Chłodna wędkarska jesień

/ 47 komentarzy

Jak zawsze gdy dżdżysta, chłodna i mglista jesień, przejmowała obowiązki kończącego się, gorącego i pięknego lata. Kiedy wielkie liściaste pałacie lasów, zmieniły swą zieloną szatę. Na wszelkie barwy i odcienie, jakie tylko oko ludzkie dostrzec i rozróżnić może. Wszelakie trawy i inne ziele, na szary, rudawy i nieciekawy kolor obierać zaczęły. Wrzos cudownie swym fioletem ściółkę leśną przyozdobił.
Bociany które już po skończonych swoich sejmikach, z jaskółkami w długą i monotonną podróż za ocean wyruszyły. Gdzie nie gdzie na błękicie nieba, wielkie klucze dzikich gęsi szarych, drogę na południe, innym ptakom wskazywały. Tu i ówdzie, żurawie w początkowym nieładzie, strony swe rodzinne wielkim i donośnym krzykiem żegnać zaczęły, by po chwili w pięknym szyku, ciąć powietrze skrzydłami zaczęły. I w daleką i męczącą drogę odlatywać rozpoczęły, by po chwili za horyzontem z wolna się rozpłynąć .

Poczciwy senior o włosach białych jak płatki śniegu, o źrenicach które niegdyś kolorem granatu błyszczały. Obecnie błękitem spłowiałym się stały. Na twarzy i dłoniach trudy życia, po przeorane liczne bruzdy pozostawiło. Gdzie przeżyte długie lata, które nie szczędziły Mu zmartwień i trosk. Ileż to razy życie, go brutalnie doświadczyło, a w głębi serca okrutna podłość ludzka na jego duszy wielkie piętno pozostawiła . Wędkarstwo to miłość jego największa, która trudne dni niczym słodki nektar mu osładzała. To w nim Miał radość i szczęście, tylko tam dusza jego ukojenie i spokój niczym nie zakłócony odnaleźć mogła .
Sędziwy białowłosy wędkarz jak co roku o tej porze, wziął spinning swój ulubiony i poszedł drogą wijącą się wśród młodego lasu brzozowego, stąpając niespiesznie po pięknym kolorowym kobiercu z liści i igieł utkanym . Nieopodal na sporym wzniesieniu rósł wiekowy las sosnowy, który zdawał się być jego rówieśnikiem. Doszedłszy do pięknego jeziora, usiadł na pniu, który na skraju lasu i jeziora stał. By zmęczone nogi i cało, sił nowych nabrać mogło, by zziajane płuca, serce Jego dobrze dotlenić mogły. Sporo czasu wpatrywał się w piękną gładź wody, jakby czytając w skupieniu, wielką otwartą książkę wiedzy i doświadczeń swoich. Po dłuższej chwili, założył błystkę swa ulubioną, której blask również został nieoszczędzony mijającym nieuchronnie czasem. I rzucając rozpoczął kolejną swą grę, czekając na spotkanie z odwiecznym, godnym siebie prawdziwym przeciwnikiem. Który przebywał wśród wodnej otchłani, tam woda krystalicznie czysta, jakby wypływająca z najczystszego ze źródeł i chłodna jak poranna rosa. To tam żaden człowiek i wzrok ludzki nigdy nie sięgnął. To tu na głębokim podwodnym rowie, spoczywała zatopiona od wielu lat drewniana dziurawa łódź. To tam był jego dom, to właśnie miejsce wielkiego starego zębatego cwaniaka. Wiedział wszak o tym stary doświadczony wędkarz, co jezioro i jego tajemnice znał jak nikt. Który poprzysiągł sobie, iż nim żywota swojego dokona, nim powieki na zawsze zamknie, rachunki z cętkowanym olbrzymem wyrównać musi. Niejednokrotnie drogi ich się skrzyżowały, gdy wielki drapieżnik na płycizny wypływać zaczynał. Ileż to razy został przez niego upokorzony, wielekroć wręcz wyśmiany.

Rzucał w dal swoją srebrną blaszką, gdzie natura utworzyła sporych rozmiarów podwodną płaszczyznę, wznoszącą się na kilka metrów pod powierzchnię wody. To właśnie tutaj stary chytrus się stołował, nie inaczej było i dziś, wiedział o tym poczciwy wędkarz. I zaczęły się ich szachy, kto kogo przechytrzy. Oddawał staruszek rzut za rzutem, niestety bez rezultatu. Dawały się oczywiście nabierać na to młode niedoświadczone zębate wilczki. Lecz to była „woda na młyn”, na tak doświadczonego podwodnego myśliwego. Co błystkę tą widział już niejednokrotnie i parę pojedynków w swym długim życiu stoczył.
O nie, nie w ten sposób, wyszeptał sam do siebie staruszek. Zbyt przebiegły i doświadczony jesteś „stary wyżeraczu „ byś miał się na takie proste numery nabrać. I zaczął nią grać niczym tancerz z tancerką tańcząc zmysłowe tango. Robił częste przerwy, w zwijaniu delikatnie nią podszarpując, by po chwili pozostawić w bezruchu, jakby ofiara, za chwilę miała oddać ostatnie tchnienie. To znowu nagle błyskawicznie oderwał ją ponad będące podwodne ziele, by przemknęła nad nimi , niczym gazela nad krzewami przeskakując, w nagłej swej ucieczce, życie swe ratując i od drapieżców istnienie swe zachować. To znowu powolutku, delikatnie poruszał nią, jakby życie z niej z wolna miało za chwilkę ulecieć.

I Poczuł nagle staruszek ogromny opór jakby, o wielki konar zahaczył. Doskonale wszak wiedział, że nie przeszkoda to żadna, ni gałąź, ni pień, ani inna zawada. Lecz, że jest to stary przebiegły o zębach ostrych jak sztylety podwodny myśliwy . Który dzisiaj, może przez nieuwagę, dał się zwieść i zaskoczyć, a raczej dzięki pięknemu prowadzaniu przynęty. Niczym cudowny wirtuoz grający na skrzypcach, genialnymi ruchami smyczka piękną melodią świat zachwycił. I czujność w wielkim ostrożnym nakrapianym łowcy uśpił. Zorientował się i podwodny wielki łowca, iż dał się zwieść i rozpoczęła się jego walka o życie. Pojedynek zdawał się trwać wieki, to raz wielki kaczodzioby przechylał szalę zwycięstwa na swoją korzyść ,w innym zaś momencie sędziwy senior kontrolę nad przeciwnikiem zyskiwał. Lecz po długim takim, wzajemnym przeciąganiu się, siły zaczęły ich nawzajem opuszczać. Ostatkami sił wędkarz, mobilizując się krzycząc sam do siebie „nie poddawaj się, dasz radę”! A mięśnie i ścięgna jego rąk bolały niemiłosiernie, niejednokrotnie omdlewały z bólu i zmęczenia. Plecy zdawały się palić żywym ogniem, nogi drżały z wielkiego wysiłku, jak liście na wietrze. Serce biło szybko, mocno jak kiedyś w czasie pierwszych pocałunków i miłosnych uniesień. Wielki szczupak jeszcze po raz ostatni, zafundował swojemu przeciwnikowi ostatni krotki odjazd. Resztkami sił, usiłował jeszcze piękną świece wykonać, by potrząsając głową z uwięzi się uwolnić. Lecz sił mu na to już nie starczyło, i poddał się wielki nakrapiany wojownik. Który swoje długie barwne podwodne życie oddał, w ręce swojego pogromcy. Białowłosy senior złapał oburącz swojego odwiecznego na wpół żywego z wyczerpania wielkiego przeciwnika.
Kładąc go na przybrzeżnej trawie i delikatnie wyhaczająć błystkę z paszczy jego. Przywitał go serdecznie, to ciebie przez te wszystkie lata szukałem i to ciebie osobiście poznać chciałem zębaty przyjacielu. Ile to razy wystrychnąłeś mnie na szaro. Ilekroć zapraszałeś mnie do próbowania swoich sił. Dopiero teraz jest nam dane się poznać i prosto w oczy możemy sobie spojrzeć. Parokroć jeszcze niosąc wodę w dłoniach, polewał przepięknego drapieżnika, by jeszcze chociaż o chwilkę ich wzajemne spotkanie przedłużyć, a i zdrowia jego nie osłabić. Nie przedłużając zbyt długo, wspólnego spotkania, aczkolwiek z wielkim żalem . Wziął powtórnie zębatego myśliwego i podążył z nim z powrotem do jeziora, co żywiołem i środowiskiem jego jest. Oparł go jeszcze w wodzie o drżące dłonie, aby życiodajnych sił nabrał. By po chwili majestatycznie wolno, jakby troszkę z niedowierzaniem, w wodną otchłań odpłyną.

Poczciwy staruszek usiadł ponownie na swoim tak dobrze znanym pieńku i z wielkimi jak perły łzami, spoglądał na idealną gładź jeziora. I poczuł wielką pustkę, taką jaką nigdy i w swym długim życiu nie doświadczył. Uświadomił właśnie sobie , iż to czego szukał, to znalazł, to za czym „biegał”, to złapał. Cel do którego tak bardzo dążył osiągnął, czuł się niczym alpinista, któremu wszystkie szczyty zburzono. Jakby archeologowi wszystkie wykopaliska, odsłoniono i wyjaśniono. W jedną chwilę białowłosy senior stracił sens i cel życia. To do czego tak bardzo dążył, miało być wybawieniem, a stało się jego życiowym dramatem. Stał się jak człowiek błądzący we mgle, niewidzący swojego wyznaczonego celu.

 


4.9
Oceń
(89 głosów)

 

Chłodna wędkarska jesień - opinie i komentarze

troctroc
0
Powiem krótko POEZJA po prostu, pozdrawiam i ***** pozostawiam.
(2013-01-02 10:43)
bluehornetbluehornet
0
Niucio - jednym słowem poeta z ciebie przepotężny .... w dodatku spryciarzu nie przyznawałeś się długo do takich ukrytych zdolności ...***** (2013-01-02 10:54)
MateuszR86MateuszR86
0
Trochę jak Stary Człowiek i morze :). Zostawiam ***** i czekam aż podejmą się ekranizacji. (2013-01-02 11:09)
Pawelski13Pawelski13
0
Niesamowity opis, pięknie się to czytało. Szacun i ***** (2013-01-02 11:14)
egzekutoregzekutor
0
piękna polszczyzna , czyta się z zaciekawieniem -szkoda, że nie ma zdjęć (2013-01-02 11:18)
halski021halski021
0
Piękne opowiadanie! (2013-01-02 11:56)
maverick314maverick314
0
Bardzo fajny artykuł ode mnie 5 pozdrawiam (2013-01-02 14:11)
majapmajap
0
W pierwszym komentarzu kol."troć" napisał "poezja"i ja też tak sądzę i daję *****,ale kontynuując,myślę sobie ,że Gdybyś dalej tak pięknie pisał to redakcja powinna przyznać Ci spec nagrodę,pozdrawiając liczę , że tak się stanie ! (2013-01-02 15:17)
Wonski79Wonski79
0
Pięknie opisane. Oczywiście ***** ;) (2013-01-02 15:31)
owczarkiowczarki
0
można zacząć publikowqać już po woli książkę . 5 (2013-01-02 15:51)
owczarkiowczarki
0
http://swiety-mikolaj.ugu.pl/ a do mikołaja gwaizdka do tego wpisu (2013-01-02 15:54)
Zibi60Zibi60
0
CU-DO-WNE opowiadanie, przetkane gęsto liryką, po prostu POEZJA, jak koledzy wyżej zauważyli ! 5* i gratulacje Heniu ! (2013-01-02 16:21)
marek-debickimarek-debicki
0
Pięknie, piękniej, najpiękniej! Chyba piękniej się już by nie udało. Pozdrawiam i ***** pozostawiam. (2013-01-02 17:21)
użytkownik32263użytkownik32263
0
REWELACJA!!! Znów Henryku się popisałeś. Jeden z najlepszych tekstów jakie czytałem. Ten opis przyrody , starszego człowieka i emocje jakie przeżywał... Cudo! Piątka to stanowczo za mało ale cóż ja mogę więcej zrobić;) Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do spróbowania napisania książki:) (2013-01-02 17:31)
damiano88damiano88
0
nono konkretnie gratuluje opowieści aż miło czytać *5 (2013-01-02 17:46)
mirek142mirek142
0
Piękne opowiadanie, a krajobraz jak z szwecji. Oczywiście *****. (2013-01-02 17:55)
robbanrobban
0
Ladnie napisane (opowiedziane) ,powinienes przelewac na papier, i jakis maly tomik wydac. Pozostawiam ***** (2013-01-02 19:40)
ijekijek
0
Takich opowieści brakowało nam na portalu. Zostawiam 5 (2013-01-02 19:47)
matip52matip52
0
Brak słów, tylko ocena *****. Mickiewicz padł, Norwid i Sienkiewicz również. Jest Pan o niebo lepszy. I jestem dumny, że mogłem to przeczytać. (2013-01-02 21:00)
ryukon1975ryukon1975
0
Pięknie.Szkoda ja leń i mi starcza chęci w pisaniu tak na +/_ 50 minut.:) 5********* (2013-01-02 21:52)
Kowal73Kowal73
0
:)***** (2013-01-02 23:45)
DiabloDiablo
0
Przypomniało mi to opowiadanie Thundera - Obserwator ***** (2013-01-03 10:44)
nikoniko
0
***** gwiazdek inaczej być nie może :) majstersztyk (2013-01-03 13:13)
mleczus3mleczus3
0
Przepiękne opowiadanie... Gęsia skórka sama wkrada się na dłonie, a w kąciku oka kręci się niewielka, ale prawdziwa łza wzruszenia. Wspaniały tekst ****** Pozdrawiam (2013-01-03 13:22)
slawnek1slawnek1
0
Niesamowicie opisane spotkanie życia,faktycznie aż serce ściska i łzę wyciska. moje uznanie i ***** (2013-01-03 14:05)
ekciakekciak
0
piękne opowiadanie :)***** (2013-01-03 15:47)
Zander51Zander51
0
Dałem *****, ale...pierwszy Twój wpis był o niebo lepszy. Oczywiście jest wyróżniającym się na tym portalu. Tak to już jest w życiu, że sami sobie czasami za wysoko poprzeczkę zawieszamy... (2013-01-03 16:57)
leszek59leszek59
0
Piekna opowiesc .Pozdrowienia (2013-01-03 18:18)
leszek59leszek59
0
Wspaniala opowiesc Pozdrowienia (2013-01-03 18:21)
tadek4321tadek4321
0
piękna opowieść niczym z bajki***** pozdrawiam (2013-01-03 20:43)
użytkownik91939użytkownik91939
0
Nie będę ukrywał,wzruszyłem się.Gratuluje Heniu. (2013-01-03 21:52)
BlancosBlancos
0
Az sie przy koncu lza w oku kreci... Na prawde rewelacyjny tekst... Takie wpisy moglbym czytac bez przerwy:) przez caly czas czulem sie jak bym stal obok opisywanego starszego czlowieka:) (2013-01-04 06:37)
maciek-laskiewimaciek-laskiewi
0
naprawde coś pięknego aż mi sie smutno zroniło jak myśle o szczupaku tyle lat żył to naprade musiał być piękny i waleczny dziękuje kolego po kiju żę uświadomiłeś mi że każda ryba chce żyć i zanim zabije kolejnego szczupaka to zastanowie sie czy wogule czy warto ile ta ryba musiała żyć i jakie teudności dostała od losu dziękuje oczywiście ***** taką piękną poezje to ja mógłbym codziennie czytać (2013-01-04 18:53)
peterakpeterak
0
cóż... brak słow... Poezja, muzya dla wędkarza napisz książkę poetycką o naszym hobby pozostawiam ***** i powodzenia (2013-01-04 19:48)
