Metody nęcenia


Znalezienie sposobu na nęcenie Postaram się w tym artykule przedstawić sposoby na nęcenie. Nęcenie ma duży wpływ na łowienie ryb, głównie jeśli łowimy z gruntu(tak jak ja/karpiowanie) Jeśli jest czas i możliwość staram się odbyć tzw nęcenie wstępne, chociaż jeśli łowie długi czas na jednym miejscu można nim nazwać również wywożenie lub spombowanie zanęty w jedno miejsce poprzez czas kilku zasiadek w małym odstępie czasu. Ten typ nęcenia ma na celu przyzwyczaić rybę do naszych przynęt i pozwolić im wejść w obręb naszego łowienia. Więc nie rozsypujemy naszej zanęty gdzie popadnie, staramy się nęcić w miarę punktowo, obrać sobie 2 miejsca o niewielkiej przestrzeni i starać się tam nęcić. Ja osobiście do nęcenia używam kukurydzy+ mieszanki ziaren np. paszy dla gołębi która sprawdza mi się bardzo dobrze, plus kulki :). Oczywiście kuku i ziarna trzeba najpierw odpowiednio przygotować kilka dni przed, zalać, zadipować, ugotować. Każdy myślę że ma na to swój indywidualny sposób a zresztą swoich receptur się nie zdradza :) Wszystko zależy od czasu który zamierzamy spędzić nad wodą, nęcenie wstępne to dla mnie okres ponad tygodnia, średnio co dwa dni czyli około 4 sesji ze sporą ilością TEGO SAMEGO pokarmu wsypywanego do wody w TO SAMO MIEJSCE, gdzie będziemy łowić. Jeśli zamierzamy łowić dobę lub dwie to nęcenie wstępne dla mnie mija się z celem gdyż ryby do pokarmu i smaków nie przyzwyczaimy przez ten nasz czas łowienia. Do czego zmierzam? Jeśli zamierzamy spędzić nad wodą mało czasu to proponuję nęcić krótko i intensywnie w tym samym dniu co zaczynamy łowienie. Wytypowanie miejsca, potem szybkie ale grube zasypanie naszymi ziarnami i kulkami. Oczywiście mowa o większych zbiornikach wodnych nie o malutkich komercjach. Przed łowieniem od 3 do 7 kg pokarmu na miejsce, co w ciągu doby powinno dać nam brania ryby, w ciągu łowienia niewielkie donęcanie mała ilością pokarmu(najlepiej spombem lub łodką). Warto dodać że wielu wędkarzy pomija nęcenie wstępne, z oczywistego powodu jakim jest presja wędkarska, bo po co sypać i sypać jak ktoś nam usiądzie w między czasie? :)
Kolejnym sposobem wartym uwagi jest nęcenie we wcześniej obranym przez nas łowisku, jeśli zamierzamy temu miejscu poświęcić naprawdę dłuższy okres czasu. Wtedy nęce np. na odcinku około 100metrów długości, przeważnie w okolicach)kilka metórów obok) trzcin lub grążeli, nęcenie tam polega na częstotliwości a nie ilości, chodzi by stopniowo przyzwyczajać rybę do smaków naszych. Na odcinku np. 100 metrów wystarcza kilkanaście kulek rozrzuconych co kilkanaście metrów ale z podobną częstotliwością np. co 3 dni, to spokojnie pozwoli rybie poznać smaki a zarazem nie znudzi jej się ta przynęta. Szczególnie polecę łowienie na dłuższym odcinku, zapamiętajmy że im dłużej łowimy w jednym miejscu to ryba potrafi skojarzyć to miejsce z niebezpieczeństwem, więc czasami warto jest przesunąć się o kilka metrów w bok gdzie ryba ma zupełnie inne ukształtowanie dna jak i roślinności podwodnej(mówiąc wprost zmienić jej otoczenie) Warto pamiętać o pogodzie jeśli chodzi o nęcenie, krótkie i intensywne gdzie warunki mogą źle wpłynąć na nasze łowienie (nęcimy w jednym miejscu przez kilka dni systematycznie, przychodzi czas zasiadki, siadamy, następuje zmiana pogody, tj nęcimy w dni pochmurne i deszczowe, a łowimy w słoneczne i pogodne), to może wpłynąć negatywnie na nasz sukces. Kolejnym negatywem tego sposobu nęcenia jest presja wędkarska gdzie to porostu nasze miejsce może zostać zajęte przez innego wędkarza. Trochę inna sytuacja z nęceniem na dłuższym obszarze gdzie to pomimo zmiany pogody możemy próbować i kombinować w różnych miejscach, gdzie naprawdę mamy szeroki zakres prób i błędów jak i presja innych wędkarzy nie będzie nam straszna i nie będziemy obawiać się że ktoś zajął nam miejsce. Ktoś usiądzie, to usiądziemy 20 metrów dalej gdzie i tak nasze zanęty były rozsiane. A jakie są wasze opinie? Jakie macie swoje sposoby? :)))

 


4.5
Oceń
(8 głosów)

 

Metody nęcenia - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł