Co mnie wkurza?

/ 28 komentarzy

Na pewno wiele razy każdy z Was spotkał się z czymś takim na rybach jak wszędobylskie śmieci. No bo przecież przynieść wuchtę piwka i jedzenia, to łatwo, ale spakować i zabrać puste puszki i opakowania już za ciężko. A już najbardziej denerwuje mnie fakt pozostawiania obciętych kawałków żyłki, które nierzadko powodują zaplątanie się i zaczepy zastawów.
Ja osobiście za każdym razem zanim zacznę wędkować uprzątam swoje stanowisko, niestety jak wracam po tygodniu to zastaje mnie taki sam stan jak ostatnio a mianowicie znów pełno śmieci (choć z wyjazdu na wyjazd jest minimalnie lepiej).
Jednakże po co piszę ten artykuł? Mianowicie po to aby przekazać Wam kilka dobrych praktyk, które wcielono w moim kole i na pewno byłoby choć trochę lepiej jakby zastosować je także w innych. Również chciałbym Was zachęcić do przełamania się i zabierania również nie swoich śmieci, bo razem możemy więcej i wydaje mi się, że możemy sprawić iż nad naszymi wodami będzie przyjemniej i będziemy się czuli, jak na łonie natury a nie jak na wysypisku.
- Każdy ma zabrać ze sobą worek na śmieci na zawody;
- Przygotuj swoje stanowisko do wędkowania – jeśli są tam śmieci posprzątaj je. Oczywiście jeśli napotkałbyś górę śmieci nie dasz rady wszystkiego zabrać, ale weź choć coś zawsze będzie lepiej.
- Inspekcja po zawodach, jeśli na czyimś stanowisku zostały by znalezione śmieci to zostaną wyciągnięte konsekwencje.
Czasem wydaje mi się, że to sprzątanie to syzyfowa praca, jednakże jak jestem w miarę regularnie nad jedną wodą z tygodnia na tydzień jest troszkę lepiej, gdyż moim zdaniem u niektórych pojawiają się opory zostawiania śmieci w czystym miejscu, natomiast kiedy wokół jest syff robią to bez zahamowani i ilość śmieci zaczyna w takim miejscu rosnąc w zastraszającym tempie.
Niech każdy z Nas postara się dbać o swoje wody i wydaje mi się, że w końcu pojawią się efekty, a przecież nie jest to wielki wysiłek zabrać ze sobą jeden woreczek ekstra i wyrzucić go do kubła przy domu.

 


4.5
Oceń
(19 głosów)

 

Co mnie wkurza? - opinie i komentarze

MienioFishHunterMienioFishHunter
+1
Brawo, też staram się sprzątać ile tylko mogę łowiska. pozdrawiam! (2016-11-02 10:55)
piotr 0206piotr 0206
+1
Patrz artykuł " Rz.Warta płacze". To dzieło wędkarzy .Śmieci nadal zalegają. Artykuł pozostał bez echa.Pozdrawiam. (2016-11-02 11:03)
luxxxisluxxxis
0
Wędkarze nie śmiecą---to czynią buraki utożsamiające się z tym pięknym hobby. (2016-11-02 11:12)
PoznanskiWedkarzPoznanskiWedkarz
0
Masz 100% rację prawdziwi wędkarze tak nie robią, bo dbają o przyrodę. Postanowiłem umieścić taki artykuł jako taki mały apel do prawdziwych wędkarzy, aby się przełamać i zabierać nie swoje śmieci bo inaczej nic się niestety nie poprawi. Wiem że jedna osoba mało może, ale jak już sporo osób się zmotywuje to efekty zaczynają być widoczne przynajmniej u mnie. Ze znajomymi zawsze zabieramy ze sobą minimum jeden worek cudzych śmieci znad wody. (2016-11-02 11:52)
JędrulaJędrula
+5
W tym sezonie łowiłem dużo na komercyjnych łowiskach, nałowiłem się okazów jak za całe życie, tam śmieci nie uświadczysz! Za to w ubiegłym roku, sporo siedziałem na PZW, wywiozłem przynajmniej pół tony odpadków z łowisk. Zachęcam do refleksji, tam śmiecą, tu nie! Dlaczego? (2016-11-02 14:05)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Dlatego kolego Jędrula, że na komercji pilnują, a na pzw nie ... dlatego jak chcesz mieć czysto to sam sprzątaj tak jak to robisz i tyle. Faktem niestety jest, że śmieciarzy pełno nad wodami. Co ciekawe wielu jest takich, którzy na komercji w tzw. towarzystwie są bardzo porządni, a jak rusza cztery litery nad pzw i tam nikt (prawie) nie widzi to olewka, śmiecą na potęgę bo przecież nikt im nic nie zrobi i praktycznie nikt tego nie kontroluje. Raz nawet spotkałem barana co obok rzeki olej w samochodzie chciał wymieniać bez pojemnika na ten zużyty !!! Ależ awanturka była ;-) Nie rozumie dureń chyba, że to czym zaśmieci rzekę z powrotem wróci do niego w kranie ... a o dbaniu o środowisko to chyba nawet nie słyszał ... (2016-11-02 16:00)
kabankaban
+1
Wszystko o'key tylko jak to mam zrobić na zawodach spinningowych na dzikiej rzece ? Przeszliśmy na zgłaszanie "dzikich" wysypisk danym Gminom a co z tym uczynią to już ich broszka i ewentualnie wysyłamy kolejne pisma. Pomijając zawody na kilku kilometrach rzeki chodząc ze spinningiem mogę uzbierać kilka lub kilkanaście worków śmieci i co łowić czy zbierać :) ? (2016-11-02 16:06)
rysiek38rysiek38
+3
Wiele wiele racji zwłaszcza w tym że jak widzisz syf to pozostawiony śmieć i tak nie robi różnicy ,ale jest i drugi aspekt,dobrze by było jakby były śmietniki . Mój kochany bryś to około 1-dno hektarowy zbiornik i śmietników kilka i każdemu się chce poza tym puszki czy butelki nie uświadczysz bo "dyżurni zbieracze" są czujni .no i gospodarz stawu dziennie robi obchód a na przykład będąc na zbiorniku którego obejście zajmuje z godzinkę kontenery są dwa (Łowisko za dodatkową opłatą) i nawet jak ludziom sie chce drałować pół godzinki to widzi przepełniony kontener i kupe śmieci obok (2016-11-02 22:56)
Dos equis xxDos equis xx
0
Nie chwaląc się napisalem o tym świetny wpis https://wedkuje.pl/wedkarstwo,dzien-z-zycia-wedkarza-poczciwego,85972 (2016-11-02 23:17)
ryukon1975ryukon1975
0
Można czasem z nudy jak nic nie bierze coś pozbierać jednak bez szaleństw. Zakłady dla słabszych umysłowo stoją dla nadgorliwych otworem na dłuższą metę walka z wiatrakami co w pełni oddaje wpis Dos equis xx. (2016-11-03 06:31)
JKarpJKarp
0
Jak ja mam zabrać czyjeś śmieci skoro mój majdan i moje śmieci ledwo się mieszczą w samochodzie ? I napiszę chyba setny raz - karać tych co śmiecą a nie tych co po innych nie sprzątają. (2016-11-03 09:21)
JędrulaJędrula
+6
Panowie, jak to wyżej ktoś napisał, na komercjach gospodarz sobie pilnuje, wskazuje śmietniki itp. Jak ktoś się nie stosuje, to dostaje wilczy bilet i szlus . Tylko czy to powinno być powodem aby ludzie nie śmiecili? Czy polakowi trzeba wiecznie stać nad głową, walić mandaty i pilnować aby nie śmiecił? Dlaczego nie może być jak w normalnych krajach, gdzie zbieranie śmieci po sobie jest naturalnym odruchem? Nasza mentalność jest jeszcze zatrważająca, jeszcze wiele wody w rzekach musi upłynąć, aby ludzie zrozumieli, że takim zachowaniem, krzywdę wyrządzają przede wszystkim sobie i swoim dzieciom. (2016-11-03 13:05)
PoznanskiWedkarzPoznanskiWedkarz
+1
Święte słowa Panie kolego, mało tego moim zdanie w wielu wypadkach to dzieci mają większą świadomość niż dorośli. Raz nad morzem byłem świadkiem jak dziecko podniosło opakowanie po papierosach po matce i powiedziało mamo, ale tam jest śmietnik. Jak ludzie się obrócili momentalnie zrobiła się cała purpurowa. (2016-11-03 13:43)
rysiek38rysiek38
+3
Poznański Wędkarzu ! no i wszystko w temacie,tylko szkoda ze nie "kożdy bajtel mo takigo łebskiego belfra" co oprócz testów uczy dzieci kultury i szacunku do przyrody ,a jak mały zwrócił uwagę nawet matce to pewnie zostanie mu to tak na zawsze i oby więcej takich naszych następców (dzieci)a nie bedzie aż tak źle (2016-11-05 20:45)
miroslaw-gagalsmiroslaw-gagals
+1
Straż Rybacka powołana przez wojewodę zresztą, winna sprzątać łowiska. Pasuje do tego i ich bojowe umundurowanie i bojowa postawa niektórych Rambo. Jak sama ich nazwa wskazuje, należą do formacji rybackiej, a nie wędkarskiej, więc do boju Straży... Nie generalizuję, mam na myśli Strażników, których spotkałem w jednym województwie nad pięknym jeziorem. Bydło i dzicz, a nie Strażnicy. Jeśli swoim zachowaniem wypłoszyli mi ryby, które łowiłem na około 30 metrach, to dzicz pełną gębą. (2016-11-06 19:44)
tz125tz125
+2
Witam kolegę, mam podobne przemyślenia. Wierze święcie że jak zaczniemy sprzątać choćby tylko po sobie ale robiąc to wystarczająco ostentacyjnie zyskamy bo ludzie zaczną patrzeć na to co robimy inaczej. Stwórzmy modę na porządek wokół siebie i niech nikt mi nie wmawia że "te śnieci na brzegu to woda przyniosła"!!!! (2016-11-06 22:01)
Pawulelec324Pawulelec324
+1
Witam. Dam przyklad... Pzw Skierniewice... kolo Brzeziny... zbiornik Bogdanka. Na tym lowisku nie znajdziecie ani jednego kosza na smieci... kiedys to worki chociaz kolo drzew byl. ale co jest najlepsze?Prezes tego nieszczesnego kolo mieszka kolo tego stawu dokladnie ujmujac wychodzi z bramy przechodzi 10krokow przez ulice i ma staw. Tlumaczy ze nie ma koszy na smoec poniewaz wywozka jest za droga. ja sie pytam gdzie sa nasze skladki.przeciez z niej tez jest pula przeznaczana na ekologie wodna... ludzie smieca bo nie maja gdzie wyrzuci... a nie kazdy zabierze je ze soba. oto cala filozofia. gratuluje umiejetnego zarybiania kola brzeziny a takze zarzadzanie tymi wodami. stara gwardia nie odejdzie kasa lasa kasa (2016-11-07 20:17)
rysiek38rysiek38
+3
Przecież to proste jak przysłowiowe pier....nie - jak mam śmietnik w zasięgu wzroku to logiczne że z niego skorzystam ale jak mam zapierdzielać dookoła i to jeszcze nie będąc pewny czy śmietnik jest to odpuszczam - takie moim zdaniem podejście większości i nie pozbawione racji - ja osobiście zbieram bo nie mam tego dużo i w plecaczku się zmieści ale nie zmienia to faktu że jest to wkur.....ce - śmietnik np co 200 metr ów to chyba nie przesada (2016-11-07 22:28)
Jakub WośJakub Woś
0
rysiek38 jak wyobrażasz sobie mocowanie śmietników nad brzegiem takich rzek jak Wisła, Bug, Wieprz? Niestety wchodząc w skład PZW musimy przestrzegać zasad i sprzątać po innych. (2016-11-07 22:47)
rysiek38rysiek38
+1
Kupując materiał na złomowcu to materiał na kosz plus słupek {mocowanie }wyniesie nie więcej niż 15 zeta ,do tego spawacz okolo dychy od sztuki no i zabezpieczenie antykorozyjne (materiał z robotą)też przypuszczam w granicach dyszki no może dodajmy w porywach te 30 procent do wszystkiego -chyba każde koło na to stać (2016-11-08 00:55)
