Zaloguj się do konta

Bóbr - przyjaciel czy wróg wędkarza

Gatunek z rędu gryzoni.Dł,ciała do 1 m(szczególnie samce),dł.ogona ok.40cm,palce tylnych nóg spięte błoną pławną,ogon klinowaty,spłaszczony pokryty łuską.W odległych czasach uważany za rybę.Prawnie chroniony w naszym kraju,w związku z czym mocno rozprzestrzeniony na wielu akwenach wodnych i rzekach.Buduje żeremia,wykorzystując do tego gałęzie i drzewa znajdujące się w bezpośredniej bliskości wody.Żywi się wyłącznie roślinnością,obcinając młode pędy łozy i gałęzie drzew nabrzeżnych.Na skutek jego działalności wiele małych rzek i cieków stało się atrakcyjnymi łowiskami.Bóbr budując tamy,spietrza wodę cieku,przez co powstają zakola i rzeka meandruje.

Meandrująca rzeka stwarza dobre warunki do rozwoju ryb.Łowiąc w bezpośredniej bliskości żeremii nbależy patrzeć dobrze pod nogi,ponieważ doły bobrowe grożą kontuzją nóg,a najczęściej zerwaniem ścięgien.Utarło się przekonanie,że bóbr jest szkodnikiem,ponieważ dewastuje środowisko naturalne poprzez budowanie tam i ścinanie drzew. Takie przekonanie utarło się w środowisku rolniczym.Ja natomiast uważam,że bóbr jet naturalnym sprzymierzeńcem
wędkarzy,ponieważ unaturalnia wody,a szczególnie te,które w latach 60-tych zostały zamienione na ścieki i rowy poprzez masową meliorację.

Takie przypadki znam z autopsji,ponieważ w okresie tej "twórczej działalności" dwie bardzo rybne rzeki płynące obok mnie zostały zamienione w rowy melioracyjne a ryby na długi okres
znikły.Dopiero teraz przy dużej populacji bobrów,rzeki te nabierają "charakteru". Obserwując te rzeki zauważam, że wraca do nich życie ponieważ w słoneczne dni widać w strefie przybrzeżnej masę narybku. Poddaję ten temat pod dyskusję wędkarzy.Proponuję również dyskusję w podobnym kontekście na temat wydry.

Opinie (14)

użytkownik

Z pewnością nie jest naszym konkurentem jeśli chodzi o rybki, to tak w przeciwieństwie do wydry i różnego rodzaju ptactwa. Poza tym moim zdaniem takie pościnane drzewa mają swój urok i w momencie gdy wpadają do wody stwarzają nam potencjalną miejscówkę, gdzie możemy spodziewać się drapieżnika- wiadomo, gdzie patyki tam wyniki.Populacja bobra u nas ma się coraz lepiej, można spotkać go wiele i w zasadzie cieszy mnie to.Poza tym, żadne inne zwierze nie zna 1000 bitów :D! [2010-03-18 15:19]

szymbor

bobry są bardzo pożytecznymi inżynierami :) budując swoje tamy tworzą rozlewiska które dają życie wielu gatunkom zwierząt jak i ptactwa .... budują starorzecza, rozlewiska itp. gdzie ryby mogą odbywać tarło ....  tworzą ciekawe miejsca do obławiania powalając drzewa do wody ... także ja do bobrów nic nie mam :) [2010-03-18 17:07]

leszcz

Bóbr może i jest dobrym inżynierem,ale też niezłym dewastatorem.Wychowałem się nad rzeką Narew,dokładnie spędzałem każde wakacje nad jej brzegami.To był raj wędkarski,wspaniałe lata,które już nigdy nie wrócą.Ale mowa o bobrze.Skończyło się dzieciństwo,wakacje i wędkarskie eldorado.W tamtym czasie brzegi rzeki porastały leszczyny,brzozy,topole i wiele innych chaszczy rzeka wyglądała jak z bajki.Minęło dziesięć lat,postanowiłem wraz z bratem wybrać się na urlop w wędkarski raj.Nad rzeką ,nie nad kanałem ściekowym, oboje dorosłych facetów rozpłakało się jak przysłowiowe bobry.Ani jednego krzaczka, drzewka,nic jak okiem sięgnąć.Woda brudna zamulona i bezrybna,obraz nędzy i rozpaczy.Miejscowi wytłumaczyli nam czyja to sprawka,zresztą było to widać po samych obgryzionych pieńkach.Bobry się wyniosły bo nic na dziesięciokilometrowym odcinku tej wody nie było do wycięcia.Najciekawsze jest to ,że to mądry ekolog je tam osiedlił.I to cała  historia o budowniczych i zarazem wandalach z płaskim ogonem!!!!????  [2010-03-18 18:11]

