Zaloguj się do konta

Czerwony robak na wiosnę

CZERWONY ROBAK NA WIOSNĘ.
Mamy nad jeziorem koło Campingu jedno takie czarodziejskie miejsce, które dzięki właściwemu traktowaniu jest ostoją robaka czerwonego. Zawsze odpowiednio nawilżone, zabezpieczone liśćmi przed wysychaniem i przemarzaniem podczas zimy. Usytuowane jest w tylnej części więc nikomu nie przeszkadza. Dzięki niemu mamy niezastąpioną przynętę na praktycznie cały sezon, a w szczególności niezastąpioną wiosną podczas linowych i leszczowych zasiadek. Wczesną wiosną szukam łowiska na w miarę wygrzanych słoneczkiem miejscach niedaleko o trzcin. Zanęta stosowana jest wprost symbolicznie, tzn. jedna góra dwie garście z dodatkiem pokrojonych czerwonych robaczków. Wędkuję na odległościówkę, nie ryzykuję na bata, gdyż często podchodzą w łowisko większe sztuki. Haczyk „10” na haku dwa niewielkie robaczki. Delikatne ustawienie zestawu i wyczekiwanie. Podstawą podczas wędkowania z pomostu jest zachowanie bezwzględnej ciszy. Największą frajdą jest obserwowanie brania z małej głębokości 1-1,5m. Najczęściej jest to spokojny odjazd na głębszą wodę. Zacięcie i ten opór, teraz pytanie lin, czy leszcz, a może też niezły karp. Na pewno rozpoznamy to w pierwszych chwilach po zacięciu.

Opinie (1)

avallone78

Na zdjęciu to jest spaghetti??5 za materiał :) [2011-03-07 18:55]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Marcowy pstrąg

Po słonecznym wyżowym tygodniu, przyszedł weekend z załamaniem pogody.W…