Brzany z nurtu Dunajca

/ 6 komentarzy / 2 zdjęć


Uwielbiam łowić Brzany są silne i piękne, hol dużej Brzany na długo pozostaje w mojej pamięci. Wachlarz moich przynęt brzanowych jest bardzo szeroki, począwszy od płatków owsianych, a skończywszy na małej rybce. Łowię metodą drgającej szczytówki stosuję feedery od 60 do 120g, żyłka grubości od 0,20 do 0,25mm. Największe brzany mają swoje stanowiska w mocnym nurcie, dlatego tam zarzucam swoje zestawy.

Najskuteczniejszą przynętą w ubiegłym roku okazał się żółty ser, który zakładam na hak nr 4 do 8. Stosuję ser zamojski lub gołdę, przed łowieniem trzymam go conajmniej dwa dni na słońcu, aby nabrał bardziej intensywnego zapachu, który wspaniale przyciąga brzany. Na hak można założyć pojedyńczy duży kawałek lub kilka mniejszych. Bardzo skuteczną przynętą jest pęczek czerwonych robaków, najsmaczniejsze dla Brzan są naturalne kompostowe robale. Wspaniałą przynętą są także rosówki i pijawki, szczegółnie te ostatnie sprawdzają się wyśmienicie.

Należy pamiętać o tym, że brzanę powinniśmy holować w miarę szybko i szybko zwrócić jej wolność w przeciwnym razie może tego nie przeżyć. Nie wiem dlaczego tak jest, ale z żadną inną rybą nie mam tylu kłopotów z wypuszczeniem do wody ryby w dobrej kondycji, dlatego stosuję zazwyczaj mocne haki, holuję brzany bardzo szybko i na koniec wypinam jej hak z pyszczka za pomocą instrumentu. Chciałbym zaapelować do Was wszystkich o wypuszczanie każdej brzany, rośnie ona bardzo powoli , darujmy jej życie wtedy jest szansa, że złowimy ją ponownie.

 


4.7
Oceń
(26 głosów)

 

Brzany z nurtu Dunajca - opinie i komentarze

hlehlehlehle
0
Też uwielbiam łowić te ryby, tyle że na spinning.
Mam zamiar mocno przyłożyć się w tym roku. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Co do wypuszczania tych ryb to faktycznie masz rację, że po holu są wyjątkowo zmęczone. Dają chyba z siebie wszystko w przeciwieństwie do innych ryb. Dlatego trzeba stosować potężny sprzęt i robić to w miarę szybko.
Pozdrawiam

p.s. Super, że coraz więcej ludzi ma takie podejście do wędkarstwa jak Ty. Będzie dobrze :) (2009-01-29 10:15)
BALBABALBA
0
krótki ale jaki efektowny artykuł.gratuluje złapania a zarazem sportowego zachowania tak tżymaj.bardzo dobry alel do nas wędkarzy wypuszczajmy nasze zlowione ryby.co prawda nie zawsze ja się do tego stosuje ale coraz bardziej jest to stosowane przez wędkarzy.i postaram też wprowadzić tą metode w swoje życie.pozdrawiam (2009-01-30 16:18)
bodzio0711bodzio0711
0
na dunajcu brzan jeszcze nie łowiłem moim łowiskiem jest wisła i tam jest moje główne łowisko.Trafiały mi się brzany na spinning w tym moje rekordowe 78cm i 70cm ale głowną metodą jest ciężki feeder łowię na te same przynęty co ty ztym że nigdy na ser nie próbowałem może w tym roku,Pozdrawiam (2009-01-31 22:53)
użytkownik1805użytkownik1805
0
Brzana jest moją ulubioną rybą Dunajcową.Jeżeli znajdę tylko brzanowisko nie potrafię sobie omówic próby zmierzenia się z tą siłaczką.Stosuję różne metody łowienia.Grund i przepływankę.Najwięcej adrenaliny się wydziela w momencie łowienia jej na przepływankę.Dość delikatny sprzęt i siła brzany.To jest to co tygrysy lubią najbardziej. Nigdy nie zabrałem złowiska żadnej brzany nawet w czasach kiedy w Dunajcu i nie tylko było jej dużo.Bo i po co! (2009-02-18 22:04)
użytkownik59819użytkownik59819
0
Ser żółty także na Popradzie jest bardzo skuteczny. Na jesieni 2010 udało mi się złowić kilka ładnych sztuk na gruntówkę właśnie z tą przynętą. Co do wypuszczania brzan to wydaje mi się, że jest to dobry pomysł, hol jest emocjonujący zaś walory smakowe już nie takie rewelacyjne. Dlatego szkoda uśmiercać taką piękną i silną rybę. A poza tym pokonanemu przeciwnikowi też należy się prawo łaski. pozdrawiam
(2011-01-02 14:33)
ryukon1975ryukon1975
0
Jedni lubią łowić pstrągi inni wolą sandacze czy karpie.Każdy ma teoretycznie prawo wyboru.Pisze teoretycznie bo ja najbardziej lubię łowić brzany,kiedyś tak kiedyś może jeszcze mogłem wybierać.Dziś nie widzę żadnej nawet najmniejszej konkurencji dla tego gatunku.Oczywiście łowię inne ryby.Wiosnę zaczynam od jazi i kleni,potem bolenie ale tak naprawdzę to od pierwszego stycznia czekam aż na kalendarzu pojawi sie magiczna data :pierwszy lipiec. 5 ***** (2012-02-11 18:43)

skomentuj ten artykuł