zdzich1

A ja jestem za powrotem natury.Oczywiście tam gdzie to jest możliwe i nie koliguje zbytem i egzystencją człowieka.Tylko w naturze nasz ratunek,bo to ona od początków istnienia człowieka,uczy nas jak żyć,odczuwać i cieszyć się w nadziei o leprze jutro. [2010-03-19 00:45]

kwasik

Bóbr z punktu widzenia wędkarstwa nie jest ani przyjacielem ani wrogiem wędkarza. Po prostu jest. I ma prawo być. Tak samo jak wydry, kormorany, szerszenie i inne "robactwo". Kiedyś było tego żywiołu znacznie więcej i mimo to ryby były. Zwalanie braku ryb na bobry jest idiotyzmem.Temat jest istotny, ale sam tekst bardzo niechlujny. I często bzdurny: budowanie przez bobry tam na pewno nie powoduje powstawania zakoli w rzece. Do budowy tam i żeremi bobry używają nie tylko drewna i gałęzi, ale i błota. [2010-03-19 09:42]

pangaz4

bobrów w mojej okolicy nie brakuje ja je lubię to fajne zwierzaki nieraz mnie straszą na węgorzowej zasiadce w nocy wala ogonem o wodę efekt taki jak by chłop ze 100kg do wody wpadł przewrócone drzewa krzaki itd dobre nowe miejsca na drapieżnika i to za sprawą bobrów [2010-03-19 15:43]

ponikwoda

Ładne zwierzątko, ale mam wrażenie, że w chwili obecnej jest go troszkę za dużo. [2010-03-19 19:58]

jarek30

z kolegą panga sie zgadzam i to jak daią w nocy popalic a zwlaszcza dorosłe osobniki piekne saki [2010-03-20 14:58]

karlik

 Co do bobra fakt iż jest ich troszeczkę za dużo i dają popalić na nocnych zasiadkach poniszczyły drzewostan ale powiem wam koledzy że w tym roku dzięki bobrom przeżył bardzo ładny zbiornik na którym mają swoje dziuple z których wyjście jest kilka metrów za linią brzegową co pozwalało zimą tego roku dotlenić zbiornik podczas wchodzenia i wychodzenia bobrów z kryjówki.W tym roku mają u mnie plusa ++++++ i mogą w nocy pobuszować    POZDRAWIAM      KARLIK [2010-03-20 22:09]

szaramysz

Jest ich zdecydowanie za dużo. Robią bardzo niebezpieczne pułapki. Pare razy skorzystałem z ich gościny i wpadłem do środka. [2010-03-21 21:55]

kazik

Jest to jak najbardziej przyjazne zwierzę dla wędkarzy . Przywraca naturalny wygląd rzekom jaki miały kiedyś . ktoś tu napisał że dewastuje brzegi , a ja powiem tak że kiedyś jak człowiek nie wkraczał na ich terytorium to te rzeki tak wyglądały i to nie prawda że niszczą wszystkie krzaki i drzewa . Przeważnie ścinają takie gatunki które szybko odrastają i zarazem rozkrzewiają się . Wierzba ścięta wypuszcza w to miejsce z pnia czy korzeni ileś tam odrostów tworząc jeszcze większe zakrzaczenia . Ten na bobry narzeka kto zagospodarował i zagarną tereny tak naprawdę należące do rzeki . Przecież każda większa woda powodziowa to samo robi (zalewając te tereny ) co bobry .

[2010-03-21 23:18]

pangaz4

pamiętajmy koledzy że to my wkraczamy na ich teren a nie one na nasz wiedz pod nogi trzeba patrzec, sam wpadłem po pas w taką dziurę hehe a co do nocnego straszonka to mi to nie przeszkadza a nawet daje pewien dreszczyk emocji kiedy nic sie nie dzieje z inicjatywy ryb to chociaż bober nas rozśmieszy pozdrawiam was koledzy no i oczywiście wszystkie polskie bobry [2010-03-24 21:14]

kaban

Lubię bobry a najbardziej nowe miejscówki które tworzą zwalając drzewo do wody .Z reguły są to wierzby a więc szkoda właściwie żadna (szybko odrastają).Co do pułapek to kilka zaliczyłem i nic mi się nie stało, choć rzeczywiście czasami bywa groźnie.Przeżyłem też całkiem bliskie spotkanie kiedy brodziłem środkiem Wisłoka.Woda była lekko trącona a bóbr spływał z prądem rzeki,płynął pod powierzchnią i w ogóle mnie nie zauważył.Kiedy dopłyną do mnie odepchnął się przednimi łapkami od mojej nogi i jak gdyby nic oddalił się w swoją stronę.Ja straciłem równowagę i zaliczyłem kąpiel.Mój tato z którym byłem wtedy na rybkach zachodził się ze śmiechu.Ja choć cały mokry też miałem niezły ubaw.Tak więc lubię bobry. [2010-03-26 18:50]

użytkownik

5 [2013-05-19 19:42]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej