Chore PZW !?

/ 62 komentarzy

Do napisania, nawet nie kilku a wielu słów o tym o czym napiszę zabierałem się od długiego czasu. Nie wiem gdzie zamieścić ten artykuł więc wsadzę go do bloggerów.

Poruszę temat bardzo kontrowersyjny, wszelkie spostrzeżenia są wyłącznie moje i nie każdy z Was czytających musi się z nimi zgodzić czy je popierać. Jako osoba pełnoletnia, mam prawo w kraju demokratycznym powiedzieć to co myślę. I powiem, bo im bardziej zagłębiam się w lekturę gazet czy net to tym większa złość we mnie wstępuje.

Chcę napisać o tym jak wg mnie ktoś robi z nas wędkarzy idiotów i zwykłą maszynkę do zarabiania, całkiem dużych pieniędzy. Chcę napisać o PZW, związku który z założenia miał być organizacją społeczną a jest nie wiadomo czym. Nie pamiętam dokładnie kiedy zdawałem na kartę wędkarską. Wiem że jedną książeczkę ze znaczkami zapełniłem całą, jedną gdzieś zgubiłem. Wiem że wtedy wodzem naczelnym był Eugeniusz Grabowski, i wiem że w gazetach między innymi w „WW” - szczególnie w tych grudniowo -styczniowych jako młodziak i całkowity laik czytałem jakie to plany ma na przyszłość ZG PZW, jakież to zarybienia się poczyniło itd. itp. Jako młodzik naprawdę chciałem się zaangażować w życie koła i aktywnie uczestniczyć w nim. I tak też było. Pamiętam że co rok chodziłem na obowiązkowe czyny społeczne.
PZŁ
Jak to wyglądało ?? A no spotykała się grupa wędkarzy, w tym skarbnik i prezes koła i udawaliśmy się w „miejsce pracy”. Jeśli ktoś z Was myśli że był to jakiś zbiornik nad którym robi się porządki przed i po sezonie to się mylicie. W pierwszym kole gdzie należałem – robiliśmy porządki w Hucie Szkła. Pamiętam że przez kilka godzin sprzątałem jakieś durne kanały na halach którymi spływał szklany pył powstały podczas szlifowania. Pracowali tylko tacy jak ja, łopaty taczki i wio. „Szefowstwo koła” jak i starsi wędkarze znikali gdzieś, po czym pojawiali się na koniec sprzątania, dziwnie pachnąc alkoholem.

Wtedy liczyły się dla mnie tylko ryby więc nie zastanawiałem się nad tym wszystkim co mnie otacza. Mija wiele lat, przenoszę się do obecnego koła, moje poglądy nadal są ideologiczne i chcę nadal uczestniczyć w życiu koła i PZW, chcę zrobić coś dla siebie i dla przyrody. Dorosłem na tyle że mogłem bez problemu rozpocząć podróżowanie po bliższej i dalszej okolicy i łowić nie tylko na pobliskiej sadzawce... Prezesem w ZG PZW nadal jest E. Grabowski, i chodź dziwi mnie to troszkę to nie rozmyślam o tym. Jak co roku idę dać jałmużnę za znaczek do książeczki. Wstępuję też do PSR. Zaczynam jednak zauważać że nasze wody to nie takie eldorado o jakim piszą gazety czy mówi ZG PZW. Zaczynam zauważać powoli otaczający mnie związkowy bałagan. Jak co roku na czynie wędkarskim spotykam się ze znajomymi z koła. Tu jest o tyle lepiej że pracujemy nad wodą, więc efekt naszej pracy widać później w sezonie. Raz lub dwa razy do roku jest zarybianie zbiorników rybą. Nie opiszę Wam tego z obawy że jeśli przeczyta to ktoś z koła to mnie wywalą i podziękują za współpracę. Ale to co się dzieje to parodia i żenada.

Po wielu latach które mijają od momentu wyrobienia karty, wiele się zmieniło ale wiele pozostało niezmienionego. Nadal chciałbym zrobić coś dla Związku dla przyrody i dla siebie. Ale... dla jakiego związku ?? Związku w którym nadal szefem jest E. Grabowski ?? związku który przypomina monolityczny komunistyczny beton ?? związku który podobno z założenia miał służyć wędkarzom a służy do nabijania prywatnych kieszeni ?? Nie.... dziękuję, ale ja się tak nie mam zamiaru bawić.
Ilu jest wędkarzy ?? Dokładnie nie wiem ale przypuszczam że możemy przyjąć liczbę 500 000 członków którzy średnio zapłacą powiedzmy 180 zł za kartę w 2010 roku, to daje nam kwotę uwaga !! 90 000 000 zł !! To nie pomyłka dziewięćdziesiąt milionów złotych które trafia co rok do kasy PZW. Są to pieniądze którymi PZW ma zaspokoić wszelkie nasz potrzeby. Co dostajemy w zamian ?? Niewiele.

Możemy w świetle prawa łowić ryby, a raczej udawać że łowimy ryby, bo ilość ryb w wodzie czasami mam takie wrażenie zamiast rosnąć – maleje. Dostajemy beznadziejne prawo, nakazy i zakazy. Ale najgorsze wg mnie jest to że ogranicza się nam możliwość łowienia ryb próbując wyciągnąć od nas jeszcze więcej kasy za to że lubimy łowić. O czym mówię ? O tym że jak pierwsze razy opłacałem składkę PZW to było PZW i mogłem łowić na wszelkich wodach dzierżawionych przez związek w całym kraju. Wody dzieliły się na nizinne i górskie, było również kilka łowisk specjalnych i to wszystko. Należę do PZW o/Częstochowa, ale w tamtych czasach jeśli miałem kaprys i chęć mogłem jechać na drugi koniec Polski i łowić ryby bez żadnych dodatkowych kosztów. A teraz ?? jeśli chcę jechać na łowisko oddalone 200 km ode mnie, ja przez godzinę muszę siedzieć w necie i sprawdzać do jakiego okręgu należy woda i czy wolno mi łapać tam ryby. Tak jakby na tamtej wodzie zarządzało inne PZW, całkiem inna organizacja wędkarska. Nic nie dzieje się bez wiedzy kapitana na statku – a więc nic nie dzieje się bez wiedzy p. Grabowskiego. To właśnie p. Grabowski doprowadził swoim działaniem i postępowaniem do takiego dziadostwa jakie mamy obecnie. Narobili okręgów PZW, prezesów i innych chwalebnych członków organizacji i każdy z nich trzepie nas z kasy,bo każdy z nich zarania na tym pieniądze. Mylę się ?? wydaje mi się że nie.

Pamiętam czasy kiedy poniekąd pod sztandarem PZW okoń był tępiony na wszelkich wodach bo to szkodnik, bo wyjada ikrę itd. itp. Zaniedbano zarybianie szczupakiem na rzecz sandacza. Po nastu latach okazuje się że … np. na większości zaporówek nie idzie złowić nic poza skarłowaciałym leszczem, czy krąpiem. Jak się nagle okazuje mamy już czerwone światło bo brakuje nam drapieżników we wodach …. i nagle ktoś się obudził.

Ilu z Was – koledzy wędkarze, widziało piękną zieloną wodę na zbiornikach wodnych ? Wielu , a ilu z Was wie dlaczego tak bardzo woda kwitnie ?? Czytałem o tym i pozwolę sobie wytłumaczyć dlaczego woda nie jest „niebieska” a jest zielona. Otóż jednymi z najmniejszych organizmów jakie żyją we wodzie są – powiedzmy ogólnie glony. Glony do tej pory były zjadane a poprzez co redukowana była ich populacja – przez plankton. To plankton luźno pływający w toni wodnej redukował liczbę glonów. Aby na świecie była sprawiedliwość, plankton też nie miał łatwo bo był zjadany przez „białą” rybę. Tak … przez te wszystkie rybki które żywią się roślinami. To one nie pozwalały mu aby był w zbyt dużej liczbie. No a nasze rybki były redukowane przez drapieżniki jak i przez wędkarzy. Skoro PZW przez swoją nieodpowiednią gospodarkę zburzył lub zaburzył równowagę, zabrakło we wodzie drapieżników, populacja białej ryby rozrosła się niemiłosiernie wyjadając to co było pod ręką w tym również plankton. Skoro zabrakło planktonu , glony mogły szaleć i robić co chcą, i tak też właśnie się dzieje. To one teraz panują w toni wodnej zmieniając jej kolor na zielono. Czym to grozi ?? powiem tylko tyle że im więcej glonów tym mniej tlenu we wodzie. Ale wróćmy do PZW.

Kolejną plagą egipską na naszych wodach poza glonami są kłusownicy. ZG PZW śliczne oczka robi i mówi że nie może sobie poradzić z tym problemem, bo nie ma strażników a ci co są nie mogą być wszędzie. Spójrzmy na to realnie – kiedy kolego wędkarzu byłeś ostatnio kontrolowany ?? Ja osobiście nie pamiętam. Dlaczego pomimo że taką gotówką dysponuje związek nie jest w stanie sobie zapewnić odpowiedniej liczby strażników ?? Skoro brakuje strażników dlaczego PZW nie potrafi wykorzystać tego co ma – czyli wiele takich osób jak ja – które społecznie, bez żadnych opłat chciały pomagać i kontrolować wędkarzy ?? Dlaczego strażnik SSR ma takie uprawnienia że … jak dowiedziałem się co mogę a co nie to bez gadania oddałem blachę i legitymację ??

Dlaczego PZW nie potrafi porozumieć się z komendantem głównym Policji i na kontrole wysyłać powiedzmy 2- 3 z SSR i jednego Policjanta ?? SSR może mieć ograniczone prawa ale bdb zna RAPR i zasad jego przestrzegania może pilnować, policjant to funkcjonariusz państwowy który może zrobić wiele w przypadku drastycznego złamania regulaminu czy wręcz złapania kłusownika a przecież nie musi znać Regulaminu naszego. A może jest to na rękę dla PZW aby jednak płacić na utrzymanie kilku strażników i nie tępić kłusoli ? Dlaczego ZG PZW nie prowadzi żadnych rozmów z politykami – skoro po złapaniu kłusola sąd wydaje wyrok – 200 zł do odpracowania bo to niska szkodliwość społeczna. Jaka niska szkodliwość społeczna ?? ludzie przecież tak naprawdę ryby we wodach są własnością wędkarzy opłacających kartę, a więc okradzenie +/- 500 000 ludzi z ich własności to jest niska szkodliwość ?? Proszę – litości.

Gwarantuję Wam że jeśli na rozprawie sądowej złapany kłusownik dostanie 15 000- 20 000 zł grzywny to większości przypadków nawet będzie się bał pomyśleć o tym żeby iść postawić sieć. A jeśli to zrobi ponownie i znów zostanie złapany … ?? do rachunku na koniec wystarczy dopisać „0”. Macie jak w banku że trzeci raz nie pójdzie. Nie jestem skąpy i chytry i śmiem twierdzić że jakiś procent z kwoty którą zasądzi sąd można przekazać na Skarb Państwa czy coś w tym stylu. Zauważcie że np. w Stanach czy na innych łowiskach ( choćby Ebro w Hiszpanii ) jeśli złapią cię na kłusowaniu przepada ci wszystko – łącznie z namiotem wędkami czy nawet z samochodem którym przyjechałeś. O karze finansowej szkoda nawet mówić bo jest tak wysoka. Ale u nas tak nie może być że jest coś takiego jak turystyka wędkarska i aktywna ochrona ryb. Dobry przykład dochodzi do nas z Kazachstanu gdzie wiele osób jedzie na rzekę Il w pogoni za sumem. Tam z tego co wiem mieszkańcy wsi sami pilnują ryb we wodzie bo na takich pustkowiach jak oni tam mają czasami to jest jedyne źródło dochodu i nie mogą pozwolić sobie na zabicie ryb.

Przeczytajcie sobie co pisze na okładce karty wędkarskiej, tam obok Waszego zdjęcia. Jakie cele stawiało sobie kiedyś PZW. Stawiało ale już nie stawia. PZW jako główny dzierżawca wód w Polsce powinien jako pierwszy występować na drogę sądową przeciwko osobą czy firmą które skaziły i zatruły wodę, bo i o takich przypadkach się słyszało. Powinno ale nie występuje – dlaczego ?? Nie mam pojęcia.

Wszystkie zarybiania jeśli w ogóle mają miejsce to parodia i kpiny, a większość ryb trafia do wody jedynie na papierze. Jeśli chcecie wiedzieć o czym mówię zadzwońcie do koła kiedy będzie zarybiało i jedźcie w wyznaczone miejsce. Raz że wpuszcza się „wiadro” ryby na duży zbiornik to mało tego za plecami stoją już „emeryci i renciści” bo przeca panie kyrpa puścili więc lodówkę trza połowić.

Dlaczego nie potrafimy brać przykładów od tych co mają lepiej niż my ?? W Polsce na wielu akwenach wodnych nie wolno używać łodzi a używanie silnika spalinowego to kara Boska. W Szwecji czy Norwegii gdzie są gigantyczne ryby wszyscy pływają na silnikach spalinowych i nie przeszkadza to ani wędkującym ani rybą. U nas w wodzie poza wodą w zasadzie nie ma nic i pływać nie wolno – czyż nie absurd ?? Wiadomo że wiele w wodach nie ma zbyt dużo drapieżników, że są przetrzebione …. dlaczego p. Grabowski nie pozwoli na wprowadzenie dwóch wymiarów górnego i dolnego celem ochrony tych ryb ?? Tym bardziej że ktoś kiedyś zorganizował akcję „ RATUJMY SZCZUPAKA” . Przecież takie przepis nie musi być na stałe – powiedzmy 10 lat aby populacja drapieżnika odrodziła się. Ja wiem dlaczego – bo większość z wędkarzy gdy złowi szczupaka metr lub więcej nie jest w stanie nawet o tym pomyśleć aby wypuścić go do wody. Jak to można wypuścić 8 kg mięsa ?? ani mowy nie ma... To samo tyczyło się zakazu połowu na żywca. Przykładów można podawać wiele …

Uważam że w naszym związku dzieje się bardzo źle. Uważam że jesteśmy jeszcze w epoce dinozaurów. Obawiam się że niedługo nie będzie nawet okręgów PZW a jedynie wytyczone zostaną wody – jakaś rzeka czy staw w pobliżu miejsca twojego zamieszkania gdzie będziesz mógł łowić. Tak jak parafie kościelne. Ty tu a ty tam. Niech mi ktoś wytłumaczy jak długo E. Grabowski będzie prezesem ZG PZW ?? Dlaczego na stołkach siedzą od lat te same osoby które praktycznie nic nie robią ?? A może to ja jestem nie normalny i wyolbrzymiam pewne fakty ?? Wydaje mi się że ZG PZW to już taki układ że nie można tam wpuścić nowych osób bo jedni są zależni od drugich – na to jest co się tam dzieje jest odpowiednie słowo – to korupcja i układy.
Nie chcę takiego związku, nie chcę mieć z tym nic wspólnego. Chcę być wędkarzem i chcę łowić ryby. Myślę że powoli nadchodzi koniec ery całego PZW, jestem przekonany że w takim stanie związek nie będzie w stanie przetrwać. Niestety ale przyznam się szczerze że jeśli będą organizowane jakieś manifesty przeciwko rządom i działaniom ZG PZW to ja tam pojadę palić opony. Syf i bałagan. Jedna osoba przez tyle lat na stanowisku Prezesa ZG ?? nie wiem jak Wam ale mnie to przypomina Mao Tse Tunga czy Fidela Castro. Jeśli tak to będę rebeliantem i będę walczył w podziemiu przeciwko tym ludzią.

Jako wędkarz i członek PZW, jako osoba z której składek żyją ci na „górze” chcę zmian. Właściwie to ja ich żądam a nie chcę. Wciąż nie rozumiem dlaczego jako wędkarz nie mam wpływu na to kto jest wybierany na prezesa ZG PZW.
Na koniec chcę powiedzieć jeszcze coś. Chcę tu przeprosić wszystkich tych którzy są działaczami w PZW i naprawdę wiele robią dla innych i dla związku. Nie mogę i nie powiem że 100 % działaczy PZW to partacze, bo kłamał bym jak pies. Nie potrafię podać przykładów ale właśnie chciałbym tych nielicznych widzieć w akcji na szerszą skalę, może na wyższych stołkach. Im więcej takich osób, im więcej ludzi myślących realnie i widzących to co się dzieje nad wodą a nie tylko statystyki to będzie lepiej. Chcę tu również podziękować redakcji Wędkarskiego Świata, oraz im współpracownikom. Kupuję ich pismo i wiem że chłopy się starają, poruszają drażliwe tematy i nie unikają ataku ze strony konkurencji. Panie Jacku, panie Marku.... tak dalej, nie poddawajcie się.
Tęsknię za czasami gdzie była jedna składka na cały kraj – woda nizinna woda górska... i chciałbym aby to wróciło. Chciałbym aby wędkarze podjeli rozmowy między sobą i ze swoimi kołami, aby w końcu coś się ruszyło i zmieniło. Mam dość stagnacji.
Powiedziałem , wyżaliłem się , jest mi lżej. Ciekawe czy administracja wędkuje.pl pozwoli aby artykuł został czy każą mi go usunąć. Do zobaczenia nad wodą.......

 


4.9
Oceń
(80 głosów)

 

Chore PZW !? - opinie i komentarze

użytkownik1117użytkownik1117
0

Piotrze, ile razy to już przerabialismy, pamietasz naszą rozmowę z pół roku temu, mielismy nadzieje ze się coś zmieni, nic ........

pozostalo tak jak dawniej, a moze jeszcze sie pogorszyło , tylko tego narazie nie zauważamy,

te czyny społeczne tez pamiętam, brała w nich udział duza grupa, ale tylko młodzi pracowali,

ciekaw jestem reakcji kolegów na ten temat ...........

(2010-02-05 10:32)
hubihubi
0
Koledzy nie będę się w..... powiem jedno nie ubliżając żadnemu wędkarzowi za własne pieniążki dajemy robić się w....... pozdrawiam. (2010-02-05 10:48)
sido35sido35
0
Witam daje 5 i opony zbieram
(2010-02-05 10:59)
użytkownik26410użytkownik26410
0
Witam. Nie tylko Ty kolego zauważasz zmiany na gorsze w PZW. Jest takich jak Ty  bardzo wielu.  Piszesz,że wkurza Cię to i tam to, że obawiasz się bo ktoś z twojego koła przeczyta ten artykuł- sorry ale nie rozumię.  (2010-02-05 11:12)
adleradler
0

Barawo !!! A niedawno były wybory w CENTRALI , i co znowu znajome twarze . 

Wychodzi na to że w Zarządzie Głównym BRAK wojowniczej DUSZY , HARYZMY . ?

No skłamałbym jest paru , tylko niestety boją się starego , nowego generała ( co grozi bombą atomową , czy ABW , CBA ) . Dla nich nie jest ważne co będzie za 10, 20 czy więcej lat ważne jest tu i teraz i ile MAM . 

Niestety Wodzu , jedyna władzo , to jest nasze myślenie prostego ludu który WIDZI niestety że EUROPA wzieła nas w swe RAMIONA , a my wciąż na Kubie , albo w Chinach .

Kolego masz ***** i jestem w szeregu . 

(2010-02-05 12:03)
kostekmarkostekmar
0
Prawda kolego. Nasi delegaci wybrali generała ponownie i o zmianach można zapomnieć. Przykre, bo ci delegaci zostali wybrani w okręgach. Czy aby napewno ryba psuje sie od głowy??? Mam wątpliwości. (2010-02-05 12:09)
łysy wążłysy wąż
0
Kolego Piotrze, wszystkimi moimi członkami ( nawet tymi nienadającymi się do klepania w klawiaturę ) podpisuję się pod Twoim tekstem. A z tytułu usunąłbym znak zapytania, bo to że PZW jest chore - to fakt. Jest zjadane od środka, tak jak jabłko - z wierzchu piękne, czerwone, a od środka żarte przez tłustego, paskudnego robala. Kto jest tym robalem pisać chyba nie muszę...?
Zapomniałeś jeszcze o jednym fakcie, a mianowicie o rabunkowej działalności rybaków, na którą to zezwala właśnie PZW. A dlaczego zezwala? A bo z tego też ciągnie kasiorkę.
Prosty schemat - wędkarze płacą składki na ochronę wód i zarybienia ( swoją drogą - ciekawe ile złotówek rzeczywiście zamienianych jest na narybek, a ile na pucharki, dyplomy które działacze sami sobie wręczają, na zjazdy i posiedzenia, utrzymanie siedzib okręgów, diety itd? ) i z tych pieniędzy wpuszczane są ryby ( mniej lub więcej teoretycznie ). Z drugiej strony spółki rybackie, też płacą pieniądze do kasy PZW, za możliwość ... ODŁAWIANIA TYCH SAMYCH RYB, KTÓRE ZOSTAŁY WPUSZCZONE ZA PIENIĄDZE Z WĘDKARSKICH SKŁADEK !!!! Więc wędkarze płacą, rybacy płacą ( i łapią ), a działacze popiardują w stołki, żrą ciasteczka, obdarowują się nawzajem pucharkami i śmieją nam się w gęby....
(2010-02-05 15:30)
LaredoLaredo
0
Koledzy wędkarze. Myślę że skoro piszecie w ten sposób o PZW i zaistniałej sytuacji mogę się do Was tak zwracać. Dzięki za słowa wsparcia, fajnie jest wiedzieć że nie tylko mnie to boli co się tam dzieje na górze.
Świat, gospodarka i wszystko wokoło ciągle się zmienia, więc jestem przekonany że i zmiany, widoczne zmiany związku muszą być. Jeżeli przyjmuję się do pracy w jakimś zakładzie to właściciel - ten który mi płaci, wydaje mi polecenia i ja muszę robić to co on chce bo jak nie to lecę z pracy - nieprawdaż ?? Jak wygląda sytuacja z prezesem Grabowskim ?? A no tak że to nie ja jestem dla niego tylko on tam jest dla mnie - to nie on płaci mnie a ja jemu, więc powinien słuchać tego o czym mówią wędkarze.  Jeśli nie potrafi sobie poradzić z pewnymi kwestiami to oznacza że jest ,,,,, kiepskim "pracownikiem" i musi odejść ze stanowiska bo firma upadnie.
Niestety nie da też się w jednym felietonie opisać wszystkich paradoksalnych sytuacji jakie mają miejsce.
Uważam że konieczny jest dialog góra <---->dół, i uważam że konieczne są zmiany. A że kilka osób straci na tym posady i całkiem niezłe pieniądze.... no cóż - takie życie. Dostanie na pamiątkę oznaczenie i puchar - oni lubią się tym obdarowywać.
(2010-02-05 16:09)
użytkownik19872użytkownik19872
0

