzo słabo co roku rozpoczynam sezon na mazurach a dokładnie Orzysz i okolice w tym roku totalna poraszka złapałem jednego szczupaka i wdodatku nie wymiarowego, nawet miejscowi twierdzą, że jest lipa Pozdrwaiam [2009-05-29 10:10]

Zdzichu

To rzeczywiście miałeś pecha, w tygodniu tylu wędkujących??? Wiem, że nie bardzo wtedy można porzucać, a i łowiący patrzą nieprzychylnie na spinningistę.Ale co tam ryby (w końcu zabawę miałeś chociaż z pasiastymi), ważna sama wyprawa. Pozdro ... [2009-05-30 14:08]

użytkownik

Czasem tak bywa, że udajemy się nad wodę, żeby odpocząć od tłoku, ścisku i hałasu, a tam niezbyt przyjemnie się zaskakujemy. Dzisiaj wyciągnąłem swojego pierwszego spinningowego szczupaka, także jestem zadowolony, ale nie zamierzam "spoczywać na laurach" :D, teraz będę zagłębiał się w spinning - to świetna zabawa! Połamania! Pozdrawiam! [2009-06-20 23:47]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej