Zaloguj się do konta

Catch and Release / Złów , Zrób fotkę i Wypuść

Witam kolegów po kiju i pytam co koledzy sądzicie na temat zasady złapać rybę, zrobić zdjęcie i wypuścić ja do wody. Ciekawe ilu jest zwolenników tej zasady, ilu innej. Ja sam jestem tego zdania że od czasu do czasu można złowioną rybę zabrać do domu ,ale w naprawdę w niewielkich ilościach. Wielu z was może mieć odmienne zdanie.
Z pozdrowieniami Mariusz.

Opinie (20)

wedrowiec

Popieram wędkarstwo powinno sprawiać przyjemnośc i frajde a nie czyszczenie wody z ryb.Sam większośc rybek wypuszczam do wody.Taki problem opisałem w artykule o łowiskach Zbiornik Roszków ,gdy jest on zarybiony karpiem,mięsiarze tak długo siedzą dopóki nie wyłapią ostatniej rybki zabierając więcej nic limit dzienny. [2008-03-31 11:58]

marck

Powiem ( napiszę) tak - popieram idee. Jak najbardziej słuszna patrząc na malejący rybostan polskich akwenów. Z drugiej jednak strony, zdarza mi się zabrać "zdobycz" do domu, w celu konsumpcji. Jednak są to przypadki bardzo sporadyczne. W zeszłym sezonie, był to jeden szczupak i trzy spore okonie. Resztę rybek podziwiałem jak majestatycznie odpływały ;) .... i to też satysfakcja ( nawet nie wiem czy nie większa). A zachowań, o których napisał jarfish, poprostu nie rozumiem i nie toleruję !pozdrawiam wędkujących [2008-03-31 17:17]

mariusz1

co do wyławiania ryb to się zgadzam ,bo to co zauważyłem nie tylko na "moich sochaczewskich akwenach" to dzieje się to szczególnie po okresie zarybienia .ryby wtedy zagryzają intensywnie,a pseudo wędkarze biorą ile wlezie. [2008-03-31 20:16]

lenox137

Witka ja myśle że regulamin jest po to żeby sie na nim wzorować, są przepisy i ja np. Nie wypuszczam wymiarowych ryb z powrotem do wody w końcu to indywidualna sprawa co kto robi ze złapaną rybą i mi sprawia większą frajde jeśli ją przyżądze i zjem ale jeśli ktoś jest bardziej zadowolony ze zdjęcia to nie krytykuje. [2008-04-01 09:36]

dariuszdyl

Nie biorę pstrąga i lipienia, zdjęcie i do wody, ale z innych rybek od czasu do czasu coś wezmę.Nie wytykam też palcami tych co biorą więcej, byle zgodnie z RAPR lub regulaminem łowiska, takie ich prawo. Staram sie ich tylko przekonać żeby nie brali więcej jak jest im naprawdę potrzeba. Wkurza mnie natomiast koczowanie na miejscówkach i podmiany, jeden złowił już limit, telefon i przychodzi drugi i siada w to miejsce. Jest u nas taka miejscówka gdzie od kwietnia prawie do połowy maja okupuje ja 3 "wędkarzy" 24/24 i każdy niby łowi zgodnie z RAPR. [2008-04-01 13:31]

mariusz1

witam. ja też nie krytykuje wędkarzy którzy biorą ryby do domu ,bo sam kiedyś zabierałem sporo ryb.myślę tylko o tym, że zabierając kilka (oczywiście zgodnie z regulaminem) przemyślimy to czy za parę lat będzie po co wracać nad wodę . co do zajmowania miejscówek ,to myślę że nie jest to odosobniony przypadek.ja myślę ,że są to "hurtownicy,dostawcy ryb do szynków" którzy za wszelką cenę chcą odzyskać "kasę wyłożoną" na połów ryb. [2008-04-02 08:48]

mariusz1

witam koleżankę po "fachu".jest ich mniej od nas nad wodą,ale na pewno niektóre mogą nam dać tęgie baty.myślę że koleżanka właśnie do takich należy.piszę o "szalonej".niejeden mógłby sie nauczyć od niej. co do przenoszenia ryb w inne miejsca ,to są różne.poglądy. a według regulaminu jest to wykroczenie(zabieranie niewymiarowej ryby).choć w niektórych przypadkach zostają i tak na zagładę (zabranie przez "innego wędkarza" lub wyschnięcie bajorka). pozdrawiam. [2008-04-02 09:00]

sicina

W 100 procentach popieram zasadę Catch&Release i apeluję do wszystkich kolegów, aby wypuszczali złowione przez siebie okazy. W środowisku obserwujemy gwałtownie zmniejszającą się liczbę ryb, szczególnie zagrożone są szczupaki, sandacze, łososie, okonie, płocie i trocie. Moim zdaniem powinniśmy delektować się jedynie samym polowaniem na rybę, możemy zrobić sobie zdjęcie na pamiątkę, a złowiona sztuka powinna wylądować ponownie w wodzie. Chodzi nie tylko o ochronę wielu gatunków, ale czystą etykę wędkarską, której zasad warto przestrzegać. [2008-04-02 21:37]

marcin12

Popieram tą zasadę, ponieważ sam wypuszczam wszyskie złowione ryby. [2008-04-03 15:18]

lawdzoj82

Też popieram:) Ryb jest już coraz mniej :( Od czasu do czasu zabrać jedna rybkę czy dwie to nie szkodzi ale jestem za wypuszczaniem do wody:) [2008-04-05 22:59]

użytkownik

Nie popadajmy w skrajność , czasem warto złowioną przez siebie niezłą rybkę przyrządzić i ze smakiem zjeść . We wszystkim trzeba zachować umiar i zdrowy rozsądek . Sam osobiście zabieram niewiele ryb jeżeli już to tylko takie , które lubię a tych jest naprawdę niewiele . Myślę że do wypuszczania złowionych ryb trzeba dorosnąć , widzę po kolegach jak coraz częściej większą frajdę sprawia im wypuszczanie złowionych ryb niż ich zabijanie . [2008-04-09 13:23]

Andrzejnnet

Popieram w 100 %.Poszedłbym nawet dalej i z tego co wiem nie tylko ja.Mianowicie zaproponowałbym coś takiego jak karta wędkarska -powiedzmy "SPORTOWA".Posiadacz takiej karty nie mógłby zabierac z łowiska ryb ale za to płaciłby zdecydowanie mniejsze pieniądze za kartę.Możnaby nawet zrobic na wzór łowisk licencyjnych łowiska tylko dla posiadaczy takich kart bez żadnych opłat za łowienie koszty takiego łowiska i tak byłyby nikłe bo po zarybieniu zbiornika nikt nie wybiłby ryb w 2 tygodnie.Ale sie rozmarzyłem ide nad jeziorko a tam pełno ryb:)Ale jak nie zrobimy kiedys czegoś w tym stylu to za niedługo nie bedzie gdzie łowic.Andrzej [2008-04-10 19:57]

kwiatek

witam panie Mariuszu na wstepie chciałbym pogratulowac za wspaniały pomysł promowania zasady (złów i wypuść ) ale doskonale pan wie jak wygląda sytuacja nad wodą !!! nie bede wymieniał nazwisk ale bedzie pan wiedzial o kogo mi chodzi (czolowy spiningista z sochaczewa) łowi na bzurze na 15 cm kopyta i głupio sie chwali ze ma na koncie już70 szt a jak wszystkim wiadomo jest okres ochronny wybitego w pień szczupaka !!!takich ludzi my wedkarze powinniśmy eliminowac z naszych szeregów !!!! pozdrawiam [2008-04-20 14:23]

mariusz1

prawdopodobnie wiem o kogo chodzi . no cóż zdarzają się i tacy "koledzy".nie wiem jak inni biją swoje rekordy ilościowe ,ale ja myślę że nie zaliczają ryb złowionych w okresie ochronnym, A TYM BARDZIEJ nie zabierają ich do domu. nie wszyscy muszą stosować zasady wypuszczania ryb (takie ich prawo) .pozdrawiam mariusz. [2008-05-01 22:45]

jorg69

Witam wędkuję już od dłuższego czasu i jestem tego samego zdania że nie każdą rybę należy zabrać. Ja tylko czasem zabieram 1 lub 2 sztuki.Jeśli chcemy mieć co łowić powinniśmy sami o to dbać. Ale problemem jest składowisko śmieci zostawione przez czy tak trudno wziąć to co przywieżli. pozdrawiam [2008-06-09 22:20]

jorg69

witam ponownie nie bronie tych co łowią limity od deski do deski ich wola,ale karty są drogie więc wielu odbija to sobie rybami.Ale co robi PZW by zmienić ten stan rzeczy kiedyś łowisko po zarybieniu było zamykane by ryby mogły sie rozpłynąć teraz nie. [2008-07-13 22:16]

jorg69

witam byłem ostatnio na rybach z synem na zbiorniku słubsko nr 712 okręg Katowice ludzi mnóstwo i podchodzi gość ,,wędkarz,, czytaj mięsiarz bierze pyta ja że słabo drobnica , panie wczoraj to ja 80 szt miałem a kolega 60 . Pytam go co on z tym robi --- żona do octu pakuje . ludzie opanujcie się dajcie rybie żyć i rosnąć [2008-08-03 11:31]

Daro11128

ja przewarznie biore jedna lub dwie rybki bo lowie dla przyjemnosci ale czesto chodzac nad bzure w sochaczewie zalowarzylem ze wedkarze nie stosoja sie do limitu ryb ani wymiarow najbardziej nie przeszczegaja drepierznikow jakiego zlapia tak i zabieraja nie patrza na wymiar ochronny.To wiec jak mamy zlapac jakes piekne okazy jak nie ma szans urosnac.Morze czestsze kontrole by cos pomoglby.Chodze juz z piec lat okolice mostu w sochaczewie do przystani ani razu nikt mie nie kontrolowal z PZW a czasami by sie tez przydalo zkontrolowac te okolice. [2008-08-04 22:44]

zdzicho

podzielam kolego Twoje zdanie, jakby wszyscy podchodzili tak do wędkarstwa to nie trzeba by było jezdzić do szwecji [2008-12-22 20:37]

seba791

Jeżeli chodzi o duże ryby to faktycznie robię fotkę i wypuszczam , natomiast takie kilka centów ponad wymiar biorę bo lubię zjeść świeżą rybkę,a na ryby jeżdżę tylko w weekendy,więc rybka raz w tygodniu ,,jak się uda,bo czasami i miesiąc o kiju wracam..Pozdrawiam [2010-11-17 17:14]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Kto zatruł Odrę?

Od kilku dni całą Polskę obiegły zdjęcia tysięcy padłych ryb z drugi…