Zacznę od tego że ja również jestem kolejnym głosem wołającym o uczciwość w zarządzaniu naszymi wodami, NASZYM związkiem i o natychmiastowe zmiany na górze. Zdaje sobie jednak sprawę że jest to puki co kolejny głos rozpaczy. Piszesz że dostanie na pocieszenie medal, tylko problem polega na tym że on nie chce dostawać, jeżeli ma możliwość sam sobie przydzielić. Beton jest troszkę już ponadgryzany, jednak dużo jeszcze upłynie wody nim doczekamy się prawdziwego gospodarza. Może to nie ładne co teraz chcę napisać, ale przecież jest demokracja i mi wolno. Generałowie i ich świty kiedyś odejdą w sposób naturalny i przy takim obrocie sprawy, takim prawu jakie mamy,  pewnie tylko na to nam przyjdzie poczekać... choć czas nie pracuje dla nas.

Smutne a zarazem jak bardzo prawdziwe!!!

(2010-02-05 16:58)
jabujabu
0
BARDZO DOBRY ARTYKUŁ (2010-02-05 17:36)
tarwetatarweta
0
Wielka piątka.Podpisuję się rękami i nogami.Ciekawe czy ktoś się nie zgodzi z Twoimi spostrzeżeniami.Może zrobimy coś w rodzaju referendum ? Pozdrawiam.Tarweta. (2010-02-05 17:37)
użytkownik28853użytkownik28853
0
Czytałem i czytałem a gdy doszedłem do końca to zauważyłem, że nie jestem sam. ***** ode mnie. Popieram w 100%. Oby więcej takich ludzi. (2010-02-05 18:06)
użytkownik10172użytkownik10172
0
Obszernie, ale dosadnie i logicznie. Świetny tekst. Daję "5", ale to i tak za mało.
(2010-02-05 18:12)
Norbert StolarczykNorbert Stolarczyk
0
Potwierdzam obecny stan rzeczy choć momentami czuję jak Don Kichot to uważam że należy próbować zmieniać ten związek nie zaś tylko o tym mówić. Prawda jest taka że jakbyś teraz kolego Piotrze wystąpił z propozycją nagonki na PZW i chciał zebrać tutaj ludzi, tak jak to kiedyś próbował Kolega Apus uzyskałbyś tylko mnóstwo zapewnień jak to bardzo wszyscy Cię wspierają, działań natomiast byś się nie doczekał i tego jestem pewny!
Musimy Panowie Koledzy dorosnąć mentalnie aby móc próbować dążyć do zmian. Tak powtórzę, próbować!
Jestem wstanie jak z rękawa, wymieniać loginy Kolegów którzy tylko potrafią dużo mówić... nie działać!
Nigdy się to zmieni jeżeli gro Kolegów na tym portalu nie pójdzie po rozum do głowy.
(2010-02-05 18:22)
Zbig28Zbig28
0

Podpisuję się pod każdym akapitem Twojego tekstu. Cieszy mnie, że coraz większa liczba wędkarzy dostrzega patologie w PZW z przyspawanym do stołka prezesem na czele. Cieszy mnie, że nie tylko krytykują, ale i przedstawiają konkretne propozycje naprawy i terapii tego chorego związku.

Udział takich ludzi w merytorycznej dyskusji pozwala mieć nadzieję, że jeszcze uda się dokonać niezbędnych reform w PZW. Będzie to niezwykle trudne, gdyż "kulawy" statut i ordynacje wyborcze, póki co skutecznie chronią interesy związkowych pseudodziałaczy.

Żeby jednak to zmienić niezbędna jest nasza aktywność w kołach. To przecież tu wybieramy  delegatów na zjazdy okręgowe mających szanse na uczestnictwo w zjeździe krajowym delegatów.

W kołach musimy odsiewać ziarno od plew !!!

Wielokrotnie o tym pisałem, że powszechnie występująca frekwencja na walnych zebraniach na poziomie 2 - 5% w skali kraju jest hamulcem reform. Większości ( 95% ) członków związku swój udział ogranicza wyłącznie do wniesienia opłat za znaki !

Na kiego grzyba nam taki fikcyjny związek i jego rzekoma liczebność ?!  Na plaster nam tacy członkowie ???

PZW można zmienić. Można pognać na emeryturę prezesa i jego klikę !

Jednak ograniczanie się do narzekania i klepania w klawiaturę tej sytuacji nie zmieni.

Zapraszam na mój blog. Sporo tam na powyższy temat napisałem.

Piotr !

Gratuluję tekstu i przenikliwości w ocenie wieloletnich zaniedbań i patologii w PZW.

Oczywiście wzmacniam to dużym piątalem. Pozdrawiam.

 

(2010-02-05 18:26)
Zbig28Zbig28
0

Acha !  Jestem zdumiony, że tak ciekawy tekst nie znalazł się na stronie głównej portalu.

