Casting - moje spostrzeżenia i rady

/ 2 komentarzy

Witam ! Chciałbym się podzielić swoimi spostrzeżeniami odnośnie metody castingowej , może moje uwagi przydadzą się osobom które zamierzają spróbować zabawy z wędką z pazurem i multiplikatorem .
Na początku to trochę o moim sprzęcie . Tu moja pierwsza uwaga , nie można zaczynać przesadnie tanim i badziewnym sprzętem , ponieważ szybko się można zniechęcić , będzie problem z wyregulowaniem hamulca magnetycznego i dobrego naładowania wędziska .Ja osobiście mam dwa komplety do jerkowania , jeden to do średniego castingu , drugi ciężka artyleria . Trochę bardziej bym chciał się skupić nad tym pierwszym . Wędka TEAM DRAGOD silver edition casting , długość 198cm i c.w 14-35g , multiplikator DAIWA 6.3 100HL,do tego plecionka PAWER PRO 0.19 . Mówi się o castingu , że to do bardzo ciężkich przynęt , że wędka sztywna jak kij od miotły i żadna przyjemność z holowania . To tylko słowa tych co nigdy nie próbowali albo źle próbowali . Tym sprzętem co ja operuje to sama bajka w spinningu castingowym , łowie nim szczupaki , sandacze i bolenie . Oprócz moich ulubionych przynęt jakimi są jerki , świetnie rzuca się i prowadzi przynęty takie jak , gumy , koguty ,cykady i nawet obrotówki . Na szczupaki w moich łowach tym sprzętem na pierwszym miejscu są oczywiście jerki , na sandacza gumy , koguty i zippery , a na bolenia bez sterowe ołówki . To ogromna zaleta przy połowach szczupłego , celność i podanie przynęty w trzcinki czy też pod krzaczek , przy rzucie opuszkiem palca kontroluje się lot przynęty i można precyzyjnie położyć przynętę tam gdzie się chce . Do tego jak się opanuje techniki rzutu , to można prawie z każdej pozycji podać przynętę , bez problemu nawet jedną ręką :) Co do połowów sandacza , trzymając mały multiplikator w dłoni bardzo łatwo wyczuć puknięcia , na mętnookiego dobrze sprawdzają się zippery . Jeszcze co do ciężarów przynęt to tym sprzęcikiem posyłam przynęty, dosyć daleko 12-15 g , a bardzo daleko 20-35 g , 80 m to jak się dojdzie do wprawy , to żaden wyczyn :) Tak że sprzęcik w miarę uniwersalny :) Porada dla początkującego , dobrze jest trenować cięższymi przynętami przy lekko dokręconym hamulcu , rzucać na początku blisko a celnie i tak coraz dalej popuszczając hamulec . Kiedyś spinningowałem wędką z kołowrotkiem o stałej szpuli ale kiedy przeszedłem na casting to zrozumiałem że to jest moja metoda :) O drugim sprzęcie ciężkim i jego przynętach to opiszę bliżej jesieni , ponieważ jest to alternatywa na duże szczupaki :)
Postaram się w późniejszym czasie opisać moje sprawdzone przynęty i rodzaje jerków . Mam nadzieje że niektórych z kolegów zachęciłem do spróbowania tej metody połowu drapieżników . Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę sukcesów w połowach ! :)

 


5
Oceń
(15 głosów)

 

Casting - moje spostrzeżenia i rady - opinie i komentarze

użytkownik61983użytkownik61983
0

Witam serdecznie .......i powiem Ci że to opis godny uwagi, jest dokładny i rzeczowy.

Piona*****

(2011-07-17 07:25)
SithSith
0
"bardzo daleko 20-35 g , 80 m to jak się dojdzie do wprawy , to żaden wyczyn" Nie przesadzasz troszeczkę? Tym bardziej, że wędzisko tylko 198cm. Odpuść nieco, byłbym skłonny uwierzyć w 50m, przy dużej wprawie to odległość osiągalna. Spostrzeżenia bardzo trafne, a wskazówki bardzo przydatne dla początkujących castingowców, dla tego ***** ale z minusikiem za te 80m... ;)) (2019-01-03 10:51)

skomentuj ten artykuł