Czego nauczyło mnie wędkarstwo

/ 27 komentarzy

Ostatnie miesiące sezonu nie były dla mnie owocne... Jesień pomimo częstych wypadów nad wodę nie przyniosła oczekiwanych wyników. Podobnie wyjątkowo ciepła zima uniemożliwiła mi wędkowanie podlodowe, ponieważ wolny czas niespędzony nad wodą jest dla mnie czasem straconym postanowiłam spożytkować go na założenie bloga. Będę dzielić się z wami moimi wspomnieniami, przygodami, przemyśleniami, opisami sprzętu jakiego używam oraz oczywiście sukcesami wędkarskimi. Zapraszam na pierwszy wpis :)

Codziennie spotykam ludzi niezwiązanych z naszą wędkarską pasją. Wielu z nich zastanawia się co przyciąga mnie do czegoś tak w ich mniemaniu „nudnego” jak łowienie ryb. W dodatku gdy dowiadują się o tym, że po złowieniu ryby wędkarze stosujący zasadę Catch&Release zwracają rybie wolność zdziwienie jest wzmożone. Zadawano mi pytania w stylu: „ Nie nudno tak siedzieć patrząc się w wodę cały dzień?” lub „ Jaki to sens jest łowić jak się później wypuszcza?” Zmusiło mnie to do refleksji i postawienia sobie podstawowego pytania: „ Co sprawiło że kocham tak bardzo ten sport i czy jest coś czego on mnie nauczył ? 

Bezapelacyjnym plusem dla każdego z nas jest kontakt z przyrodą podczas wędkarskich wypraw. Jestem osobą urodzoną i mieszkającą w mieście jednak zawsze czułam że to nie moje miejsce. Wyprawy na ryby pozwoliły mi poczuć wolność, której tak potrzebowałam. Szczególnie uwielbiam kilkudniowe gruntowe zasiadki z dala od betonowego lasu. Zapominając na chwilę o samych rybach wspomnę że czymś wspaniałym dla mnie jest obserwacja dzikiego ptactwa, bobrów tworzących tamy czy roślinności okalającej łowiska. Prawdziwa magia dzieje się przy wieczornym ognisku to spoglądanie na gwieździste niebo oraz wypatrywanie występujących na skrajach lasów świetlików świętojańskich. Te przecudowne świecące odwłokami owady mam okazję podziwiać na moim ulubionym lubelskim zbiorniku Nielisz podczas czerwcowych zasiadek.

Totalne uzależnienie i miłość do tego co robię pojawiło się w chwili wyciągania pierwszych ryb. Nie poczułam chyba nigdy większego zastrzyku adrenaliny od tego podczas holu oraz tak wielkiej dumy kiedy uda mi się wyholować wymarzoną rybę. Te emocje są jeszcze bardziej spotęgowane podczas walki z drapieżnikiem dlatego też tak bardzo kocham spinning :) Uzależnienie stawało się coraz mocniejsze i nabiera sił do dziś. Pragnę pobijać moje dotychczasowe rekordy, poznawać nowe techniki i gatunki ryb, których jeszcze nie łowiłam. Ciągle się uczę, nabieram doświadczenia i wiem że zawsze będzie mi mało.

No dobrze.. Ale czy poza doświadczeniem i poszerzeniem wiedzy nauczyłam się czegoś jeszcze ?

Odpowiedź brzmi: Tak! Zawsze byłam „ w gorącej wodzie kąpana” a moja pasja nauczyła mnie cierpliwości. Często na sukces trzeba czekać godzinami a nawet tygodniami. Nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejny wypad na łowisko. Czy ryby będą aktywne, czy dobraliśmy odpowiednio przynęty i metodę łowienia oraz wiele innych składających się na efekt końcowy czynników. Wędkarstwo rozpaliło we mnie również ducha walki. Kilka lat temu brałam udział w zawodach wędkarskich gdzie jak wiadomo jest rywalizacja. Chciałam pokazać się z jak najlepszej strony a fakt, że rywalizowałam z Panami spowodował, że dawałam z siebie 100% aby udowodnić że kobieta też potrafi. O wygranych i przegranych zawodach może kiedyś napiszę jakiś wpis :)

wędkarstwo nasze hobby 

kobiety i wędkarstwo

 


4.9
Oceń
(54 głosów)

 

