Boleniowy ewenement na zawodach

/ 9 komentarzy

Witam Kolegów i Koleżanki po Kiju chciałbym opowiedzieć przygodę która przydarzyła mi się na zawodach gruntowych klubu „PIKER” koła Legnica Miasto. Zawody odbywały się na zbiorniku zaporowym Słup niedaleko Jawora dla wtajemniczonych od strony kapliczki. Losowanie punkt 5 nerwowe przygotowania zanęt ze względu na to że mnie w tym roku tu nie było. Woda była spokojna, w oddali było widać leciutką falkę a niebo pokrywał piękny dywan białych chmur z błękitnymi prześwitami które obdarowywały nas pięknym słoneczkiem grzejącym nas w ten dzień wyjątkowo mocno. Różne kolorki różne smaki, różnorodność robaczków. Rozłożyłem 2 pikerki z ciężarem wyrzutu do 25 gram z najdelikatniejszymi szczytówkami uzbrojone w przypony 0,08 i haczyki 18, Jednym słowem Finezja jak na zaporówke. Czas nęcenia, poleciało 10 rzutów z koszyczkiem z zanętą i wystarczy :) na początek. Wybiła 6, Start i zestawy do wody .

Pierwsza wędka zarzucona odkładam na podpórki, żyłka się naciąga, chwytam drugi kij. Napełniam zanętą i widzę potężne branie na zestawie zarzuconym. Zacinam i i i i !!!
Siedzii. Odjazd na początku, ładnie chodzi na delikatnym zestawie. Rybka słabnie i za chwile jest na brzegu. Boleń ! rozczarowany że nie będzie się liczyła do wagi i zarazem zadowolony, że coś się dzieje. Rybka mierzyła około 30 cm i szybko została wypuszczona. Szybko zarzuciłem zestawy do wody i podczas naciągania żyłki na drugim zestawie, znów solidne gięcie szczytówki, zacięcie i jest ?

Coś jest ale maluch szybko do brzegu i znów Boluś ale malutki ledwo z ręki wystawał :). Szybko do wody, zarzucenie zestawu i zacięcie na drugim kiju. Kolejna ładna rybka, tym razem płotka i już uśmiech :). Kolejne rzuty kończą się braniami po maksymalnie 4 minutach wylegiwania się na podpórkach. Coraz większy rocznik. Boleniowe Eldorado. Nie opada do dna już kij sunie po gumie. Łapią w locie. Wyciągnąłem 11 sztuk i trafiły się 3 Kleniki po 23 cm. Zacząłem kombinować z inną zanętą ale zmiana nic nie dała. Nadal bolenie brały lecz już mniej intensywnie, może dlatego, że ciemniejsza i dużo drobniejsza. Piętnasta Sztuka wyholowana na brzegu i jest pierwsze branie po którym piker spadł z podpórki. Kij na krzesło, szybko chwytam 2 zacinam i odbija ładnie. Jest coś ładniejszego. Nie jest to boleń, ładnie trzyma się dna lecz po chwili ląduje ślizgiem na brzegu. Z uśmiechem dostrzegam Płotka a nawet można powiedzieć Płoć 28 cm. Jest pięknie oby tak dalej. Chwilowy przestój w braniach. Zmieniłem zanętę na czarną. W ciągu pół godziny wyciągnąłem 2 płotki i 3 bolenie po 30 cm. Na brzegu było słychać Boleń, Boleń. Każdy złapał po jednej sztuce minimum. Zawodnik obok także łapał lecz sporo mniej. Ja dobijałem do 20 i zaczynały się nerwy przy kolejnych sztukach. Między nimi trafiły się 3 Ukleje po 20 cm. Spore i bardzo dobrze waga się liczy. Godzina 10 rybek się nałowiłem ale w siatce jest słabo. Nie kombinuje już i lecę już do końca na jasnej zanęcie z dodatkiem czekolady. Pierwsze dwa rzuty puste zacięcia, jakich tego dnia nie mało było. Zwiększyłem haczyk do 12 na jednym z zestawów. Na hak 3 pineczki wpada do wody i od razu odjazd. Zacięcie a rybka dalej jedzie chwila i nawrót. Ładnie chodzi, dużo lepsza kondycyjnie od reszty. Doholowałem do brzegu ii oo może będzie wymiar. Na trawkę go, miarka iii 37 cm.

Największy tego dnia. Bolek ten już przynajmniej wyglądał na Bolenia porównując go do reszty złowionej. Ryby były strasznie pokrzyżowane z innymi gatunkami z reguły z kleniem. Ale także z płotką. Gdyby nie pysk śmiało by można wziąć niektóre za klenia a niektóre za płoć. Płetwy dole pomarańczowe, czerwona się zdarzała. Przy każdej rybie się upewniałem czy to Boleń. Główny temat rozmów na zawodach się zrobił z tym co tu się dzieje. Lecz inni łowili po parę sztuk. A ja ciągnąłem je masowo. Wędkarz obok powiedział: „Jak przez 40 lat opłacam kartę wędkarską czegoś takiego nie widziałem, owszem bawiło się z małymi Bolenikami ale nie takimi”

Chwile potem po wyciągniętych przeze mnie 2 boleni w jednym czasie. Brania w jednym momencie. Szybkie hole i oba na brzegu. Bliźniaki, były identyczne około 30 cm. Te wszystkie były jednego rocznika. Każda ze sztuk miała około 30 cm i ważyła mniej więcej 30 deko. Padło określenie że to jest Ewenement. Skąd wziął się tytuł. Wyholowałem jeszcze kilka sztuk. Wybija godzina 10:40 przechodzący spinningista stanął przez chwile i patrzył co tu się dzieje. Okazało się że w tym dniu spinningiści także mieli zawody. Ale wyniki nie powalały po 2-3 Okonie. A tu Boleniowe Eldorado. Nadchodzi godzina 11 i nagle koniec. Ukleja pod brzegiem zaczyna uciekać. Brania ustały. I godzina przesiedziana na rozmawianiu o Boleniach.

Koniec zawodów.
Wyniki nie powalały. Po parę płotek. Nikt nie złapał nic większego. Lecz nikt nie chciał mi wierzyć że złowiłem 32 sztuki Boleni. Gdzie okazało się że garstka osób miała ich kilka. Dobrze że miałem świadków :). Zaczęła się burzliwa dyskusja.
Nadeszła Komisja Sędziowska z wagą która wskazała 1050 gram co dało mi zwycięstwo. Nie było dużej przewagi ale była. Nie liczyłem tego ale mówili mi że gdyby były ważone to wynik był by około 10 kg. Co jest prawdopodobne.
Zawody jak najbardziej udane. Utrzymałem tytuł mistrza z tamtego roku i byłem bardzo bardzo zadowolony :)

Taka przygoda zdarzyła mi się pierwszy raz, żeby drapieżnik tak brał na robaki. Zadziwiło to także innych wędkarzy którzy mówili że jakby nie widzieli to by nie uwierzyli. A jednak i właśnie to skłoniło mnie do napisania o tym na moim blogu. Wiem, jestem tego pewny że znajdą się nie dowierzający poprzez to iż nie robiłem zdjęć. Lecz podczas zawodów po prostu się o tym nie myśli.

Pozdrawiam Wszystkich Kolegów i Koleżanki po Kiju i życzę i wam takich przygód :D

 


5
Oceń
(14 głosów)

 

Boleniowy ewenement na zawodach - opinie i komentarze

DaViDoSeKDaViDoSeK
0
Hehe, no to Ci dopiero przypadek. Gratki za wygranie zawodów i ***** pozostawiam ;) (2014-05-19 11:53)
PanciOxDPanciOxD
0
Czyżbyś niedowierzał :) ? Dzięki :) (2014-05-19 20:18)
u?ytkownik32263u?ytkownik32263
0
Gratulacje za zwycięstwo ale żeby płotka ledwie 28cm zdjęła wędkę z podpórki... Jakoś nie chce mi się zbytnio wierzyć. Ale w bolki już jak najbardziej. Młodociane osobniki będące w stadzie są czasem tak głupie że biorą na wszystko. I masowo. W każdym razie masz od mnie piątala. (2014-05-20 22:00)
PanciOxDPanciOxD
0
To delikatny pikerek jest i jak szarpnie a do tego jeszcze z nurtem. Brania były bardzo energiczne :) Ale bolenie to mnie zadziwiły :) i z 30-35 to już niezła zabawa jest :) (2014-05-20 22:21)
PanciOxDPanciOxD
0
I dziękuje za gratulacje :) (2014-05-20 22:22)
DiabloDiablo
0
O ile w bolenika na spławik czy grunt uwierzę to w te krzyżówki z płocią czy kleniem nie daje wiary. Zdjęcia by się przydały (2014-05-21 08:13)
TomekooTomekoo
0
Daję piątala i gratuluję udanych zawodów ;-) (2014-05-21 22:39)
u?ytkownik32263u?ytkownik32263
0
O ile w bolenika na spławik czy grunt uwierzę to w te krzyżówki z płocią czy kleniem nie daje wiary. Zdjęcia by się przydały [2014-05-21 08:13] Wiesiu wiesz, chłopak młody, uczy się i jeszcze dobrze się nie zna. Dla niego bolek musi mieć szare płetwy, jak inne to krzyżówka:) Co jest oczywiście nieprawdą. (2014-05-21 22:54)
PanciOxDPanciOxD
0
Nie nie nie ,prawda jestem młody :) ale nie musi mieć szarych płetw , wiedziałem że będzie sporo osób które nie uwierzą bo nie ma zdjęć. No ale na to nic nie poradzę, A ryby naprawdę czasem z bolenia to tylko pysk zostawał a reszta to jak inna ryba :) Dzięki za gratulacje :D No a zdjęć no nie ma i nie będzie a przydały się bardzo :) (2014-05-22 20:26)

skomentuj ten artykuł