CHUDY I INNI...

/ 18 komentarzy


CHUDY I INNI ....

Pod takim tytułem znany reżyser H.Kluba w roku 1966 nakręcił film. Fabuła dotyczyła życia, współpracy, przyjaźni i solidarności grupy robotników zatrudnionych na budowie wielkiej zapory wodnej.
Co to ma do naszego Koła ? Ano ma... Poza obsadą aktorską ( występują tam m. innymi postaci Chudego i Kosy ), w treści filmu można znaleźć wiele analogii do sytuacji i postaw, które możemy zaobserwować w naszym Kole. Polecam wszystkim ten film... Tyle tytułem wstępu.

Niebawem ( 27 czerwca ) spotkamy się na Nadzwyczajnym Zgromadzeniu naszego Koła. ( zgromadzeniu, a nie zebraniu, panie prezesie ! ), którego zwołanie uważam za wielce nieodpowiedzialne.
Po opublikowaniu wieści o jego zwołaniu na stronie internetowej rozpoczęła się dyskusja w komentarzach.
Z kilku wypowiedzi można odnieść wrażenie, że fakt złożenia rezygnacji z uczestnictwa w zarządzie koła przez czterech jego członków, w tym prezesa, jest wynikiem nieuzasadnionych, mających permanentny charakter „nagonek” na świetlaną działalność prezesa i zarządu. Prym w tym niecnym postępowaniu wiedzie Chudy, wspierany przez innych, wśród których są np. : Zbig, Piotr i Łysy Wąż...
Nie wiem, na ile te wypowiedzi są owocem własnych przemyśleń, nie wiem czy są inspirowane, nie wiem czy osoby stawiające te bzdurne zarzuty zechciały się zapoznać z materiałami potwierdzającymi tezę o arogancji i nieudolności tego zarządu.

Mam więc do nich kilka, oczywiście retorycznych pytań :

1.Kto odpowiada za skandaliczne opóźnienia w ukazywaniu się protokołów z posiedzeń zarządu i wielu innych materiałów na stronie Koła – Zarząd Koła, czy Chudy i inni ?
2.Kto odpowiada za knoty regulaminowe, jakim jest m.innymi dokument pt. Regulamin Mistrzostw w Wędkarstwie Podlodowym – ZK, czy Chudy i inni ?
3.Kto odpowiada za preferowanie „swojaków” podczas zapisów na połowy morskie współfinansowane przez koło – ZK, czy Chudy i inni ?
4.Kto zastosował zasadę działania prawa wstecz w/s nagrody dla Super Wędkarza za rok 2008 i połakomił się na nagrodę 200 zł – prezes, ZK, czy Chudy i inni ?
5.Kto zmienił bez uzasadnionych i obiektywnych przyczyn plan Pracy Koła na rok 2009 uchwalony przez Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo – Wyborcze, czyli najwyższą władzę w Kole – ZK, czy Chudy i inni ?
6.Kto reklamował i promował na stronie Koła komercyjną firmę ubezpieczeniową – ZK, czy Chudy i inni ?
7.Kto zmarnotrawił kapitał patronatu redakcji PASSY i współpracę z innym tytułami lokalnej prasy – ZK, czy Chudy i inni ?
8.Kto zaprzepaścił współpracę z władzami samorządowymi, czyli zarządem Dzielnicy Warszawa – Ursynów – ZK, czy Chudy i inni ?
9.Kto nie odpowiadał na pisemne wnioski złożone do zarządu koła – ZK, czy Chudy i inni ?
10.Kto wprowadził cenzurę na stronie internetowej Koła – ZK, czy Chudy i inni ?
11.Dlaczego ponad 800 osobowe Koło nie ma reprezentanta we władzach okręgowych i komisjach merytorycznych i kto odpowiada za zaniechania w tym zakresie – ZK, czy Chudy i inni ?
12.Nie powołano Rzecznika Dyscyplinarnego Koła i Opiekuna Młodzieży, do czego zarząd jest zobowiązany Regulaminem Pracy Koła. Kto winien – ZK, czy Chudy i inni ?
13.Kompromitacja zarządu za zorganizowanie w dniu 10 stycznia br. zawodów w wędkarstwie podlodowym na zbiorniku, na którym od kilku miesięcy obowiązywał zakaz połowu ryb. Kto za to odpowiada – ZK, czy Chudy i inni ?
14.Kto doprowadził do stanu, że strona internetowa Koła jest praktycznie ( poza komentarzami ) martwa – ZK, czy Chudy i inni
15.Kto oskarżył publicznie jednego z naszych kolegów o stronniczość, kiedy ów kolega został zgłoszony jako juror na portalu wedkuje.pl – prezes, czy Chudy i inni.
16.Kto obrażał członków Koła w artykułach i komentarzach na naszej stronie – Członkowie Zarządu, czy Chudy i inni ?
17.Dlaczego eliminuje się bez uzasadnienia z Kadry Koła wędkarzy zajmujących wysokie pozycje w rankingu GPX wbrew obowiązującemu regulaminowi. Kto za to odpowiada – ZK, czy Chudy i inni ?
18.Kto odpowiada za nierzetelne i bardzo ogólnikowe sprawozdania i protokoły z WZS – ZK, czy Chudy i inni ?
19.Kto odpowiada za ostatnią wpadkę z organizacją wyjazdu na Turawę – ZK, czy znowu Chudy i inni ?
20.Kto odpowie za wielce prawdopodobną utratę siedziby Koła – ZK, czy też Chudy i inni ?
21.Kto odpowie za całką realną groźbę likwidacji naszego Koła bądź wprowadzenie zarządu komisarycznego – ZK, czy Chudy i inni ?

Powyższa lista nie wyczerpuje wszystkich pytań. Ten nieudolny, pełen ignorancji i arogancji zarząd, kierowany przez narcystycznego o kapralskich zapędach prezesa, popełnił znacznie więcej grzeszków i grzechów przez zaledwie półtora roku swojej działalności. Zostały one przedstawione na ostatnim walnym zgromadzeniu, dając tym samym ZK szansę na ich odparcie bądź merytoryczne usprawiedliwienie przyczyn wielu zaniechań, popełnionych błędów i łamania wielu uchwał podjętych przez zarząd i WZS ! Niestety, nie uczyniono tego ! Tym samym ZK zaakceptował postawione zarzutu i w przyjętej uchwale głosując „ZA” zobowiązał się do naprawienia wielu nieprawidłowości !
I co ? Ano, na zobowiązaniu pozostał, dalej „obijając gruchy” i lekceważąc postanowienia uchwał i wniosków przyjętych przez WZS.

Pytam więc :

Po co są te Walne Zgromadzenia, po co przyjmuje się plany pracy i finansowe, po co głosuje się uchwały i wnioski, w jakim celu wielu ludzi czynnie angażuje się w prace Koła, skoro ten ZK ma to wszystko w nosie ?

Padały też oskarżenia o istnienie opozycji i chęci wywalenia obecnego zarządu, w celu skwapliwego przejęcia „władzy” w kole przez Chudego i innych.
Szkoda, że Ci, którzy snują takie odkrywcze spiskowe teorie nie byli obecni na Walnym. Usłyszeliby, że nie istnieje żadna opozycja i nie ma żadnej grupy chętnej do przejęcia sterów w naszym Kole. Działania, które podejmuje Chudy wraz z innymi, mają na celu wyłącznie dobro Koła, zmuszenie ZK do zgodnej ze statutem i regulaminami pracy, naprawienia wielu błędów, wykazania niekompetencji i zmobilizowania do lepszej, owocniejszej i zgodnej z prawami związkowymi pracy.

Obecny prezes już w poprzedniej kadencji pełniąc funkcje wiceprezesa i kapitana sportowego często wykazywał swoją niekompetencję do pełnienia tych funkcji i tzw. brak kręgosłupa. Do tego był aktywnym obrońcą przyłapanego na nieprawidłowościach finansowych i łamaniu RAPR byłego prezesa. Bodajże w czerwcu 2008 r. zawiesił bezterminowo swoją działalność w ZK, mimo, że ani statut, ani RPK takiej formuły nie przewidują.
Potem, na usilne prośby pozostałych członków zarządu ( w tym moją ), na krótko się „odwiesił”, aby niebawem, po krytyce jego działań, a w zasadzie zaniechań związanych z organizacją zawodów wyjazdowych na jeziorze Piłakno, ponownie we wrześniu złożyć rezygnację. Tym razem pełną i ostateczną.

Czas pokazał, że znowu się obraził, że jakaś mucha zbytnio mu dokucza w nosie, że konstruktywna krytyka jego nieudolnych poczynań tak bardzo go dotknęła, iż postanowił złożyć rezygnację pociągając za sobą trzech kolegów z zarządu.
Zamiast wyciągnięcia wniosków, zamiast realizacji programu przyjętego przez WZS, zamiast porzucenia arogancji - kolejna REJTERADA !!! Ten typ po prostu tak ma. Po raz kolejny wykazał, że nie nadaje się do pracy w zespole w organizacji, w której obowiązują jakieś przepisy i zasady, do kierowania, inicjowania, egzekwowania itd. Wykazał także totalny brak odpowiedzialności !
Bo cóż takiego istotnego w życiu Koła wydarzyło się od marcowego WZS, żeby podjąć nieprzemyślane decyzje o rezygnacji i zwołaniu NWZ ??? Pewnie tylko ta mucha trochę energiczniej poruszyła nóżką !

Żeby była jasność. Nie tylko on w tym zarządzie zasługuje na krytykę. Wiem, że w wielu przypadkach winę ponoszą inni członkowie ZK. Jednak to on, jako prezes zarządu za to odpowiada. To on powinien wymusić na obibokach i leniach większą aktywność, bądź doprowadzić do ich rezygnacji i w drodze kooptacji uzupełnić skład ZK o ludzi chcących tę społeczną robotę kontynuować. Bowiem za wizerunek zarządu odpowiada i prezes i zarząd. Teraz prezes się żali, że wszystkie prace w zarządzie wykonują cztery osoby. A kto jest temu winien ? Kto bezczynnie przez wiele miesięcy przyglądał się absencji,lenistwu i zaniechaniom ? Kto nie przeprowadził żadnych działań naprawczych ?

Są jednak w tym zarządzie osoby, które trzeba ocenić jak najbardziej pozytywnie. Są to kol. Tomasz Brzezowski – Komendant SSR i kol. Andrzej Stencel – Skarbnik. Szkoda, że w tym „wspólnym worku” jakim jest zarząd, ich dobra praca ginie przez ignorancję nieudaczników oraz leni, za co i oni także zbierają cięgi.

Koleżanki i Koledzy !

Praca na rzecz Koła jest pracą społeczną i dobrowolną. Należy uszanować i docenić wszystkich tych, którzy chcą ją podjąć. Także tych, którzy decydują się na to nie mając żadnego doświadczenia. Poświęcają na to mnóstwo swojego prywatnego czasu, organizują innym przyjemne spędzenie czasu, możliwość współzawodnictwa, poznanie nowych technik wędkowania, łowisk, a także innych osób zarażonych tą chorobą, jaką jest wędkarstwo. Nie pobierają za to żadnych honorariów, w zamian mogą oczekiwać tylko aprobaty bądź dezaprobaty udzielanych przez pozostałych członków Koła. Mają przy okazji możliwość sprawdzenia się w pracy w zespole i inicjować różne działania, Jedni będą to robić lepiej, inni gorzej. Będą tacy, którzy wytrzymają do końca kadencji, ale też i tacy, którzy z różnych przyczyn zrejterują.

Ale wszyscy oni MUSZĄ bezwzględnie postępować w zgodzie z prawem związkowym i realizować zadania nałożone przez WZS. Tu nie odstępstw. Powinni także umieć korzystać z rad bardziej doświadczonych kolegów i wsłuchiwać się w tzw. głos ludu.
Nie można tolerować krętactwa i arogancji, choćby społecznicy byli naszymi najlepszymi kumplami !

W obecnym zarządzie zasiada kilku ludzi, którzy mimo doświadczenia, nie potrafili lub nie chcieli z tego korzystać.
Oferowali za to agresję, arogancję i kontynuację tumiwisizmu. Czego się zatem spodziewali w zamian ?
Nie pamiętali o prostej zasadzie – szary członek Koła może napisać i powiedzieć wszystko. Natomiast prezes lub członek zarządu ( także KR i SK ), powinien umieć ważyć słowa mając na względzie wizerunek swojej osoby, a także zarządu i Koła. Pełni bowiem funkcję publiczną ! W obliczu inwektyw bądź niesprawiedliwych ocen można je łatwo obalić, wyśmiać, zneutralizować merytoryczną wypowiedzią, Po prostu można się przed tym, a nawet trzeba, bronić. Wtedy ma się za sobą olbrzymią większość i spokojnie można kontynuować swoją pracę lekceważąc pieniaczy.
Jednak obecny ZK nie potrafił i nie mógł odeprzeć wielu zarzutów. Dlaczego ?

Ano dlatego, że były one prawdziwe, uzasadnione i w większości udokumentowane !

Jeżeli jednak ZK ma nadal inne zdanie, to dlaczego nie skorzystał np. z instytucji Sądu Koleżeńskiego ? Jeżeli zarzuty Chudego i innych byłyby wyssane z palca spotkałaby ich zasłużona kara. Z wydaleniem z Koła włącznie !
Nie, nie zrobili tego, bo nie mieli podstaw ! Nie było też w postępowaniu Chudego i innych cech pieniactwa !

Śmieszy mnie zatem rozpowszechnianie opinii, że przyczyną rezygnacji z uczestnictwa w zarządzie są Chudy i inni. Prawdziwą przyczyną jest brak kompetencji, woli i umiejętności naprawy tego, co się spaprało oraz zwykłe tchórzostwo !
Jak bowiem kilku ludzi, nie zasiadających na prominentnych zarządowych stołkach mogło poprzez swoje komentarze doprowadzić do takiej decyzji. Jak mogli „rozwalić„ zarząd od zewnątrz w okresie między Walnymi Zgromadzeniami ? Toż to utopia !

Śmieszy mnie także, chociaż bardziej martwi postawa w tym wszystkim Komisji Rewizyjnej. Gdyby reagowała w porę i skutecznie na wiele występujących nieprawidłowości, zapewne nie musielibyśmy toczyć obecnej dyskusji i spotykać się 27 czerwca na Nadzwyczajnym Zgromadzeniu.


Ronald i inni !

Cieszy mnie, że często zabieracie głos w istotnych dla Koła sprawach. Jednak bardziej bym się cieszył, gdyby Wasze opinie były oparte na wiedzy i rzetelnej analizie sytuacji, a nie na koleżeństwie i kolesiostwie.
Kopalnią wiedzy mogą być protokoły z zebrań ZK, w szczególności te z poprzedniej kadencji. Są jeszcze dostępne na stronie Koła. Gołym okiem zobaczycie różnicę w pracach zarządów tej i poprzedniej kadencji, realizacji zadań, odpowiedzialność, liczenie się z „głosem ludu”, odpowiedzi na wnioski pokontrolne Komisji Rewizyjnej itp. Mimo, że tamtemu zarządowi daleko było do doskonałości i można było doń mieć także wiele zastrzeżeń.
Można też było po prostu spotkać się ze mną, ot tak, przy piwku i pogadać. Potem to skonfrontować z opiniami „zarządowców” i własnymi spostrzeżeniami.
I uwierzcie mi. Uzyskalibyście wtedy podstawy do wypracowania swoich opinii zamiast kierować się emocjami i źle pojmowanym koleżeństwem. Bo ja też, poza protokołami, jestem kopalnią wiedzy o naszym Kole. Myślę, że i Chudy nie odmówiłby propozycji spotkania.

Uwierzcie mi też, że mnie naprawdę zależy na tym, aby Koło funkcjonowało prawidłowo realizując swoje statutowe zadania. Będzie za co chwalić ZK – będę to robił. Będzie za co krytykować – nie omieszkam z tego prawa skorzystać. Bez względu na to, kto w nim zasiada. Bo nie ma znaczenia, czy kogoś lubię, czy też nie. Sprawą nadrzędną jest dobro Koła i jego rozwój.
Wstępowałem do niego z nadzieją, że jako koło budowane od podstaw, będzie miało szansę na wyróżnienie się z tej skostniałej magmy jaką jest PZW. Sądziłem, że znajdzie się tu grupa ludzi z którymi będziemy mogli podjąć walkę z archaicznymi zapisami w prawie związkowym, że chociaż trochę uda nam się przewietrzyć duszne pomieszczenia na ul. Twardej i zmienić chore zasady rządzące związkiem. Powoli, przy współpracy z innymi kołami, uzyskamy wpływ na rzetelne wydatkowanie naszych wspólnych pieniążków, politykę związku i zmiany w statucie. Sporo nawet udało się rozpocząć i przy współpracy z Wędkarskim Światem nagłośnić. Obecny ZK i to zaniechał ku niewątpliwej uciesze związkowych baronów pasących brzuchy na naszych składkach.

Istotna jest także atmosfera w Kole, wzajemne zrozumienie i szacunek dla poglądów innych. Nie służą temu szambiarskie inwektywy i rozsiewanie fałszywych wieści, jak robi to prowokujący kol. Ronald. Poprzedni zarząd nie został bowiem cyt.” rozpieprzony”, lecz dobrowolnie odeszli z niego: poprzedni prezes obciążony wyrokiem Głównego Sądu Koleżeńskiego przy ZG PZW za nieprawidłowości w gospodarce finansowej Koła, oraz ówczesny wiceprezes, a obecny prezes, po słowach uzasadnionej krytyki pod jego adresem. Pozostali Koledzy dotrwali do końca kadencji pozostawiając uporządkowane sprawy Koła i rozliczając się z tego rzetelnie na WZS-W.
Pozostawili po sobie wiele dobra ( patrz powyżej w punktach ) włącznie z siedzibą, co zostało zmarnotrawione przez obecny ZK.( siedziba chwilowo jeszcze nie ). Dlatego też wielu z nich dotkliwie odczuwa dewaluację efektów ich wysiłków i naturalnie się przeciw temu buntuje.

Dlaczego powyższe napisałem ?

Otóż 27 czerwca spotkamy się wyłącznie w celu realizacji zaproponowanego przez ZK porządku zgromadzenia. Nie będzie miejsca i czasu na dyskusję oceniającą prace ZK i innych organów statutowych. Po prostu zakazuje tego statut. Wiele osób nie było na marcowym WZS, nie mogło zapoznać się z zarzutami kierowanymi do zarządu padającymi podczas dyskusji. Nie zostało to zamieszczone w sprawozdaniu i protokole ze zgromadzenia, więc tak naprawdę nie wiedzą „co w trawie piszczy”. Myślę, że ten tekst wiele zainteresowanym wyjaśnił i pomoże w wypracowaniu własnych opinii. Pozdrawiam.

Do zobaczenia 27 czerwca !

Jeden z grupy Chudy i inni...
Zbig28
Zbigniew Adamczyk







 


2.3
Oceń
(12 głosów)

 

CHUDY I INNI... - opinie i komentarze

maksymilian 42maksymilian 42
0
Życzę powodzenia,jest to trudna sprawa,ale proszę nie odpuszczać,pozdrawiam maksymilian 42
(2010-06-24 18:09)
StachuStachu
0

Die zwei und halb Musketiere - czyli straszno i smieszno

'Złodzieje', 'alkoholicy', 'malwersanci', 'układ', 'nadużycie', 'niedopatrzenie', 'zaniechanie obowiązków' etc. - to 'sensacyjne' kapiszony, którymi strzelają nasi bohaterowie. Samozwańcza (bo niemianowana) drużyna cynicznych oldbojów nudząc się z racji martwego sezonu, uprawia szczególnie wredną szermierkę, wtykając przeciwnikom i niewygodnym szpile wielkości szpady, ośmieszając się przy tym niemiłosiernie. Straszno i smieszno.

Adamis - najwredniejszy z nich , to szermierz niezbyt lotny, ale zaprawiony w procedurach i paragrafach, z przerośnietą (jak jego prostata) ambicją, wredny i pamiętliwy aparatczyk.
Chudos - (ten bardziej uczały) to indywiduum po berecik wypełnione jadem i nienawiścią do ludzi. Jak usłyszy chłopisko szmer w uchu (środkowym), to musi zbiorniczek opróżnić. Myślę, że to doktory zaleciły narwańcowi, aby nie wstrzymywał i luzował zaworek z żółcią w swoim kociołku parowym. Jego motto życiowe, to: jątrzyć, jątrzyć i jeszcze raz jątrzyć!
Die zwei Patoschone - bomber - kapiszone uprawiali wcześniej szermierkę na dużo wyższym poziomie, ale ciągły strumień ciepłego moczu płynący na nich z Okręgu wygasił żar i ostudził ich niezdrowe emocje, a grafomańskie wypociny bohaterskich bojowników żółkną teraz w archiwach na Twardej.

Spadły chłopaki - świergolaki do niższej ligi i żeby poprawić swoją samoocenę wzięli się za destrukcję Naszego Koła. Mają złośliwcy w tej materii pewne osiągnięcia, bo za kadencji Prezesa Jarka metodą 'krok po kroczku' rozpiździli jarkowe dzieło, a Adamis (wspierany przez Chudosa) mościł już dupala w fotelu Przewodniczącego Zarządu. Koledzy obecni w styczniu na WZSW byli świadkami, jak wysadzany ze stołka przebieglaczek nieomalże otarł się o zejście, ale na szczęście (!?) na pąsach się skończyło. Wyszedł jakoś z ciężkiego szoku, nieco okrzepł i powrócił do szermierki w sprawdzonym stylu.

Straszno i smieszno

Odpala więc teraz z groźną miną swoje straszaki i jadowite bombki, które doprowadzają mnie do pustego śmiechu. (...) - '...rozważam drogę sądową', 'paragraf' ... i inne pierdy mają wypłoszyć stających jemu na drodze. Unsere Musketiere potrafią bardzo skutecznie, w sposób zaplanowany, metodycznie wypunktować paragrafami i zdyskredytować niejednego, a do zwątpienia doprowadzić bardziej wrażliwego przeciwnika. To akademicy!!! Lata ćwiczeń w organizacjach podobnych strukturalnie do PZW: rozmaitej maści komitety, spółki, spółdzielnie, wreszcie partie i Sejm, dały im złudne poczucie niezatapialności. To mistrzowie ściemy i socjotechniki!!! Nieźle potrafią namotać i niejednego omotać...

Ja swego czasu też byłem pod ich wpływem i ... wrażeniem. Ocknąłem się z tej swoistej hipnozy, kiedy dotarło do mnie, że Nasze Koło przeistacza się w partię polityczną, a Adamis mości się już na dobre w fotelu Prezesa, otoczony gwardią do bólu lojalnych. Ważne były jedynie zebrania, uchwały wodza, kąsające Okręg pisma, maoistyczny konkurs i inne pierdy, a wędkowanie i sport schodziły na plan dalszy. Sprytek ten był zawsze z klatą wypiętą do orderu i łapką po laurkę, a jednocześnie w głębokim tle, kiedy dochodziło do niewygodnej odpowiedzialności. Tę zawsze umiał spuścić na innych, jednocześnie skutecznie skłócając kolegów i zręcznie napuścić jednego na drugiego, w celu wyeliminowania jemu niewygodnych.

Straszno i smieszno
Już teraz leję szczerym, środkowym stumieniem na jego 'sensacyjne' bombki - bączki, wykryte afery i układy oraz zapowiadane pozwy sądowe. Z błądzącym Halb(anisem) mam nadzieję zagrać jeszcze w jednej drużynie, bo widzę, że błądzi chłopaczyna okrutnie...

Autor:

Stachu (Stanisław Pluszczewicz

(2010-06-25 01:53)
użytkownik31907użytkownik31907
0
elegancko 5
(2010-06-25 08:31)
t12tomt12tom
0
Od pewnego czasu, trwa nagonka na moją (i nie tylko) osobę ze strony zbiga i chudego, która przekroczyła już dawno granice dobrego smaku. W wielu przypadkach są to wycieczki osobiste. Fakty są wyolbrzymiane, a informacje często zmanipulowane, na potrzeby wypowiedzi "zbiga i innych". Często w wypowiedziach są celowo przekręcane słowa, na te które nigdy nie padły. Ale jak widać "zbig i inni" są mistrzami w tej dziedzinie. Ja po krótce ustosunkuje się do jak zwykle wyolbrzymionych punktów z "listy zbiga".

1 Jestem w stanie się z tym pkt zgodzić. Opóźnienia są spowodowane brakiem osoby która by się tym zajęła profesjonalnie za darmo. Poza tym, nie znam innego koła niż Ursynowskie, które tak jawnie publikuje wszystkie materiały. Może dlatego obecny zarząd (a od 27 czerwca, były) jest taki zły.
2 Koło nie posiada w swoim regulaminie knota o którym pisze "zbig i inni"- manipulacja informacją i opinią publiczną. Rehgulamin takowy pojawił się raz, nie był dobry i nigdy ZK go nie przyjął.
3 Nikt nie preferuje swojaków- na dowód dodam, że zapisy na imprezy od bardzo dawna, były prowadzone wyłącznie w jednym z punktów zbierania opłat- dowód- zaproszenia na imprezy- kolejna celowa manipulacja.
4 Konkurs o którym pisze zbig to jeden wielki knot. Czy ktoś z Was brał kiedyś udział w konkursie, w którym brało udział jury, które samo oceniało siebie i innych uczestników konkursu??? Poza tym został złamany regulamin tego konkursu dotyczący zgłoszenia uczestników do oceny (dowody na to mam). Kolega zbig nazwał to zgłoszenie paszkwilem, nie mniej, była w nim jedna osoba spełniająca kryteria, co zostało pominięte przez jury.
5 Jeśli brak możliwości zapewnienia bezpieczeństwa przez organizatora na spinningowych zawodach nocnych (z możliwością brodzenia) na Wiśle, topniejąca pokrywa lodowa, czy inne czynniki nie są istotne, to co jest istotnym powodem???
6 Nikt nie reklamował ubezpieczyciela, z którego oferty skorzystaliśmy. Była jedynie informacja z podaną nazwą ubezpieczyciela którego wybraliśmy. Za to zbig dał do zrozumienia opinii publicznej, że ktoś wziął w "łąpę" za wybór najlepszej i kilkukrotnie tańszej od konkurencji oferty. Zapytam się zbiga- bo mówił że ma w tym doświadczenie- ile mógł ktoś wziąć za polisę w której składka wynosi ok 8 zł od osoby (Kwota ubezpieczenia do 40 tys zł- ubezpieczyło się ok 40 osób). Może zbig przybliży nam temat, skoro jak mówił, ma w tym doświadczenie (ja niestety nie mam).
7 Patronat medialny... W mojej ocenie to patron (w tym przypadku Passa) powinna zabiegać o teksty i informacje od organizacji którą objęła patronatem. Byłem w redakcji, przekazałem stosowne namiary- na tym niestety kontakt się zakończył. Wcześniej Passa robiła wywiady ze zbigiem- w których na dodatek, nie wszystkie informacje były prawdziwe. Za to zastanawiam się (po przeczytaniu jednego z wywiadów Passy ze zbigiem) czy ten patronat miał być nad kołem, czy nad publikowaniem wizerunku zbiga na Ursynowie, bo nikt więcej z Passą nie rozmawiał. Ale to  tylko zastanawianie się, a nie stwierdzenie.
8 Za współpracę odpowiadał kol V-ce Prezes ZK.
9 Nic mi nie wiadomo, aby na wniosek kol zbiga nie została udzielona odpowiedź. Sam wysłałem ją na poczcie.
10 Nikt nie wprowadził cenzury. Cenzurą zbig i inni nazwali zablokowanie komentarzy pod komunikatami koła. Przez to nie mogli "ulżyć sobie" pod nimi. Forum koła służące wypowiedziom, nigdy nie było zablokowane.
11 Pytanie należy skierować do Zebrania Walnego i delegata. ZK nie ma na to najmniejszego wpływu, o czym zbig dobrze wie- kolejna manipulacja opinią.
12 Zgadza się. Brak osób posiadających stosowne kwalifikacje i chcących się podjąć tych funkcji (w zamian za możliwe napastliwe komentarze) społecznie.
13 Ten punkt to kolejne kłamstwo. Z informacji, jekie posiadaliśmy z OM PZW takiego zakazu nie było w tym terminie. Ale "zbig i inni" wiedzą lepiej.
14 No właśnie to samo pytanie kieruję do zbiga
15 Nigdy nie padło oskarżenie o stronniczość. Padło oskarżenie o możliwość  braku obiektywizmu ze strony Kamila w stosunku do mojej osoby. Tę kwestię wyjaśniliśmy sobie z Kamilem. Za to zbig kolejny raz celowo przekręcił moje słowa i publicznie sobie "ulżył" (jak wszystkie inne wypowiedzi naruszające moje dobra osobiste i godzące w moje dobre imię, tak i tą mam skopiowaną- dla zainteresowanych do wglądu)
16 Pytanie dobre. Kieruję je również do 'zbig, chudy i inni")
17 Nikogo się nie eliminuje. Dowód- start Piotra w ostatnich zawodach GPX OM PZW. To kapitan sportowy w konsultacji z ZK decyduje o składzie kadry i tym kto jest rezerwowym. Kolejna manipulacja.
18 O kształcie protokołu decydują Ci których spotkanie dotyczyło. Jedni piszą elaboraty, inni te same informacje ujmują w wersji prostej i bardziej przystępnej.
19 Za odwołanie imprezy odpowiada ZK a w szczególności ja. Niestety Okręg PZW Opole nie umieścił informacji o zamknięciu akwenu dla wędkarzy na czas zawodów Sandacz Turawy. O zawodach wiedzieliśmy wcześniej, jednak nie oznaczało to zamknięcia zbiornika, bo takiej informacji wcześniej nie było. Ukazała się dopiero we wtorek 8 czerwca po mojej interwencji u Prezesa Okręgu Opolskiego PZW.
20 Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Taki fakt na dziś nie ma miejsca.
21 To samo pytanie kieruję do "zbig, chudy i inni..."

Dołożę do tego kilka swoich pytań do "zbiga, chudego i innych..."
Jak zapewnicie łatwy dostęp dla Ursynowskich wędkarzy w zbieraniu opłat za znaki. Jak zapewnicie łatwy dostęp do egzaminu na karty wędkarskie. Jak zapewnicie prosty i bezproblemowy dostęp do osób z zk do których dzwoniły dziesiątki osób i które nigdy tych osób nie olewały? Jak wytłumaczycie ludziom, jeśli nie uda się powołać nowych władz i organów koła (wraz z naszym odejściem, są rezygnacje osób z organów koła)? Oraz dziesiątki innych pytań zaczynających się od jak.

Co do realizacji planu, usłyszałem też fajną anegdotkę. Rolnik miał pole truskawek. Miał w planie zebrać wszystkie- ale 2 zgniły 3 przeoczył, a 5 nie dojrzało. Zawsze można powiedzieć że rolnik jest do niczego, bo nie wykonał planu. Że będzie to dla niego krzywdzące, to już inna sprawa. Ale fakt, nie wykonał planu.

Co do wyjazdu nad J Piłakno za kadencji zbiga, fakty są takie:

Wyjazd, ośrodek, rezerwację załatwiał nie kto inny jak zbig. Za to w protokole z ZK zalazł się zapis- za organizację odpowiadał skarbnik- z byłego ZK, a za transport moja osoba. Nigdzie odpowiedzialny (na wszelki wypadek- impreza u znajomych zbiga- dupochron) nie ma mowy o tym, że on za coś odpowiada. Zadziwiający był dla mnie fakt, że musieliśmy sami sobie przyprowadzić łódki, bo osobom w ośrodku zbrakło czasu... I po takim zapisie, "dupochronie"-(określenie zbiga użyte na zebraniu ZK w maju 2010) na wszystko, stwierdziłem, że z człowiekiem który na wszystko musi mieć w razie czego winnych, nigdy nie będę współpracował. Jeśli ja coś robię to odpowiadam za to i przyznaję się do błędu. Niestety, w świetle tamtego zdarzenia, nie mogę tego powiedzieć o zbigu.

Kolejne pomówienia, to sugerowanie treści i nakłanianie osób do wypowiedzi w komentarzach przez moją osobę. To kolejne kapiszony, prowokacje, oraz manipulowanie Waszą opinią. Taki fakt nie ma miejsca.
 
Przykre jest, że zbig nie potrafi przełożyć swojej nienawiści na zrobienie czegoś dobrego, a tylko na plucie na moją i inne osoby. 

Ale jest jedno prawdziwe powiedzenie- oliwa sprawiedliwa, zawsze na wierzch wypływa.
I wierzę, że i tym razem tak będzie.

Życzę wszystkim członkom koła 28, aby był nowy ZK, a jeśli będzie lepszy, to będzie naprawdę dobrze.


Tomek.

