Casting ultra light Daiwa Tatula i Dagger Royal Spirit

/ 33 komentarzy / 12 zdjęć


Prolog:
Minęło półtora roku od mojego utopienia się w castingu. Zacząłem od wędziska OKUMA Black-Rock 213cm/10-35g i Multiplikatora DAIWA Tatula CT 100HSL kupionych w zestawie na giełdzie, w sumie za marne pieniądze, bo zapłaciłem za cały zestaw zaledwie 500.- zł, czyli mniej niż za sam multiplikator. Zestaw był prawie nowy, bo jeszcze na półrocznej gwarancji. Nie mając wielkiego pojęcia o castingu, po dwóch treningach nad jeziorem zaporowym, pojechałem z tym zestawem na zawody do Gdańska. Co prawda nie osiągnąłem jakiegoś spektakularnego sukcesu, ale tak mnie zachwyciła ta odmiana spinningu, że w dość krótkim czasie całkowicie zrezygnowałem z tradycyjnego spinningu, wydając niemal majątek na wyposażenie castingowe. Sprzedałem Black-Rocka, za to doposażyłem się w kolejne wędziska 1-7g, 4-10g, 5-15g i 10-40g i długie 305cm kleniowe c.w. 1,5-11g, drugi multiplikator Tatula i dwie płytkie, lekkie szpule 10,3g i 11g (standardowa waży 16,7g). Jednak cały czas brakowało mi zestawu przynajmniej zbliżonego do ultra lighta, który obsłużyłby przynęty o ciężarze poniżej 4g. Dążąc w tym kierunku dokupiłem multiplikator KONGER Streeto Cast 7200LH. Niestety nie spełnił moich oczekiwań, gdyż szpula, co prawda płytka, ale ważyła aż 13g.
Wreszcie w tym roku zaświtała iskierka nadziei gdy na Ali Express pojawiła się ultra lekka szpula do Tatuli, ażurowe „cudo” o ciężarze 5,6g. Żeby cały zestaw dostosować do ultra lighta wykosztowałem się na niemal legendarną plecionkę VARIVAS Light Game PE #0,3/100m, za którą zapłaciłem tyle samo co za nową szpulę i pełen euforii pojechałem nad wodę.
Zestaw:
- wędzisko DAGGER Royal Spirit UL703 1-7g/1-4lb;
- multiplikator DAIWA Ttula CT 100HSL ze szpulą 5,6g;
- plecionka 3 godzinyVARIVAS Light Game PE #0,3/6,5lb (4 sploty), 2 godziny KAMATSU Techron Olive Green 0,03mm/2,85kg (4 sploty);
Łowisko:
- Pilica (Teofilów-Inowłódz);
- nurt średni.
Warunki atmosferyczne:
- niemal bezwietrznie, z lekkimi podmuchami bocznymi;
- sobota – słonecznie, niedziela – przedburzowo.
Przynęty:
Począwszy od 7,2g MANNS ripper z czeburaszką, kończąc na 2,7g pływających, pękatych smużakach KAMATSU Bubble Beetle i SALMO Lill"Bug.
Wrażenia z użytkowania:
Niemal idealnie wyważony zestaw nie męczył ręki, mimo częstych, wielokrotnie powtarzanych rzutów.
W zależności od ciężaru i konstrukcji, przynęty leciały na odległości od 15 do 25 obrotów korbką (ok. 77cm/obrót), czyli od około 10 do 20m. O dziwo, bardzo dobre odległości, około 15m uzyskiwały pękate smużaki SALMO Lill"Bug, natomiast kompletnie nie sprawdził się dość smukły KENART Vinner 3,3g, którym nie dało się rzucić dalej niż na 10 obrotów.
Pływające przynęty wypuszczane z prądem płynęły sobie bez żadnych przeszkód w dal, szpula bardzo płynnie i lekko oddawała plecionkę ciągnioną przez 2,7-gramowe smużaczki.
Niestety srodze zawiodłem się na plecionce VARIVAS. Po 3 godzinach plecionka zaczęła się rozwarstwiać, tworzyć brody nawet z przynętami 5-7g, aż wreszcie rwać się w nieprzewidywalnych miejscach (nawet w pobliżu multiplikatora). Od linki w cenie 139.-zł/100m należałoby się spodziewać znaaacznieee więcej!!!
Na niedzielę nawinąłem Techrona używanego już wcześniej przez kilkanaście godzin na innym kołowrotku i bez problemów mogłem dokończyć ten mini teścik, a plecionka nie zaserwowała żadnych niespodzianek.
Nie udało mi się sprawdzić przynęt poniżej 2,7g, gdyż wygoniła mnie pogoda, ale z tego krótkiego czasu użytkowania, uważam, że można przyjąć, iż w/w zestaw jest w stanie obsłużyć w zadowalający sposób przynęty od 2,5g, a to w pełni zaspokoi moje „chciejstwa” i marzenia.

