Zaloguj się do konta

Co mnie tu trzyma

Co mnie tu trzyma…

Znowu dopłynąłem na Eldorado. 6 km w dół rzeki pod Granicę Państwa. Kotwiczę się tradycyjnie w korycie, by mieć możliwość rzutów pod strony brzeg, schodzący niemal pionowo w koryto i na drugą stronę. Sięgam w rzucie przykosę i sprowadzam gumę w koryto.30-50 rzutów na obie strony i nic. Który to już raz…
Podpływam do brzegu przy tablicy z napisem Granica Państwa. Wyjmuję termos z kawą i wspominam…
XXI wiek zacząłem od prezesury w moim kole i odkryciem tego miejsca. Spłynąłem z M. do tego miejsca i nie było brań. A tutaj trudno się połapać. Atak za atakiem. Ogłupieliśmy. Guma na 6 gramowej główce opada powoli i ze trzy ataki. Nie mogę zaciąć. Ale pisałem o tym wcześniej. Ile myśmy wyjęli tu ryb…
Minęło 13 lat. Skończyły się wycieczki wędkarzy w to miejsce. Bywało tak, że ze 4 łodzie stały w korycie na 40 metrów szerokości rzeki. Niestety fama o naszych sukcesach szybko się rozeszła. Ale Komendant Straży Granicznej rozpędził to towarzystwo. Kilku miało sprawy w Sądach Grodzkich, kilku zapłaciło po 500 zł i się uspokoiło.
M. miał silnik Hondy i pływaliśmy tam szybko. Trafiło się i nam po mandacie. Ale szybko doszedłem do porozumienia z Grzegorzem –komendantem. Mogę tam łowić, ale przed pasem granicznym mam stawać na kotwicy.
M. niestety brał wszystko, co popadnie. Od razu konflikt.
- Masz sumienie człowieku ?
- Jak nie ja, to ktoś inny wyłowi
- Co ludzie powiedzą ?
- Wali mnie to…
Oczywiście nasze drogi rozeszły się. Nie zapraszał mnie już na ryby. Łowił z synem i kolegą i co złowili to do wora…
W następnym roku pływałem łodzią z koła na wiosłach i łowiłem nadal. A M. nie. Nie wytrzymał. Zaproponował wspólny wyjazd z żywcami. Miał plan wypuścić je daleko na ruską stronę poza zasięg naszych rzutów. Ja swojego żywca puściłem koło łodzi, bo ciemność była zupełna. Po 10-ciu minutach spławik zniknął. Zaciąłem i wyjąłem 4- kilowego szczupaka. Przy łodzi. A M. wypuszczał żywce daleko…
Sandacz tego dnia nie żerował. Przy brzegu atak drapieżnika. Zmieniam gumę i zakładam z główką 10 gram. Poderwanie i powolny opad. Poderwanie i siedzi. Taki ze dwa kilo. M. mało z łódki nie wyszedł. Wracamy….
Nie ma już wędkarzy, którzy odważyliby się tam biczować wodę. Robią nawrót w trollingu i w górę rzeki. I tak kilka razy.
Ostatni Mohikanin. Ale wybrałem sobie porównanie. Ale na to wychodzi. Odkryłem to miejsce i jako ostatni tutaj łowię. Choćby i te kilkanaście rzutów. Przecież nie darowałbym sobie, gdybym tu nie dopłynął. To moja świątynia… I jak nawiedzony człowiek czekam…
Kawa już wystygła, a na kanapki jakoś nie mam już ochoty. Siły mnie od pewnego czasu opuszczają i ryb tutaj nie ma. Ma to jakiś związek ? Chyba nie. A może to znak, że mój wędkarski czas już minął ?
Wracam do przystani. Oczywiście po drodze ani pobicia. A na stanicy ruch. Jakieś zawody spinningowe, czy co.
- I jak dzisiaj Prezesie ?
- Normalnie, czyli na zero. I nie jestem już prezesem.
- Dla nas zawsze będzie pan Prezesem…
Koło „Kleń” organizuje zawody. Namawiają bym został. Krzysiek – prezes kola, którego zabierałem na łódkę i uczyłem łowić sandacze…
Taka okazja. Musisz zostać. Przecież jesteś tu guru i ludzie chcą cię poznać. Legendę tej rzeki…

Opinie (34)

ryukon1975

"Co mnie tu trzyma". Dobre pytanie, każdy wędkarz powinien sobie odpowiedzieć co trzyma go nad wodą. Jeśli jest to jak czasem widzę stojące obok niego wiadro pełne narybku wyciągnąć odpowiednie wnioski. [2013-08-01 07:43]

Picerel35

Prawdziwy Mohikanin.... Eldorado może kiedyś się jeszcze przebudzi.... OSTATNI MOHIKANIN .Muzyka VANGELIS http://www.youtube.com/watch?v=tqCO0fEUS28 [2013-08-01 08:32]

dunster35

Mistrz szczupaków :). Super sprawa , 5! [2013-08-01 08:44]

użytkownik

- Masz sumienie człowieku ? - Jak nie ja, to ktoś inny wyłowi - Jesteś gospodarzem koła a ja prezesem. Co ludzie powiedzą - Wali mnie to… i Kawa już wystygła, a na kanapki jakoś nie mam już ochoty. Siły mnie od pewnego czasu opuszczają i ryb tutaj nie ma. Ma to jakiś związek ? Chyba nie. Proste słowa najlepiej oddają rzeczywistość. Szacunek, że potrafisz tak mówić. [2013-08-01 10:15]

kamil11269

Fajne ***** [2013-08-01 13:37]

kamil11269

Sorry chciałem napisać: "Fajny szczupak ze zdjęcia *****" [2013-08-01 13:39]

Zander51

Widzę, że Ernest 48 wziął mnie sobie za cel i co bym nie napisał, to i tak skrytykuje. Na komentarze mam wpływ i będę je usuwał... [2013-08-01 13:48]

użytkownik

Albo pomoże Ci Twój kumpel Bluch.... [2013-08-01 14:36]

kkobus

300 metrów wcześniej jest zatopione drzewo i tam go szukaj jak ja go wcześniej nie wezmę [2013-08-02 23:31]

mollto

Panie Mirku, czy jest choć cień szansy żeby z Panem powędkować?Jestem z Kętrzyna, na Łynie byłe tylko raz za miejscowością Masuny, ale bez większych sukcesów. [2013-08-03 13:34]

użytkownik

Nie będzie to prosta sprawa , lista oczekujących na tak wspaniałe przeżycie jest naprawdę długa - jakieś pojedyncze miejsca są w roku 2018 , ale trzeba już teraz rezerwować [2013-08-03 14:12]

Zander51

Niestety pracuję intensywnie ostatnio i kilku osobom rzeczywiście odmówiłem w najbliższym czasie wspólnego wędkowania. Po 26 sierpnia będę na urlopie to się zgadamy. Spotykam kilku wędkarzy z Kętrzyna nad Łyną w Stopkach. [2013-08-03 14:46]

użytkownik

Mam podobnego kolegę, jak M, czasem się z Nim wybieram na federa, niestety zabiera wszystko ...oprócz śmieci. Dobrze że nie lubi spiningu, bo musiałbym zabierac go na łódź. A czas, Mirku... no.. mija ale My nie ...My nigdy nie poddamy się:) [2013-08-03 17:15]

Zander51

Marek, czyli kkobus był świadkiem jak holowałem życiowego szczupaka dawno temu. Opisałem to wcześniej. Niesamowite to były czasy. Przypomnij je sobie Marek... [2013-08-03 22:04]

henryk58

Cześć Mirku , za artykuł ***** a tym psem z awatara nie zawracaj sobie głowy , wszystkie kundle szczekają ale nie wszystkie gryzą , do szybkiego zobaczyska [2013-08-04 09:07]

użytkownik

No racja - z Vipostwem nie pogadasz ! - większośc jest równych sobie poziomem intelektualnym ! Miłego spotkania i owocnych przemyśleń życzę elicie wedkarskiej ! [2013-08-04 17:04]

użytkownik

Po co ta zawziętość i zawiść? (merytoryki nijak się doczytać nie mogę) Artykuł ciekawy? Ciekawy! Przyjemnie się czyta? Przyjemnie! Z puentą i wartością w treści? Jak najbardziej! To o co kaman jak niektórzy mawiają? Ktoś kogoś zmusza do czytania? Nie! Odpuść Ernest, bo wystawiasz sobie brzydką laurkę. [2013-08-05 09:12]

kkobus

jeszcze ich pare zostało co prawda wyjełem ich tam pare ale takiego to chyba już się nie trafi ale została przygoda i to się liczy [2013-08-05 19:10]

Zander51

Jesienią któregoś roku pływałem z chłopakami z "Klenia". Po prawej stronie miałem taki odjazd, że wszyscy zamilkli.Te trzy kładki. To nie te okolice ?. W jednym czasie mieliśmy brania z kolegą. Jeszcze nie widziały ryby a już jęczał, że jej nie wyjmie. Odłożyłem swoją wędkę i zagarnąłem tego szczupaka. Góra 1,5 kg. Ale mój poszedł... [2013-08-06 17:01]

użytkownik

Później złowili go chłopaki z " Jazia " = miał 0,35 dkg [2013-08-06 22:17]

Zander51

Daruj sobie Ernest, bo wcale nie jesteś dowcipny. Zablokowali konto ? uj, szkoda... Największy krytykant wszystkiego, co się tu pisze musi znowu zaczynać od zera... [2013-08-07 06:26]

pawel030883

Fajne opowiadanie i niefajny kolega. A rybki szczególnie sandacze lubią wracać w zapomniane rejony-także głowa do góry i połamania. pozdrawiam Paweł [2013-08-07 22:44]

Picerel35

Kundel wracaj na swoje podwórko i tam szczekaj bo cie tu wykastrują i na padlinę przerobią!!!! [2013-08-08 08:47]

grisza-78

Drogi panie Mirku - z całym szacunkiem. Lubię czytać pana wpisy, sądzę, że jest pan nietuzinkowym człowiekiem z potężną wiedzą na temat wędkarstwa. Jednak oczekuję po panu wpisów bardziej fachowych, technicznych, takich, z których wiele osób wyniesie mnóstwo wiedzy, mnóstwo tricków, rzeczy, które się przydadzą w polu. Zdaję sobie sprawę z tego, że nieraz coś boli, że trzeba wybuchnąć i się podzielić z kimś swoimi bolączkami, ale jednak proponował bym pójść w stronę techniki, tajemnic i sposobów, to na 100% pomoże wielu, zwłaszcza niedoświadczonym wędkarzom. Pozdrawiam serdecznie. [2013-08-10 02:23]

Zander51

Drogi Kolego. Napisałem artykuł "Jak złowić sandacza". Jednak zostałem skrytykowany przez ( sądziłem, że to kolega ). Teraz nie podejmuję się pisać o technice i sposobach łowienia. Zostawiam to mniej skromnym "fachowcom". A przede wszystkim młodzieży. W większości wie najlepiej... [2013-08-10 04:18]

grisza-78

Ja nigdy nie krytykowałem pana artykułów. O ile czas mi pozwala, czytam je chętnie i jeżeli już oceniałem, to zawsze na 5 *, bo są tego naprawdę warte. Pozdrawiam. [2013-08-10 12:22]

Zander51

Dzięki Grzegorz za dobre słowo. Jeżeli interesuje Cię ten artykuł, to znajdziesz go na moim blogu. W wielu wpisach "przemyciłem " treści związane z techniką łowienia. Szczególnie te o łowieniu spod lodu... [2013-08-10 14:49]

Artur z Ketrzyna

Zander, fajny artykuł. To samo przeżywam na swoim łowisku. Takie pewniaki a tu nic,jakiś pistolet i tyle. A kto się przyczynił? PZW wpuszczając suma (i inne badziewia) do łowiska szczupakowo-linowego, wędkarze którzy zabierają nie wymiarowe sztuki i kłusole łowiący na żywca z pod lodu. Płakać się che, co się dzieje z PZW... Zawalczyłem i wylatuje... [2013-08-11 10:15]

Kowal73

:)***** [2013-08-12 17:44]

troc

     Ano właśnie- co mnie tu trzyma? Mało to razy łapiemy się na tym pytaniu? Może widok przeciwległego brzegu, urok krajobrazu a może po prostu wspomnienia- było nie było jednak część naszego życia, a może nadzieja na potórne przeżycie spotkania z taaaką rybą czy też po prostu- nostalgia? Sądzę, że z biegiem lat chęć bycia we własnej świątyni dopadnie każdego a powspominać- doskonała rzecz. Pozdrawiam za *****. [2013-08-12 19:30]

camelot

,,Co mnie tu trzyma ?" - Pytanie godne Williama Shakespeare'a .......... Wiesz co Mirku ? Myślę, że nie warto sobie psuć głowy ! Życie jest zbyt krótkie ! Kiedyś Młynarski śpiewał ,,Róbmy swoje" i chyba facet miał rację ? Psy szczekają, a karawana i tak idzie dalej ....... Pozdrawiam serdecznie ! [2013-08-20 22:13]

Bayerr

Drogi Panie "Wędkarzu"...nie mas się co obrażać, widzę że, krytyka pana bardzo dobija a to ciekawe dlaczego???Trochę dystansu człowieku...!!! Piękne historie napisało Tobie życie , a inni nie mają tyle szczęścia co Ty, więc jeśli przejdzie Ci chandra, to napisz coś jeszcze!!! Wszyscy jesteśmy ciekawi cóż znowu przydarzy się Tobie nad wodą...!? Pozdrawiam i życzę udanych połowów...! [2013-08-21 23:35]

camelot

Heh .... A co ja mam powiedzieć ? Ja swoje ,,Eldorado" musiałem w Polsce zostawić ! Teraz muszę się męczyć na obczyźnie z rybami co po angielsku gadają i pływają lewą stroną ! Masakra ! [2013-08-24 20:27]

grzegorz not

Kolejny ciekawy tekst. Lubię takie opowieści. [2013-11-01 18:53]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej