Chusta wielofunkcyjna w czasach koronawirusa

/ 8 komentarzy / 7 zdjęć


Każdy z nas wędkarzy dąży do tego aby łowienie ryb było możliwie jak najskuteczniejsze i jak najprzyjemniejsze. Dla tego ciągle zmieniamy sprzęt, dokupujemy nowe akcesoria.

Wiele z tych przedmiotów jest naprawdę drobnych i niedrogich a mogą wiele zmienić podczas wędkarskich wypraw.

Pięć lat temu podjąłem decyzję o zakupie chusty. Miała oczywiście mieć motywy nawiązujące do wędkarstwa aby podkreślić coś co determinuje życie każdego wędkarza, podkreślić pasję do wędkarstwa. Niewielki i z pozoru nieistotny kawałek materiału, który można zamknąć w garści, towarzyszył mi na niemal każdej wyprawie przez kilak lat. Przyzwyczaiłem się do tej chusty tak, ze odruchowo zabieram ją na każdy wypad i pakuję jeszcze przed kartą wędkarską.

Na łowisku przydaje się na wiele sposobów a możliwości jej użycia ogranicza tylko nasza wyobraźnia. Nawet użycie jej jako czapki można zastosować na wiele sposobów. Tak wiele, że posiadacze prześcigają się w sposobach noszenia i powstają poradniki jak używać i zakładać komin.
Oczywistym wydaje się użycie jako nakrycia głowy aby ochronić ją przed słońcem czy zimnem. To jednak nie jedyne sposoby. Ja używam bardzo często jako opaski na rękę, która w upalne dni pomaga otrzeć twarz z potu. Jako szalika w zimne i wietrzne dni. Nawet jako ręcznika kiedy zajdzie potrzeba. Chroni przed komarami, które potrafią uprzykrzyć niejedną wyprawę.

Od niemal roku doświadczamy nowej rzeczywistości. Żyjemy w czasach pandemii i mamy obowiązek zakrywania ust i nosa. Mając przy sobie ten komin nie muszę pamiętać o maseczkach ochronnych zawsze mam przy sobie narządzie, które nawet jeśli nie przed wirusem to uchroni mnie przed mandatem.

Wbrew pozorom chusta Robinson nie jest zwykłym kawałkiem materiału. Ma on wiele właściwości, które poprawiają komfort użytkowania.
- brak szwa, który powodował by dyskomfort noszenia.
- ma właściwości antybakteryjne, które pomagają pozbyć się nieprzyjemnych zapachów
- wykonana z mikrofibry, która jest przyjemna w dotyku i nie powoduje otarć
- szybko schnie
Czasem drobna rzecz może okazać się świetnym prezentem i mieć wielki wpływ na wędkarskie wyprawy.

 


4.9
Oceń
(9 głosów)

 

Chusta wielofunkcyjna w czasach koronawirusa - opinie i komentarze

barrakuda81barrakuda81
+3
Ja chodziłem z zasłoniętą gębą nawet jak nikt nie "koszmarzył" jeszcze o pandemii...To bywa praktyczne a dziś niemal niezbędne.Plus dla nie taki że nim inni zaczęli "musiec" to dla nie była rutyna.Uzywam zamiast maski.Jedno i drugie gówno działa ale nikt się nie przypier...:-)Z radościa zrzucę i spalę bo dla mnie stała się symbolem zniewolenia.Lubię coś jeśli tego nie muszę.Polska rogata dusza:)Nie chodzi o Robinsona żeby nie było - mówię ogólnie.Dziś istotnie warto mieć.Przydatna rzecz. (2020-12-04 22:39)
kabankaban
+2
Swoje kominy w wersji zimowej i letniej używam od dawna jeszcze za czasów przed pandemią. Teraz spełniają swoją funkcję w dwójnasób chonię twarz a jednocześnie w razie W usta i nos załonięte. Potrzebne mi są w tej roli tylko w czasie dojścia do rzeki bo tam nie spotykam zazwyczaj nikogo. Pozdrawiam. (2020-12-08 23:09)
ryukon1975ryukon1975
0
Nie sposób nie zgodzić sie z tym co napisał wyżej Piotr. Maski które sprzedawane są u nas po 5 pln a ich koszt wyprodukowania w Chinach wynosi zapewne nie więcej jak 50 gr nic nie dają. Nic oprócz powodu do tego by policja miała prawo rozgonić "nielegalne zgromadzenia" strajku kobiet przy pomocy pał i gazu bo nie są one zgodne z polityką rządu i kościoła katolickiego. Jednak "szmatę" trzeba mieć przy sobie choćby po to by kupić piwo w sklepie. (2020-12-09 06:17)
Romuald55Romuald55
-1
Zabieracie Panowie głos w sprawie o której nie macie zielonego pojęcia.Lepiej milczeć niż narażać innych na niebezpieczeństwo (2020-12-10 18:19)
Basia KierBasia Kier
+1
@romulad55: nie każdy doznał "oszmacenia", zatem wyjaw nam swoje mądrości na temat "pandemii". Choć właściwie znamy je już z wiosennych dyskusji na temat zakazu chodzenia na ryby. Zatem zamuruj sie w domu w oczekiwnaiu na n-tą falę i pierwszy pójdź się szczepić. A propos, lowienieu u ciebie możliwe tylko po okazaniu paszportu zaszczepionego? (2020-12-10 19:11)
barrakuda81barrakuda81
+2
Przyznaję - doktorem nauk medycznych nie jestem ale kiedy obserwuję i słucham wypowiedzi "autorytetów" ,wirusologów w mediach to odnosze wrażenie ,że sami kluczą, błądzą, zaprzeczają swoim wcześniejszym stwierdzeniom...W mojej opinii osoby posiadające dorobek naukowy w danej dziedzinie i jak sądzę dużą wiedzę powinny być jednak bardziej wiarygodne.Odbiegłem jednak od tematu - istotnie nikogo nie namawiajmy do lekceważenia zagrożenia.Wyrażam tylko moje prywatne zdanie.Nie ma sensu się spierać na ten "wyświechtany" temat.Co jest to jest a na ile jest to wykorzystywane do różnych celów to już zostawiam ocenie indywidualnej każdego.Tylko że wielu z nas nie ma dystansu bo ciągle gra się na ludzkich emocjach.Strach, nadzieja - jedno i drugie pozwala sterować zachowaniami.Niefajna to zabawa... (2020-12-10 19:15)
Basia KierBasia Kier
0
@barrakuda1: "autorytet" kluczą... - "kasa, misiu, kasa" i te 5 minut sławy w TV. Jak widać w parze z wykształceniem nie idzie odporność na łatwe pokusy sławy. Też nie lekceważę zagrożenia (sama w sezonie grypowym unikam zgromadzeń i zachowuję dystans od innych), ale kwintesencją "pandemii" jest ostatni raport Rejestru Stanu Cywilnego dotyczącego umieralności w Polsce w tygodniach roku od 45 do 48 tygodnia roku (2.11-29.11) – zmarło wtedy 59998 osób. W tym na covid wraz ze schorzeniami współistniejącymi 11275. W analogicznym okresie roku 2019 (45-48 tydzień roku, czyli od 4.11 do 1.12) mieliśmy 30523 zgony. Różnica po odliczeniu covidowców wynosi zatem 18200 osób… (2020-12-10 19:31)
ryukon1975ryukon1975
+1
Od dłgiego czasu liczba ludności w Polsce zatrzymała się na poziomie około 38,5 mln osób. Ci ludzie nie młodnieją tylko się starzeją. Niczym dziwnym nie jest więc fakt że zgonów przybywa. (2020-12-11 07:23)

skomentuj ten artykuł