Belona - ABC plażowego łowienia

/ 15 komentarzy / 4 zdjęć


Po powrocie z majowego wypadu nad morze, wielokrotnie dzieliłam się wrażeniami z połowów ze swoimi znajomymi i rodziną. Zauważyłam, że o ile relacja z wyprawy na dorsze budziła spore zainteresowanie wśród wędkarzy, to opowieści o belonach wywoływały o wiele większą reakcję - pośród łowiących i nie tylko. Nawet moja 17-letnia siostra zapowiedziała, że za rok w maju wybiera się ze mną do Kołobrzegu, aby osobiście móc przeżyć taką przygodę. Czemu różnica w odbiorze relacji jest tak duża?
Owszem połowy dorsza z kutra są czymś niecodziennym, tak jak i walka z beloną z plaży. Jednak ta druga opcja, przez nietypowy wygląd ryb zdaje się być czymś egzotycznym i owianym nutką tajemniczości.

Dlatego po wcześniejszym opisaniu przygody z tymi dziobatymi drapieżnikami, teraz postanowiłam przedstawić szczegółowo sam sposób połowu, potrzebny sprzęt, przynęty i wszystko o czym powinien wiedzieć wędkarz – przed wyprawą nad morze.

Wyjazd na belony najlepiej zaplanować na przełom maja i czerwca. Podczas tych dwóch miesięcy, ryby te przypływają do wód przybrzeżnych w celu odbycia tarła. Okres ten jest jedynym, kiedy można spotkać je tak blisko brzegu, gdyż pozostałą część roku spędzają na otwartym morzu. Należy dodać, iż belony z rejonów morza przylegających do województwa zachodniopomorskiego przystępują wcześniej do tarła niż ich krewne wpływające do Zatoki Gdańskiej - nawet o 2-3 tygodnie.

Pobyt nad morzem w maju ma dużo plusów: można tanio i bez problemu wynająć kwaterę, plaże nie są tak przepełnione, a i pogoda niejednokrotnie jest lepsza niż w sezonie wakacyjnym. Oczywiście wyjątek stanowi długi weekend, podczas którego nad morzem ludzi jest w brud, ceny są wysokie, a aura za oknem praktycznie co rok jest jak pod psem.

Sprzęt do połowu belon powinien składać się z wędziska spinningowego o długości 2,70 – 3m i ciężarze wyrzutowym do 25 - 30 g. Nie może być ono zbyt sztywne, najlepiej użyć szczupakowego kija o w miarę miękkiej szczytowej akcji.

Kołowrotek powinien pomieścić ok. 200 m żyłki o średnicy 0,20-0,25mm. Istotną rzeczą jest też dobrze wyregulowany hamulec. Najlepiej stosować młynki przeznaczone do połowu w słonej wodzie. W przeciwnym wypadku polecam każdorazowo po łowieniu przeczyścić kołowrotek z soli morskiej, której żrące właściwości mogą zniszczyć nasz sprzęt.

Osobiście preferuję stosowanie żyłki, a nie plecionki, ze względu na jej niewidoczność. Powinna być ona wytrzymała i niezbyt rozciągliwa - co ułatwi zacięcie ryby z odległości kilkudziesięciu metrów. W celu precyzyjnego wykonywania dalekich wyrzutów warto używać żyłek o średnicy góra 0,22mm.

Do zestawu można dołączyć cienki stalowy przypon, gdyż belony uzbrojone są w dużą ilość ostrych zębów. Dodatkowo należy dodać, że ryba ta zahacza się w okolicy wlotu do pyska, w związku z tym nasza żyłka ma stałą styczność z długim odcinkiem dzioba. Przypon powinien być minimum 30 cm długości i wytrzymałości góra 5 kg . Łowione sztuki są długie, ale swoją masą nie przekraczają 2 kg wagi.


Najskuteczniejszą przynętą na te nietypowe drapieżniki jest po prostu błystka wahadłowa. Niestety fale zakłócają pracę skrzydełka obrotówek. Nasza błystka musi mieć wydłużony kształt i być stosunkowo ciężka, aby można było wykonywać nią dalekie rzuty. Najlepsze rezultaty osiągniemy, gdy będzie ona w kolorze srebrnym. Przypomina wtedy wyglądem śledzie i tobiasze – naturalne pożywienie belon. Z doświadczenia wiem, że takiej przynęty nie należy dozbrajać w systemik dociążający błystkę, który przy okazji zapobiega skręcaniu się żyłki. Z obrotówką spisuje się on znakomicie. Tutaj niestety rzuty stają się krótsze. W celu pewniejszego zapięcia ryby proponuję zmienić kotwiczkę przy przynęcie na trochę mniejszą. Belona czasem ma problem ze złapaniem szeroko rozstawionych grotów, w swój cienki i twardy dziób. Osobiście używałam błystek Mikado Tramp 10g i 16g, które sprawdzają się idealnie nie tylko na morzu.

Chociaż temperatura powietrza w maju często przekracza 20’C, to jednak woda jest jeszcze znacznie chłodniejsza niż w sezonie letnim. Należy to wziąć pod uwagę i najlepiej zaopatrzyć się w spodniobuty. W przeciwnym razie, gdy wiatr będzie wiał od strony morza i trzeba będzie głębiej poszukać naszych drapieżników, pozostanie nam nieprzyjemne brodzenie po pas w zimnej wodzie.

Przynętę należy wyrzucać jak najdalej przed siebie i zwijać szybkim, lecz niejednostajnym tempem. Ważne aby prowadzić ją tuż pod powierzchnią , od czasu do czasu podszarpując w celu pobudzenia ryby do ataku.. Taka typowo boleniowa technika prowadzenia błystki.

Zazwyczaj atak następuje w odległości minimum kilkunastu metrów od nas. Dlatego na kiju nie odczuwamy mocnego uderzenia, lecz po prostu opór. Rybę należy w miarę szybko wyholować do brzegu. W innym wypadku istnieje duże prawdopodobieństwo, że zejdzie nam ona z kija np. wyskakując z wody lub wykręcając młynki. Nie polecam podbierania belony ręką podczas stania po pas w morzu. Jest ona trudna do schwytania i może nam wypiąć się z kotwiczki. Skuteczniejszym sposobem jest wprowadzenie ryby wślizgiem, razem z falą na plażę. Oczywiście najlepiej mieć ze sobą podbierak :)

Pamiętajmy aby zawsze mieć przy sobie szczypce lub długą pęsetę, która przyda nam się do wyjmowania kotwic z pysków ryb. Takie narzędzia pomagają nam szybko i bezpiecznie odhaczyć nawet głęboko zapiętą belonę.

Możliwość połowu w bałtyckich wodach przybrzeżnych i portowych uzyskamy po opłaceniu zezwolenia. Jest ono wydawane w Inspektoracie Rybołówstwa Morskiego (np. Kołobrzeg ul. Węgorzowa 6c lub Gdynia ul Śląska 53).Szczegółowe dane zawsze i bez problemu można znaleźć w Internecie. Najpierw należy dokonać przelewu na konto bankowe Urzędu Miasta w Słupsku lub Gdyni. Dopiero później z potwierdzeniem wpłaty i dowodem osobistym zgłosić się po odbiór owej licencji. Koszt to 16 zł za zezwolenie na miesiąc łowienia. Pamiętajmy żeby zapoznać się z zasadami zabierania ryb, które mogą znacznie różnić się od naszych lądowych norm PZW.

Belona nie ma wymiaru i okresu ochronnego. Zważywszy na to, że niestety jest ona w tym czasie w tarle, najlepiej będzie kiedy darujemy jej życie...

Życzę połamania kija – na przełomie maja i czerwca!

 


3.4
Oceń
(99 głosów)

 

Belona - ABC plażowego łowienia - opinie i komentarze

marckmarck
0
Szalona
Znów extra artykuł !
Dzięki za wszystkie informacje (a nawet sporo więcej) o które prosiłem w komentarzu pod poprzednim artykułem.

