Cane Worm – trzcinowy robak

/ 28 komentarzy / 5 zdjęć


Witam, postanowiłem, że opisze wam moją nową przynętę, która powstała zupełnie niedawno w moim skromnym warsztaciku. A mianowicie starałem się dotrzeć do przynęty, którą będą mógł penetrować obszary pomiędzy trzcinami oraz liliami wodnymi- to miejsce przebywania okoni w moim zbiorniku. Początkowo jak przy każdej równie nowej przynęcie szukałem inspiracji u wujka google oraz na naszym bogatym wędkuje.pl .

Rezultat, był ale nie taki jak przy konstrukcji mikrojigów gdzie mogłem bez problemu skorzystać już z wzorca przynęt Pana Tomasza Krzyszczyka. Po odwiedzeniu naszego forum w mojej głowie narodził zalążek przyszłych przynęt. Pierwszym artykułem i chyba najbardziej pasującym to pierwowzoru w mojej głowie okazały się wpisy o „Paprochach” Pana Gerarda Trzmielewskiego – czy to zbieg okoliczności, nie według mojego zdania Pan Gerard opisał paprochy aż do granicznego wyczerpania wiedzy, czemu bardzo jestem wdzięczny. Reszta artykułów jakie udało mi się znaleźć była po prostu jednym ze składników wcześniejszego bogatego wpisu. Pan Gerard w swoim wpisie wspomniał na temat twisterów, których kształt bezgranicznie mi się podobał, lecz nad ich pracą wymagało troszkę popracować. I tu właśnie wpadł mi do głowy cudowny pomysł! Postanowiłem, że połączę rewelacyjną pracę i jaskrawą barwę koguta ze zwykłym twisterkiem, a całość umieszczę na jigu.

Pierwsze prace były trochę żmudne i bezowocne, ale po kilkudziesięciu godzinach poświęconego czasu i wielu nieudanych próbach w końcu powstał On „Cane Worm”. Jego praca jest trochę inna niż praca koguta czy twistera, przynęta, którą udało mi się stworzyć pracuję głównie ogonem i niewielką jeżynką tuż przy ołowianej główce haczyka. Natomiast kogut jak wiadomo pracuje zarówno ogonem jak i bogatą jeżynką, a pracy twistera chyba nie muszę opisywać bo każdy wie, że wspomniany wcześniej gumowy robaczek pracuje tylko niewielkim ogonkiem. A teraz jeżeli się nie pogniewacie, że artykuł robi się zbyt długi opiszę wam sposób w jaki wykonuje Cane Worms.


Nie zbędne materiały do wyrobu Cane Worms :


Do pracy niewątpliwie potrzebne będą nam : nóż, ostre nożyczki, klej Super Glue bądź równie dobry i sprawdzony, to chyba wszystko teraz przejdźmy do materiałów na samego Robaczka. Wszystko zależy oczywiście od gamy kolorów, którą mamy zamiar uzyskać. Ja będę opisywał czerwono- czarnego robaczka. W takim wypadku czarna nić, jig najlepiej o wadze poniżej 1g. A i oczywiście materiał, który posłuży nam jako ogon oraz drobną jeżynkę. Tu bezapelacyjnie muszę polecić wam materiał, którego nazwy nie znam lecz powiem wam gdzie go szukać. Mój brat jest historykiem i posiada w swej biblioteczce wiele przeróżnych książek, nie we wszystkich są zakładki z materiału, ale w niektórych można takie coś znaleźć. Co jest ważne najlepszy materiał to taki w którym nici krzyżują się i są mięciutkie w dotyku. Mamy już wszystkie materiały teraz przejdźmy do samego sposobu wykonywania.


Sposób wykonania Trzcinowego Robaczka :

Wspomniany wcześniej paseczek z książki rozplatamy tak aby powstał nam pęczek malutkich niteczek. Kolejnym ruchem będzie uzyskanie większej puszystości materiału w tym celu końcówką noża pocieramy o nasz materiał, ważne aby wcześniej nie ucinać rozplecionego materiału, wygląda to mniej więcej tak paseczek o długości ok. 20-25cm w zwartej formie po jego rozdrobieniu powinien mieć ok. 20cm zwartego materiału i 5cm rozczesanego dodatkowo nożem. Następnie ucinamy wcześniej rozczesany materiał mierząc długość 4cm, ustawiamy jiga hakiem w dół w pozycji poziomej. Nakładamy nasz materiał długością 1cm tak aby 3 cm ogonek tworzył coś na kształt drobnego patyczka. Już przy tej fazie staramy się uważać by materiał użyty do ogonka nie tworzył nam jeżynki. Kolejny ruch należy do nici, bierzemy czarną nić i obwijamy jiga na kształt lejka gdzie przy główce jest szerszy a przy grocie węższy. Podążając nitką w kierunku ołowianej główki pamiętamy o wcześniej rozdrobionym 5cm pasku z którego odłączyliśmy tylko 4cm. Właśnie ten 1cm materiał posłuży nam jako niewielka jeżynka. Ucinamy niewielki paseczek rzecz jasna rozczesany wcześniej końcówką nożyka, robimy z niego 2 troszkę węższe paseczki przez rozłączenie splotu nici i mocujemy je z obu stron główki ołowianej przez sprawne ruchy nicią. Starajmy się aby te dwa niewielkie paseczki utworzyły coś w rodzaju troszkę rzadszej grzywy lwa.
Całą konstrukcję obwijamy na wcześniej wspomniany kształt „łagodnego” lejka, a końcówki nitki wiążemy, ucinamy przy samym węźle. Na koniec pozostaje w miejsce supła dodać niewielka kropelkę kleju i Gotowe!!!

Na koniec artykułu chciałbym wnieść prośbę do Szanownych Posiadaczy Konta na Wędkuje.pl o podpowiedzenie mi nazwy materiału, który wyżej opisałem, ponieważ ma on według mojego osobistego zdania właściwości dorównujące jeżynce z piór marabuta. Wszelkie pytania proszę kierować w dziale komentarzy, chciałbym jeszcze raz podziękować Panu Gerardowi Trzmielewskiemu, bez niego ten artykuł zapewne by nie powstał, a jego skromna osoba powinna być wzorcem przyszłych i obecnych wędkarzy.

Pozdrawiam i życzę miłej lektury połączonej z przyjemnym majsterkowaniem oraz hucznego sylwestra. LapiePlocie

 


4.6
Oceń
(89 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Cane Worm – trzcinowy robak - opinie i komentarze

von_trzmielkevon_trzmielke
0

Dziękuję za pochwały, ale nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że wyczerpałem dogłębnie temat mikropaprochów. To były tylko moje skromne spostrzeżenia. Od tamtej pory zdobyłem trochę więcej doświadczenia i szykuję materiał na wpis w tym temacie. Niestety trzeba poczekać - zima przerwała prace badawcze. Nowa mikroprzynęta wymaga potwierdzonej skuteczności w terenie. Mam już pozytywną opinię starszego kolegi po kiju (razem łowimy).

Teraz mogę tylko zapewnić, że nie jest to moje ostatnie zdanie w kwestii sztucznych przynęt. W dodatku chodzą mi po głowie kolejne pomysły.

Gratuluję dociekliwości wytrwałości. Podoba mi się Twoje podejście do tematu.

Wpis na piątkę.

(2009-12-31 20:24)
LapiePlocieLapiePlocie
0
Z niecierpliwością czekam na Pana artykuł
Pozdrawiam LapiePlocie
(2010-01-01 08:05)
użytkownik22572użytkownik22572
0
Artykuł fajny, najważniejsze że eksperymentujesz i chcesz stworzyć coś nowego. "Trzcinowy robak" kolory ma okoniowe i pewnie okonie i szczupaki będą go zajadle atakować. Tylko jedna prośba: znajdź w swoim aparacie fotograficznym tryb "makro" zazwyczaj jest zaznaczony kwiatkiem. Pozwoli Ci zrobić wyraźne, ostre zdjęcia.
(2010-01-01 16:29)
pisaqpisaq
0
Świetna sprawa, połączenie muchy z klasycznym jigiem! :)
Potrzeba matką wynalazku ;)
Mam pytanie, jakim kijem powinniśmy operować przy wędkowaniu za pomocą takiej przynęty?
Dla mnie "lekki jig" to 20g :D
Oczywiście 5!

(2010-01-01 17:10)
użytkownik559użytkownik559
0
SUPER!!! BRAWO!!! Właśnie takich tekstów oczekiwałem.
Ostatnio było tu wiele bardzo ciekawych opowiadań wędkarskich, które pokazywały nasze hobby jako fantastyczną przygodę. Jednak prawdę mówiąc już mi się one przejadły.
Wreszcie pojawił się tu nasz kolega Lapieplocie ze swoimi artykułami pokazującymi wędkarski warsztat i swoje wynalazki. Oby takich artykułów było więcej.
Kolego daję 5 gwiazdek.
(2010-01-01 17:41)
skałaskała
0
PIĄTECZKA, za niezwykle wyczerpujący artykuł. Brakuje właśnie na forum takich typowo technicznych opisów. Z niecierpliwością będę czekał na kolejny artykuł ze złowionymi okazami dorodnych okoni, na tą właśnie przynętę. Pozdrawiam gorąco.
(2010-01-01 18:37)
aroaro
0
Interesujący artykuł myślę że ta przynęta może też skusić wzdręge,łowiłem krasnopióry na czarne obrotówki z czerwonym chwostem,w płytkich trzcinowiskach.Pozdrawiam
(2010-01-01 19:30)
użytkownik13699użytkownik13699
0
Chyba sam się skuszę i zacznę majsterkować w te długie wieczory. Artykuł i dobry sam w sobie i pouczający i sam pomysł robienia przynęt samemu, zachęca do pracy. Ja chyba pomyślę coś o tych mikro z przeznaczeniem na lód i tutaj wykorzystam lametę z choinki.

Piąteczka z plusem
(2010-01-01 20:42)
hubihubi
0
Witam super przyszedł czas na produkcję i eksperymenty i to już jest dobra sprawa trzeba coś mysleć a efekty przyjdą same jak nie będziemy kombinować to nie będziemy zbierać żniwa daje 5 gwiazdek i pozdrawiam. (2010-01-01 21:08)
Sebastian KowalczykSebastian Kowalczyk
0

Bardzo ciekawie się zapowiada, ale chyba podpadłeś introligatorom :)

*****

(2010-01-01 21:35)
LapiePlocieLapiePlocie
0
Dziękuję za tak gorące przyjęcie mojego artykułu a teraz mam przygotowaną pokrótce odpowiedź na pytanie Pana Marcina Piskorskiego. Według mnie stworzona w moim warsztaciku przynęta jak wiadomo służy do obławiania obszarów mocno zarośniętych z czym wiąże się zestaw używany w takich warunkach. Powinien on być stosunkowo sztywny ale i czuły co z pewnością pozwoli na siłowy hol jak i na doskonałe wyczucie brania. Napisał Pan, że zamierza zawiesić robaczka na jigu 20g, proponował bym  wędkę z cw 10-30g, kołowrotkiem o mocno przykręconym hamulcu (jak wiadomo przy nieumiejętnym wędkowaniu ryba szybko może umknąć z nasza przynętą pośród trzcin).Najlepsza do tej metody była by plecionka, choć jak wiadomo niesie to za sobą duże koszty. Dlatego polecam żyłkę York Carisma o średnicy 0,27mm, jej koszt nie przekracza 10zł.

P.S  Szykuję już wpis o moich własnoręcznie wykonanych woblerkach, wymagają jeszcze wiele pracy, ale mam przed sobą weekend, który na pewno zaowocuje w nowe pomysły oraz cierpliwe dopieszczanie przynęt.

Pozdrawiam i zachęcam do majsterkowania, LapiePlocie
(2010-01-01 22:14)
raf7raf7
0
Witam wszystkich.
Na początek chciałbym napisać, że ten robaczek to bardzo ciekawa przynęta i z zainteresowaniem przeczytałem artykuł i wszystko co znajduje się poniżej. Ale ostatni wpis mnie zabił - z tego co zrozumiałem, to jest to przynęta na okonie a piszesz o wędce 30 gramowej i żyłce 0,27mm. Ktoś też wyżej napisał, że lekki jig to dla niego 20g. Nie wiem jakie okonie Wy tam łowicie, ale wg mnie to Wasz sprzęt jest tak o 3 rozmiary za duży jak na moje rozumienie połowów okoniowych. Pozostaje jeszcze kwestia wagi tego robaczka, bo nigdzie nie jest to napisane - chyba, że waży on ze 25 gram to wtedy taki kij się nada, ale skoro ma być to przynęta do łowienia pomiędzy trzcinami to powinna być dość lekka. Nie wyobrażam sobie łowienia przynętą ważącą kilka gram i kijem 30g i to jeszcze na żyłce 0,27mm. Dla mnie lekki kin na okonie to taki 7-10g a ultralekki to taki o cw 3-3,5 grama no i oczywiście żyłki max do 0,18mm i to już w mocno zarośniętym łowisku. Przecież okonie mają bardzo kruche pyski i łowienie ich takim "kijem od szczotki" grozi tylko ich zerwaniem - nie wspomnę już o "czuciu" przynęty podczas prowadzenia. Dlatego proszę o jakieś wyjaśnienie tej kwestii, bo się troszkę pogubiłem.

Rafał
(2010-01-02 09:55)
raf7raf7
0
Sorki - jest tam napisane, że waga to poniżej 1g - tym bardziej nie widzę możliwości podania przynęty - chyba , że na boczny trok, ale to też z obciążeniem 3-7g - więc gdzie tam wędka do 30g ? No i jeszcze sprawa mocno przykręconego hamulca, bo ryba może uciec - jak wiadomo okoń ma kruchy pysk i nie jest trudno skutecznie zaciąć i pewnie umieścić hak w pysku ryby - a później to już lekko wyregulowany hamulec, żeby amortyzował zrywy ryby - inaczej od razu okoń nam się zerwie z haka i rozerwie sobie pysk.

Rafał
(2010-01-02 10:01)
jurekjurek
0
Ekstra te przynęty , nawet nie wiecie , że można je dosłownie zrobić z byle czego ...........Trzeba tylko poznać zachowywanie się rybek--- , na które mamy zamiar zapolować ...........Równe 5 + za artykuł .....pozdrawiam Jurek i zachęcam do następnych wpisów .........NIE WSZYSCY POTRAFIĄ SIĘ DZIELIĆ SWĄ WIEDZĄ I DOŚWIADCZENIEM .
(2010-01-02 12:05)
użytkownik6876użytkownik6876
0
Fajna przynęta , za artykuł oraz pomysł z czystym sumieniem dają 5 . Wszystko byłoby fajnie tylko te uwagi w komentarzu co do sprzętu są raczej nie trafione :) . Kolega Raf7 ma rację . Pozdrawiam .
(2010-01-02 14:06)
LapiePlocieLapiePlocie
0
Kolego raf7 już wyjaśniam ci zagadnienie, które cię tak męczy. Po pierwsze opis znajdujący się w komentarzu dotyczy przynęty o wadze 20g, o którą spytał mnie Pan Marcin Piskorski, zamierzający zapewne połowy szczupaka. Normalnie moje robaczki wykonuje na główkach nieprzekraczających 1g a sprzęt do tej przynęty to lekki spinning z cw minimalnie 2-10g. Żyłka, którą stosuje to 0,10mm trabucco. Natomiast mocno przykręcony hamulec jest jak najbardziej prawidłowy gdyż połowy w moim zbiorniku w ogromnym gąszczu trzcin oraz lilii szybko zakończyło by się urwaną żyłką, a ryby, które zamierzam łowić spokojnie można wyholować na 0,10 z mocno skręconym hamulcem.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że rozwiałem twoje wszelkie wątpliwości, ale jeżeli z czymś się nie zgadzasz pytaj! LapePlocie.

(2010-01-02 14:49)
romazdaromazda
0
Rafał, twoje ''robaczki'' bardzo przypominają moje strimery. Jeżeli mogę doradzić to spróbuj takich materiałów jak : hair fish- na ogonki, materiał zachowuje się w wodzie jak żywy w połączeniu z fleszem (cieńkie połyskujące paseczki ) jest zabójczy. Na tułowie polecam chenile. Są we wszelkich kolorach. Jedną z odmian jest chenil kristal, metalizowany w kolorach fluo. Nadaje się na tułowie lub jeżynkę tuż przy główce. Bardzo uatrakcyjnia przynętę. Bardzo dobre efekty przynosi umieszczenie przy oczku haczyka mosiężnych oczu. Dociążają przynętę i nadają jej charakterystyczny pikujący ruch w wodzie. Za artykuł 5. Krętacze to rzadkość w erze wszechobecnej tandety made in China!!!
(2010-01-02 15:12)
LapiePlocieLapiePlocie
0
Dziękuję za cenne porady. Mam pewne pytanie związane z materiałem hair fish, zawsze wszystkie materiały pozyskuje w jak najprostszy sposób, więc wspomniana wcześniej nazwa hair fish nic mi nie mówi poza sztywnym tłumaczeniem. Dlatego proszę gdzie mógłbym nabyć lub uzyskać ten materiał. Pozdrawiam LapiePlocie
(2010-01-02 16:04)
romazdaromazda
0
Wszystkie materiały dostaniesz w sklepie wysyłkowym ''Bogdan Gawlik wedkarstwo muchowe''Jak się zbiorę w sobie to napiszę coś o kręceniu i wrzucę parę zdjęć moich wypocin ;) Może coś się przyda. Największa frajda to złowić coś na swój wyrób. Pozdrawiam.
(2010-01-02 16:14)
MaReX28MaReX28
0
Witam. Świetny artykuł. Daje piąteczkę oczywiście. Widać że masz talent. To już drugi wpis o takich przynętach. Teraz tylko czekać co przyniesie takie dzieło. Jak coś złowisz na te przynęty to napisz kolejny artykuł. Napewno z chęcią poczytam. Pozdrawiam MaReX28. (2010-01-02 18:31)
The Piterson12345The Piterson12345
0
hmmm no cóż,ciekawy artykuł;) mam nadzieję że nowa przynęta, spodoba się rybą jakże i wędkarzą.. zawsze przyda się coś nowego, za pomysl i świene wykonanie odemnie ***** połamania , pozdro;) (2010-01-02 21:43)
użytkownik5105użytkownik5105
0
..no no bardzo ciekawa propozycja mikro- przynęt będę musiał zrobić kilka na wiosenne okonie za artykuł i pomysł masz " 5 " (2010-01-03 07:19)
JANTAJANTA
0

Szanowni koledzy wędkarze piszący komentarze, mam do Was prośbę: zanim coś opiszecie i postawicie oczywiście wszyscy piąteczki, to przeczytajcie dokładnie co komentujecie. Jak ja czytam takie dyrdymały to mi się mdło robi Cyt "Tu bezapelacyjnie muszę polecić wam materiał, którego nazwy nie znam lecz powiem wam gdzie go szukać. Mój brat jest historykiem i posiada w swej biblioteczce wiele przeróżnych książek, nie we wszystkich są zakładki z materiału, ale w niektórych można takie coś znaleźć. Co jest ważne najlepszy materiał to taki w którym nici krzyżują się i są mięciutkie w dotyku. Mamy już wszystkie materiały teraz przejdźmy do samego sposobu wykonywania" Najpierw znajdzcie tego brata z przeróżnymi książkami tak jak Wam radzi autor i musicie wiedzieć, że nie we wszystkich są zakładki. Autor już przy poprzednim opisie nie wie z jakiego materiału coś zrobił i prosi kolegów aby powiedzieli mu z czego on coś robi tu następny cytat: "Na koniec artykułu chciałbym wnieść prośbę do Szanownych Posiadaczy Konta na Wędkuje.pl o podpowiedzenie mi nazwy materiału, który wyżej opisałem, ponieważ ma on według mojego osobistego zdania właściwości dorównujące jeżynce z piór marabuta. Wszelkie pytania proszę kierować w dziale komentarzy, chciałbym jeszcze raz podziękować Panu Gerardowi Trzmielewskiemu, bez niego ten artykuł zapewne by nie powstał, a jego skromna osoba powinna być wzorcem przyszłych i obecnych wędkarzy" .Natchnieniem do napisania tego czegoś co autor nie wie sam z czego wykonał były jak twierdzi posty Gerarda, o którym pisze jako o skromnej osobie, natomiast sam nie jest skromny i pisze pierdoły. Mam apel do tych co tak piąteczki dawali aby na podstawie tego opisu wykonali te przynęty. Zauważyć chciałem, że portal WWW.wędkuje.pl jest poważnym portalem. a kolega zachował się po przeczytaniu postów Gerarda jak żaba, która widząc jak konia kują nastawia nogę.

Pozdrawiam

(2010-01-08 08:04)
pstrag222pstrag222
0
przynęta musi być skuteczna od paru lat wykonuje dzigi sam a ten wzór mi się podoba . ja na okonie i pstrągi wykonuje coś co muszkarze nazywaja glajchą czy jakoś tak. 5
(2011-01-22 16:56)
Kamil123321Kamil123321
0
Bardzo ciekawy pomysł.
Zostawiam 5 i Pozdrawiam:))
(2011-02-12 20:09)
pawel2008pawel2008
0
Ja też uważam, że najważniejszy jest pomysł i gratuluję pomysłów! Sam spędzam godziny nad wymyślaniem i kręceniem nowych 'muszek,' każdą później sprawdzam i oceniam  a z każdej skutecznej, cieszę się jak małe dziecko. Zostawiam 5 i pozdrawiam.
(2011-02-23 21:16)
Lin1992Lin1992
0
Super wykonany robal - jak bym był rybą to bym się skusił :) Za wpis *****. (2012-10-16 12:58)
michu1michu1
+1
Do odważnych świat należy, pozdrawiam.
(2012-11-24 18:34)

skomentuj ten artykuł