(2010-06-25 17:18)
piotr28piotr28
0
Tomku na zawodach wystartowałem  dlatego tylko ze Stanisław nie mógł wystartować ,a przy
pokazałem jak się walczy
(2010-06-26 23:28)
t12tomt12tom
0
Nie rozumiem wypowiedzi Piotra... Wystartował, dlatego, wystartował tylko, czy może wystartował że... Ale  co??? Jako rezerwowy jest to normalne, że startujesz gdy kogoś nie ma. -"Pokazałem jak się walczy"= o co ci tutaj chodzi?- walczysz upojeniem alkoholowym, czy w jakiejś bójce? Przy budce z piwem, czy przy wybieraniu szamba, a może we śnie z narowistym 34 kilowym szczupakiem (jakoś mnie to nie zaskakuje, że on takie łowi prawie co dzień) przy Wiślanej opasce? Może pisz po Polsku, o co ci chodzi, wtedy (może) ktoś to zrozumie. Jak widać zbig- obrońca formy, stylu i języka, zamilkł, gdy babole popełniają jego ludzie. Ale to domena prawych i sprawiedliwych chudych i zbigów, brak równego traktowania ludz i mierzenie różną miarą tych samych sprawi.
(2010-06-27 10:54)
piotr28piotr28
0
Tomku kolejny raz grasz głupa , sam wiesz ze Stanisław nie mógł być na  zawodach  więc mi zaproponował start .Za ten gest wiele mu wybaczyłem  i nie zawiodłem go , zdobywając  29  najlepsze miejsce  z kołowych zawodników a pochwal się swoim
                                                                                         

(2010-06-27 19:06)
t12tomt12tom
0
Kro gra głupa, to nie mi oceniać... Gratulować nie mam czego, bo bycie na końcu trzeciej dziesiątki nigdy nie było by dla mnie powodem do dumy. Ale jak widać dla ciebie jest. Szkoda mi czasu na pisanie z tobą. Zieje z tego nudą
(2010-06-27 19:25)
Zbig28Zbig28
0
 

Nie miałem już zamiaru w tej sprawie się wypowiadać. Co miałem do przekazania, zawarłem w zamieszczonym powyżej tekście. Jednak zawarte w komentarzu pytania skierowane do mnie przez byłego prezesa obligują mnie do odpowiedzi. Czynię to dopiero dzisiaj, gdyż chciałem uniknąć kolejnych oskarżeń i obelg przed Nadzwyczajnym Zgromadzeniem.

Oczywiście nie będę komentował wszystkich wyjaśnień byłego prezesa. Ograniczę się tylko do kilku i stwierdzenia, że nadal podtrzymuję wszystkie wymienione w tekście zarzuty. Pozostałe, każdy zainteresowany czytelnik i członek Koła łatwo może sprawdzić i skonfrontować z rzeczywistością. Mam nadzieję, że skoro jest już po tzw. herbacie, inni członkowie zarządu nareszcie też się publicznie wypowiedzą. No, poza Stachem, którego obsesje natury urologicznej chyba już wszystkim się przejadły. Muszę też przyznać, że nareszcie, poza złośliwościami i inwektywami doczekałem się od już byłego prezesa merytorycznej odpowiedzi na wielokrotnie publicznie stawiane zarzuty. To naprawdę cenne. Fakt, różnimy się zdecydowanie w ocenie konkretnych zdarzeń i wydarzeń, różnie je interpretujemy, różnie tłumaczymy, kilka z nich zawiera oczywistą nieprawdę, ale były prezes nareszcie zachował się tak, jak prezes powinien się zachowywać. Szkoda, że tak późno !.

Na tych internetowych stronach nie rozstrzygniemy kto ma rację. Ale po zapoznaniu się z powyższym i niżej ujętym materiałem, zainteresowani mogą dociekać, w oparciu o dokumenty i bezpośrednie relacje wypracowania własnej opinii.

Być może niektóre punkty z poniższego nie będą zgodne z numeracją naniesioną przez byłego prezesa, ale dzisiejsze emocje wyniesione z Nadzwyczajnego, piłka kopana i debata prezydencka, odwiedziny przyjaciół nieco mnie zdekoncentrowały.


A więc :


Nigdy nie było żadnej nagonki na byłego prezesa. Rzeczywista i publiczna krytyka jego poczynań nastąpiła po ewidentnych wpadkach, w tym tych największych – brak umiejętności w kierowaniu zespołem i łamania prawa związkowego.

W Regulaminach knot na knocie. Poczytajcie a zobaczycie. Szczególnie polecam ten fragment o możliwości odwołania od wyników zawodów. Tylko dla utracjuszy, wariatów i bogatych.

Co do preferowania swojaków – dowody na stronie.

Konkurs na SUPER WĘDKARZA KOŁA to nie był mój wymysł. Była to odpowiedź na postulat z WZS ( patrz protokół ), do którego rzeczywiście ja opracowałem regulamin przyjęty przez zarząd Koła. Głosował za nim także były prezes ( T.K.) i pozostali członkowie zarządu ! W celu obiektywnej realizacji tego konkursu, do zarządu, na wiosnę 2008 została powołana Komisja z osobami z poza zarządu, został też dokooptowany S.P , obecny ( sorry – też były ) kapitan sportowy ! Zawalił strasznie. Dopiero jesienią udało się zmusić go do roboty. ( na pierwszym zebraniu, które zwołał po ostrych monitach, poprosił o jego prowadzenie - mnie ! ) Roboty nie wymagającej wysiłku. Po prostu, w odpowiednie rubryki trzeba było wstawić cyferki, podsumować i ogłosić na stronie Koła. Pech i los, a pewnie praca i zaangażowanie chciały, że największą liczbę punktów otrzymałem ja. Więc, zaraz po wyborach w 2009 r. Zarząd ( na wniosek prezesa ) , stosując zasadę działania prawa wstecz i kierując się innymi, nie znanymi mi pobudkami postanowił w nielegalnej uchwale odebrać mi ten zaszczyt. Zemsta, czy cóś ? – jak mawiał Pawlak z Samych Swoich.


Patronat medialny – Były prezes kompletnie nie rozumie praw rynku medialnego. Jeżeli oczekiwał, że dziennikarze drzwiami i oknami będą się dobijali o prawo skorzystania z prawa napisanie czegoś o naszym Kole lub zrobienie z nim wywiadu to... szkoda dalej to komentować. Owszem, ukazały się dwa wywiady ze mną w Passie. Jeden na początku ubiegłej kadencji,( chyba w 2005r. ), a drugi w marcu br. z okazji Dnia Wędkarza. Oba z inicjatyw Redakcji Passy. Poza tym, przez ok. 1.5 roku, w czasie gdy odpowiadałem za promocję Koła, zamieszczono kilkanaście tekstów dotyczących naszego Koła. I TO JA JE PISAŁEM !!! Z własnej inicjatywy ! Za darmo ! To promocyjne zadanie powierzył mi zarząd ubiegłej kadencji. Nie były to jakieś dzieła reportażowe, ale zwykłe relacje z zawodów, wyjazdów, sprawozdań z np. WZS i innych naszych Kołowych dokonań. Mieszkańcy Ursynowa mniej więcej co miesiąc, mogli się dowiedzieć, co w naszym wędkarskim światku piszczy. Mogli też przeczytać, gdzie mogą opłacić składki, gdzie się zgłosić w celu zdania egzaminu na Kartę Wędkarską, kiedy są zebrania, jak nawiązać kontakt itp. Uważam, że to była autentyczna promocja naszego Koła, która zaowocowała tym, że dzisiaj mamy ponad 800 członków po zaledwie 6-7 latach działalności ! A narcystyczny były prezes ( T.K ) czekał, czekał i nadal czeka, kiedy to prasa do niego przyjdzie i łaskawie poprosi o wywiad albo info o Kole. Podobno u nich był i zostawił namiary... Pewnie się cieszą i do dzisiaj trzy razy dziennie odkurzają fotel, na którym wtedy zasiadł. A może nawet przybili tabliczkę – ku pamięci...



Tak, wiem, poczta działa „do kitu”. Wszystkie przesyłki do mnie docierają, ale ta od byłego prezesa, a w zasadzie zarządu gdzieś wsiąkła. Poza tym, ta odpowiedź powinna być w protokole z posiedzenia zarządu, bo tam było kierowane pismo !!! Starałem się ją kilkakrotnie bezskutecznie uzyskać.


Sami oceńcie Drodzy Czytelnicy !

Kompromitacja byłego prezesa. To jedna z odpowiedzi, dlaczego nie powinien pełnić takich funkcji. Niczego nie rozumie z tzw. polityki związkowej, a w tym mieści się przełożenie funkcji delegata koła na szczebel wyższy. W tym przypadku Okręg Mazowiecki. To jedna z przyczyn dlaczego nasz związek jest taki skostniały, archaiczny i nie reformowalny. Były prezesie - a może NA TWARDĄ !

No właśnie... kto kłamie ? Polecam lekturę stron OM PZW !

Tu Piotr już się wypowiedział w komentarzu. Co by nie pisać, wiadomo, że najlepszy w rankingach GPX wędkarz ( Piotr ) nie znalazł się w kadrze chyba tylko dlatego, że rzekomo „trzyma” z grupą Chudy i inni. A to, że ostatnio poproszono go o wsparcie kadry..? Fakt, wystartował w zawodach okręgowych, ale po to aby ratować drużynę. I był z naszej kadry najlepszy !!! Właśnie dostał za to „zapłatę” od byłego prezesa. Dwukrotnie . Przy okazji ( w komentarzu ) były prezes gani go za błędy językowe i przy okazji mnie, że na to nie reaguję. Fakt, nie zareagowałem, ale też nie zareagowałem na błąd byłego prezesa w komunikacie o zwołaniu Nadzwyczajnego Walnego. Otóż były pan prezes zaprosił nas na - cyt.” Nadzwczajne zebranie...” I to na początku. Dalej też jest ich sporo. Pewnie Chudy i inni przekupili redakcję portalu żeby znowu mu zrobić kuku !



A teraz odpowiedzi na zadane mi pytania ( były w liczbie mnogiej, co oznacza, że może kierowane są także do Chudego, a może i innych ) przez byłego prezesa :


Nijak. Nie będę zapewniał ursynowskim wędkarzom wnoszenia opłat za wędkowanie, a tym bardziej cyt.”zbieraniu opłat za znaki” ! Nie jest to moją rolą i zadaniem. Jestem zwykłym, przeciętnym wędkarzem z Ursynowa i nie do mnie to należy. To właśnie pytający narobił takiego bigosu, że być może setki naszych Kolegów rzeczywiście będzie miało z tym mały problem. Ale mały. Przed siedmioma laty też jakoś sobie radzili. Oczywiście jestem za tym, aby ta możliwość nadal była utrzymana, ale... no właśnie. Frekwencja na WZS ( ok. 40, na koniec brak kworum ) i dzisiejszym NZW ( 12 ) daje wiele do myślenia.

Co do nowych władz - to właśnie były prezes doprowadził do takiej sytuacji. Wielokrotnie był ostrzegany i informowany ( także na tej stronie ) o konsekwencjach wynikających z nierozważnej, głupiej, nieodpowiedzialnej i ....wpiszcie tu co chcecie... decyzji o rejteradzie i zwołaniu NZSW w tak idiotycznym czasie i terminie ! Do tego bez jakiekolwiek merytorycznego uzasadnienia ! Bez przygotowania ! Miał były prezes czas na przemyślenia i zmianę swoich chorych pomysłów. Reszta składu zarządu także !!!. Teraz się martwi ( - ą ) jak ludziom o tym powiedzieć ? Dzisiaj miał odpowiedź. Na Nadzwyczajne Zgromadzenie przyszło 12 ( dwanaście osób ) .Nie dotarli nawet ci, którzy mnie i Chudego często opluwają na tych stronach ! Nie dotarli także funkcyjni działacze Koła ( 13 ) z zarządu, z Komisji Rewizyjnej i Sądu Koleżeńskiego. Taki oto autorytet ma (miał ? ) były prezes naszego Koła.

Co do wyjazdu nad Piłakno, to fakty są całkiem inne. Polecam byłemu prezesowi Burlecitin. To taki lek „ na pamięć „. ( powszechnie dostępny bez recepty w aptekach ! ) To Andrzej Stencel i właśnie były prezes ( T.K ) byli odpowiedzialni za tę imprezę. A.S ze swojej działki się wywiązał. Była odpowiednia ilość miejsc w domkach, kolacja z piwkiem i dzikiem z rożna, wynegocjowana cena... Za tzw. część związaną z zawodami pełniący wtedy funkcję kapitana sportowego odpowiedzialny był Tomasz Kosiński ! ( patrz protokół ) Nie za transport ! T.K był w ośrodku ( wraz ze mną i A.S ) już w przeddzień przyjazdu grupy. Rzeczywiście musieliśmy transportować wodą kilka łodzi z sąsiedniego ośrodka. Ale tylko dlatego, że były prezes ani razu wcześniej nie skontaktował się właścicielami Ośrodka, aby omówić oczekiwania Koła – oczekiwania dotyczące niezbędnej ilości łodzi, linek do kotwic, zezwoleń na wędkowanie itd. W dniu przyjazdu autokaru ( 00.30 w nocy ) były prezes ( wtedy wiceprezes ) smacznie chrapał mając głęboko w nosie, gdzie przyjezdni mają się ulokować. Obudził się dopiero po mojej interwencji. Przyznaję, właściciele tego ośrodka są moimi znajomymi od kilkunastu lat. Wielu takich mam. W kilku ośrodkach. Na Mazury jeżdżę od ponad 40 lat ! W prace organizacyjne tamtego wyjazdu się od początku nie włączałem, gdyż miałem wówczas skierowanie do szpitala i nie mogłem wziąć w tej sytuacji na swoje barki żadnej odpowiedzialności za prawidłowy przebieg imprezy. Po prostu – nie znałem terminu hospitalizacji i rzetelnie uprzedziłem o tym Kolegów. Wyraźnie mówiłem o tym na zebraniach ZK. Czyżby były prezes o tym nie pamiętał ??? A może trzeba się odwołać do pamięci pozostałych Kolegów ?

Tak, zgadliście... to właśnie po krytyce zaniechań przez T.K na podsumowującym wyjazd zebraniu zarządu, tenże obrażony podał się do dymisji. Podczas wyjazdu oczywiście wielokrotnie rozmawiałem z właścicielami ośrodka. Padła jednoznaczna deklaracja – gdyby ktoś dał nam listę potrzeb odpowiednio wcześniej, to na pewno byśmy ją zrealizowali ( linki, kotwice, łodzie itd ). Kto zawalił ? Tak, tak ... zgadliście. Myślał pewnie, że jedzie do typowego wędkarskiego ośrodka, gdzie wszystko jest oczywiste. I można sobie pospać...


Na zakończenie :

Nigdy nie miałem intencji opluwania kogokolwiek lub czegokolwiek. Nigdy nie zdradzałem agresywności. Znany byłem z tego na wielu innych polach mojej społecznej i publicznej działalności. Zawsze uważałem, że porozumienie, kompromis, wzajemny szacunek dla poglądów i pracy innych ludzi są wartościami wyższymi niż własne ambicje. Jednak postawy prezentowane przez byłego ( na szczęście ) prezesa, jego narcyzm, kapralskie zachowania, brak umiejętności przyznania się do błędów, współpracy w zespole, ignorancja i arogancja, kłamstwa i jakieś chore interpretacje faktów i zdarzeń nie pozwalają mi na milczenie. On przez półtora roku zniweczył prace i osiągnięcia wielu ludzi, doprowadził do bardzo niebezpiecznej sytuacji w jakiej znalazło się nasze Koło ! Niestety, przy milczącej aprobacie pozostałych członków zarządu i Komisji Rewizyjnej.

Byłem jednym z założycieli Naszego Koła. Zależy mi na tym, aby to Koło mogło nadal się rozwijać i przede wszystkim istnieć. Obiecuję, że postaram się zrobić wszystko, aby tacy ludzie już nigdy nie pełnili żadnych funkcji w naszym Kole. O ile będzie istnieć !!!


Powyższym wpisem kończę wymianę zdań na ten temat po moim tekście. Nie chce mi się dłużej boksować z byłym prezesem, tym bardziej, że zainteresowanie tematem jest raczej mizerne.

Mam nadzieję, że jego i kierowanego przez niego zarządu „dokonania” oceni właściwie Okręgowa Komisja Rewizyjna. Okręgowa, bo nasza jakoś w ostatnim roku oślepła.

(2010-06-28 01:16)
t12tomt12tom
0
I oto mamy dalej. Były po prezesa (ZA) nie może się pogodzić że jednak dostał odpowiedź. Obraża i manipuluje dalej. Dodam, że jako jedyny opuścił wczoraj wszystkie osoby, bo była ważniejsza druga połowa meczu..... Nie koło, nie Chudy i inni, którzy usiedli i szukali wyjścia z sytuacji, nie były prezes i zk, a właśnie zbig zwyczajnie wszystkich olał, a dziś nadal pluje, wierci się i atakuje...

"Nie miałem już zamiaru w tej sprawie się wypowiadać. Co miałem do przekazania, zawarłem w zamieszczonym powyżej tekście. Jednak zawarte w komentarzu pytania skierowane do mnie przez byłego prezesa obligują mnie do odpowiedzi. Czynię to dopiero dzisiaj, gdyż chciałem uniknąć kolejnych oskarżeń i obelg przed Nadzwyczajnym Zgromadzeniem..."

Skoro nie miał zamiaru, a chudy negocjował w jego imieniu kompromis.... ?

"

Nigdy nie było żadnej nagonki na byłego prezesa. Rzeczywista i publiczna krytyka jego poczynań nastąpiła po ewidentnych wpadkach, w tym tych największych – brak umiejętności w kierowaniu zespołem i łamania prawa związkowego."

kolego były po prezesa a czym jest ta wypowiedź??? Zarzuty manipulowanie, zresztą, szkoda pisać...

2 regulamin mistrzostw pod lodowych nie istniał i nie istnieje, kolega były po prezesa ma chyba zwidy. Nad drugim o którym pisze, sam głosował i przyjmował zmiany (z wyłączeniem jednej- dotyczącej protestów na zawodach). Ja byłem autorem tego regulaminu, tak jak były po prezesa ZA był autorem reglaminu konkursu, w którym to właśnie jury brało udział i oceniało innych uczestników.

3 Odpowiedź na postulat WZS który złożył zainteresowany zbig, mając pomysł konkursu w którym mógłby sam siebie pooceniać- a innych oskarża o narcyzm, dobre. Na pytanie złożone do komisji (przez moją osobę) sam odpowiadał, nie dając nikomu dojść do słowa, choć nie był jej przewodniczącym i nie konsultował się z nikim (a ponoć była to komisja, gdzie kto inny był przewodniczącym, więc zbig, członek komisji, po prezesa koła w tym czasie, co najmniej w awanturniczy sposób przekroczył swoje kompetencje- sprytny brak informacji w protokole na ten temat, jednak świadkowie jeszcze żyją).

4 Co do obiektywizmu i braku swojaków- dowody na stronie oraz listy z kp i kolejnością zapisów.

7 Kolejne inwektywy, ze strony byłego po prezesa (ZA) Jak sam pisze, Passa 2 razy w ciągu osiemnastu miesięcy, jako patron medialny występowała o jego wywiad. Koniec kropka.

11 To nie prezes i nie ZK odpowiada za wybór delegata. Prezes i ZK uzbroili delegata w pakiet wniosków i uchwał z naszego WZS. Reszta pytań do delegata. Jak zwykle zbig wie więcej niż sam delegat.

13 również polecam.

17 zbig pisze " Co by nie pisać, wiadomo, że najlepszy w rankingach GPX wędkarz ( Piotr ) nie znalazł się w kadrze chyba tylko dlatego, że rzekomo „trzyma” z grupą Chudy i inni. A to, że ostatnio poproszono go o wsparcie kadry..? Fakt, wystartował w zawodach okręgowych, ale po to aby ratować drużynę. I był z naszej kadry najlepszy !!! "  Oj zbigu, te zawody nie były rozgrywane w kategori drużynowej, co za pech. Jaką drużynę (bo nie był członkiem żadnej sklasyfikowanej) miał ratować. Jego start był indywidualny, a pozostali wozili jego 4 litery, za co nawet nie usłyszeli jednego prostego słowa- dziękuję.  Dziękuję piotrowi, że udowodnił brakiem tego prostego słowa swoją wartość.


Odpwiedzi 2

1 Szkoda zbigu, że nie zapewnisz, bo to właśnie ten zły, narcystyczny i jeszcze nie wiadomo jaki (twoje słowa) były prezes (TK) stworzył sieć sprzedaży znaków i uprościł członkom dotarcie do tego. Dziś już na skutek ostatnich wydarzeń, wiem o likwidacji możliwości współpracy w przyszłym roku. Piszesz- "Przed siedmioma laty też jakoś sobie radzili. Oczywiście jestem za tym, aby ta możliwość nadal była utrzymana, ale... no właśnie." Dodam, że kiedyś ludzie nie mieli prądu i wielu innych rzeczy. To nie jest odpowiedź godna byłego po prezesa koła Ursynowskiego.
2 Nie dotarli, ponieważ nie zamierzają dalej brać udział w przedstawieniu cyrkowym, w którym głównym treserem jest zbig i ... chudy? Chudy miał ostatnio ciekawą koncepcję, ale chyba upadnie. Po za tym niektórzy z nich już złożyli rezygnacje....
3 Jeśli pamięć zbiga jest tak dobra po tym środku, to już wiem, co szerokim łukiem omijać, aby nie mieć poważnych luk w pamięci. Dziękuję za ostrzeżenie. Po za tym, w tym punkcie, po raz kolejny są przekręcone fakty- odsyłam do protokołów od marca 2008.

"Na zakończenie :

Nigdy nie miałem intencji opluwania kogokolwiek lub czegokolwiek. Nigdy nie zdradzałem agresywności. Znany byłem z tego na wielu innych polach mojej społecznej i publicznej działalności. Zawsze uważałem, że porozumienie, kompromis, wzajemny szacunek dla poglądów i pracy innych ludzi są wartościami wyższymi niż własne ambicje................."

Smutne to zakończenie (jak zwykle szczere i prawdziwe, prawe i sprawiedliwe) byłego po prezesa koła... Oceńcie je sami analizując wpisy o stycznia 2009. Gratuluję zbigowi obiektywizmu, trzeźwego spojrzenia na świat ursynowski, oraz większej wiedzy niż komisja rewizyjna, którą również obraża. Gratuluję również wyjścia (jako jedyna osoba) z wczorajszego zebrania, na którym "Chudy i inni inni....", próbowali coś dla tego koła jeszcze zrobić. Dla zbiga ważniejszy był fakt, że może jeszcze zdąży  na drugą połowę meczu... Szkoda zbigu, szkoda....










(2010-06-28 08:06)
Zbig28Zbig28
0

Tylko jedno :  Tak, rzeczywiście wyszedłem nieco wcześniej niż pozostali Koledzy. 

ALE  ZROBIŁEM  TO  PO OFICJALNYM  ZAMKNIĘCIU  ZEBRANIA  PRZEZ  PRZEWODNICZĄCEGO !

Gdyby cokolwiek było procedowane na pewno bym nie wyszedł. Gdyby były proponowane lub rozważane jakieś ciekawe pomysły zostałbym. Uznałem jednak, że palić papierochy mogę wygodniej w fotelu oglądając drugą połowę wspaniałego meczu MŚ, niż beproduktywnie dalej bić pianę na skwaśniałym piwie nawarzonym przez byłego prezesa.

THE  END !

 

(2010-06-28 09:33)
chudy028chudy028
0

Tomaszu, odpowiadasz Zbyszkowi tak kłamczuszkowato, że aż kusi, bym przechcił Cię z Prezia na Pinokia. Ale skoro jesteśmy w procedurze walnego zgromadzenia i powinniśmy koncentrować sie na przyszłości, to pokusę tę traktuję jako grzeszną i ją odpieram. Apage satanas !

A tak już całkiem poważnie, to moim zdaniem nie powinieneś ganić Zbyszka za to, że po zakończeniu obrad oddalił sie z Twardej. To przecież oczywista oczywistość, że powinność udziału w zebraniu wypełnił, zaś obowiązku pozostania nie miał. A jeśli już postanowiłeś być aż tak surowy w ocenach związanych z udziałem członków w rozwiązywaniu problemów Koła, to dlaczego nie zganiłeś ponad 700. naszych kolegów, którzy w ogóle nie pojawili się na naszym walnym zgromadzeniu wyborczym w dniu 27 czerwca br.?! Nie migaj się, tylko jako niegdysiejszy szef zwołującego to zebranie zarządu jednoznacznie skarć przede wszystkim tych nieobecnych na zebraniu. Zresztą ostatnio na stronie pisałeś coś o ludziach praworządnych i sprawiedliwych - może więc warto mniej o nich pisać, a spróbować do tego grona aspirować. Zapewne w Twoim przypadku to wprawdzie trudne, ale chyba pilotażowy wysiłek warto kiedys wreszcie podjąć.