 


5
Oceń
(9 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 1)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(5)
Cena:
(3)
Użytkowanie:
(3)

Średnia ocena:

3.7



Casting ultra light Daiwa Tatula i Dagger Royal Spirit - opinie i komentarze

SlawekNiktSlawekNikt
+2
Aleks to Ty tataule wrzuciłeś jako foto "profilowe" tego wątku napisanego przez Ciebie ? (2019-05-23 20:24)
SmolikSmolik
+2
Dzięki za rzetelny i dokładny opis multiplikatora i całego zestawu castingowego. Od razu zaznaczam, że nie znam tematu, ale kiedyś zastanawiałem się nad tym, jak by się na coś podobnego łowiło. Jak to mówią, człowiek całe życie się uczy, a tym bardziej wędkarz. Życzę wielu sukcesów w tej metodzie i czekam na opis jakiejś dłuższej wyprawy. Pozdrawiam! (2019-05-23 20:40)
Rutra65Rutra65
+1
Bardzo fajnie napisane, naprawdę przyjemnie się czyta (2019-05-23 20:55)
SithSith
+2
Sławku, jako główne zdjęcie ustawiłem wagę ze szpulką, nie mam pojęcia kto "dobawlił" tę fotkę Tatuli, to nie moje dzieło! Byłbym wdzięczny za usunięcie tego zdjęcia Tatuli, tym bardziej, że jeśli się nie mylę nie jest to Tatula CT 100HSL!!! (2019-05-24 05:52)
SithSith
0
Tytuł też mi zmieniono, miało być "Casting ultra light" dalszą część dodała Redakcja. W kontekście naboru testerów sprzętu, nie podoba mi się taka ingerencja bez uzgodnienia z autorem!!! Ps Za to krytyczne podejście do działań Redakcji, pewnie mogę się spodziewać usunięcia mojego wpisu... ;(( (2019-05-24 07:14)
Jakub WośJakub Woś
0
Witamy w gronie bloggerów :) Ile to ja zebrałem niemiłych komentarzy za "moje" tytuły wpisów które Redakcja przerabiała z tylko sobie znanych powodów. Które często wypaczały zupełnie treść wpisu. No ale do tego trzeba się przyzwyczaić albo stanowczo się bronić. W tej sytuacji dodanie zdjęcia/grafiki przez Redakcję rozumiem. Opisujesz zestaw i nie dałeś ani jednego zdjęcia tego zestawu, na dobrą sprawę mógłbyś go nawet na oczy nie widzieć. Zdjęcia zestawu by sie przydały. Jeszcze jedna uwaga. Oczywiście to Twój zestaw i ma odpowiadać Tobie ale rzucanie przynętą 3g na kiju cw 1-7g i plecionce 0,03 na odległość 10-15m to dla mnie marne wyniki. Nie twierdzę oczywiście, że to wina zestawu bo nie łowiłem tą metodą i może to niezły wynik. Ale chcąc mieć wyniki w UL przerzucił bym sie na "klasyczny" spinning. (2019-05-24 09:00)
SithSith
+1
Jakubie, powitanie spóźnione, to jest mój 12-ty wpis na blogu... :)) Do powrotu do tradycyjnego spinningu nikt mnie nie namówi... ;) Dzięki za merytoryczny komentarz i zgadzam się z Tobą, że uzyskiwane odległości 10-15m to "mizeria", ale tam gdzie łowięte odległości w 100%% pokrywają moje potrzeby. Jeśli łowisko (rzeczka) ma 6-10m szerokości, to osiągam drugi brzeg, a jeśli nawet 30m, to przynęta ląduje w środku nurtu.Teściknie dotyczył całego zestawu, a właściwietylko tej ultralekkiej szpuli jaka pojawiła się na rynku, bo dotychczas najlżejsza, dostępnaszpula do Tatuli ważyła 10,3g i nie pozwalała na sensowneużycie przynęt lżejszych niż 4g, a komfort, czyli przyzwoite odległości (ponad 30m)uzyskiwałem dopiero przy przynętachponad9g, co z kolei eliminowało z użycia ultra lekkie wędzisko. Dla tego nie fotografowałem całego zestawu, a jedynie szpulę i użyte przynęty. To że opisałem zestaw, wynikało z konieczności przedstawienia w jakiej konfiguracji użyta była ta szpula. Na dobrą sprawę, toSpirit też nie był najlepszym wyborem do tego testu, ale ponieważ wcześniejużywałem go z Tatulą + szpula 10,3g, chciałem uzyskać jak najbardziej zbliżone warunki porównawcze. (2019-05-24 10:06)
redakcjaredakcja
0
#Sith zmieniamy tytuły m.in. po to aby się nie powtarzały. Wpisów "Casting ultra light" może być bardzo dużo i nie wiadomo czego konkretnie dotyczyłby każdy z nich. A konieczność przeglądania każdego aby sprawdzić czego dotyczy najczęściej zniechęca do czytania w ogóle. Nie zmieniamy merytoryki ale ułatwiamy życie czytelnikom. Dlatego prawo do ingerencji w tytuły newsów (nigdy w treść) zachowujemy w regulaminie. (2019-05-24 12:16)
patryk1113mwpatryk1113mw
+3
Witam. Coraz częściej nad wodą można spotkać wędkarzy z zestawem castingowym. Sam jestem ciekaw tej metody pod względem wygody i przyjemności z wędkowania, lecz jakbym miał wybierać to zdecydowałbym się go użyć pod ciężkie łowienie szczupaków na duże przynęty. Może kiedyś będę miał okazję porzucać takim zestawem. Pozdrawiam. (2019-05-24 13:54)
SithSith
+1
Patryku, ostrożnie z castingiem! Ja też miałem zamiar tylko popróbować, ograniczyć się do jednego, no może dwóch zestawów, a stało się inaczej. Teraz mam 7 wędzisk z czego praktycznie używam 5-ciu. Wessało mnie do tego stopnia, że pozbyłem się wszystkich zestawów tradycyjnych. W moich okręgach (Piotrków, Sieradz, Częstochowa) nie bardzo ma sens łowienie na ciężko, więc ograniczyłem się do 40g, ale mam zamiar doposażyć się w jeszcze jeden zestaw na trocie, choć nad wody trociowe mam dość daleko, ale kusi mnie JAXON Grey Stream 270cm/20-65. Uważaj, casting to choroba nieuleczalna... ;)) (2019-05-25 06:27)
barrakuda81barrakuda81
+2
Jako kompletny laik w temacie castingu przeczytałem z uwagą.Kiedyś miałem zajawkę żeby popróbować z czystej ciekawości ale mizeria lokalnych łowisk skutecznie ostudziła mój zapał;-) Bo po co wydawać pieniądze na coś co będzie "sztuką dla sztuki"... Gdyby jednak były ryby "jak dawniej" chętnie bym spróbował połowić sprzętem castingowym.Jak pomyślę choćby na swoim przykładzie co by się działo gdybyśmy mieli tu ryby jak w Holandii...Obroty producentów sprzętu wzrosłyby pewnie o połowę.Ludzie są pragmatyczni.Wędka za kilkadziesiąt złotych też pozwala połowić ale gdy są ponadprzeciętne wyniki wchodzisz w temat bez reszty i otwiera się porfel:-).Bardzo przydatny artykuł i dużo praktycznych informacji.Lubię konkrety - rtak niewiele ich dzisiaj.***** (2019-05-25 07:52)
SlawekNiktSlawekNikt
+2
"#Sith zmieniamy tytuły m.in. po to aby się nie powtarzały. Wpisów "Casting ultra light" może być bardzo dużo i nie wiadomo czego konkretnie dotyczyłby każdy z nich. A konieczność przeglądania każdego aby sprawdzić czego dotyczy najczęściej zniechęca do czytania w ogóle. Nie zmieniamy merytoryki ale ułatwiamy życie czytelnikom. Dlatego prawo do ingerencji w tytuły newsów (nigdy w treść) zachowujemy w regulaminie. (2019-05-24 12:16)" Dlaczegóż to zatem w konktekście powyższego szanowna redakacja toleruje setki zapytań pt.: jaki kołowrotek czy wędka za 100 czy 200 zł. ? Czyżby to były merytoryczne zapytania na podstawie których można wysnuć jakieś wnioski ... ? (2019-05-25 08:05)
SlawekNiktSlawekNikt
+1
Dlaczegóż to zatem w konktekście powyższego szanowna redakacja toleruje setki zapytań pt.: jaki kołowrotek czy wędka za 100 czy 200 zł. ? Czyżby to były merytoryczne zapytania na podstawie których można wysnuć jakieś wnioski ... ? (2019-05-25 08:06)
SlawekNiktSlawekNikt
+1
Jakubie kilka słów wyjaśnienia ... Casting ul to jak dla mnie 1,5 grama i tu nie ma problemu z odległościaci rzędu 15 czy nawet więcej metrów przy sprzyjących warunkach.3 gramy to już sporo jeśli przynęta jest lotna i odlłegości będą znacząco większe od tych, które podał Aleks. Byłem ostatnio na takim kameralnym spotkaniu i kolega ze spinem i woblerem od JR wcale nie rzucał spinem dalej, aniżeli ja ... Następnie można zadać pytanie jak daleko potrzebujesz rzucać ? W kwestii gramatur. Poniżej 1,5 grama też się da tylko to już taki bardziej specjalizowany sprzęt się robi, który wcale nie mało kosztuje. Podać tego samego 1 grama tradycyjnym spinem wychodzi oczywiście taniej. Ale dlaczego cast może ktos zapyta ? Dlatego, że spinem nie podasz przynęty tak dokładnie jak castem i rzecz jasna dla "sportu" ;-) Kto łowi ten wie, dla Ciebie pozostaje spin. Ja nawet wiem jaki :-) (2019-05-25 08:18)
SithSith
+1
Cyt.: "3 gramy to już sporo jeśli przynęta jest lotna i odległości będą znacząco większe od tych, które podał Aleks." Zgadza się, ale nie Spiritem, to miękkie wędzisko z ograniczoną dynamiką. Po pierwsze - jak pisałem - użyłem go tylko dla tego, że chciałem porównać szpule 10,3g z tą 5,6g na tym samym wędzisku i udało się. Zszedłem z ponad 4g do 2,7g. Popróbuję jeszcze z przynętami 1,5-2g i zobaczymy. Po drugie nie mam innego wędziska do tak lekkich przynęt, przymierzam się do kupienia Tetona, albo zamówienia odpowiedniego wędziska z pracowni, ale to jest spory wydatek i muszę uzbierać fundusze. (2019-05-25 09:02)
SlawekNiktSlawekNikt
+2
Aleks szukaj używanego kija z pracowni. Cast jak sam wiesz półśrodków nie uznaje choć znam takie, które się sprawdzają. Tetona nie miałem to nie podpowiem. Możliwe, że odpowiedzią na Twoje potrzeby byłaby Tsurinoya Proflex. Dość fajny, sztywny patyk biorąc pod uwagę gramaturę. Na dodatek w rozsądnej cenie. Być może podpasowałby też Mad Mouse. Generalnie jak nie pomachasz to się nie dowiesz :-) A jak pomachasz kilka czy kilkanaście godzin to się okaże, że i tak nie tego konkretnie szukasz ... :-) (2019-05-25 09:21)
SithSith
0
Popatrzyłem na Tsurinoya, one chodzą dopiero od 2g, a mi zależy na takim, który choćby teoretycznie zacznie od 0,8, to w praktyce 1,5g będzie osiągalne. Poza tym wolałbym w 1-składzie, pewnie pozostanie mi rękodzieło. Uderzę do Kamila, może mi taki zrobi. (2019-05-25 10:48)
patryk1113mwpatryk1113mw
+2
,,W moich okręgach (Piotrków, Sieradz, Częstochowa)" Sith to wędkujesz w moich okolicach bo ja okręg Częstochowa. Myślałem wybrać się w tym sezonie na jakieś wody Piotrkowskie, bo mamy porozumienia, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. (2019-05-25 11:14)
SithSith
+1
Nic nadzwyczajnego, trochę rybek w Pilicy (cofka zalewu) i na odcinku Teofilów-Inowłódz. Zalew oblężony przez gruntowców, ale wyniki też mizerne. (2019-05-25 11:41)
SlawekNiktSlawekNikt
+1
Aleks 1,5 grama we względnym komforcie to kijem z Chin chyba nie ogarniesz, a przynajmniej ja takiego jeszcze nie miałem. Mad mouse startuje od 2,5 grama, ale jak sam wiesz mutiplikator odgrywa w spasowaniu zestawu cast również olbrzymią rolę. Ponadto im niżej to tym lepiej trochę dłużej ;-) (2019-05-25 12:21)
SithSith
+1
2,5g to ogarnie mi nawet ten zestaw testowy, a że odległości rzutów 10-15m, zupełnie wystarczają na wodach gdzie tym zestawem będę łowił, to mnie zadowala. Zresztą w rzeczkach można z nurtem spławić przynętę pływającą, smużaka, a nawet mikro jiga, na niemal dowolną odległość, aby linki wystarczyło, bo szpula chodzi bardo lekko i swobodnie oddaje linkę. (2019-05-25 17:48)
