Zaloguj się do konta

Czy w krajach Unii rybactwo jest oparte na obwodach rybackich i hodowlach ?

Powyższe pytanie zadałem ekspertowi do spraw rolnictwa z FAPA w Komisji Europejskiej.
Odpowiedź dostałem od Dep. Ryb. MriRW Wydział Rybactwa Śródlądowego

Rybactwo w krajach Unii Europejskiej jest gałęzią gospodarki dość mocno zróżnicowaną. W myśl postanowień traktatowych korzystanie z żywych zasobów wód śródlądowych znajduje się w kompetencji państw członkowskich, natomiast ogólne ramy gospodarki rybackiej objęte są Wspólną Polityką Rybacką (WPRyb), w której największy nacisk kładzie się na rybactwo /rybołówstwo morskie oraz rynki rybne. Zaznacza się jednak coraz większa ingerencja organów UE w cały obszar rybactwa w tym sprawy dotyczące rybactwa śródlądowego (np. wykorzystanie gatunków nie rodzimych w akwakulturze, gospodarowanie zasobami węgorza). Należy podkreślić, że aktualnie trwają pracę nad reformą WPRyb. W celu zapoznania się z obszarami polityki realizowanej przez UE warto odwiedzić stronę internetową: http://ec.europa.eu/policies/index_pl.htm



WPRyb. oraz inne polityki i strategie m.in. z zakresu ochrony środowiska i ochrony zdrowia zwierząt w znacznej mierze wpływają na kształtowanie rybactwa w Polsce, jednak sektor ten posiada własną specyfikę powiązaną z uwarunkowaniami geograficzno-środowiskowymi (gł. rodzaj i jakość wody oraz klimat i temperatura) oraz społeczno-gospodarczymi (obok działań administracji również tradycja i przyzwyczajenia konsumentów). Jednym z podstawowych wyróżników jest fakt, że w Polsce nie prowadzi się chowu i hodowli ryb ani innych organizmów wodnych w wodach morskich (marikultury), podczas gdy w pozostałych krajach z dostępem do morza jest to istotna gałąź akwakultury i całej branży rybackiej. Ponadto, m. in. z tej przyczyny, że polska akwakultura prowadzona jest w wodach słodkich, opiera się ona niemal wyłącznie na produkcji ryb (oczywiście słodkowodnych; jak wspomniano w UE mamy do czynienia przede wszystkim z akwakulturą morską, a znaczną część produkcji stanowią mięczaki i skorupiaki).

Różnice występują również w produkcji ryb słodkowodnych. W Polsce jednym z głównych gatunków hodowlanych jest karp utrzymywany w tradycyjnych stawach ziemnych. Kształt obecnej gospodarki karpiowej jest efektem kilkusetletniego wypracowywania rozwiązań w ścisłym uzależnieniu i powiązaniu z warunkami środowiska naturalnego i w oparciu o pokarm naturalny. Z tego względu stawy karpiowe stanowią liczne siedliska dla cennych gatunków roślin i zwierząt. Walory stawów ziemnych (również te pozarybackie) zaczynają być coraz lepiej dostrzegane również na forum UE. Stawy tego typu są charakterystyczne dla rejonu środkowej Europy (Polska, Czechy, Węgry, część Niemiec).

Natomiast zasadniczo różnic brak w przypadku chowu i hodowli drugiego podstawowego gatunku polskiej akwakultury – pstrąga tęczowego. Jego produkcja osiągnęła swoistą unifikację technologiczną w Polsce, Europie i na całym świecie. Stosowanie wysokiej jakości pasz przemysłowych oraz urządzeń technicznych poprawiających jakość wody umożliwia znaczną koncentrację produkcji, przy zachowaniu najwyższych parametrów jakościowych wody. Gospodarstwa pstrągowe to obiekty niewielkie, których powierzchnia określana jest w metrach kwadratowych (a nie jak w przypadku gospodarstw karpiowych w hektarach).

Informacje dotyczące produkcji w akwakulturze UE oraz działań na rzecz rewizji Strategii zrównoważonego rozwoju akwakultury również zawarte są na stronie internetowej Komisji Europejskiej. Można skorzystać z szeregu broszur w formacie PDF.



Odnosząc się do kwestii obwodów rybackich wyjaśnienia wymaga fakt, że na obwody rybackie dzieli się publiczne śródlądowe wody płynące (z wyłączeniem części obszarów rezerwatów i parków narodowych). Wody takie stanowią zdecydowaną większość wód śródlądowych w Polsce. Obwody rybackie nie obejmują również stawów rybnych. W obwodzie rybackim gospodarkę rybacką prowadzi jeden podmiot uprawniony do rybactwa. Historycznie taki typ gospodarki wywodzi się z prawa niemieckiego i został umocowany prawnie także przez I RP (w ramach ustawy z dnia 7 marca 1932 r. o rybołówstwie). Obecnie, podobnie jak Niemcy, korzystamy z tych samych, sprawdzonych wzorców. W innych krajach UE raczej nie ma tradycji wykonywania rybołówstwa śródlądowego. Jak już wspomniano, w tym względzie państwa członkowskie mają swego rodzaju autonomię. Objawia się ona np. tym, że w niektórych krajach skandynawskich (np. w Finlandii) można korzystać z narzędzi rybackich (sieci stawne, pułapki) na zasadach tzw. połowów rekreacyjnych. Wydaje się jednak, że zapewnianie obywatelom takich możliwości korzystania z wód jest silnie powiązane z miejscową kultura i możliwościami przyrodniczymi.



Igor Wawrzyniak

Dep. Ryb. MRiRW

Wydział Rybactwa Śródlądowego

Opinie (5)

użytkownik

I znowu kolejna wiedza, dzieki za ten materiał Jacku. Zwracam uwagę na zdanie że w obwodzie rybackim odłowy może prowadzić jeden podmiot. Tu widac chorobę jaka toczy naszą rzeczywistosc. Wiadomo, ze na czesci akwenów jakie dzierzawi dzisiejszy PZW - nie prowadzi sie tych odlowów wcale. Rozumiem, że zamiast odlowów zwiazek płaci za dzierżawę za hektar do RZGW. Co za bałagan...znakiem tego Okręg Mazowsze równiez mogloby nie prowadzic odlowów tylko placic za dzierżawę od hektara? [2010-01-01 19:00]

kazik

Ciekawy i pouczający materiał na pewno będę korzystał z niego bo wiele wyjaśnia .

Piątka za nową wiedzę .

Czy mogę niektóre cytaty przytaczać w moich wypowiedziach lub dyskusjach.

[2010-01-02 19:50]

użytkownik

Myślę, że tak długo będzie bałagan z wodami w Polsce , aż jasno i czytelnie nie będzie wypracowany model kto za co komu płaci! A tak woda jest własnością kilku podmiotów. I każdy ciągnie w swoją strone, anikt nie dba o to co w wodzie. RZGW niby wydzierzawia wodę, na zasadzie widzi mi się! Trochę PZW, trochę prywatni właściiele, trochę rybacy itd. Ogólny bałagan i odpowiedzialność za stan rzeczywisty rozmywa się!A Tak jeden właścieciel  i jedna odpowiedzialność! W Polsce tradzczjne jest tzlko kusownictwo, tak w wodzie jak i w lesie!Cho z tym drugim wađciwie sobie poradzono! [2010-01-03 10:45]

sacha

@Longin

Właściciel wód jest jeden-Skarb Państwa a zarządza tymi wodami RZGW które podpisuje umowy z podmiotami które wygrały przetarg na dany obwód rybacki.

@Gilbert

Całkowicie się z Tobą zgadzam,okręg mazowiecki mógłby nie prowadzić odłowów gospodarczych tylko nie moge pojąć czemu się przy nich upiera.Kiedyś mi wyjaśniono że tak jest w operacie ale zwróć uwagę że np. charakter Bugu siedleckiego i mazowieckiego są takie same a Siedlce odłowów nie mają,podobnie radomska Wisła i mazowiecka-charakter wody,rybostan taki sam a Radom odłowów nie ma.

Żądam odłowów w okręgach bez rybaków!!!Dlaczego wędkarze w tamtych okręgach mają mieć lepiej?!

[2010-01-07 15:38]

karoltsu1

Doznałem swoistego 'satori'-oświecenia.Na najbliższym zebraniu Kola przedstawię(jeśli Mi pozwolą)zaznaczony przez Ciebie dylemat.Sobie-powodzenia,Tobie-pozdrowienia za artykuł.Masz 5*****. [2010-02-13 13:21]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Łowisko Jutrosin

Zgodnie z pytaniami dotyczącymi łowiska w Jutrosinie informuję, że zasa…