Jakub WośJakub Woś
0
Byłeś kiedyś nad dziką rzeką? Po pierwsze tam gdzie dziś jest ląd za rok może być głęboka na dwa metry rynna. Z drugiej strony tam gdzie dziś dwa metry do brzegu za rok może być 200metrów. Poza tym. Chciałbym zobaczyć jak bezdrożami nad Wisłą jeździ śmieciarka. Jak tam żadnej utwardzonej drogi nie ma. No i co ile by zbierali codziennie? Wisła występuje z koryta kilka razy do roku nie dość że te wszystkie kosze byłyby powywracane przez płynące drzewa czy lodowe kry to jeszcze podmywane przez wodę. Śmieci z nich zabierałaby woda a nie służby. (2016-11-08 08:05)
PoznanskiWedkarzPoznanskiWedkarz
0
Nie rozumiem problemu, skoro przyniosło się X rzeczy i część zjadło/zużyło to tego jest objętościowo mniej, nie więcej to w czym problem zabrać to z powrotem? Dodatkowo jeśli damy radę zabierzmy jeden woreczek ekstra nie swoich śmieci i objętościowo mamy tyle samo co na początku. Zdaję sobie sprawę, że nikt co wybrał się na spinning nie zabierze ze sobą wszystkich napotkanych śmieci jak np. opona od tira czy kanapa (bo i takie rzeczy się spotyka), ale wystarczy że weźmie coś (kilka pozostawionych butelek, puszek po piwie) i już będzie ciut lepiej, a jak przemnożymy to prze X osób postępujących podobnie nagle okaże się że znikają tony śmieci. Nie liczmy że jakiś zarząd ktokolwiek zrobi to za Nas sami zacznijmy działać, bo inaczej nic się nie zmieni. (2016-11-08 11:31)
Pawulelec324Pawulelec324
+2
Poznanski wedkarz... kazdy powinien siebi pilnowac i zbierac po sobie i bylo by czysto. a fakt ze nie ma koszy na smieci nad stawami sprawia ze ludzie wola wyrzucic w trawe. Ogolnie ujmojac kola wedkarskie maja kase ale nie na to co potrzeba... to sie chyba nazywa defraudacja i nic sie nie zmieni dopoki stara gwardia nie odejdzie. zauwazcie ze mlodzi wedkarze maja inne podejscie do ryb... zlowia i wypuszcza czasami cos ladnego zabiora bo to jest jego hobby pasja. a stary wedkarz co na haku to do wora... patologia (2016-11-08 15:44)
SlawekNiktSlawekNikt
0
Argument o braku koszy jest absolutnie nie trafiony ... Nad rzeczkami gdzie łowię zapomnieć mogę o twardej drodze, często są to koleiny o wysokości ponad 15 cm. a gdybym tam znalazł koszt to uznałbym to za wydarzenie nadprzyrodzone, dlatego worki na śmieci i to w ilości sztuk kilkunastu mam w samochodzie zawsze. Nawet podczas banalnej wymiany koła lepiej "poklęczeć" na worku foliowym aniżeli na mokrej (po deszczu) jezdni czy ziemi albo po prostu błocie. (2016-11-08 16:18)
rysiek38rysiek38
+1
Pisząc to o koszach to miałem na myśli bardziej dostępne miejsca i przede wszystkim jeziora, stawy i rzeki w ogólnie dostępnych miejscach a tak ogólnie to Drogi Jakubie to kosz może być na tyle z dala od brzegu by woda go nie zabrała a i dostęp do niego był jednocześnie,z czasem wędkarze się przyzwyczają i na pewno problem z odpadami przynajmniej częściowo zniknie (2016-11-08 17:37)
eryk01eryk01
+1
najgorsze jest to ,ze smieca gnojki wcale nie wędkujący.przyjada tacy nad wode, grilpiwko ikupa smieci po sobie (2016-11-08 21:30)
Jakub WośJakub Woś
0
Ryszardzie kosze nic nie dadzą jak ludzie mają śmietnik we łbie. Dzisiaj sytuacja z tramwaju. Siedzi na siedzeniu po drugiej stronie kobitka. Tramwaj zbliża się do przystanku i widze że szykuje się do wsysiadania. Łypnęła okiem w lewo w prawo i sru jakieś paragony i bilety na podłogę. Tramwaj zatrzymał się, drzwi się otworzyły a dwa metry od drzwi stoi kosz na śmieci. Skoro ukradkiem wyrzucała to była świadoma że coś nie ten tego a i tak walnęła na podłogę mimo że za 20 sekund mogła do kosza wyrzucić. (2016-11-08 23:14)
rysiek38rysiek38
+1
No niestety Kubo wielu z nas (ludzi) takimi właśnie jest co jest bardzo smutne ale delikatne zwrócenie uwagi przynosi pozytywny efekt -czasem !!! a czasem śliwę pod okiem tak jak mi nie dawno :-( (2016-11-09 08:45)

skomentuj ten artykuł