Bagnik nadwodny - wędkarski kac

/ 4 komentarzy / 3 zdjęć


Oficjalnie bagnik nadwodny został ogłoszony największym pająkiem w Polsce. 2,5 cm to dużo? Raczej średniak? 2,5cm to długość samego głowotułowia z odwłokiem z odnóżami ma długość 7 cm a niektóre źródła podają nawet 9cm. A to już działa na wyobraźnię.
Jak wiadomo większość pająków jest jadowita. Na szczęście większość jest niewielka i ma zbyt małe szczękoczułki aby przegryźć skórę człowieka. Nie dotyczy to jednak bagnika. Ten z racji swoich rozmiarów ma duże szczękoczułki, którymi bez problemu potrafi ugryźć człowieka.

Wędkarski kac

Jak sama nazwa wskazuje, nawet oba jej człony, pająka tego można spotkać nad wodą. Dlatego to właśnie wędkarze najczęściej spotykają i padają ofiarą ukąszeń bagnika. Sam spotkałem go wielokrotnie. Jad tego pająka powoduje silne zatrucie organizmu, trwające kilka dni objawiające się bólem głowy, biegunką i wymiotami. Objawy te są potocznie nazywane „wędkarskim kacem”
Na szczęście bagnik nadwodny jest płochliwym pająkiem. Ciężko wejść mu w drogę, ciężko nawet zobaczyć. Jest świetnym pływakiem i nurkiem w chwili zagrożenia natychmiast chowa się pod powierzchnią wody. Są jednak momenty w jego życiu, że potrafi być agresywny i niczego się nie boi. Tym momentem jest pilnowanie młodych w kokonie rozpostartym na nadwodnej roślinności. Ostatnio będąc na rybach spotkałem taką „mamuśkę” stojącą na straży kokonu. Przechodziłem przez trzciny, jeden fragment rośliny pod moim naciskiem dotknął pajęczyny oplatającej kokon. W ułamku sekundy pająk rzucił się na ten liść a jego ataki szczękoczułkami były dobrze słyszalne. Pomyślałem że nie chciałbym gołą dłonią nieopatrznie trącić takiego kokonu. Oddaliłem się po zrobieniu kilku zdjęć.

Trochę z życia pająka

Jak wspomniałem żywot bagnika jest nierozłącznie powiązany z wodą. Można go spotkać głównie nad zbiornikami z wodą stojącą. Starorzecza, jeziora, rowy i bagna to jego królestwo.
Bagniki dzięki swoim rozmiarom potrafią atakować większe ofiary niż reszta pająków polskich. Ich ofiarą padają ważki, małe ryby a nawet młode żaby. Chwytają ofiarę nogami i szybko uśmiercają szczękoczułkami. Za rybami potrafią nawet nurkować.
W Polsce można jeszcze spotkać jego „kuzyna” bagnika przybrzeżnego. Jest on trochę mniejszy i ma jasne pasy na odwłoku. Zapuszcza się trochę dalej od brzegów. Często spotykałem go nawet około 50 metrów od starorzecza, skrytego w stercie drzewa, które podziabane służyło na opał.
Bagnik nadwodny jest gatunkiem rzadkim i został umieszczony wśród gatunków zagrożonych wyginięciem w międzynarodowej Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych (IUCN Red List of Threatened Species).

 


5
Oceń
(5 głosów)

 

Bagnik nadwodny - wędkarski kac - opinie i komentarze

barrakuda81barrakuda81
0
Od małego bałem sie pająków.Dziś ten lęk częściowo oswoiłem ale na widok takiego arachnida spierniczałbym w podskokach:-) Ostatnio w lesie ściągałem sobie z facjaty liczne pająki ale to jakies lądowe i małe.Nic przyjemnego ale takie bydlę kojarzy mi sie z bądź co bądź głupawym filmem "Arachnofobia" gdzie na oko pięciokilowy pająk z piskiem skacze gościowi na twarz...:-) Będę miał oczy szeroko otwarte ale obiecuję że go nie utłukę jeśli spotkam skoro jest chroniony. (2018-09-10 20:29)
Jakub WośJakub Woś
0
Na tym Twoim tajnym kawałku wody gdzie tłuczesz te świnki zapewne jest ich sporo. Jak mi dasz namiary na to miejsce to pojadę tam z obrotóweczką 00 i je wszystkie przegonie ;) (2018-09-10 20:51)
barrakuda81barrakuda81
0
Prosiaki się juz zawinęły...Czekam na okonie:-) Szkoda czasu żeby ich szukać w Wiśle a tu same przychodzą i myślę że w tym roku też nie zawiodą. (2018-09-10 22:29)
kabankaban
0
Ja lubię pająki i co roku mam kilka krzyżaków i tygrzyków koło domu którym podrzucam jakąś muszkę. Bagnika jeszcze nie spotkałem. (2018-09-11 06:37)

skomentuj ten artykuł