Daiwa Powermesh 2,10m 7-28 - krótki blank, dalekie rzuty.

/ 21 komentarzy / 11 zdjęć


...właśnie to było podwodem dużego zdziwienia, kiedy po raz pierwszy wykonałem rzut dwu metrowym Powermesh- em , a jego zasięg okazał się porównywalny z popularnymi spinningami o długości 2,7m. Przez długi czas żyłem w przekonaniu, że odległości na jakie możemy posyłać nasze przynęty nieodzownie związana jest z długością wędki, w związku z tym zawsze odkładałem na drugi plan blanki oscylujące w granicach 2m, uważając, iż mogą być wpisane jedynie w "fabryczne wyposażenie" łodzi. Po dłuższym użytkowaniu Powermesha mogę z całą pewnością stwierdzić, iż kluczową cechą dalekosiężnej wędki o "kompaktowym rozmiarze" jest sprężystość blanku, który dobrze się ładuje pod obciążeniem nawet kilkugramowych przynęt , oddając energię podczas rzutu, a nie sama długość blanku. Myślę, że to właśnie ta cecha może być najbardziej wyrazistym punktem w całej liście opisów odnoszących się do tej wędki, wyróżniając ją na tle innych produktów. Pozwoli także zwrócić uwagę wędkarzy, tak jak ja, łowiących przez dłuższy czas z brzegu oraz myślących, iż tylko większa długość wędki umożliwi zbliżyć się naszymi przynętami w miejsca żerowania drapieżników, oddalonych o kilkadziesiąt metrów od brzegu. 

  

Próbując zweryfikować pozytywne wrażenia na temat Powermesha, skonfrontowałem go z równie sprężystym i doskonale oddającym energię blankiem o długości 2,70m, do którego przełożyłem kołowrotek z nawiniętą plecionką Tournament oraz podpiętą tą samą przynętą. Wynik testów nie pozostawił żadnych wątpliwości, iż moje pozytywne zaskoczenie odległościami rzutów uzyskiwanymi wędką Daiwa 2,10m jest jak najbardziej podstawne, tym bardziej, że w testach uczestniczyli inni wędkarze, uzyskując takie same rezultaty. Kluczowym elementem zestawu pozostanie także kołowrotek o większej średnicy szpuli, z której pierwsze zwoje plecionki będą wychodziły o dużej średnicy, wpływając także na zasięg oddawanych rzutów, jak to ma miejsce w przypadku kołowrotków rzutowych o płytkiej szpuli.



Niewielka długość i duży zasięg stały się podstawowym argumentem, dla którego przez większą część sezonu nie rozstawałem się z tym modelem, stał się on dla mnie podstawową wędką sandaczowo - szczupakową. W przypadku sanderów, górny ciężar wyrzutowy do 28g okazał się zupełnie wystarczający tym bardziej, iż o przeznaczeniu wędki nie powinny decydować fabryczne opisy, a jedynie jej rzeczywista praca pod przynętami, w czasie brania oraz zacięcia i holu ryby. Ponadto blanki o symbolu HVF, w przeciwieństwie do normalnych węglowych wędek o dużej zawartości żywicy między włóknami, posiada zmniejszoną jej ilości, dzięki czemu są lżejsze, wytrzymalsze, lepiej zbalansowane i posiadają szybszą akcję. Lepiej także przekazując sandaczowe brania na uchwyt kołowrotka, co też ma duży wpływ na reakcję wędkarza. 



Szybkość blanku, związana z jej sztywnością oraz długością 2,10m to idealne połączenie również do łowienia szczupaków, dorodnych okoni oraz pozostałego drapieżnego białorybu na poppery, małe slidery lub wszelkiej maści woblery podatne na twitching, bez względu czy łowimy z łodzi, czy też z brzegu, przy użyciu kołowrotka o stałej szpuli. 



Nielubiany przez wielu uniwersalizm i wielozadaniowość, akurat w przypadku modelu Powermesh, pozwoliły mi się cieszyć przez cały sezon wędkarstwem rekreacyjnym, po trosze zawodniczym, uprawianym z brzegu lub łodzi na wiekorzeczynych łowiskach, jeziorach, zalewach lub małych i niedostępnych rzekach, za każdym razem wychodząc na przeciw stawianym wymaganiom. Dodatkowo walory techniczne oraz estetyczne wpływają na zadowolenie z używania serii Powermesh: kompozyt węglowy HVF™; przelotki FUJIŸ Alconite; ergonomiczny uchwyt kołowrotka; wysokiej jakości rękojeść z EVA; nowoczesny wygląd; waga 144g; 9 przelotek oraz dwuskładowa konstrukcja. Mam nadzieje, że drzemiąca w blanku moc skonfrontowana z jego sprężystością oraz szybkością pracy, pozwoli wielu posiadaczom sandaczowo - szczupakowego wędziska od Daiwy cieszyć się tak jak i mi, osiąganymi wynikami oraz szczęśliwie wyholowanymi przyłowami.