pozdrawiam
MK (2008-09-25 08:44)
robson1robson1
0
Fajny artykół, ciekawy i treściwy. Przyjemnie się czyta, informacje w nim zawarte napewno przydadzą sie niejednemu amatorowi kija. (2008-09-25 21:23)
BopBop
0
niech ktoś mnie uświadomi jaki jest rekord polski w połowie tej rybki. chodzi mi o ten oficjalny czyli wage, a nie długość. bo tak szukałem i nie znalazłem. jeśli wogóle ktoś wie. (2008-09-27 18:34)
KirisKiris
0
Gratulacje!! Bardzo konkretny artykuł, by nie rzec instrukcja łowienia z plaży. Swoją drogą "młynki" i "koziołki" kręcone przez belonę , to coś co się długo pamięta. Pozdrawaim i życzę dalszych sukcesów. Oczywiście czekam na następne ciekawe artykuły. (2008-12-07 21:16)
bosman1974bosman1974
0
No, artykuł Szalonej jest całkiem fajny i dlatego wystawiam 5*. Powiem tylko,  że belona nie jest tak smaczną rybą jak inne łowione w morzu. Ale walka z nią to jest naprawdę fajnym przeżyciem i długo się je pamięta.
(2010-01-30 13:38)
RybczanRybczan
0
Fajny opis ... ja w prawdzie jadę nad bałtyk w lipcu i mam nadzieje , że uda sie zapolować skutecznie na belonke :) to będzie mój ....pierwszy raz :) na taką rybke. Jak cos złaopie to się pochwale. Narobiłas smaków :) (2010-05-20 21:41)
infernovipinfernovip
+1
Wszystkim niedowiarkom oraz osobom, które mają się zamiar wybrać na belonę chciałbym przekazać pewną informacje:
jeśli zastanawiacie się między żyłką, a plecionką to weźcie plecionkę, jeśli weźmiecie żyłkę to musicie użyć fluocarbonu, a dlaczego? Dlatego iż ząbkom belony żyłka nie robi najmniejszego problemu i jest bardzo szybko przecinana jeśli się między te ząbki dostanie. Doświadczyłem tego ostatnio łowiąc belony z brzegu na żyłkę 0.20. Użyłem jej ponieważ w kilku miejscach przeczytałem o tym iż niby ryba ta do tego nie jest zdolna:]
Na szczęście ryba wzięła, ode mnie z 2 metry, prawie przy samych nogach więc udało się mi ją wyjąć szybko, jednak po wyjściu z nią z wody sama żyłka wyskoczyła jej z pyska. Żyłka owinęła jej się wokół długiego pyska. Jeśli bym ja holował może z 5-10 sekund dłużej, mógłbym stracić blaszkę, a dodatkowo skrócić rybie życie poprzez uniemożliwienie normalnego polowania.
Więc powtarzam: plecionka, lub żyłka z fluocarbonem(który może nie jest tak skuteczny na szczupaka jak np wolfram, jednak na belony wystarczy). (2010-05-23 09:23)
infernovipinfernovip
+1
Wszystkim niedowiarkom oraz osobom, które mają się zamiar wybrać na belonę chciałbym przekazać pewną informacje:jeśli zastanawiacie się między żyłką, a plecionką to weźcie plecionkę, jeśli weźmiecie żyłkę to musicie użyć fluocarbonu, a dlaczego? Dlatego iż ząbkom belony żyłka nie robi najmniejszego problemu i jest bardzo szybko przecinana jeśli się między te ząbki dostanie. Doświadczyłem tego ostatnio łowiąc belony z brzegu na żyłkę 0.20. Użyłem jej ponieważ w kilku miejscach przeczytałem o tym iż niby ryba ta do tego nie jest zdolna:]Na szczęście ryba wzięła, ode mnie z 2 metry, prawie przy samych nogach więc udało się mi ją wyjąć szybko, jednak po wyjściu z nią z wody sama żyłka wyskoczyła jej z pyska. Żyłka owinęła jej się wokół długiego pyska. Jeśli bym ja holował może z 5-10 sekund dłużej, mógłbym stracić blaszkę, a dodatkowo skrócić rybie życie poprzez uniemożliwienie normalnego polowania.Więc powtarzam: plecionka, lub żyłka z fluocarbonem(który może nie jest tak skuteczny na szczupaka jak np wolfram, jednak na belony wystarczy).
(2010-05-24 15:59)
ricardoricardo
0
Witam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Podziwiam Koleżankę za wędkarstwo wszechstronne,artykuł super i rybcie i bardzo odporną na trudy kobietkę.Moje gratulacje.*****.Pozdrawiam.
(2010-09-30 18:12)
rednelohredneloh
0
Szalona jesteś wielka. Jeszcze nikt nie przedstawił tego tak wyraziście. Po przeczytaniu Twojego artykułu mam wrażenie, że już umiem łowić belony hehe. Mieszkam blisko morza od prawie czterdziectu lat, łowiłem okonie, flądry, dorsze ale jeszcze nigdy nie łowiłem belony. Myślę , że czs najwyższy spróbować. 5 za artykuł. (2011-02-20 10:56)
hardrobhardrob
0
Dzięki za artykuł. Niedługo będę miał okazję wypróbować wszystkie zawarte w artykule porady i porównać je z rzeczywistością na zawodach (pierwszych w życiu) w połowie tej ciekawej ryby. Podobno holowania tej ryby nie zapomina się długo. Mam nadzieję że będę miał sposobność przekonać się o tym osobiście. Pozdrowienia. (2011-03-25 22:51)
użytkownik65489użytkownik65489
0
Witam ,mam do was pytanie  Czy do tego typu wedkowania trzeba miec jakies zezwolenie czy cos w ten desen . Prosze o pomoc wybieram sie na wakacje do ustki i interesuje mnie to 
(2011-04-16 15:02)
jacenty75jacenty75
0
Już za chwileczke, juz za momencik pierwsze belony 2012 powinny meldować się na naszych zestawach, czego wszystkim sympatykom tej uroczej rybki szczerze życzę. (2012-04-25 14:15)
JOPEK1971JOPEK1971
0
Dobre pisanko,ale dodam coś od siebie,warto kotwiczkę zamocowac na łańcuszku z kółeczek łącznikowych,lubię łowic te ryby bo są szalone ;-)ale warto zamiast kotwicy uwiesic kawałek pończoszki lub jakiegoś innego materiału,ostatnim razem złowiliśmy we troje ponad stówkę tych rybek,jako jedyny wypuszczałem,wszyscy brali ile wlezie.Szyper który napływał jest znakomity w tym co robi,jak chcesz numer telefonu do tego szypra to się odezwij. (2012-10-24 16:41)
cabage87cabage87
0
Jestem ciekawy jak to się ma Do Belon w chorwacji :) bo jadę za 2 tygodnie :D (2013-06-05 11:29)

skomentuj ten artykuł

Zobacz podobne wpisy