Zaloguj się do konta

Ciekawy przpadek nad wodą.

Pewnego wakacyjnego wieczoru wybrałem się nad staw o nazwie Św.Anna koło Mszczonowa.
Otóż załadowałem sprzęt kolacyjkę bo wybierałem się na nockę.
Jadę jest około 20:00 dojeżdżam na miejsce patrzę a tam żywej duszy nikogo nie ma ale to nic pomyślałem rozkładam sprzęt i łowię będąc już około jednej godziny nad wodą patrzę coś jedzie pewnie wędkarz na noc będzie mi rażniej pomyślałem ale nie poprostu przyjechało kilku chłopaków i kilka dziewczyn napalić sobie ognisko naszczęście są po drugiej stronie łowiska pomyślałem bo strasznie chałasowali.Po około dwóch kolejnych godzinach pojechali no to śię ucieszyłem bo będzie cisza.
Jest około godziny 00:00 północy siedzę sam nad wodą na swojej ulubionej miejscówce na ostatnim miejscu gdzie można dojechać samochodem.Patrzę jedzie samochód bardzo po woli i naglę skręca w moją stronę to chyba jakaś parka pomyślałem ale nie zatrzymał się ten samochód na samym wieżdziejedzie dalej patrzę to jakiś duży terenowy samochód pomyślałem gdzie on się tu pcha tu nie ma jak wykręcić ale dojeżdża zatrzymuje się gasi samochód nie gasi świateł nikt nie wysiada i tak około dwie minuty.Swieci wprost na muj samochód nagle odpala i z wielkim wysiłkiem wykręca okok mojego samochodu po wykręceniu znów staje i patrzę a tam z niego wysiada dwuch gości o wadze mniej więcej 120kg i 190cm wzrostu i jeden idzie się odlać a drugi wprost do mnie myślę sobie chyba będzie ciekawie serce bije mi że aż mało mi z klaty nie wyśkoczy strach niesamowity ja sam a tu takie byki podchodzi do drzwi łapie za klamkę otwiera drzwi i pyta dobrywieczór przepraszam pana gdzie tu jest hotel Panorama najciekawsze jet to że poprostu nie byli z tych okolic i zabłądzili chcieli się poprostu dowiedzieś gdzie jes ten hotel a był bardzo niedaleko dosłownie 500m dalej

Opinie (8)

użytkownik

Haha...ale Ci stracha napędzili,miałeś ochotę jeszcze łowic? czy się zwinąłeś? [2011-03-09 12:06]

cobra1122

Jak pojechali to ochłonąłem i łowiłem dalej pozdrawiam [2011-03-09 17:27]

pstrag222

ho ho ale miałes pewnie stresa zostawiam *****............ciezko powiedziec co takiemu karkowi przyjdzie do głowy he he pzdr. pstrag222 [2011-03-10 13:29]

greyhunter

miałem podobny przypadek.szedłem na nockę za węgorzem.wchodzę na cypel, ciemno jak w murzyńskiej chacie.z dwóch stron woda a z dróżki mozna by było do niej skakać gdyby tylko drzewa ustąpiły miejsca.miejsce niczym tunel i do tego na takim odludziu że szkoda gadać.przeszedłem może 20-25 metrów w tym"rękawie" z drzew a tu nagle ryk silnika za mną.patrzę kątem oka srebrna bmw z przyciemnianymi szybami.idę i idę a auto za mną.zostało mi może 30 metrów do końca cypla.myślę -raz kozie śmierć.zsuwam się z drogi i staję między drzewami jakby coś to między nimi mam jakieś szansę.samochód mnie wyprzedza ale za szybami nikogo nie widzę.10 metrów przede mna staje i otwierają się drzwi pasażerów, trzech niewąskich panów w dresach z ogolonymi głowami wysiada i patrzy na mnie więc wychodzę z krzaków...patrzą na mnie przez chwilę dla mnie długą jak noc polarna.patrzą i patrzą az wysiada kierowca- starszy zgarbiony pan i otwiera bagażnik...na to chłopaki między drzewa i wynoszą po takim wielkim klocu bukowym każdy i chop je do bagażnika.a mnie tak ciśnienie opadło że niemal latałem nad drogą...taka sytuacja w takim miejscu i porze...dosłownie jak scenariusz z filmu gangsterskiego tyle że finał niczym charliego chaplina...nikomu nie życzę i pozdrawiam [2011-03-10 15:56]

winiak1994

zawału można dostać :D [2011-03-10 20:17]

avallone78

Ciarki wyskoczyły :D:D:DPozdrawiam [2011-03-12 17:55]

maxi550

Kolego poćwicz lepiej ortografię. [2011-08-22 19:05]

przyjaciel-78

ja lowie we wloszech a tam jest mase dzikow raz siedzialem po cichutku nagle slysze oddech z tylu odwracam sie a za mna stoi jelen metr ode mnie innym razem slucham muzykii patrze na babki siedzac w samochodzie nagle slysze chalas odwracam sie a obok samochodu stoi dzik duzy ze z fiata punto widac bylo ryj na wysokosci lusterka dziki czesto podchodza bardzo blisko  [2012-01-08 18:47]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej