Zaloguj się do konta

Co kobiety myślą o wędkarzach?

Nie jestem wędkarzem jak już wiecie, ale mam w domu takiego "wariata". Co myślę gdy zbiera się na ryby? Gdy poznałam go dwa lata temu nie wiedzialam, że można mieć takiego hopla na punkcie moczenia kija w wodzie! Wiedziałam, że jest muzykiem i bardzo dobrym mechanikiem samochodowym, ale że wedkarzem? Nie!

Pierwszy raz, gdy zbierał się na ryby, to jakoś mi to przeszło obok nosa, ale następne razy, to już zaczęło trochę wkurzać. Z czasem się przyzwyczaiłam, myślałam, że ma totalnego fioła i jest delikatnie mowiąc, kopnięty w mózg, no bo jak można codziennie brać jakieś kije ze sobą, z nabożnością głaskać żyłkę i kołowrotek, delikatnie układać w torbie iść nad staw czy to deszcz, żar z nieba. normalnie wariat.

Nie wiedziałam, że to dopiero preludium. Pojechalismy do Kostkowic koło Zawiercia. Tam jest zalew Dzibice i staw Karaś. Ten pierwszy to duży akwen wodny oblegany przez jemu podobnych fanatyków, a drugi trochę mniejszy, ale tak samo oblegany. Otóż, mój facet zrywał się o 4.00 rano i szedł na ryby!!! Żadna siła by mnie z łóżka nie wyjęła o tej porze, a on idzie i siedzi nad wodą do 12-tej. Potem wracał, jadł coś i po południu znowu się ewakuował nad wodę. I tak przez cały czas.

Na początku chodziłam z nim, ale miałam już dość gadek na temat, co tu bierze albo nie i dlaczego. Próbował mnie nauczyć, ale płotka spadła mi z wędki i po ptakach. Wolę zbierać grzyby. Ostatnio byliśmy tam 15 sierpnia ub.r., w czasie gdy szalał huragan on siedział nad wodą z wędką i łowił. No czy to nie wariactwo?

Teraz, po dwóch latach, trochę go rozumiem i nawet mu kibicuję. Wiem już jakie ryby łowi i polegam na jego zdaniu. Wiem, że dla niego wędkarstwo to wielka pasja i wyzwanie. Cieszę się z nim, gdy coś ładnego złowi, ale nawet gdy nic nie złowi, to też się cieszy, bo lubi przebywać wśród natury.

Moja pięcioletnia córka bardziej interesuje się tym, co on robi i myślę, że ona prędzej się zarazi.
Pozdrawiam wszystkie bierne wędkarki!!! Zrozumcie swoich facetow i kibicujcie im - warto!

Opinie (37)

ryba2907

Bardzo fajny artykuł jak go czytam to tak jak by wy pisz wy maluj o mnie niestety kobiety nie mogą zrozumieć co my w tym widzimy i jak tak można nawet moja mama i siostra w dalszym ciągu uważają mnie za wariata i że przesadzam z spędzonym czasem nad wodą a to wcale nie takie straszne wycisza uczy kochać przyrodę otaczającą nas i zabija czas i przynajmniej dzieciaki które mają taką pasję nie chuliganią i zazwyczaj rosną na porządnych ludzi . A co do kobiet to one tego nie rozumieją bo większość nie chce się nauczyć łowić i albo od razu są nastawione na nie lub są za mało cierpliwe i chciały by wciąż coś wyciągać i aby się coś działo a najczęściej tak nie jest i się zniechęcają duża część kobiet także brzydzi się robaków:/ pozdrawiam świetny artykuł i znakomite podejście do hobby faceta:) [2009-01-08 10:47]

użytkownik

dziękuję za komentarz. mnie już nie przeszkadzaja w lodówce robale ani ryby w wannie.nie przeszkadza mi pokarm dla rybek walający sie po pokoju obok akwarium ani porozrzucany przed zawodami sprzet wedkarski. poprostu to zaakceptowalam i kobietom radze to samo. milo jest facetom gdy kobieta ich rozumie i dopinguje a nawet pomaga. [2009-01-08 11:17]

użytkownik

właśnie w tej chwili rysiek38 szykuje się na ryby .kompletuje sprzet do łowienia pod lodem. trzymam za niego kciuki by coś złowił.jest wtedy taki szczęśliwy. [2009-01-08 11:30]

ekoolo

Aaaa!...to już wiem,który to ten Twój "maniak"zostawił mi komentarz na moim blogu.Moglibyśmy sobie przybić piątkę,bo też mam świra na punkcie ryb.Niestety moja żonka nie jest z tego faktu dokonanego zadowolona.Jednak ja,jak to mówi mój koleżka muszę "zaleczyć zajoba":))) [2009-01-08 11:46]

użytkownik

no cóż nie każda jest taka wyrozumiała jak ja. dodałam troche zdjęc do galerii,ale są nie rybne. zapraszam. [2009-01-08 11:51]

użytkownik

Też lubię chodzić często na ryby. W wakacje w ogóle nie ma mnie w domu.Myślę, że jak wędkarstwo Cię nie interesuje to nie chodx z nim na ryby i bądź wyrozumiała. Dla Was najlepszy czas to późne lato i jesień. Wyjedźcie gdzieś nad staw w lesie. Mąż niech idzie wędkować a Ty na grzyby.Tylko szkoda, że grzybów nie ma ciągle.Pozdrawiam [2009-01-08 14:54]

użytkownik

Mam to szczęście że moja żona również akceptuje to co robię nawet czasem pomaga,razem jeździmy na weekendowe wypady ja wtedy wędkuję a ona z córkami odpoczywa na łonie przyrody. [2009-01-08 15:26]

użytkownik

mowiąc szczerze raz w zyciu trzymalam wędke w ręku. w zeszlym roku bylismy na Kostkowicach i namowil mnie do sprobowania.lapnelam plotke,ale mi sie odczepila.potem za drugim rzutem musialam z wody szybko ja wyciagnac,bo Ryskowi uczepil sie dosc spory okaz,ale niestety byl silniejszy i stracilismy wolfram. no coz pewnie byl to duzy szczupak ,ktory nie lubil konkurencji. [2009-01-08 17:17]

kocisko

Fajny artykuł który w całości przeczytałem żonie i może dzięki niemu troszkę lepiej zrozumie tego naszego hopla ;) Też jestem takim wariatem jak Twój mąż i wiem, że bez akceptacji tej drugiej ładniejszej połowy jakoś tak inaczej spędza się ten czas na rybach ;) [2009-01-08 18:47]

użytkownik

chcialabym wiedziec co myslicie o zdjeciu mojej corki z ta rybka? [2009-01-08 18:57]

użytkownik

Właśnie takich artykułów brakowało mi na naszym portalu! Miło się czyta, ode mnie jak zwykle 5. Rysiek38- gratuluję żony i córeczki - przyszłej łowczyni okazów. A przy okazji pozdrawiam Karinkę - Moją Lepszą Połówkę, która z wielkim zrozumieniem podchodzi do mojego zwariowanego hobby. [2009-01-08 19:36]

hubi

Dobry artykuł na 5 trzeba mieć szczescie lub poprostu trzeba naszym paniom wytłumaczyć że wedkarstwo to takie same hobby jak pielegnacja kwiatków w ogrodzie lub czytanie książek [2009-01-08 19:53]

Zdzichu

No Rysiu masz wspaniałą żonę, moja co prawda toleruje to hobby, ale to raczej z przyzwyczajenia niż zadowolenia.Tobie Doroto życzę dalszej wyrozumiałości, a może spróbuj jeszcze raz "chwycić" za wędkę... P.S. Macie bardzo ładną córeczkę, na bank łyknie tego bakcyla, widać to w jej oczkach. Pozdro... [2009-01-08 19:58]

Kiris

Gratuluję kolejnego "trafionego" artykułu. Zgadzam się z Rybą2907, że niestety większość Pań nie rozumie istoty wędkarstwa. To normalne, że jeśli czegoś się nie rozumie, to się odrzuca.... Ale z drugiej strony Panowie tyle piszecie o kontakcie z naturą tylko który ostatnio był ze swoją "połowicą" na romantycznym spacerze " w świetle księżyca"?? Pani Dorocie raz jeszcze gratuluję a Panom zostawiam temat do przemyślenia czy też nie za bardzo "czepiamy" się naszych żon?? [2009-01-08 20:45]

krzycag1978

witam moja małżonka ma zemną ten sam problem .Zawsze jakieś narzekanie a to na to że za długo siedzę na łódce a to że ciągle grzebie przy swoim sprzęcie wędkarskim a to haczyki porozwalane itp. Ciągłę słyszę narzekanie a to taki przyjemny relaksik jest.Pozdrawiam. [2009-01-08 21:05]

rysiek38

no to teraz juz napewno niebede mial nic do gadania w domu ale jak jutro sie uda i podejda okonki to postaram sie ja wyciagnac-zawsze jest pretekst - pies sie wybiega a kocha spacerki [2009-01-08 21:07]

tomustad

Odbiegając troszkę od tematu. Miałem kiedyś okazję sędziowania sektora kobiecego na Mistrzostwach Okręgu. Piękny to widok, oj piękny!!!!! [2009-01-08 21:07]