(2010-02-05 18:30)
dziadek2dziadek2
0
ja osobiście już nic dodawał nie będę bo koledzy już wyrazili to dokładnie więc nie będę powielał ale co do kar za kłusownictwo to jestem ZA znam sprawę z WB syn tam mieszka i też wędkuje tam za niemiarową rybę zabraną lub sieć jest 500 F nie wszystkie ryby można brać złowione i tak jak on mówi z taką karę jest dodatkowo zarybiana woda i czasami żartuje że niekiedy za karę jaką by zapłacić miał to kupił by sobie KAMAZA ryb tam jakoś umią uregulować prawnie kusownictwo tylko nie w RP   (2010-02-05 18:33)
użytkownik3053użytkownik3053
0
Nie rozumiem kilku rzeczy ale to zaraz...
zacznę od tego że artykuł dostaje max. Napisane wszystko jest dokładnie i to jest prawda podpisuję się tak jak koledzy wyżej no i teraz do rzeczy ALE CO MI TO DA że ja poprę kolegę jak za miesiąc zobaczę podobny wpis i identyczne komentarze a tak na prawdę wszystko stoi w miejscu... ciągle to samo i tak w kółko tak samo na stołkach są Ci których chcemy się pozbyć ale trafiają "ich pokolenia" i jest to samo nie czepiam się wszystkich z PZW... ale sami wiemy jak jest.. Tu trzeba bomby atomowej która WSZYSTKICH ALE TO WSZYSTKICH wyżuci którzy zostaną zwolnieni i przyjdą zupełnie NOWI LUDZIE którzy nie znają nawet z wyglądy tych co byli przed nimi to może nam coś przynieść... Ile jest tu na portalu ludzi którzy widzą co się dzieje i na prawdę widać że szanują przyrodę czemu oni nie są na szczycie... TU nie ma co pisać tu trzeba się zebrać w kupę i nie wiem czy strajkować czy coś robić ale trzeba to zmienić nie pisząc komentarze ale na prawdę ruszyć się. Ja mam prawie 16 lat i g.... mogę ale na pewno są tu tacy którzy w jakiś kierunek mogą ruszyć... a na pewno zostaną poparci!!! Lepsze to niż nic... I takie pytanie ode mnie czy najwyższe władze w naszym Państwie nie mają nic do gadania ? ? !! Ludzie no kurczę na prawdę pisanie nam nic nie pomoże tu trzeba czynów musimy wyjść z nad wody na ulice....
(2010-02-05 18:53)
użytkownik1805użytkownik1805
0
Brawo! Podpisuję się pod każdym słowem Twojego artykułu! Wędkuje kilkadziesiąt lat, takiego marazmu i takiego lekceważenia wędkarzy jeszcze nie było! Okręgów ponad czterdzieści! Po co! A panowie Prezesi balują za nasze pieniądze! Ryb w wodzie nie widać,zarybianie na papierze! Do Redakcji ten artykuł powinien być na pierwszej stronie!
(2010-02-05 19:10)
trolutrolu
0
Panie Piotrze świetny artykuł. Popieram w stu procentach to ,co pan napisał. Jestem z panem.
(2010-02-05 19:20)
użytkownik1805użytkownik1805
0
Kol. Pindral! Był na portalu kol. Apuus którego posadzono o plagiat. już go nie ma. Ale on i kilku kolegów zmówiło się i wystosowano pismo do Krajowej Prokuratury w związku z nie równym traktowaniem wedkarzy w PZW. Sprawa w toku! Pozdrawiam!
(2010-02-05 19:28)
glizdziarzglizdziarz
0
U mnie 5 za tekst. Brutalny ale prawdziwy. Co do pytania jak zmienić ZG PZW to sprawa prosta. Niestety trzeba zacząć od własnego koła. Koledzy są przecież zebrania sprawozdawczo-wyborcze w kołach. tam wybiera się i zarząd Koła i delegatów na zjazd w okręgu, na którym wybiera się delegatów na zjazd centralny. I teraz meritum. Jeśli w Kole wybierzemy do zarządu ludzi, którzy chcą zmienić Związek na lepsze to oni są w stanie zmienić władze Okręgu a dalej lawinowo i ZG. Ktoś powie ale to nie takie proste. No pewnie, że nie proste. Trzeba umieć pobudzić tych co chcą zmian do udziału w zebraniu sprawozdawczo-wyborczym we własnym kole a dalej to już poleci. Naszym problemem są nie tylko ludzie w ZO i ZG ale i w Kołach. Większość przeciętnych wędkarzy z kołem ma kontakt jak płaci składkę. Czy ktoś widział, żeby na zebraniu w Kole było choć 50% członków koła? Chyba nie. jak to się czasem trafiło to w kole musiał być niezły dym i ludzie się obudzili. Jeśli się nie obudzimy i nie zaczniemy działać od podstaw (wiem wyświechtanie hasło) to nic nie zmienimy. (2010-02-05 19:35)
turalamturalam
0
Ja sie rowniez dziwie ze tak wazny i dotyczacy nas wszystkich artykul nie znalazl sie na stonie glownej. Gdyby nie  łysy wąż na forum w zyciu bym tego wpisu nie przeczytal - Redakcja zaczyna dzialac podobnie jak ten blazen grabowski
ps. Droga Redakcjo proponuje wam lepiej wspolpracowac z Jackiem Kolendowiczem anizeli z blaznem grabowskim a dlaczego sami sie zastanowcie!!!
(2010-02-05 19:38)
maksymilian 42maksymilian 42
0
Nie będę się rozpisywał ,zgadzam się z Tobą ,piątal za temat,treść i otwartość.Redakcja - trochę więcej odwagi ,Portal jest Społecznościowy ,a nie Stowarzyszenia PZW  maksymilian 42
(2010-02-05 19:47)
chudy028chudy028
0

Zasady funkcjonowania PZW utrwalały się przez dziesiątki lat. Zarządzający związkiem aparat ma władzę, statutowe narzędzia represji oraz majątek. Publicznie artykułowane głosy oburzenia dobrze słychać od 20 lat, od czasu internetu coraz potężniej. I co? Zmian nie widać.

Moim zdaniem reforma takiego związkowego monstrum (choćby go nawet uznać za kolosa na glinianych nogach) wymaga zatem jednoczesnego zaistnienia: sformalizowanej konsolidacji reformatorów, uzgodnienia profesjonalnej strategii, dobrej komunikacji oraz szczęśliwego zbiegu okoliczności. Sformalizowana konsolidacja - to założenie np. Stowarzyszenia Miłośników Klarownej Przestrzeni Publicznej (oczywiście organizacja "niewędkarska", co by wedle statutowych rygorów nie wyrzucono nas z PZW). Profesjonalna strategia działania - na miarę potencjału "przeciwnika": opracowana przez grono reformatorów, koniecznie z udziałem niezłych fachowców z różnych dziedzin (prawników, socjologów, ekonomistów, a nawet co przyzwoitszych polityków czy speców od służb specjalnych). Komunikacja - własny albo zaufany portal. Sprzyjający zbieg okoliczności - jak na każdym etapie historii coś takiego może się wydarzyć - w państwie, regionie, środowisku. Ktoś może ze sceny zniknąć albo się na niej pojawić, bądź jakiś podmiot może raptem tąpnąć ekonomicznie albo popaść w prawno-kadrowe tarapaty.

Wiem, że ów scenariusz nie jawi tak atrakcyjnie, jak pojedyńcze i celne strzały albo ich serie. Wiem, jako że sam uprawiam ten sport na forum macierzystego koła, zmagając się z nie zawsze szlachetną materią. Jednak widać, że doraźne nękanie nie daje rezultatu. Tu trzeba zmiany systemowej, choćby nawet o konstrukcji takiej, jaka zaistniała w AD 1989. A potem już jakoś pójdzie, bo dziś wiadomo, gdzie w okrągłym stole mogą pojawiać się kanty.

(2010-02-05 20:00)
użytkownik12960użytkownik12960
0
Pisałem o tym wielokrotnie koledzy. Dopóki nie zostanie zmieniona Ordynacja Wyborcza do Zarządów Okręgów, to żadnych zmian niestety nie przewiduję. Przypomnę,że ustępujący Zarząd Okręgu ma prawo zgłosić do nowego zarządu swoich kandydatów ( oczywiście tych wygodnych ). A z sali można zgłosić tylko 20 % kandydatów do składu nowego zarządu. Jeżeli ustala się skład nowego zarządu na 30 członków, to ilu reformatorów może znaleźć się w nowym zarządzie ? Co będzie znaczyć 6 reformatorskich głosów wobec 24 betonowców ? Kto nam zmieni Ordynację Wyborczą ? Czy nikt z ministerstwa mającego nadzór nad stowarzyszeniami nie słyszy głosu wędkarzy ?
(2010-02-05 20:02)
wedkarz20wedkarz20
0
Brawo! Popieram w 100%. Cała prawda o Naszym( czy jeszcze naszym?) Związku!
(2010-02-05 20:05)
karoltsu1karoltsu1
0
Tak słuszne,ze aż boli...Nie chce się Mi pisać o tej stacji.Co dalej koledzy...? 
(2010-02-05 20:17)
janunio1janunio1
0
Zgadzam się z autorem artykułu 5***** za tekst i pozdrawiam.
(2010-02-05 20:49)
zegarzegar
0
Wszyscy w kołach muszą naciskać na swoich delegatów żeby Ci przedstawiali w okręgu oczywistą oczywistość.Jeżeli na zebraniach nie ma 90% członków i nie zgłaszają żadnych postulatów, to znaczy że jest fajnie. Wtedy brak jakiego kolwiek punktu zaczepienia. No bo- czy nie idąc wogóle na wybory będziemy mieli nowegfo prezydenta?. Ja osobiście na najbliższych zawodach będę opier... swoich kolegów za nieobecności. Niech no tylko który powie że chce zmian , to pewnie wcześniej zacznie sezon kąpielowy.Jeżeli wszyscy nie dojdziemy jako członkowie do porozumienia,to zarząd główny nigdy się nie zmieni.Chociaż jak pamiętam za komuny, to zmieniał się ,ale po śmierci.Pozdrawiam... (2010-02-05 20:52)
użytkownik4668użytkownik4668
0

Witam.

Nie należałem i nie należę do PZW. Popieram Was Koledzy w krytyce PZW.

Zwróćcie Uwage na słowa Kol Mirkli, w nich zawiera sie cała prawda o obecnej możliwości zmian w PZW. Ordynacja wyborcza została tak pomyślana aby wszelkie zmiany kadrowe uniemozliwić.

Pozdro

(2010-02-05 21:44)
użytkownik7463użytkownik7463
0
Z jednym się troszkę nie zgadzam, ale z resztą w 100%.

(2010-02-05 23:20)
czekoladaczekolada
0

JESTEM Z WAMI KOLEDZY BRAK SŁOW NA TEN TEMAT I MAM NADZIEJE ZE PZW WKONCU COS ZROZUMIE A PREZES ZLOZY REZYGNACIE Z ZAJMOWANEGO STANOWISKA NO CHYBA ZE TO JEST JEDYNY SPOSOSOB NA UTRZYMANIE RODZINY I PRAWDZIWEJ PRACY SIE BOI

(2010-02-06 09:04)
użytkownik7474użytkownik7474
0
dzięki kolego za lekturę a przede wszystkim za walkę z tym co złe.
(2010-02-06 09:25)
pavulonpavulon
0
macie racje koledzy DEGRENGOLADA tak mogę opisać to co się dzieje w związku. Nie robią nic aby wszechobecne kłusownicto ograniczyć. Jestem szczęściarzem ,że mogę lowić na tak pięknej rzece jaką jest Bug. Ale jeżeli ktos potrzebuje "trochę ryby" jedzie do jednej z nadgranicznych wiosek gdzie można sobie zamówić np 6kg szczupaka czy dużego suma. Sznury w wodzie, ukraińcy z agregatami, to nieststy codzienność. Strażnicy jeżdżą i konfuskują siatki które można kupić za śmieszne pieniądze na bazarze.Opowiem historię kiedy to jeden z takich miejscowych kłusowników przyszedł i zaczą łowić jakies 30 m od nas. Była wiosna na rozlewisku łowił 20-40 co szczupaczki. Pierwszy pistolet w łeb i do siatki kilka rzutów małą błystką nastepny znowu to samo. Juz po 2 razie nie wytrzymaliśmy z kolegą a miejscowy ratował się szybkim biegiem przez pola. Kontrole kart wędkarskich? hmm miałem chyba ostatni raz 4 lata temu na jez. Białym k/Włodawy. Nad Bugiem jedynie pogranicznicy sprawdzają dokumenty. Odnośe zarybień. Kilka lat temu wpuszczano ryby do jednego ze zbiorników k/Chełma. Pawnowie przyjechali wpuścili i pojechali po kilkunastu min od ich odjazdu tam gdzie wpuszczano karpie siedziało juz blisko 10 moherów z kijami bambusowymi i łapało po siatce oszolomionych ryb. Tak wygląda nasza rzeczywistość! Miejsmy tylko nadzieję że w końcu będzie lepiej. (2010-02-06 09:46)
użytkownik6796użytkownik6796
0

Witam.I ja mam podobne zdanie,co większośc zgromadzonych tutaj kolegów.Jest bardzo źle i nie pozwólmy by było jeszcze gorzej.

Ja chciałem w jakiś sposób z mojej strony poprawić tą chorą sytuacje i wstapić do SSR.Bo najbardziej boli mnie sprawa kłósownictwa oraz jak zaraz po zarybieniu,banda mięsiarzy siada i wyłapuje,to co wpuszczono.I tacy jak ja,chcąc sobie normalnie połowić,to nie mamy szans.Ale wracając do tematu,to poszedęłm do koła pytam się prezesa co i jak w sprawie SSR,a on mówi,że fajnie bo teraz bedzie zebranie i jeśli jestem chętny to mam przyjść,spisał moje dane i powiedział,że zadzwoni,bo jeszcze nie wie o której godzinie to spotkanie będzie.Spotkanie miało odbyć się w zeszłą sobotę,przed czym miałem zostać poinformowany telefonicznie.Minął tydzień i nie ma odpowiedzi.Nie wiem czy się wystraszył (bo padlo kilka nie wygodnych pytań) czy co?

Także ode mnie masz piatkę,którą wczoraj wystawiłem.Dzisiaj komentarz,bo wczoraj nie miałem czasu już go napisać.Pozdrawiam

(2010-02-06 11:21)
Sebastian KowalczykSebastian Kowalczyk
0

Świetny artykuł **********

Pozdrawiam

(2010-02-06 12:04)
użytkownik2494użytkownik2494
0

Bardzo dobry artykuł

Budżet Mojego okręgu to ok 2.500.000 zł. z czego na zarybianie poszło 40 kilka procent a gdzie reszta? Rżną nas koledzy i to ostro...... szkoda tylko ,że z głosem nas wędkarzy nikt z ZG się nie liczy i nie zapowiada się żeby miało się coś w tym temacie zmienić......

Pozdrawiam

(2010-02-06 12:25)
mackowiakmackowiak
0
zapraszam do wątku na forum pod tytuem cosie Wam podoba w pzw a co nie :)
myślę, że da się coś zrobić :)
(2010-02-06 13:05)
użytkownik27894użytkownik27894
0
No cóż...to są tylko słowa.Temat już przerobiony na tym portalu.Należałoby zastanowić się dlaczego słowa krytyki pod adresem PZW-REDAKCJA TEGO PORTALU ukrywa w tle.Jednak jest kilkoro w tym społeczeństwie którzy słowo przełożyli w czyn.Ciekaw jestem czy w przyszłości zostanie to zauważone. (2010-02-06 14:39)
kazikkazik
0

Podobają mi się to co opisał autor bloga . W głównej mierze to PZW odpowiada za zniszczenie naszych wód (chociaż by za nie robienie nic i pogoni za stołkami i kasą) . Jestem całkowicie za reformą w PZW , a nie za rozwiązaniem bo musi być ktoś co będzie hamował zapędy ludzi którzy dla chęci wzbogacenia się będą dalej rozgrabiać i niszczyć to środowisko  .

(2010-02-06 19:41)
ERICSSON13ERICSSON13
0
PIĄTKA ZA "CHORE PZW" (2010-02-07 08:57)
Kristoph1Kristoph1
0

Link do tekst , który pokazuje jakie jest PZW na wyższych szczeblach .

LINK


(2010-02-07 10:34)
chudy028chudy028
0

Kilka słów w sprawie interwencji "wyższych szczebli" w sprawy bieżącej działalności PZW. 

1) Z mojej wiedzy wynika, że Najwyższa Izba Kontroli może wniknąć tylko w te sprawy, gdzie były zaaangażowane środki finansowe z budżetu państwa. ZG PZW wie o tym, więc pieniędzy z państwowej kasy bierze zapewne niewiele - by ewentualna kontrola nie zahaczyła o kwestie związane z wydatkowaniem środków pochodzących od członków Związku.

2) Nadzór nad działalnością PZW sprawuje - w ślad za kompetencjami Prezydenta m.st. Warszawy do nadzorowania działalności stowarzyszeń i fundacji - Wydział Spraw Obywatelskich Biura Administracji i Spraw Obywatelskich Urzędu m.st. Warszawy. A to dlatego, że siedziba władz krajowych PZW mieści sie na terenie stolicy. Część nadzoru (dotyczy nurtu działalności "sportowej" PZW) sprawuje Min. Sportu, w pozostałym czyli zasadniczym zakresie PZW jest nadzorowane wspomniany stołeczny urząd. W ramach wspomnianego nadzoru Urząd (ew.Minister Sportu) np. opiniuje ewentualne zmiany w statucie PZW. Urząd czyni to po uchwaleniu danej nowelizacji przez Krajowy Zjazd PZW, a przed wpisaniem zmian do Krajowego Rejestru Sądowego. Dlatego uważam, że Urząd m.st. Warszawy powinien być jednym z adresatów wszelkich bieżących sygnałów o ułomnościach i nieprawidłowościach dot. funkcjonowania PZW.

3) Sądzę, iż skonsultowania z ekspertami wymaga kwestia skierowania skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich np. na statutowo-regulaminową patologię jak chodzi o system parytetów przy wyborach władz okręgowych i krajowych PZW (wzorem sejmu kontraktowego). Nie jestem bowiem pewien, czy w kompetencjach rzecznika zawiera się mozliwość ingerencji w wewnętrzne regulaminy stowarzyszenia... 

Tym bardziej podtrzymuję moją koncepcję, iż dokonanie reformy wymaga powołania podmiotu prawnego, jakim jest stowarzyszenie grupujące reformatorów - w celu przygotowania i doprowadzenia do wprowadzenia zmian w PZW. Publiczna aktywność nieformalnej grupy miłośników zmian ma o wiele mniejszą moc, niż taka sama aktywność "firmowana" przez organizację pozarządową. Jeśli nie jesteśmy w stanie takiej powołać, to rozejrzyjmy się po już istniejących, których cele statutowe przewidują wspieranie działań sprzyjających rozwojowi aktywności społecznej. Stąd jak chodzi o pomysł wyprawy członkowskiej grupy inicjatywnej na Twardą (z postulatami w kieszeni), to uważam go za przedwczesny.

(2010-02-08 17:06)
LaredoLaredo
0
@chudy028 napisałem drugą część chorego PZW, gdzie napisałem że dobrze by było gdyby ci wszyscy którzy aktywnie chcą zaangażować się w tą sprawę powinni się spotkać i porozmawiać, oraz wspólnie sformułować takie pismo. Wspomniałem też o tym że przydała by się pomoc prawnicza, aby  to co byśmy chcieli zrobić miało ręce i nogi. Ale tak jak myślałem - pierwszy artykuł burza komentarzy drugi ... cisza.
(2010-02-08 18:35)
2780plox2780plox
0

Przeczytałem artykuł i myślałem co z tym zrobić. Przecież zawarta jest w nim cała prawda i tylko prawda. W pełni również zgadzam się z zamieszczonymi opiniami. Powinienem to jakoś skomentować. I doszedłem do wnisku, że nie mam prawa. Spytacie dlaczego?

Ano dlatego, że od lat nie chodzę na zebrania. Nie korzystam z przysługującego mi prawa wyborczego. Kontakt z PZW ograniczam do wniesienia wymaganych opłat.

A dlaczego tak jest? Dlatego, że już dawno zauważyłem wiele spraw poruszanych w artykule. Wydawało mi się wtedy, że nie da się nic zrobić. Teraz wydaje mi się, że jest wtym jakaś cząstka mojej winy.

Pozdrawiam wszystkich.

(2010-02-11 15:20)
mario117mario117
0
Zgadzam się i jestem za. Chciałem zostać kontrolerem SSR ale zobaczymy co powie prezes koła i ilu będzie chętnych jeszcze.  (2010-02-16 19:44)
mydimydi
0
pzw toczy rak od dawna każdy to wie gdyby karta wędkarska kosztowała 1000 zł.to i tak nic nieda góra tak te nasze pieniądze p...... na diety imprezy itp. pozdrawiam
(2010-03-21 16:28)
Stas31Stas31
0
Artykuł bardzo dobry. Mogę tylko dodać, że jak zwiększono ilość województw, zwiększono również ilość okręgów. Po kolejnej reformie administracyjnej zmniejszono ilość województw wracając prawie do starej liczby, ale okręgów PZW już nie zmniejszono. Pewnie z obawy o stołki i stanowiska prezesów itp.
(2010-04-28 17:20)
witiakwicol1witiakwicol1
0
Koledzy który to już raz reformy przeprowadzane przez ludzi którym zależy tylko na stołkach nie prawdziwym wędkarstwie rozbijają się o ścianę.Patologia panująca w polskich urzędach mnoży się jak grzyby po deszczu.Decyzje podejmowane coraz bardziej pogrążają nasze wody a dlaczego,dlatego że ci którym naprawdę zależy są szybko odsuwani na bok żeby chwasty mogły swobodnie rozwijać się.Doprowadzenie do wyboru nowych władz powinno poprawić ten dylemat,kto ma tam siedzieć.Czas najlepiej pokarze co dobry gospodarz potrafi.
(2010-05-27 22:05)
dadindadin
0
oto cytat kim był grabowski
''Innym zasłużonym człowiekiem resortu z czasów PRL jest gen. Eugeniusz Grabowski, obecnie szef Polskiego Związku Wędkarskiego. W latach 80. był on zastępcą szefa służby polityczno-wychowawczej MSW. Ten pion dbał o kręgosłup moralny milicjantów i esbeków. "Pilnowali, czy nie chodzą do kościoła, czy potajemnie nie chrzczą dzieci" - tłumaczy historyk IPN Paweł Piotrowski. Grabowski był również redaktorem naczelnym "W służbie narodu", tuby propagandowej MO i SB.'' (2010-08-28 16:42)
dadindadin
0
Innym zasłużonym człowiekiem resortu z czasów PRL jest gen. Eugeniusz Grabowski, obecnie szef Polskiego Związku Wędkarskiego. W latach 80. był on zastępcą szefa służby polityczno-wychowawczej MSW. Ten pion dbał o kręgosłup moralny milicjantów i esbeków. "Pilnowali, czy nie chodzą do kościoła, czy potajemnie nie chrzczą dzieci" - tłumaczy historyk IPN Paweł Piotrowski. Grabowski był również redaktorem naczelnym "W służbie narodu", tuby propagandowej MO i SB. (2010-08-28 16:43)
dadindadin
0
"innym zasłużonym człowiekiem resortu z czasów PRL jest gen.eugeniusz grabowski obecnie szef POLSKIEGO ZWIĄZKU WĘDKARSKIEGO .w latach 80.był on zastępcą szefa polityczno-wychowawczej MSW. ten pion dbał o ręgosłup moralny milicjantów i esbeków.'' pilnowali ,czy nie chodzą do kościoła,czy potajemnie nie chrzczą dzieci"-tłumaczy historyk IPN PAWEŁ PIOTROWSKI.grabowski był również redaktorem naczelnym ';W służbie narodu'', tubie propagandowej MO I SB.
(2010-08-28 16:54)
BlueFishermanBlueFisherman
0
5 (2013-05-19 20:13)
norwid1norwid1
0
W tym kraju nic nie funkcjonuje jak należy.Generalnie wszyscy koledzy macie 200% słuszności,ale mam poważne wątpliwości -czy my,wędkarze paradoksalnie mamy jakiś wpływ na ""nasz!!"" związek! Zauważcie Panowie,że wszystko,co ma w nazwie "polski" i "związek" to gangrena,patologie,duża kasa dla wybranych,kolesiostwo na stołkach i wszelkie inne zło! Tak jest w pzw,tak jest w pzd(działkowcy) i w pzł(łowiectwo).Mam doświadczenia z pzd,gdzie jest tak samo jak w pzw! Prężni i uczciwi działkowcy skarżą władze różnego szczebla pzd -do sądów.Pozwy poparte twardymi dowodami i nic z tego! Nie znam sprawy,którą by sąd orzekł na korzyść działkowca! Cóż -taki kraj,taki to słowiański naród! Z tekst kolegi Piotra Antonika powinna powstać lista postulatów,jak za czasów pierwszej Solidarności! Wszystko,co napisał Pan Piotr -w pełni popieram! Pozdrawiam wszystkich(nie śmiecących nad wodą!) wędkarzy. (2016-10-14 15:33)
krystian1103krystian1103
0
do dziś aktualne (2016-10-15 21:27)
piotr48piotr48
0
no właśnie dlaczego za nasze składkowe pieniądze panowie z PZW robią nas w balona , poczynając od ilości okręgów wędkarskich / wystarczy tyle ile województw/ , porozumień międzyokręgowych /okręgi sąsiadujące powinny obligatoryjnie wyrażać zgodę na połów/, zarybień /dlaczego po wpuszczeniu ryb nie ma okresowego np. miesięcznego zakazu połowu danego gatunku na danym zbiorniku/, ustanowieniu dolnego i górnego wymiaru ochronnego, ustanowienia chociaż 1 zbiornika na terenie danego okręgu z zasadą no kill, upublicznienia a przede wszystkim przeprowadzenia badań odnośnie karłowacenia ryb i nadmiernego rozwoju glonów, wprowadzenia o ile to konieczne całkowitego zabierania ryb drapieżnych z łowiska , kontroli wędkarzy (2016-10-16 08:18)
ogtwogtw
0
https://dorzeczy.pl/kraj/107310/Ustawione-przetargi-SB-miliony-w-tle-Patologie-w-Polskim-Zwiazku-Wedkarskim.html Duża kasa, monopol, ustawione przetargi orazawanse mimo niegospodarności, czyli Polski Związek Wędkarski. Wtle byli współpracownicy SB, którzy starają się utrzymywać nad związkiem kontrolę. Reporterzy „Magazynu śledczego Anity Gargas" prześwietlają funkcjonujący odponad 30 lat układ wPolskim Związku Wędkarskim. Emisja już dzisiaj ogodz. 22:50 wTVP1. (2019-07-04 13:10)
erykomerykom
0
Ogladalem wlasnie reportaz. Porazka! Kazdy wie co sie dzieje w PZW ale w koncu ktos moze sie za to wezmie. (2019-07-04 23:23)
erykomerykom
0
Korupcja jak w PZPN za czasow Fryzjera. W pilce duzo sie zmienilo i oby w tym chorym PZW tez cos zaczelo sie w koncu zmieniac (2019-07-04 23:26)
JulianJulian
0
Szanowni koledzy. Wystarczy spojrzeć na daty , minęły lata od tego artykułu a nie zmieniło się NIC. O przepraszam zmieniło się na Gorsze !!!! nie chodzi mi już o różne ,,szemrane interesy " pokroju spółki pod aspicjami PZW etc. Chodzi o zwyczajną już pazerność dlaczego ja członek związku opłacający składki mam płacić za parking w ,,moim związku " kwoty z pozoru nie duże ale gdy się jest np. emerytem i ma się zamiar np. codziennie odwiedzać ,,SWOJĄ stanicę " suma robi się już niebagatelna. Abstrahując od tego że np. w Warszawie czy innym mieście za parkowanie motorem czy skuterem nie płacę. Przysłowiowego Połamania Kija życzę - i spokoju , spokoju. (2019-07-05 07:11)
bertholdberthold
0
Komunę wspominam bardzo miło ale obecne czasy i posunięcia plus brak totalnie ryb zniechęciło mnie bardzo skutecznie do tego stopnia że już od roku nie opłacam składek i swoje hobby skierowałem na ogród . idioty z siebie nie mam zamiaru więcej robić jak po setnym pytaniu złapałeś cos muszę odpowiadać że nawet nie skubło być może za mało siedziałem bo to tylko 3 dni , kurwa to ile trzeba siedzieć aby brania się doczekać ???? za komuny w byle kałuży za kilka godzin mogłem złapać nawet 20 kilo ryb a już wtedy byłem ten idiota nołkil bo nie lubię ryb jeść . (2019-07-07 11:44)

skomentuj ten artykuł