Czerwone robaki - hodowla przyjazna dla kieszeni i żony

/ 17 komentarzy / 4 zdjęć


Czerwonego robaka - kompostowiec różowy (Eisenia fetida), czy bardziej znany pod nazwą dżdżownica kalifornijska lub dżdżownica kompostowa nikomu przedstawiać nie trzeba . Poczciwy z niego zwierz o wspaniałych walorach kulinarno smakowych dla ryb oczywiście. Osobiście uważam go za jedną z najlepszych przynęt i stanowi moje podstawowe wyposażenie podczas wczesnowiosennych zasiadek. Na temat jego hodowli już napisano wiele więc już pewnie i tak nic nowego tu nie wymyślę, ale podzielę się doświadczeniami.

Jednakże chciałem podejść do tego tematu bardziej od strony ekonomicznej gdyż jak wiecie robaki te kosztują trochę w sklepach a i czasu potrzeba i paliwa nieraz aby z nimi pojeździć. Ceny wahają się od 2zł nawet do 6zł w sezonie za opakowanie zawierające około 20szt. Jeżeli ktoś jeździ często to pewien wydatek już jest. W innym przypadku jeżeli ktoś jest bardziej uprzywilejowany i mieszka na terenach wiejskich (jak ja) to może sobie pozyskiwać robactwo we własnym zakresie ale… No właśnie zawsze jest jakieś ale. Nie zawsze jest to możliwe, a to z racji upałów suszy czy też pory roku. To właśnie to był mój problem ponieważ zaczynam wędkować już 2-3 tygodnie po zejściu tafli lodu z jezior, a robaków w kompostownikach jeszcze nie widać po zimie.

Nie wyobrażam sobie polować na karasie, liny, lesze itp. bez gnojaczków to też, aby uniknąć na przedwiośniu frustraci spowodowanej brakiem dostępności tej przynęty szukałem rozwiązania. Dopiero niekończące się narzekanie mojej żony, że znowu tracę pieniądze na to świństwo jakbym sobie nie mógł nakopać, były moim oświeceniem!!! No właśnie to takie proste, że nawet żona wiedziała. Więc nie mogłem pozwolić za takie obelgi płynące pod adresem mojej ulubionej przynęty i postanowiłem cos z tym zrobić …

Ponieważ nie posiadam żadnego kompostownika poprosiłem znajomego stolarza o zrobienie skrzynki dwu komorowej z pokrywą zamykającą. Generalnie moim zamiarem było hodowanie w 1 przegrodzie rosówek a w drugiej czerwonych robaków. Jednakże hodowla tych pierwszych jeszcze mi za dobrze nie idzie toteż zimą mam w obydwóch gnojaczki. Skrzynkę wymalowałem preparatem ochronnym i dodatkowo wybiłem grubą folią aby drewno nie chłonęło wilgoci. W wreszcie przyszedł czas aby znaleźć lokatorów. Pojeździłem po okolicznych polach w poszukiwaniu starych kompostowników (czytaj gnojowników) starych i przefermentowanych bo tylko takie są zamieszkane przez czerwonych kolonistów. Ja namierzyłem kolonie czerwonych to nakopałem w wiadra razem z torfem ok. 200 szt. potem wszystko przesypałem do przegródek jednocześnie rozdrabniając. Dla eksperymentu w jednej przegrodzie wymieszałem torf z trocinami (podobno utrzymuję wilgoć i nie zbija torfu.) Również słyszałem że tektura falista utrzymuje wilgoć na odpowiednim poziomie.

Reasumując to w okresie nie zimowym skrzynka stoi w stodole gdzie jest w miarę stabilna temperatura i nie jest narażona na słońce czy deszcz a od pierwszych przymrozków wnoszę ją do piwnicy bloku teściów gdzie temp. nie spada poniżej zera. Robaki czują się dobrze, a ja odwiedzam je raz na 2 tygodnie z jedzeniem (latem raz na tydzień). Jako pożywienie daje im wszystko co organiczne i zostaje z obiadu i lodówki czyli: gotowane ziemniaki, makarony warzywa, obierki, owoce. Staram się sprawdzać zwłaszcza latem wilgotność aby nie było im za sucho bo się przegrzeją to najgorsze co może być. Co 2 miesiące dosypuję świeżego kompostu z miejsca ich pochodzenia, a ten przerobiony przez robaki daję żonie i teściowej do kwiatów przez co jeszcze mnie z tymi robakami z domu nie wypędziły. Robaczki rosną i rozmnażają się szybko bez szczególnego dbania.

W ten oto sposób już wczesną wiosną, późną jesienią czy w letnie upały mam dostatek wspaniałej przynęty. Nie wspomnę o tu o spontanicznych nocnych, czy weekendowych wyjazdach kiedy sklepy są pozamykane, a wcześniejsze zakupy są niemożliwe. Łowię średnio raz w tygodniu więc oszczędność jest spora zwłaszcza, że czasami trochę robaków zużywam, a i do sklepu też dojechać trzeba. (70% zanęty też robię sam) Taką hodowlę nawet robi mój szwagier w Poznaniu na balkonie 3 piętra w normalnej głębszej plastikowej skrzynce i na okres letni spokojnie mu to wystarcza.

Na wiosnę zamierzam w drugiej komorze znowu „przetrzymywać” rosówki, ale będzie to wymagało większego zaangażowania o czym jeszcze z pewnością napiszę.

 


5
Oceń
(45 głosów)

 

Czerwone robaki - hodowla przyjazna dla kieszeni i żony - opinie i komentarze

Bartosz93Bartosz93
0
ciekawy artykuł.powodzenia w hodowli.pozrdawiam***** (2011-12-10 23:34)
snelniksnelnik
0
ciekawy artykuł ***** tylko czy mógłbyś podać wymiary jednej skrzynki??
pozdrawiam Płamania kija
(2011-12-11 15:08)
użytkownik51432użytkownik51432
0
Ciekawe , muszę spróbować ... pozdrawiam
(2011-12-12 12:40)
sprinter420sprinter420
0
fajny artykuł długi ale fajnie napisany przez co sie dobrze czyta ***** osobiście mam kompost na ogrodzie zaraz koło ogrodu mam las i tam płynie rzeka ale zimą cieżko o robaki chociarz u mnie jeszcze znajduje je teraz dni jeszcze dosyć ciepłe są w nocy do -2 temp spada pozdrawiam  (2011-12-14 10:05)
ArcioArcio
0
super artykuł miło sie czyta myśle że też spróbuje założyć własną hodowle piąteczka i pozdro dla wszystkich  (2011-12-15 10:19)
korektor98korektor98
0
Trzeba przyznać artykuł ciekawy i na pewno informacje z niego przydadzą się w prowadzeniu mojej hodowli, którą założyłem pod koniec lata tego roku. Tylko, że u mnie jest ona w wiaderku 10 litrowym a nie w skrzyni ale mam nadzieję, że jakoś pójdzie i na przyszły rok będzie trochę więcej jej mieszkańców. A tak w ogóle to życzę ci powodzenia w hodowli, obfitych plonów i wszystkiego najlepszego z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia ;) (2011-12-18 19:02)
Marcinm81Marcinm81
0
Witam
bardzo ciekawy artykuł jestem za samoróbkami.daję *****  Pozdro
(2011-12-18 19:06)
Adams92Adams92
0
Ciekawa propozycja, na przyszły rok na pewno spróbuję, niestety nie zawsze można nakopać robaków z ziemi :) Wielka 5 ode mnie :)
(2011-12-19 10:06)
andrzej8181andrzej8181
0
no.i malina.trzeba sobie radzić.Ja sam mam zamiar coś takiego u siebie na działce zrobić.Obfitości.
(2011-12-21 06:35)
użytkownik10076użytkownik10076
0
Witam,artykul dobry,tez mam wlasny kompostownik,a w nim czerwone robaki,co zaoszczedza pieniazkow,pzdr.daje 5.
(2012-01-05 14:54)
bossi11bossi11
0
Sam pare latek mam taką hodowle w piwnicy super sprawa *****
(2012-01-06 19:46)
daniel-13daniel-13
0
Ja również mam kompostownik od kilku lat twój pomysł jest bardzo dobry jest spoko pozdrawiam
(2012-02-02 13:49)
kamilo5196kamilo5196
0
tylko ta kalifornijska z allegro jest gorzka i rybcie wolom nasze Polskie gnojaki. (2012-02-08 14:55)
Piko2003plPiko2003pl
0
sam osobiście nie testowałem ale pomysł świetny. ja co roku wybieram robaczki z trocin które już kilka lat rozkładają się koło mojej działki, a że co roku ktoś ich dosypuje wiec mam w czym "grzebać" 5 jak nic (2012-02-18 17:28)
splawik123321splawik123321
0
Super artykuł, na pewno pomoże :) Też myślę nad własną hodowlą. Mieszkam na wsi i też właśnie czekam kiedy zejdą pierwsze lody. Zrobię sobie skrzynkę i rozpoczynam hodowle :) a za artykuł wielka mocna 5 Pozdrawiam serdecznie ;) (2012-03-11 09:34)
cienki002cienki002
0
Fajne rozwiązanie ; ) Zastanawiam się, czy nie spróbować. Oczywiście za pomysł jak i za artykuł daję 5*. Pozdrawiam. (2012-05-12 10:59)
REMPLAPREMPLAP
0
Super 5!Fajjnie miec swoja chatkę;-) (2012-09-12 20:17)

skomentuj ten artykuł