Test kulek TB 2A-Ciekawość, zaskoczenie i zadowolenie

/ 9 komentarzy / 4 zdjęć


Dzisiaj chciałbym napisać kilka słów na temat produktu Tandem Baits. Mianowicie są to kulki proteinowe oznaczone jako TEST 2A, Tak więc zapraszam do czytania.

Jako jeden z 10-ciu testerów czekałem z niecierpliwością na dzień, w którym kurier zadzwoni do moich drzwi i odda w moje ręce tajemnicze kulki,których nie ma jeszcze na rynku. Kiedy w końcu doczekałem się i otworzyłem paczkę, Zobaczyłem Emblemat TEST 2A i byłem mile zaskoczony. Głównie z powodu aromatu kulek ponieważ , przynajmniej na początku tak myślałem, były to typowe śmierdziuchy. Coś w rybny deseń. A ja właśnie takie preferuję w okresie jesiennym. Jednak po dokładniejszych oględzinach okazało się że TEST 2A nie były typowymi śmierdzącymi kulkami. Była w nich nuta czegoś słodkiego, co jeszcze bardziej dodało uroku tymże proteinom. Moim zdaniem był to posmak malinowy ale głowy uciąć sobie nie dam. Po drugie rozmiar. Doświadczenie mówi mi, że 20-30mm to raczej rozmiary typowo letnie wiosna i jesień przynosiły lepsze efekty przy zmniejszeniu gabarytów, dlatego Panowie i Panie z TB trafili w dziesiątkę.

Pierwszy test dotyczył oczywiście samej pracy kulek. W ruch poszły dwie szklanki z wodą. Do jednej kulka TB do drugiej kulka firmy konkurencyjnej, której nazwy z wiadomych przyczyn wymieniał nie będę. Jaki wynik? Kulki TANDEM Baits zdały egzamin w stu procentach. Pracują dosyć dynamicznie, ale co nie mniej ważne, przez długi czas. Woda po 12 godzinach była już całkowicie przesiąknięta proteiną. Co więcej po wrzuceniu kulki do wody czystej praca wcale nie była gorsza. Ktoś powie, żadna nowość. Otóż kulka firmy konkurencyjnej pracowała przez pierwsze 5 godzin, a kosztowała nie mało, co również warto podkreślić. Później zaobserwowałem efekt kamienia… Po domowych oględzinach przyszedł czas na sprawdzian nad wodą. Czas naglił, dlatego też postanowiłem nęcić codziennie (zawsze starałem się nęcić co drugi dzień), z tym że w mniejszych ilościach. Nęciłem w dwóch miejscach żeby zminimalizować prawdopodobieństwo złego doboru strefy, w której będę wędkować. Październik to taki okres, w którym nie wiadomo czy już rzucać w głębiny czy jeszcze szukać karpia w miejscach płytszych o dobrze rozwiniętej roślinności, dlatego też nastawiłem się z jedną wędką na płyciznę, z drugą przeczesywałem doliny. Sześć dni karmienia i pierwsza zasiadka. Niestety 10 godzin czekania nie przyniosło nawet małego „pyknięcia” na wędce. Cóż… Jutro też jest dzień…

Drugi dzień. Kolejna zasiadka napawała optymizmem. Dopisywała pogoda i co więcej, było widać że coś się rusza w miejscu w którym nęciłem. Wędki do wody i czekamy… (wędka która poszła w trzciny była uzbrojona w 1 kulkę na włosie, druga miała założonego bałwanka). Pierwsze branie było po około dwóch godzinach. Sam moment szarpnięcia bardzo dynamiczny jednak po zacięciu poczułem że karp na końcu wędki do gigantów nie należy. 2 minuty holu i ląduje pierwszy złapany na TEST 2 A 44- centymetrowy karpik, który na wadze wykazał 2.240kg. Godzina 18 drugie mocne branie jednak puste zacięcie. Tego dnia było by to na tyle. Kolejny tydzień kolejne nęcenia i duże nadzieje. Niestety barometr śmieje się z moich nadziej i do tego wiatr zaczyna mi dudnić ze wschodu Zobaczymy…

Trzeci dzień testowania. Nad wodą żywej duszy. Piękna pogoda a wiatr ledwo odczuwalny. Piękny reset po całym tygodniu. Zasiadka trwała osiem godzin i przyniosła dwa karpie. Jeden 47 cm drugi 52. Oba wzięły na zestaw zarzucony w wodę płytszą z jedną kulką na włosie. Czwartego dnia niestety nie było ani jednego brania.

Podsumowując jestem lekko zawiedziony gabarytami karpi, szczerze mówiąc liczyłem na 2 cyfrowe jesienne miśki, jednak nie zmienia to faktu że kulki firmy TB oznaczone jako TEST 2 A są produktem ciekawym. Trzeba zaznaczyć fakt niekorzystnych warunków do wędkowania, a teakże to, że brać wędkarska albo wracała o kiju, albo efekty były dosłownie szczątkowe. Myślę że Test 2A jest to dobrą alternatywą wobec produktów dostępnych dzisiaj na półkach sklepów wędkarskich, przy czym aby określić wszystkie wady i zalety trzeba więcej czasu, bądź przynajmniej ustabilizowanych warunków, a jak wiemy październik nas nie rozpieszczał.
Czekam z niecierpliwością, aż pojawią się na rynku, w sumie to mam nadzieję, że się pojawią, w końcu to tylko produkt testowy. Jeżeli się doczekam to gwarantuję, że kupie je bez wahania i wypróbuję jeszcze raz na tle produktów firm konkurencyjnych nad wodą… Jednym słowem- polecam.
Dziękuję bardzo za przeczytanie mojego artykułu. Pozdrawiam .

Krzysiek1024

 


5
Oceń
(29 głosów)

 

Test kulek TB 2A-Ciekawość, zaskoczenie i zadowolenie - opinie i komentarze

ZielanZielan
0
Świetby test. Bardzo miło się go czyta. Podziwiam twoją wytrwałość nad wodą :) (2012-11-02 12:43)
marekpmarekp
0
Godne uwagi !!! (2012-11-02 17:26)
Lin1992Lin1992
0
Super :) ***** (2012-11-02 19:48)
kamil11269kamil11269
0
***** za przeprowadzony test (2012-11-03 08:39)
jakubopijakubopi
0
To zwierzę wygląda jak słoń gratulację. (2012-11-04 07:13)
marek-debickimarek-debicki
0
Muszę przyznać rację, że warunki do testów kulek w ww. okresie były nad wyraz trudne. Pozdrawiam i *****pozostawiam. (2012-11-04 18:23)
dominik081086dominik081086
0
super.a jak sie wkrecic na testera przynet lub sprzetu

(2012-11-08 20:31)
AadekAadek
0
Dobrze opisane Pozdrawiam ;) (2013-05-01 19:31)
BlueFishermanBlueFisherman
0
***** (2013-05-09 09:41)

skomentuj ten artykuł