Czego nauczyło mnie wędkarstwo - opinie i komentarze

barrakuda81barrakuda81
0
Takie odczucia ma chyba każdy z nas - wariatów z wędką w garści!Prawdopodobnie nigdy nie zerwiemy z pierwotną stroną naszej natury.Człowiek urodził się łowcą, w pewnym sensie zwierzęciem jak każde inne i nie jest to powód do wstydu a raczej do dumy.My wędkarze nie wypieramy się swego prawdziwego"ja".Często kontakt z przyrodą jest tym co nie pozwala nam zwariować w pokręconym świecie w którym każdemu z nas przypisano jakąś rolę.Nad wodą czujesz że zyjesz?Tak trzymaj!*****.Pozdrawiam. (2015-01-28 11:49)
krisbeerkrisbeer
0
Czytając wpis odniosłem wrażenie że nie tylko nad wodą ale i w pisanie angażujesz całą siebie :) Naprawdę udany początek blogowania, masz ode mnie ***** W tym roku mam w planach Nielisz. Słyszałem wiele dobrego na temat tego zbiornika, więc być może do zobaczenia :) pozdrawiam połamania (2015-01-28 13:14)
marek-debickimarek-debicki
0
Miło jak tak młoda osoba, a tym bardziej Kobieta jest takim wędkarskim zapaleńcem. Wędkarstwo,, przygoda, obcowanie w przyrodzie, nocki nad wodą, mgliste poranki, cisza, śpiew ptaków, podziwianie mlecznych gwieździstych dróg, jednym słowem poezja wędkowania. Tylko pogratulować. Tak reagują na otaczające nas środowisko bardzo wrażliwe i zarazem bogate duchowo i emocjonalnie osoby. Jeżeli chodzi o zawody wędkarskie, czy zwykłą Koleżeńską rywalizację, to nauczyłem się już dawno, że z Kobietami nie ma żartów. W moim kole mamy Koleżankę Danusię, która nie pierwszy raz sporej rzeszy Kolegów "skórę przetrzepała", plasując się na czołowych miejscach. Panowie wędkarze, przed Paniami wędkarkami czapki z głów. (2015-01-28 23:06)
rysiek38rysiek38
0
Zacznę od piątala na początek :-) ...co do Lublina to pewnie zalew na Bystrzycy, (coś tam jest na ten temat na moim blogu w starszych wpisach... o Romach- zapraszam) a co do odczuć to czuję podobnie z tym ze staram się łączyć jeszcze z tym zawsze las czyli nadłożyć drogi by mieć większy kontakt z naturą. Nie jestem niestety nie kilającym :-) bo zdarza mi się czasem zabrac coś choć jest to znikomy procent. P.S w mieście mieszkam chyba za grzechy przodków-wole las ,wode i ognisko :-) (2015-01-28 23:51)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Karolino gratuluję zdrowego podejścia do wędkarstwa jako sposobu na spędzanie czasu bo to piękne hobby a czasem i wielka pasja. No i wypraw w ciekawe, rybne miejsca. PS. Ciutek zazdroszczę tych rybek z Ebro;-) (2015-01-29 00:01)
marciin 2424marciin 2424
0
Ach gdyby tak moja żona polubiła ten sport to byłbym w siódmym niebie. Witam i pozdrawiam ***** :) (2015-01-29 08:21)
Karolina-BlaszczakKarolina-Blaszczak
0
Dziękuję koledzy za tak miłe przyjęcie :) ! Zapraszam do dalszego odwiedzania oraz czytania wpisów, które mam w planach umieszczać regularnie :) (2015-01-29 13:45)
Jakub WośJakub Woś
0
Czekam na kolejne :) (2015-01-29 21:26)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Karola w następnym arcie wrzuć linki swoich filmów z Hiszpanii , jak to się holuje te karpicha i sumy;-) (2015-01-29 22:36)
Karolina-BlaszczakKarolina-Blaszczak
0
Ok :) Myślę że napiszę też wpis o Hiszpanii :) (2015-01-30 12:59)
kabankaban
0
A ja dzięki Bogu urodzony co prawda w miejskim szpitalu, ale mieszkający od dziecka na wsi i prawie nad rzeką. Czekam z ciekawością na ciąg dalszy... . Pozdrawiam. (2015-02-02 16:20)
Brzoza555Brzoza555
0
a co drodzy koledzy sądzicie o moim artykule? https://wedkuje.pl/wedkarstwo,catchrelease-okres-ochronny-czy-zdrowy-rozsadek,80763 (2015-02-02 20:59)
KkLukiKkLuki
0
Piąteczka :)) (2015-02-02 21:04)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Oj chyba nabawię się kompleksów. Nie ma co, pięknie piszesz, i do tego masz o czym. Czekamy na dalszy ciąg. (2015-02-02 22:47)
ZanderHunterZanderHunter
0
Zdecydowanie pasja jest po Twojej stronie...:) pozwolę sobie zacytować...[Prawdziwa magia dzieje się przy wieczornym ognisku to spoglądanie na gwieździste niebo oraz wypatrywanie występujących na skrajach lasów świetlików świętojańskich....] dla takich chwil warto żyć Carpe Diem...:) Pzdr. (2015-02-02 23:34)
nizgornizgor
0
Dla takich chwli nie trzeba być wędkarzem :) Połamania. (2015-02-03 09:53)
użytkownik104372użytkownik104372
0
5***** :) (2015-02-03 10:38)
erykomerykom
0
Oby więcej takich kobiet !!! :) (2015-02-03 15:49)
jokerjoker
0
Ciekawostek nigdy dość i tak trzymaj. Niejednokrotnie na moich warsztatach wędkarskich dziewczynki zadają mi dość ciekawe pytania ale jakoś nigdy nie odważyłem się odpowiedzieć im "wiem jak to jest" :-) Dzięki przybywającym do naszego grona kobietom możemy liczyć nie tylko na promowanie wśród płci pięknej takich postaw ale myślę, że również na wsparcie w edukacji najmłodszych. Coraz więcej dostrzegamy zainteresowania aktywnym wypoczynkiem i chociażby sytuacja z przed 2 lat pokazała, że płeć piękna nie musi być słabsza. W kategorii zarówno juniorów jak i kadetów na 6 miejsc na podium 4 zajęły dziewczynki ucierając nosa chłopcom. Zadowolenie jest tym większe jeśli widzi się w następnych latach powrót tych samych zawodniczek oraz zwerbowanych ich przyjaciółek. Gratuluję postawy oraz życzę sukcesów. (2015-02-03 16:32)
ExpensiwExpensiw
0
Mnie taka godzinka albo dwie nad woda po calym tygodniu arbo paru jest w stanie bardziej zrelaksowac i odstresowac niz caly weekend siedzenia w domu i nierobienia nic wystarczy pochodzic nad brzegiem i niewazne bieze czy nie kazdy wypad jest udany pozdrawiam i ***** odemnie za wpis (2015-02-03 18:27)
zwir73zwir73
0
Ładnie przedstawione***** (2015-02-05 13:10)
zwir73zwir73
0
Ładnie przedstawione***** (2015-02-05 13:12)
zwir73zwir73
0
Tak na marginesie, przeglądając zdjęcia to nie wiadomo co podziwiać rybę czy łowcę. (2015-02-05 13:13)
rysiek38rysiek38
0
Co kobiety potrafią zaprezentować odczułem na własnej skórze...mieliśmy jubileuszowe zawody ,zawodników ok.50 i mniej więcej połowa szansa na nagrodę czyli gdzieś do 25-tego miejsca (zawody bez podziału na kategorie) ja na tym łowisku byłem w stanie w godzinę mieć ok.80 sztuk ryb czyli pełen nadzieji na sukces a finał taki że zero ryby a kolezanka obok w czołówce i do tego jeszcze spory linek (2015-02-07 22:24)
mamusiaalamamusiaala
0
pięknie napisane czytałam z podziwem jak byś pisała o mnie gratulacje tak trzymaj (2015-02-08 10:16)
LeoAmatorLeoAmator
0
Tak ,napisane pięknie i mam tylko nadzieję ,że z całego serca . Ja w wędkarstwie głównie widzę właśnie obcowanie z przyrodą której,dzięki hobby,cały czas się uczę .Niestety też jestem mieszczuchem i gdy tylko mogę to wyrywam z miasta nad wodę z dala od miejskich problemów i obojętnych tłumów. (2015-02-20 00:00)
Karolina-BlaszczakKarolina-Blaszczak
0
Dziękuję za tak liczne i pozytywne komentarze :) (2015-03-12 01:22)

skomentuj ten artykuł