Zaloguj się do konta

Basenowe miśki

W okolicach naszego miasta płynie rzeka Odra toteż znajdują się tutaj baseny portowe w których to odbywał się przeładunek różnego rodzaju towarów takich jak np. węgiel,ruda, złom a również i zboże.Częśc przeładowywanego zboża np. przenicy spadała z ogromnej dżwigowej łyżki oczywiście do wody.Ryby karpiowate tylko czychały na taką wyżerkę i wokół cumujacych tam barek miały bardzo bogatą stołówkę.Przeładowywano różnego rodzaju zboża -- pszenicę,żyto,kukurydzę,rzepak to sprawiało że ryba na tych smakołykach dorastała do olbrzymich rozmiarów np. trafiały się amury po dwadzieścia kg i więcej-olbrzymie karpie no i bardzo duże jazie.

Ryby te trzymały sie tych miejscówek z powodu obfitości znajdującego sę tam pożywienia.Łowiąc w tym miejscu amury metodą na włos niejednokrotnie wyciągałem na moim zestawie skiełkowaną już w wodzie pszenicę ktora jest przysmakiem tychże ryb.Pracownicy czyszcząc swoje miejsca pracy takie jak elewator czy też dzwigi wrzucali wszystkie pozostałości zbożowe do basenu.Przybywając na miejsce łowienia starczyła tylko garstka kukurydzy i można było rozpocząc łowienie.Basen miał też swoje wady bardzo częste śluzowanie to znaczy zmiana poziomu wody od śluzy do śluzy co łączyło się z nagłą zmianą poziomu wody i szybkim nurtem w czasie tego manewru.Ale ryby były przyzwyczajone to tych częstych zmian i nic sobie z tego nie robiły żerując również w czasie wspomnianego już śluzowania.

Nastepny problem to betonowe brzegi które okalają wspomniane baseny-widok dużej ilości betonu nie cieszy oka nie mowiąc już o wbiciu podpórki co jest niemożliwością a wrecz graniczy z cudem.Nie najlepszy pejzaż wynagradzały nam wielkości złowionych ryb można było pobijac swoje rekordy życiowe z dnia na dzień ale znając życie wszystko się kiedyś konczy skończyło się również basenowe eldorado.Firmy które zajmowały się przeładunkiem zboża poupadały podobno przewóz koleją jest tanszy w co wogóle nie wierzę elewator poszedł w prywatne ręce,dzwigi posprzedawano szyny kolejowe tak jak i pozostały majątek rozkradziono i tak oto wyglada nasza smutna rzeczywistosc.Baseny zaniedbano do ostatecznosci pozostały tam tylko wspomnienia o latach dawnej świetności--wraz z całą infastruktorą odeszły również ryby nie mając już pożywienia.

Nęcąc bardzo obficie możemy złowic jeszcze dużego karpia czy tez dorodnego amura nie mówiac już o ładnym jazie ale wszystko to w smutnej sceneri portowych ruin i wszedobylskich smieci.Smutno jest o tym pisac majac przed oczyma całą wcześniejszą piękną polską bajeczną wprost rzeczywistośc.Czasy mijają a my w pogoni za zyskami niszczymy wszystko co można jeszcze zniszczyc łącznie z ostojami naszych ryb.Jest to naprawdę smutne ale prawdziwe.Pozdro.

Opinie (12)

marek-debicki

Dobrze kolega zauważył, że bardzo często, w jakimś dziwnym pędzie, niszczy się urządzenia, które mgłyby dalej służyć z powodzeniem. Zapomina się  się też, że zniszczyć coś jest łatwo, jednak gorzej odbudować. Mam nadzieję, że te piękne ryby jeszcze długo się w tych basenach utrzymają i będą cieszyły niejednego wędkarza. [2011-11-25 11:06]

użytkownik

Potwierdzam słowa Piotrka, polska rzeczywistość, dewastacja, dewastacja i jeszcze raz dewastacja połączona z bezkarnością, to to co można zobaczyć na obecną chwilę w porcie...........

Pozdrawiam :)............

[2011-11-25 11:25]

piotrcarp

To prawda kiedys tam bylo prawdziwe eldorado poza biala rybo bylo pelno sandacza , okonia i soma tez latwo bylo upolowac teraz to juz wspomnienia trzeba sie naprawde postarac zeby systematycznie cos lowic [2011-11-25 13:07]

okonek06

ciekawy,artykół każdy chyba zresztą z nam ma podobne łowiska dotknięte ręką "postępu" [2011-11-25 13:51]

Dark

"Smutno jest o tym pisać mając przed oczyma całą wcześniejszą piękną polską bajeczną wprost rzeczywistość". Napisałeś Kolego dokładnie to co ja czuję. To były czasy kiedy ryby były wszędzie, a ja zawsze byłem spokojny o jutro. [2011-11-25 16:11]

użytkownik

Nie rozumiem tego smutku i narzekania na pogoń za zyskiem. Gdyby nie ta pogoń te baseny nigdy by nie powstały i nawet nie byłoby Kolego co wspominać. Świat idzie do przodu i trzeba za nim nadążać , chwilę się zastanawiasz i zostajesz w tyle a tam smutek i żal. Poza tym nigdy nie zamienię łowienia rzecznego dla największych karpi z betonu. [2011-11-25 19:48]

camelot

***** Za artykuł wielkie pięć !  - Nie przejmuj się tym, że ktoś tam nie czai, jaką myśl zawiera Twoje opowiadanie. ... Ja doskonale zrozumiałem i podchwyciłem intencję.    .....Mieszkam w kraju, któremu trudno zarzucić brak postępu ! - Ale nie ma tu, miejsca na bezkarną dewastację, bezmyślność. Nawet najzwyklejsze przepisy, są tak konstruowane by z góry eliminować ludzką pazerność, głupotę czy nawet zwykłe olewajstwo !      .......Bardzo przyjemnie czytało się Twoje opowiadanko !    - Dziękuję !  I pozdrawiam ! [2011-11-25 20:16]

LuceKK

Artykuł bardzo ciekawy piąteczkaPozdrawiam [2011-11-25 21:57]

troc

No niestety- nasza szara proza życia- lepiej to już niestety było......***** i pozdrawiam. [2011-11-26 08:13]

użytkownik

Zgadzam się wszystkie miejsca są uszkodzone trochę przez rękę człowieka. [2011-11-26 18:10]

prezesik1983

ojj masz kolego racje w pogoni za pieniedzmi ludzie niszcza wszystko co staje na ich drodze a przede wszystkim przyrode [2011-11-27 10:54]

jarek95

Piękne rybki życzę dalszych sukcesów  [2011-11-27 16:44]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Kartoflany przysmak

Piękna liliowa zatoczka starej glinianki malowniczo położona niedaleko K…