Kołowrotki Cormoran -Profi line-LN 300 i Sinus BR-XL 5500

/ 21 komentarzy / 9 zdjęć


Cormorany
Sklep „Hobby” Poznań ul. Dąbrowskiego 43, T.Kulpińska & K.Szymander , zakupiono dnia 12.08.1991r. Cormoran Profi Line-LN 3000.
Był to sprzęt jak dla mnie na owe czasy rewelacyjny i wręcz wymarzony. Nowoczesna obudowa grafitowa, 2 stalowe łożyska kulkowe, składana korbka, dwie szpule, a na dodatek mały bajer , a może bardziej ciekawostka, to możliwość ustawienia sposobu nawijania żyłki na szpule w trzech położeniach, po uprzednim przestawieniu kąta ramienia kabłąka. Funkcja, z której tak naprawdę nigdy nie korzystałem.
Wręcz idealny wówczas do wszystkich metod, które wymagały solidnego, niezawodnego sprzętu, głównie do metody gruntowej. Parametry sprzętu dość przyzwoite:
 pojemność szpuli model 3000 0,25mm-330m; 0,30mm-230m; 0,35mm-170m;
 przełożenie - 4,8:1
 waga - tylko 370g

Minęło trochę wiosenek intensywnej eksploatacji sprzętu, a dokładnie 22 lata i kołowrotek Cormoran Profi Line-LN 3000 dalej cieszy się dobrym zdrowiem, a właściciel, czyli ja, mam nadal satysfakcję z udanego zakupu. Co jest jeszcze myślę godne uwagi, to jakość zastosowanych wówczas materiałów i farb. Zerknijmy na logo firmy na korpusie kołowrotka. Wygląda jak nowe.

Po wielu latach i różnych doświadczeniach z różnymi markami kołowrotków przymierzając się do modernizacji swojego arsenału, chyba z sentymentu powróciłem do marki Cormaran, dokonując zakupu modelu Sinus BR-XL 5500 5Pi. Taki sobie skromny kołowrotek, z dość przyzwoitym wyglądem, przeznaczony do połowu karpi i innych rybek metodą gruntową. Parametry sprzętu jak na cenę niewiele ponad 200 PLN dość przyzwoite, podobnie jak w modelu sprzed ponad dwudziestu lat:
 masa - 480g;
 przełożenie - 5,5:1
 pojemność szpuli (porównywalna) - 0,35mm/200m;
 4 łożyska stalowe;
 aluminiowa szpula do dalekich rzutów;
 aluminiowa szpula zapasowa
 duża rolka z systemem zapobiegającym skręcaniu żyłki Anti-Twist
 pogrubiany kabłąk
 sprężyna kabłąka o wydłużonej żywotności - Longlife
 ciekawy uchwyt korbki "Soft Touch"
Pozostaje tylko jedno pytanie, czy kołowrotek wytrzyma tyle samo , co jego leciwy poprzednik.


 


4.9
Oceń
(37 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 4)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(4.3)
Cena:
(3.5)
Użytkowanie:
(4)

Średnia ocena:

3.9



Kołowrotki Cormoran -Profi line-LN 300 i Sinus BR-XL 5500 - opinie i komentarze

michal180183michal180183
0
Ja zawsze miałem zaufanie do Cormorana ale ostatnio miałem przygodę po której chyba zrezygnuje z tego producenta. Chociaż dziś będę miał jeszcze jeden kołowrotek tej firmy do testów i wtedy zobaczymy. https://forum.wedkuje.pl/f,cormoran-black-master-8pif-2500,567196,0.html (2013-01-10 11:19)
pstrag222pstrag222
0
Eh tak się jakoś składa , że te kołowrotki starej daty wytrzymuja dużo wiecej niz terazniejsze. Posiadam kołowrotek mikado w spadku po ojcu , a on go dostał po wujku. Ma grubo ponad 20 lat i chodzi jak ta lala. za wpis ***** pzdr.pstrag222 (2013-01-10 11:39)
pikemeisterpikemeister
0
Myślę, że aż tak długo nie wytrzyma przy intensywnym użytkowaniu :) Te stare kołowrotki były jakieś bardziej trwałe. Pozdrawiam - pikemeister. (2013-01-10 15:54)
użytkownik66015użytkownik66015
0
Dawniej, katalogi Cormorana, DAMa, Balzera, przywożone zza żelaznej, oglądało się z wypiekami na twarzy. Później pojawił się i sprzęt. Sprzęt dobry, dobrze służący do dzisiaj. Swojego BlackStara Pro nie zamienię na inny. Piąteczka za "wspomnień czar" i pozdrawiam. (2013-01-10 16:27)
szutomaszszutomasz
0
Myślę, że aż tak długo nie wytrzyma 5***** (2013-01-10 16:31)
koleskoles
0
Mam Mitchela na jednym łozysku dostalem go w 1994 roku od kumpla już wtedy był używany także nie wiem kiedy był kupiony, działa do dziś jak ta ''lala'' żeden chłam z dzis jakby nawet miał 100 łozysk nie wytrzyma ćwierć tego co prawie 20 letni Mitchel, ale co sie dziwić skoro teraz wszystko robione jest tak ,żeby po roku , dwóch sie rozpadło i żeby kupować nowe. świat parszywieje ot co. (2013-01-10 17:16)
ZionbelZionbel
0
Też mam staruszka Cormorana. Oprócz schodzącej farby działa bez zarzutu. ***** odemnie. (2013-01-10 17:57)
pompipspompips
0
Niestety teraz fabrykami żądzą księgowi a nie inżynierowie. Trwałe to już było a teraz tylko jest nacisk na ciągłą wymianę sprzętu na nowy zarówno przez prasę jak i słabą jakość dzisiejszych wyrobów.5. (2013-01-10 21:59)
maverick314maverick314
0
Bardzo fajny artykuł ode mnie zasłużone 5 Pozdrawiam (2013-01-10 22:01)
ryukon1975ryukon1975
0
Kiedyś w Europie produkowano dobrze.Niestety z przyczyn finansowych (chęci zysku) przeniesiono produkcję do Azji i wszystko padło.Nie mam tu na myśli popularnego powiedzenia że chińskie to złe.Gdyby robiono sprzęt z tych materiałów i tymi technologiami byłoby dobre.Zaoszczędzenie na pracownikach jednak nie wystarczyło zastąpiono stopy metali grafitem a łożyska plastikowymi tulejkami.Oby taniej będzie na chińczyków a my to musimy tylko drogo sprzedać i zarobić. (2013-01-10 22:10)
esox61esox61
0
Mam Profi line LN model 1000. Kupiłem go jak tylko weszły na nasz rynek. Chodził na spinningu szczupakowym przez 3 czy 4 sezony ale niestety padł w nim mechanizm posuwu szpuli i musiałem go regenerować. Po naprawie używałem go kilkanaście lat przy bolonce. Kolejna naprawa posuwu i teraz dzielnie pracuje na podlodówce. Gdyby miał łożysko na kole zębatym posuwu szpuli byłby nie do zdarcia. Obecne Cormorany to w wiekszości rdzewiaki. Na uwagę zasługuje jedynie K-Don i Black Stary czyli te modele czysto spinningowe w cenie powyżej 300zł. Do tego Profi Line mam taki sentyment że stanę na głowie a musi chodzić. Lubię go bardzo i te wspomnienia....... :))))) (2013-01-10 22:48)
marek-debickimarek-debicki
0
Z tego co pamiętam, to Cormoran Profi Line LN 1000 był w barwach jasno beżowych, kremowych. Może coś z palety kolorów Dulux numer 70BB 73/030. Używałem go przed laty na foat, do czeskiej wędki Sona Delta, żyłeczka 0,20mm. (2013-01-10 23:42)
marulmarul
0
ja tez swoje poczatki miałem na DAM-ie i Cormoran-ie, sentyment jest, wedki i kolowrotki niestety zostały skradzone z piwnicy... (2013-01-11 10:58)
sc102sc102
0
Moje dwa corcasty nie wytrzymały nawet roku użytkowania. (2013-01-13 07:59)
esox61esox61
0
Bo Corcasty to rdzewiaki i marnej jakości sprzęt. (2013-01-13 20:14)
marek-debickimarek-debicki
0
Testowałem Cormorana CORCAST 4PiF SUPER JET MATCH 2500, miałem go chyba ze dwa razy na wędkowaniu. Szybko został wymieniony właśnie na Daiwę Harrier 3053. Potężne problemy z utrzymaniem żyłki na szpuli i jej wkręcaniem po szpulę. W nocy masakra. (2013-01-22 19:45)
mario84mario84
0
Crmoran ma kiepski hamulec nie odwija płynnie plecionki a to powinno działać bez szarpnięć (2013-01-25 20:10)
konik777konik777
0
witam kiedys naprawde lepiej robili kołowrotki teraz to na jedno kopyto ostatnio kupiłem 2 kołowrotki cormorana za prawie 10000 zł i co zyłke skrecaja jak diabli nie da sie łowic zgłaszałem reklamacje i co uszłyszałem niema wady mechanicznej i to nie podlega reklamacji zmieniłem zyłe i to nic nie pomogło wiec zawiodłem sie na firmie cormoran na całego kupiłem sobie o wiele tańsze okumy ijestem zadowolony a na dodatek gwarancja 5 lat za wpis 5***** (2013-09-20 19:25)
konik777konik777
0
przepraszam 1000zł (2013-09-20 19:26)
konik777konik777
0
witam kiedys naprawde lepiej robili kołowrotki teraz to na jedno kopyto ostatnio kupiłem 2 kołowrotki cormorana za prawie 10000 zł i co zyłke skrecaja jak diabli nie da sie łowic zgłaszałem reklamacje i co uszłyszałem niema wady mechanicznej i to nie podlega reklamacji zmieniłem zyłe i to nic nie pomogło wiec zawiodłem sie na firmie cormoran na całego kupiłem sobie o wiele tańsze okumy ijestem zadowolony a na dodatek gwarancja 5 lat za wpis 5***** (2013-09-20 19:27)
grzegorz notgrzegorz not
0
Ach te stare Cormorany...podobnie zresztą jak seria Quick z DAM'a... (2013-11-07 08:58)

skomentuj ten artykuł