Czerwone robaki na zimę

/ 6 komentarzy

Mamy okres zimowy, a więc łowienie spod lodu. Najatrakcyjniejsze przynęty to czerwone robaki - gnojaki i oczywiście ochotka. Z ochotkę większy problem, ale dostępna jest w sklepach, zaś czerwone robaki mam swoje. Jesienią przekopuję kompostownik na działce, wybieram dorodniejsze sztuki. Pozyskane robaki umieszczam w dużym wiadrze plastikowym, dorzucam do nich trochę ziemi próchniczej, zepsutych jabłek , fusów z herbaty. Wszystko delikatnie mieszam, przykrywam dopasowaną pokrywką z otworem.

Najlepiej, aby wiadro wypełnione było w 50% pojemności. Po kilku dniach lekko potrząsam wiadrem, aby przemieszać zawartość. W miarę upływu czasu trzeba te robaki karmić, więc dorzucam oskrobin z jabłek, trochę zgniłych liści i inne odpadki zielone z kuchni. Tej zimy zauważyłem, że nawet się rozmnażają, gdyż na ściankach wiaderka widać wiele młodych osobników. Pojemnik z robakami przetrzymuje w chłodnej piwnicy.

Kto chce się pobawić i mieć zawsze pod ręką robaki - może spróbować.

 


4.7
Oceń
(26 głosów)

 

Dokumenty (1)

  • - - 136 kb



Czerwone robaki na zimę - opinie i komentarze

rysiek38rysiek38
0
chyba tez sobie takie cos zorganizuje bo jezeli sie rozmnazaja to mozna miec zapasik na caly rok a to oszczednosc np na blaszki (2009-01-15 14:39)
krzycag1978krzycag1978
0
nie głupi pomysł z tym wiaderkiem zawsze jesteś w sumie przygotowany no i nie musisz tracić zbędnego czasu idąc po robaki do sklepu.No i w duchu jesteś zadowolony że rybka się złapała na twojego robaczka hahaha.pozdro... (2009-01-15 15:21)
coralgol73coralgol73
0
Ja też mam podobną hodowle. Na począdku wpuszczałem tam robaki niewykorzystane po wędkowaniu. Dokarmiałem je i się rozmnożyły. Dokarmiałem je obierkami z ziemniaków i fusami z kawy i herbaty. Pozdrawiam. (2009-01-16 14:07)
ErniErni
0
Super sprawa.Od dawna planuje takie coś zrobić, bo przecież po co wydawać na czerwone robaczki skoro można mieć swoje ;) (2009-01-22 22:09)
puszekpuszek
0
To prawda że własne robale to duże udogodnienie każdy z nas może mieć taką małą ferme ja mam własny dom więc i jakiś ogród zbieram spady owoców trawe po koszeniu obierki ziemniaczane resztki pokarmowe wmałym kompostniku po roku mam mnustwo czerwonych robali ruznych rozmiarow (2009-01-26 20:04)
skałaskała
0
Podzielam opinie kolegów, mam taką "mini hodowlę" w swojej piwnicy jest ona znakomitym rozwiązaniem nie tylko zimą. Czerwone robaki bytują w dużym 20 litrowym czarnym wiaderku w ziemi torfowej i bardzo chętnie rozmnażają się. Jeśli hodzi o karmienie proponuję przyjąć nieco inną taktykę: jadąc nad wodę urwijcie kilka garści świeżej trawy, dołóżcie świeżych liści, a nie jakieś tam fusy z herbaty czy obierki. Naprawdę robale będzą zdrowsze , silniejsze i bardziej ruchliwe na waszym haczyku. Założenie mojej "mini hodowli" nie było spowodowane oszczędnościami tylko po prostu przyjąłem taką taktykę wędkarską, że kilka dni przed wędkowaniem kupowałem robaki w sklepie wędkarskim i wpuszczałem je do tej właśnie torfianki by się wytarły i stały się bardziej ruchliwe. Dopiero po jakimś czasie zauważyłem, że świetnie zaklimatyzowały się i zaczęły nawet rozmnażać. Są w każdej chwili gotowe do wyjazdu nad wodą o każdej porze dnia i nocy. Polecam takie rozwiązanie. :) :) :) (2009-01-31 15:17)

skomentuj ten artykuł

Zobacz podobne wpisy