roman55roman55
0
Poezja-czyta się wyśmienicie (*) piąteczka (2013-01-04 20:18)
comtrolcomtrol
0
To przecież mój sen!!. Pozdrawiam gorąco. (2013-01-05 14:45)
AndrzejWilkowskiAndrzejWilkowski
0
Opowiadanie z poetycką nutą ........... (2013-01-05 19:41)
marcianek109marcianek109
0
Świetny tekst. Odemnie ***** (2013-01-05 23:29)
Szpulka28Szpulka28
0
Wspaniała opowieść i jak już było wspomniane nadaje się na książkę! 5*!!!! (2013-01-06 11:11)
niutek40niutek40
0
Bardzo dziękuję, Drogie koleżanki i Wy Szanowni koledzy, za tak miłe komentarze i jakże wysokie oceny. Czytając tak piękne recenzje, nie ukrywam, że jestem bardzo wzruszony. Cóż tu napisać? Gdy słów brakuje, a w oku zakręciła się nie jedna łza, łza wzruszenia i szczęścia. Życzę wszystkiego dobrego w tym nowym roku. (2013-01-06 19:50)
Iras1975Iras1975
0
To opowieść o prawdziwym, urodzonym wędkarzu, w chwili spełnienia jego życie straciło sens. Mimo to oddając ostatni oddech, będzie miał świadomość, że wykorzystał szansę mu daną i nie zmarnował ani sekundy ze swego żywota. (2013-01-06 22:09)
Larog Larog
0
Gdy mój syn będzie w odpowiednim wieku przeczytam mu to .Zawarty jest sens wędkowania . 5 DLA AUTORA (2013-01-06 22:57)
sewo1997sewo1997
0
piekny opis super sie czyta (2013-01-07 16:55)
alenmkalenmk
0
Rewelacja i o to chodzi w tym pieknym sporcie WEDKARSTWO pasja opowiadanie ssssuper (2013-01-08 20:41)
camelotcamelot
0
Drogi kolego ! Napisałeś przepiękne i niezwykle barwne opowiadanie. ***** Potrafisz stworzyć nastrój i smak ! ....Niestety, choć nie chcę, - ale muszę zgodzić się ze zdaniem kol. Zander51 - choć może niezupełnie tak samo ! ..Krótko mówiąc ...Twoje opowiadanie, a zwłaszcza puenta, wypada kontrowersyjnie ! Nie wiem, czy takie zakończenie było zamierzone ? - Czy po prostu tak wyszło ? W każdym razie, gdybym to ja był tym Poczciwym Seniorem o Białych Włosach,-wziąłbym kij i pogonił autora gdzie pieprz rośnie ! Pewnie znajdą się czytelnicy, którym taka wersja zakończenia odpowiada lub nic nie znaczy ? - Dlatego oznaczyłem to opowiadanie jako kontrowersyjne. Nie znaczy to, że złe ! -- Bo na pewno jest to jeden z najlepszych tekstów na tym portalu !I dlatego będę oczekiwał następnych takich wpisów ! Pozdrawiam serdecznie ! (2013-01-08 21:47)
TomekooTomekoo
0
Powalający tekst , coś pięknego ;) ***** (2013-03-24 12:29)
rysiek38rysiek38
0
Niby facet ma byc twardzielem - nie masz pojęcia jak mnie wzruszył ten tekst no i styl - ujmę to tak ze dużo czytam ot tak sobie po kilkadziesiąt stron dziennie a są i takie co jak ruszę to nie spocznę póki nie skończę i taki właśnie jest TWÓJ TEKST. P.S sam też piszę książkę ale czytając Ciebie niewiem czy ma to sens choc moje teksty do muzyki się sprawdziły (2013-09-28 21:32)

skomentuj ten artykuł