 


5
Oceń
(24 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Daiwa Powermesh 2,10m 7-28 - krótki blank, dalekie rzuty. - opinie i komentarze

barrakuda81barrakuda81
0
Krótki kij jest O.K. ale są okoliczności przyrody w których długa wędka jest niezastąpiona.Z ciekawości zerknę sobie na tego powermesha.Zdjęcie szczupaka z gumą w pysku genialne! Pozdrawiam. (2014-12-21 21:58)
Sebastian KowalczykSebastian Kowalczyk
0
Mam taką wędkę pod multika. Czułość jest zadziwiająca. :) (2014-12-21 22:12)
radzikhradzikh
0
Owszem dużo zależy od miejsca, łowionych ryb i metody... Dzięki - zdjęcie udało się zrobić jedną ręką na bezdechu ;) (2014-12-21 22:29)
użytkownik32263użytkownik32263
0
Nie sprężystość blanku odgrywa wiodącą rolę przy uzyskiwanych odległościach rzutów a dobrze dobrane uzbrojenie czyt. odpowiednio dobrane wielkości przelotek oraz ich rozmieszczenie. To właśnie klucz do sukcesu. Ja swoimi króciakami też przerzucam większość fabrycznych długich wędek:-) (2014-12-21 22:30)
radzikhradzikh
0
... może nie warto wchodzić w szczegóły co wpływa bardziej... bo ważny jest także rodzaj plecionki, wielkość i konstrukcja kołowrotka, waga przynęty oraz nasze umiejętności i prawdopodobnie jeszcze wiele innych czynników, które samodzielnie nie odegrają kluczowej roli jak w optymalnym zestawieniu... (2014-12-21 22:57)
radzikhradzikh
0
W przypadku kołowrotków chodzi o średnice szpuli i jej konstrukcję mniej bądź bardziej wpływająca na zasięg rzutu. Ponadto same przelotki nigdy roboty nie zrobią jak blank "nie działa" (2014-12-21 23:01)
DraqDraq
0
Ale Was wzięło na recenzje patyków^^ (2014-12-21 23:22)
użytkownik32263użytkownik32263
0
A tak się zapytam, bez złośliwości oczywiście. Budujesz Radku wędki? Bo ja tak i "coś już liznąłem" ;-) I najważniejszy jest set przelotek który też dobiera się pod dany młynek, jeśli ktoś chce bo może być tylko jego wielkość. A właściwości samego blanku są drugorzędną sprawą. O linkach się wypowiadać nie będę, za dużo to robiłem. Natomiast młynki aż tak dużo nie dają. No chyba że są to specjalne konstrukcje których na co dzień nie używamy. Napis "Match" czy "szpula do dalekich rzutów" można sobie schować gdzieś, chłyt marketyngowy. Swoją drogą Daiwa Caldia SHA z fot, jeśli mnie oko nie myli, jest najzwyklejszym kołowrotkiem pod względem budowy szpuli. Mam odpowiednik Caldię JDM w rozmiarze 2500 :-) Waga przynęty za to musi się znajdować w komfortowym przedziale rzutowym wędki, nic więcej. Technika owszem ważna ale można przyjąć że większość wędkarzy rzuca bardzo podobnie. Więc jak widzisz, najważniejsze są przelotki i ich spacing a tu akurat Daiwie udało się poprawnie uzbroić ów kijek. Co niestety rzadko się zdarza w wędkach firmowych, tym bardziej tanich. (2014-12-21 23:41)
radzikhradzikh
0
Nie buduję wędek i nigdy nie będę tego robił, po prostu staram się łowić ryby najlepiej jak potrafię i oceniać sprzęt pod względem walorów użytkowych, a nie konstrukcyjnych oraz poprawności samej konstrukcji, nie to jest dla mnie clue wędkarstwa... A czy caldia sha ma zwykłą szpulę... hmmm... być może jest najzwyklejszą szpulą na rynku ;) a może ma większą średnice niż inne kołowrotki... a może mylę się we wszelkich moich tezach... po prostu jestem najzwyklejszym wędkarzem :) starającym się rozwijać w łowieniu ryb, korzystając z talentu innych ludzi do konstruowania sprzętu wędkarskiego :) (2014-12-22 00:03)
aldentealdente
0
