Zaloguj się do konta

Czerwiec bez okazów, ale też udany.

Mimo że efekty czerwcowych połowów nie były tak imponujące jak rezultaty z kwietnia i maja to i tak był to niezmiernie udany miesiąc. Obyło się co prawda bez większych szczupakowych egzemplarzy, ale było to spowodowane kilkoma czynnikami. Najważniejsze to mniej wyjazdów nad wodę i przede wszystkim zamiana moich sprawdzonych zestawów „z martwą rybką’ na sprzęt muchowy do połowu esoxów. Zaznaczę, że właśnie od czerwca rozpoczęła się moja przygoda z „ fly fishingiem’ skierowanym na łowienie pajków. Jako że jest to nie najprostsza metoda, która wymaga poświęcenia czasu aby zaczęła przynosić efekty to trenowałem rzuty wszędzie tam gdzie to było możliwe. Już pierwszy wypad z muchówką w dłoni przyniósł mi efekt w postaci trzech esoxików. Małe bo małe ale cieszyły niezmiernie. Po pierwsze dlatego, że udało się złapać po drugie że na muszki własnej produkcji. Kolejne wyjazdy z muchówką owocują progresją – dalsze rzuty, więcej wyholowanych ryb i troszkę większe szczupłe. (chodź to wciąż ‘baby pike”)
Nie zapomniałem jednak całkiem o połowie „na trupka” i zaliczyłem pięć wyjazdów nastawionych na zasiadkę na duże esoxy. Jeden z tych wyjazdów okazał się bardzo udany. W ciągu trzech godzin spędzonych na „mojej miejscówce” wyjmuję siedem szczupaków. Był to niezmiernie pracowity poranek. Brania następowały praktycznie co dwadzieścia minut. Jeszcze dwa ‘trupkowe’ wyjazdy dają mi efekty w postaci esoxów.
A dwa kolejne wychodzą „na zero” w tym podczas jednego notuję dwa zepsute brania, a jeden wyjazd to kompletny brak zainteresowania ze strony pajków podanymi przynętami.
Znowu najbardziej efektywną przynętą okazała się talia z makreli oraz śledź. Szczupaki brały również na płoć i okonie.
Podsumowując miesiąc zaznaczę, że dostarczył mi on nie mniejszych wrażeń niż poprzednie. Najbardziej zadowolony jestem z faktu, że już na początku przygody z muszką pojawiły się pierwsze rezultaty, które nakręciły mnie do dalszego zgłębiania tej techniki. Poza tym jest to swoista odskocznia od „topornego” i stacjonarnego łowienia na „trupka”. Na większe szczupaki łapane za pomocą muchówki przyjdzie czas.(mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie) Resztę letniego czasu mam zamiar przeznaczyć na doskonalenie techniki muchowej żeby na jesień być gotowym do stawienia czoła duuuuużym esoxom. :) (bo według fachowej literatury jesień to oprócz wiosny najlepszy czas na szczupaki łowione muchę)


Pozdrawiam i połamania kija dla wszystkich wędkarzy.
Maciej
Pike Hunters Team of Scotland

Opinie (6)

roberto

Maćku masz fajne podejście do wędkowania. Mimo że coraz większe efekty przynosiła Ci metoda na trupka , to próbujesz aktywniejszej i dużo trudniejszej metody na muszkę. Stawianie sobie poprzeczki coraz wyżej to cecha ludzi kreatywnych i ambitnych. I jak widać czerpiesz z tego radość satysfakcję i relaks.Pozdrawiam i życzę metrowego szczupaka. [2011-07-05 09:15]

osmial

Ach.. chciał bym w ciągu tygodnia wyciągać z wody 7 dorodnych szczupaków, gdzie mi tam w ciągu trzech godzin tyle :PGratuluje ładne te pajki z trupka, na muszke faktycznie baby pike ale większe też jeszcze się na pewno trafią :)Pozdro! [2011-07-05 22:03]

niko

panie Kolego fajnie ale co do naszych kochanych wód w Polsce ?????????zapraszam na forum kraju w którym się znajdujesz a jak jesteś taki kozak to zapraszam na wody PZW choć by u mnie w województwie..... i czekam na opinie oraz wrażanie........ [2011-07-06 01:45]

maciejb81

kolego niko. po pierwsze nie jestem kozak po drugie w czasie urlopów wędkuję w Polsce i też nie narzekam. a na szkockich forach też się udzielam. A jak ci nie pasuje nie czytaj. Ale i tak pozdrawiam. ;) [2011-07-06 01:51]

użytkownik

pozazdrościć tylko tych rybek-łowisk, w mojej przygodzie z muchą złapałem dwa szczupaczki ale to naprawdę szczupaczki maleństwa, piąteczka za wpis. pozdrawiam. [2012-03-10 16:55]

pinex77

efekty do pozazdroszczenia i nieważne czy to u nas czy w Szwecji ważne że są. ode mnie ***** gratulacje. [2012-09-14 21:51]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Łowisko Tuszynek

ŁowiskoNa Łowisko Tuszynek wybraliśmy się w drugiej połowie lipca na k…

Wyprawa nad Gwdę

Od jakiegoś czasu odliczaliśmy dni do zaplanowanego wyjazdu na brzany, ws…