Uważam, że tym bardziej nie powinieneś ganić Zbyszka, bo sam na okoliczność ostatniego walnego zgromadzenia dałeś ciała. Otóż nie zadbałeś o to, by zarząd (czyli zwołujący zebranie) przynajmniej miał przygotowanego kandydata do prowadzenia tych ważnych obrad. Sam też odmówiłeś nam poprowadzenia zebrania. I chyba szkoda, że ten końcowy akord Twojego prezesowania zabrzmiał wyjatkowo beznadziejnie. I wręcz wymusiłeś na mnie to, bym w obliczu wepchnięcia Koła w już zupełnie totalne tarapaty złamał dane wcześniej sobie i kilku osobom słowo i podjął sie prowadzenia tych obrad. No i nigdy nie będę miał dostatecznej pewności, że ratujący autonomię Koła mój autorski manewr z przerwaniem obrad był w istocie zgodny z Twoimi intencjami co dalszych losów naszego Koła i Twojej w tym wszystkim przyszłej roli. Ale skoro nie mam pewności, to trudno - siadam z Tobą do stołu i usiłuję debatować.

(2010-06-29 18:53)
t12tomt12tom
0
Jurku

Opuścił i to fakt. Wiedział również w jakim celu pozostajemy po zebraniu. Na sali na której pozostałych 11 osób wraz z Tobą, dyskutowało i szukało rozwiązania dobrego dla koła (prawie godzinę-bez dymu papierosowego), zwyczajnie go nie było. Na sali też nikt nie palił, bo tego robić zwyczajnie nie wolno.Dodatkowo, na Twoje pytanie czy zależy mi na losie koła- odpowiedziałem twierdząco, czego nie można powiedzieć o zbigu. Jego odpowiedź (w trakcie zebrania) na to pytanie była inna (jest nu to już obojętne). Proszę, jeśli mamy rozmawiać i coś próbować zrobić, to trzymajmy się faktów.
Pozdrawiam
Tomek
(2010-06-30 08:42)
chudy028chudy028
0

Jak widać podtrzymujesz swoje widzenie sprawy dot. oddalenia się Zbyszka z gmachu przy Twardej zaraz po zakończeniu obrad. Więc może póki co - jak chodzi o wyjście Zbyszka - niech będzie tyle.

Natomiast jak oceniasz, dokonane z Twoim udziałem jako byłego prezesa, wystawienie Koła na pastwę losu w związku z brakiem wytypowania przed zebraniem spośród grona zarządu (b. zarządu) kandydata do prowadzenia obrad tego bardzo ważnego i zwołanego przez zarząd zgromadzenia ? Tak, pastwę losu, bo w sytuacji braku kandydata na przewodniczącego zebrania nasi goście z Okręgu z pewnością wiedzieliby, jakie ruchy organizacyjno-administracyjne mają natychmiast wykonać. 

A ponadto - dotąd skwapliwie conajmniej tolerowałeś usiłowanie przylepiania mojej osobie czy Zbyszkowi etykiet w rodzaju mąciciela, zawistnika, destrukcyjnego awanturnika czy rozwalacza koła. I zresztą dokładałeś swoje do prób kształtowania takiego właśnie wizerunku "Chudego i innych". Więc skoro tak, to odpuszczając kwestię wytypowania - z grona "Kosa i lojalni" kandydata na przewodniczącego zebrania naraziłeś nasze Koło na prowadzenie obrad przez kogoś z frakcji "Chudy i inni". A w konsekwencji na (rzekome) ryzyko zaistnienia na zebraniu destrukcji, awantury i wreszcie rozwalenia naszego Koła. To tak, jakbyś - zajmując pozycję obserwatora, niemego świadka zdarzeń czy zgnębionej przez "Chudego i innych" ofiary - chciał ubrać czy umorusać mnie i Zbyszka w rozwalenie Koła, i to na forum zgromadzenia.

Na szczęście praworządność i sprawiedliwość, wsparte nie tylko moim i Zbyszka poczuciem  odpowiedzialności i wiedzą organizacyjną sprawiły, że oddanie przez Ciebie przyszłości Koła na pastwę losu nie zakończyło się dla środowiska ursynowskich wędkarzy organizacyjną katastrofą. Ta niechlubna aureola będzie widnieć nad Twoją głową przez długie lata. A będzie zwłaszcza widoczna na Ursynowie. Masz na to moje słowo.

(2010-06-30 17:51)
t12tomt12tom
0
I znów widzę co są warte wasze słowa o dialogu. Skoro obiecujesz, to możesz liczyć na wzajemność, Ludzie myślą i wiedzą swoje.
(2010-06-30 21:04)
chudy028chudy028
0

W odniesieniu do spraw dotyczących Koła Nr 28 nie widzę sprzeczności w tym, że jestem gotów debatować również z osobami, które przestały być dla mnie wiarygodne jako reprezentanci kołowej społeczności. 

Gdy chodzi bowiem o ideę czy o interes jakiejś społeczności, to historia zna multum przypadków uzasadnionego wznoszenia się ponad tzw. podziały. Jak choćby w przypadku zasiąścia kilkudziesięciu osób za słynnym polskim okrągłym stołem. Ta sama historia uczy, że brak dokonania szybkiego i rzetelnego rozliczenia przeszłości połączony z brakiem okazania skruchy i pokory ze strony dotychczas sprawujących władzę. I spowalnia proces budowania lepszej przyszłości, zwłaszcza w strukturach demokratycznych - na przykład takich, jak koło PZW. Oczywiście iść do końca w zaparte każdy ma prawo próbować. Zbójeckie prawo, ale prawo...

 

 

(2010-07-08 16:55)
chudy028chudy028
0
P.S. Powyżej miałem m.in. na myśli, że brak dokonania szybkiego i rzetelnego rozliczenia przeszłości połączony z brakiem okazania skruchy i pokory ze strony dotychczas sprawujących władzę - to rozwiązanie błędne, które danej społeczności zazwyczaj nie wychodzi na dobre. (2010-07-08 17:03)
jajacajajaca
0

Ręce opadają!!! Chudy apeluję do ciebie!!! Skończ już po prostu skończ!!!

Bo zaczyna mi brakować cierpliwości, ostatkiem sił już się
powstrzymuję. By zamieścić streszczenie tej wojenki. Zanim się wypowiesz odśwież sobie swoje poprzednie wypowiedzi, ty masz chyba jakieś huśtawki nastrojów, najpierw zapraszasz do stołu a potem chcesz rozliczać.
Wiem, że moje argumenty do ciebie nie przemawiają, uzasadniałem to w
poprzednich wypowiedziach. Więc pozwól, że zacytuję ci kolegę  Zbig28

("Każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania. Każdy ma prawo do do obrony i wyrażenia zdania przeciwnego.  Niech to jednak ma jakieś cywilizowane ramy, a nie rynsztokowej pseudopolemiki.  Polemiki, która wpływa na wizerunek naszego Kola.
Bo jakie wnioski mogą z tej bijatyki wyciągnąć nasi Koledzy np. ze Szczecina, Rawy Mazowieckiej, Elbląga czy Wąchocka ?  Ci ostatni mogą chociaż na ten temat spłodzić jakiś fajny kawał. Wierz mi. Oni to czytają. Także ci z Chicago, Montrealu i Tokio.


Skończcie Koledzy z tym wzajemnym "pstrykaniem", bo to prowadzi do nikąd, a wystawia bardzo negatywną wizytywkę naszej ursynowskiej wędkarskiej społeczności. Piszcie do siebie na prive, spotkajcie się, połączcie telefonicznie.  Po prostu pogadajcie, a nie kontynuujcie
polityki wzajemnych oskarżeń na tej stronie. Nie dość, że to już jest nudne, to jeszcze niesmaczne.

No comment... Koń jaki jest, każdy widzi...

Apelowałem do Ciebie i Chudego ( z nim dodatkowo rozmawiałem ) o
zaprzestanie tej niczemu nie służącej polemiki.

Nasze Koło znalazło się w trudnej sytuacji i tym bardziej jest
potrzebne wzajemne zrozumienie, szacunek i zaprzestanie niczemu nie
służących polemik.")

Naucz się tego na pamięć jak wiersza, bo to mądre słowa!!!

Mówią, że kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą.

A ile razy trzeba powtarzać ci słowa powyżej by do ciebie dotarły?

(2010-07-12 17:32)

skomentuj ten artykuł