Bardzo fajny opis sprzętu. Jeśli chodzi o kije Daiwy, to zawsze mi one "podchodziły". W końcu w biurze konstrukcyjnym Daiwy nie siedzą matoły, tylko osoby znające się na fizyce i właściwościach fizycznych materiałów konstrukcyjnych. Dlatego przy tej klasie wędki możnaby raczej przyjąć za pewnik, że przelotki spełniają przynajmniej minimum oczekiwań najzwyklejszego wędkarza. A takich najzwyklejszych jest tu 95 procent. Ci najzwyklejsi raczej nie będą kupować przelotek pod swoje kołowrotki, ani odwrotnie. Przy konstrukcji wędki raczej nie ma spraw pierwszorzędnych i drugorzędnych. Wszystko musi z sobą harmonizować w każdej fazie rzutu. Jeśli Daiwie się to udało, to chwała im za to. "Udać się" to złe określenie, bo możnaby sądzić, że to dzieło przypadku. W przypadku tego kijka to raczej bardzo przemyślana konstrukcja! Piąteczka i pozdrawiam! (2014-12-22 14:19)
marek-debickimarek-debicki
0
O tylu rzeczach się marzy i tyle rzeczy chciało by się mieć w swoim posiadaniu. Na dodatek obecnych, wyśmienitych materiałach i wysokiej technologii produkcji i wykonanie najdrobniejszych elementów sprzętu, można dostać oczopląsu. Bez fachowej opinii specjalistów lub opisów doświadczonych wędkarzy, którzy posiadają może i słabszej jakości sprzęt, ale za to sprawdzony w "praniu", ciężko podjąć właściwą decyzję. Mając fachową opinię, łatwiej nam przyjdzie pozbyć się nawet większej kasy na upragniony sprzęcik. Tak jest przynajmniej w moim przypadku. Pozdrawiam i ******pozostawiam. (2014-12-22 19:44)
robertoroberto
0
Bardzo przyjemna prezentacja oraz opis wędziska. 5* Pozdrawiam. (2014-12-22 21:16)
marciin 2424marciin 2424
0
Łowię bardzo często z brzegu i również mam wyobrażenie ,że im dłuższy kijaszek tym łatwiej i prościej dobiorę się do drapieżników,lecz po twoim wpisie zaczynam mieć wątpliwości :). Pozdrawiam i ***** ! (2014-12-23 14:56)
radzikhradzikh
0
Dzięki Panowi... :) "marciin" - też byłem przekonany, że długi może więcej ;) ale zdziwienie było tak duże w moim przypadku, że stało się podstawą recenzji tej wędki. (2014-12-23 21:55)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
0
Są kije które się słuchają pana, a są niepokorne które mają dusze. Jest tylko jedno ale w tym co napisałeś. To, że rzucisz tym kijem dalej, krócej, tak samo jak dłuższym, ma w pewnym stopniu drugorzędne znaczenie. Bo co z tego, że rzucisz daleko jak przez krótkość kija nie będziesz miał kontroli która daje Tobie dłuższa wędka. Wszystkie jakieś wytyczne kija, będą miały swoje plusy i minusy, pytanie czego potrzebujemy. A najważniejsze Radku, bo chyba tak masz na imię że po prostu patyk musi nam leżeć w łapie ; ) Ogólnie macałem ten kij na sucho, jest spoko. Taki uniwersałek na jeziorko ;) (2014-12-26 12:51)
Maciek SzczukaMaciek Szczuka
0
Posiadam w swoim arsenale wędek okoniowych powermesch-a do 14g super kijek, :) jak koledzy wcześniej wspomnieli zadziwiająca czułość mam na myśli przekazywanie brań. Nie odstępuje na krok wędką za 1000zł mam na myśli blanki np. St.Crox którymi łowiłem ;) brać w ciemno... (2015-01-02 23:19)
Maciek SzczukaMaciek Szczuka
0
Posiadam w swoim arsenale wędek okoniowych powermesh-a do 14g super kijek, :) jak koledzy wcześniej wspomnieli zadziwiająca czułość mam na myśli przekazywanie brań. Nie odstępuje na krok wędką za 1000zł mam na myśli blanki np. St.Crox którymi łowiłem ;) brać w ciemno... A rzuty rewelacyjne w porównaniu do np. wędzisk Dragona trzęsących się jak stare gacie, przy rzucie :) połamania (2015-01-02 23:24)
ExpensiwExpensiw
0
konkretna dzida bardzo ladne nowoczesne wykonanie ladny uchwyt i rekojesc (2015-01-04 21:42)
David48David48
0
chcialbym go zakupic tylko i wylacznie pod gumy na szczupaka,chce lowic z brzegu i zastanawia mnie czy bedzie to komfortowe lowienie.. (2015-01-07 16:52)
Adi777Adi777
+1
mam do niego zaubera 3000 i chyba troche sabo wypada. wydaje się, że przy rzucie linka zbyt mocno ociera o pierwszą przelotke, co zmniejsza zasieg (2018-09-18 22:01)
barrakuda81barrakuda81
+1
Abstrahując od tej konkretnej wędki rzeczywiście są kije krótkie typu 2.10 i okolice które sa katapultą i niewiele ustępują trzymetrowcom nawet...Można:-) (2018-09-18 22:10)

skomentuj ten artykuł