SlawekNiktSlawekNikt
+1
Aleks jak sam doskonale wiesz jest jakby "niewielka" różnica pomiędzy ogarnie, a pracuje w miarę komfortowo :-) I tak jak znam życie zmienisz kija jeszcze kilka razy zanim powiesz: tak, ten mi pasuje i mnie zadowala :-) (2019-05-25 21:19)
SithSith
+1
Pewnie tak. Jak zwykle masz rację. Już z góry odczuwam "ból kieszeni"... ;(( (2019-05-26 06:27)
SlawekNiktSlawekNikt
+2
Od razu ból ... To tylko lekkie trzepnięcie, a że trzepie cały czas ... ;-) Z czasem trafisz na ten, który Ci podejdzie. Ja do casta ul swój wybór już mam, ale ten jeden ma trzech kumpli, a za jakieś 4 godzinki dołączy czwarty koleżka :-))) (2019-05-26 10:30)
SithSith
0
Sławku, pochwal się tymi UL-zestawami... (2019-05-27 07:42)
SlawekNiktSlawekNikt
+2
Mój ulubiony to kij na blanku nanoflex z FA. Realnie od dołu 1 gram daje radę, a półtora to już komfort w mojej subiektywnej ocenie rzecz jasna. Wczoraj dzięki uprzejmości kolegi otrzymałem wędeczkę major craft nsl n - one. Ta teoretycznie działa od grama w górę i choć naprawdę spora woda nie pozwoliła jej obrzucać to sądzę, że tak też i w rzeczywistości jest. Posiadam też zielonego seekera i tutaj dół to na spokojnie od 1 gram, ale w warunkach bojowych jeszcze go nie sprawdzałem :-) A na koniec to już raczej taki L, aniżeli UL bo według mnie działa gdzieś od 2 - 2,5 grama czyli phenix elixir. Z chińskich ostał mi się MAD MOUSE w długości 190 cm. i 2 szczytówki UL i L, ale pójdzie do ludzi bo nie powiem, kijek fajny, ale uchwyt ala SKSS nie przekonał mnie do siebie absolutnie. (2019-05-27 10:05)
SithSith
+1
Cyt.: "uchwyt ala SKSS nie przekonał mnie do siebie absolutnie" dokładnie mam tak samo. Nie wiadomo jak to trzymać. Jeszcze w caście jest do przeżycia, ale w tradycyjnym spinnie nie da się tego używać. (2019-05-27 12:17)
SlawekNiktSlawekNikt
+1
Aleks wszystkie patyki, które wymieniłem są w wersji cast ;-) (2019-05-27 13:17)
SithSith
+1
No to SKSS jest do przeżycia, przynajmniej dla mnie, bo trzymam wędkę obejmując multiplikator. W większości castingów foregrip jest krótki. (2019-05-28 07:00)
SlawekNiktSlawekNikt
+1
Nie jest do przeżycia, a sprawdzałem z 3 multiplikatorami. Natomiast jeszcze jakiś czas zostanie ten kij bo zdecydowałem, że dam mu drugą szansę z uwagi na akcję, która mi pasuje. Patyk dostanie nowy uchwyt i lżejsze przelotki. Czas pokaże co z tego eksperymentu wyjdzie. (2019-05-28 08:32)
SithSith
0
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
W weekend dokończyłem próby Spirita z Tatulą i szpulą 5,6g z nawiniętym Techronem Green 0,03. Niestety, jak przewidywałem, zejście poniżej 2,5g bardzo trudne, z 1,5-2g przynętą krótkie rzuty, około 5-7m i uwaga napięta jak struna, bo chwila rozluźnienia i broda bankowa. Wydaje mi się, że z innym wędziskiem byłaby szansa na opanowanie 1-2g ciężaru, ale w tej chwili brak kasy... Techron pokazał misię kolejny raz z dobrej strony, co prawda trzy brody, ale bez problemów rozplątywalne, w przeciwieństwie do wcześniej opisywanego Varivasa Light #0,03. (2019-06-03 07:36)
grisza-78grisza-78
+2
No i gitara. Cast to cast, świetna sprawa, zwłaszcza na lekko. (2019-06-08 20:34)
matip52matip52
+1
Mogę prosić o link do tej szpuli? (2019-11-11 20:48)

skomentuj ten artykuł

 





Sklep wedkuje.pl

Dragon Black Rock II