użytkownik

to ja tez odbiegne od tematu. rysiek wlasnie pije z rozpaczy,bo zaczynam byc bardziej doceniana niz on. no coz plec piekna jest zawsze przebojowa. zartowalam z ta przebojowoscia. w tej chwili sklada do kupy sprzet(w dalszym ciagu zreszta,robi to od godziny) i zgrzyta zebami za wasze wpisy. dziekuje wam bardzo i chcialabym podyskutowac z waszymi kobietami.moze ich przekonam,ze moczenie kija to tez sposob na wolny czas a nie plotki o niczym z kolezankami lub obgadywanie kto jak byl ubrany na mszy. [2009-01-08 21:15]

użytkownik

a tak abstra[ pi ]ac to mam jeszcze jedno nietypowe zainteresowanie-auta.jak widac chyba nie jestem normalna kobieta. to tak na marginesie. [2009-01-08 21:17]

rysiek38

no a to tak z mej strony-czekam na zgloszenia co do pomyslu zawodow blogerow-musimy miec rozeznanie co i jak.czekamy.rysiek i misiaczek-szczegoly blog rysiek38 [2009-01-08 21:28]

jurek

I jak tu nie szanować swojej żony. [2009-01-08 21:53]

użytkownik

witam jurku!dziekuje [2009-01-08 23:59]

danusia

Witam ,ja tam nie mam tego problemu,jak inne żony wedkarzy.Sama też wedkuje .Wspólnie z meżem wyruszamy na łowisko.Niektórzy wedkarze zazdroszczą ze żona z meżem wspólnie wędkuje . Nie marudzę że białe robaczki leżą w lodówce, bo,,,, sama je tam położyłam. Czasmi jadę sama.Jest to świetna forma wypoczynku nad wodą.Pozdrawiam brać po kiju. [2009-01-09 09:02]

użytkownik

no to gleboki uklon w twoja strone.ja nie mam takiego zaciecia do wedkowania. wole kibicowac. [2009-01-09 17:38]

stanley584

Witam. Ja również jestem żonaty, dzieci już poza domem. Nigdy nie miałem problemów z żoną na temat mojego hobby. Każde z nas ma swoją małą pasję ja wędkarstwo a żona robótki ręczne. Zawsze te przyzwyczajenia "uprawialiśmy" każdy sobie, nie kolidując życia rodzinnego. Mimo już "słusznego " wieku dalej oddajemy się swojej "namiętności. Wszystko zależy od charakteru ludzi i zgodności współżycia.Pozdrawiam. Staś. [2009-01-09 18:15]

użytkownik

rysiek poszedl na ryby ,oczywiscie pod lod. kupil sobie jakis nowy gadzet,mowil,ale zapomnialam co to. stwierdzilam,ze juz ma calkowity "odlot"wedkarski. w nocy nawet gada o rybach i o tym,ze jestem lepsza od niego w pisaniu.pozdro. [2009-01-10 11:55]

użytkownik

zainteresowanie spadło? szkoda!polecam mój nastepny wpis -co dzieci myślą o wędkarzach. [2009-01-10 19:21]

użytkownik

Ekstra artykuł napisałaś, moja żona też jest tolerancyjna,jak kręcę się za dużo po domu , wyrzuca mnie na ryby ----Masz pięć ----Pozdr..... [2009-01-11 11:19]

użytkownik

Ekstra artykuł napisałaś, moja żona też jest tolerancyjna,jak kręcę się za dużo po domu , wyrzuca mnie na ryby ----Masz pięć ----Pozdr..... [2009-01-11 11:19]

wedrowiec

Moja żona juz przywykła do mojej pasji a coraz częściej jezdzi ze mną po Polsce na zawody z dzieciakami .Przynajmniej tez korzysta i zwiedza [2009-01-11 15:41]

użytkownik

to super,ze kobiety sie przekonuja.cieszy mnie to. rysiek dzisiaj byl znowu na podlodóce,mial jedno branie,ale wypuscil okonia do wody. [2009-01-11 17:25]

Mateusz_2012

Pozdrawiam [2009-01-12 08:09]

użytkownik

witam młodego człowieka! zajrzyj na inne moje wpisy. [2009-01-12 08:22]

tomuszy

Pozazdrości tylko takiej kobiety - tak trzymaj i życzę ci żeby juz płotki nie spadał.Pozdrawiam [2009-01-12 09:59]

użytkownik

a dziękuję,ale z gratulacjami to do ryska38. [2009-01-12 13:30]

użytkownik

Pytałaś się Co sądzimy o zdjęciu córki.Mam nadzieję że pójdzie w ślady taty i zostanie wędkarzem hehehehe.Pozdrawiam [2009-01-13 15:20]

użytkownik

dziekuje,ale to narazie słomiany zapal.chce tez tańczyć.kazde dziecko tak ma w jej wieku. chciałabym by wyrosła na porządnego człowieka. [2009-01-13 21:49]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej